To może ja teraz wcisnę swoje cztery grosze. Wszyscy znamy Bethesdę i ich swoisty tartak. Oni nigdy jeszcze nie zrobili gry idealnej i Starfileld też będzie daleko do tego miana. Napiszę co mi się bardzo spodobało a co nie. Tradycyjnie. Po pierwsze spodobała mi się muzyka, a raczej MUZYKA. Nie wiem kto jest za nią w Starfieldzie odpowiedzialny, ale to fachman pierwszej klasy, a raczej artysta. Od razu przychodzi mi tu na myśl Jeremy Soule. Jego muza była jak Boga kocham absolutnie JEDYNĄ zaletą Obliviona. Do dziś ją sobie z resztą od czasu do czasu przypominam. Pozostałe składowe tej gry to zmurszałe drewno. Sądzę jednak, że w Starfieldzie w odróżnieniu od Obliviona muza nie będzie jedyną przewagą, albowiem sądząc po zaprezentowanym materiale bardzo podoba mi się taka swoista szarawo-zielonkawa kolorystyka. Super naturalnie i dobrze to wygląda. Świetny jest również wystrój wnętrz, wszelakie aparatury naukowe, rurociągi, maszyneria. Znakomicie wyglądają kosmiczne skafandry. Oświetlenie tez nie najgorsze. Tyle tytułem ewidentnych plusów, które juz teraz można wychwycić. Minusy? No kurwa są! Bugthesda, zwracam się bezpośrednio do deva, czy Wam się wydaje, że bohater a la Buster Keaton to jest naprawdę wg Was coś dobrego, cool i na czasie w roku 2022/23?? Toż juz nawet Failout 4 ma gadającego protagonistę! Przyznajcie się! Dupy nie chciało się Wam ruszyć, popracować trochę. Takie gry w 2022 roku, a już w ogóle erpegi powinny być prawem zakazane! Jak nie wiecie panie Howard jak to robić, jak wprowadzić genialne interakcje między gadającymi pomiędzy sobą bohaterami to pograjcie sobie w Cybera 2077. Najwyraźniej to przerasta możliwości tego studia i ich writerów. Jedziemy dalej. O strzelaniu napisali już wszyscy. Tartak, dąb, klon, sosna, leśnik drzewiarz itd itp...Teleturniej skojarzenia. Mimika mord? Poziom F4, nic lepiej. Doprawdy nie dało się przechwycić na rynku devów jakiś utalentowanych ludzi w tej specjalności przez tyle lat? No i obawa największa: 1000 planet Rili Bethesda? Potrzeba aż tyle? Co będziemy na tychj planetach robić? Chyba tylko zbierać złom, co z resztą zaprezentowano, a co bardzo mi się nie podoba.
Liczba planet budzi jeszcze największą z największych obaw: ilość bugów. Nie chcę być złym prorokiem, ale koniec 2024 roku będzie prawdopodobnie początkowym okresem wczesnego wstępu do zastanawiania się, czy należy już wstępnie zastanawiać się nad próbą pomyślenia na temat ewentualnego podjęcia decyzji, czy już nadszedł czas, aby myśleć o zagraniu w tę grę...