Treść opublikowana przez Josh
-
Dragon Age: Veilguard
Akurat RE6 nie miał aż takich złych ocen i raczej większość graczy jest zgodna, że to nie była zła gra, tylko co najwyżej kiepski Resident. Gdyby zmienić tytuł oraz bohaterów to gierka pewnie by zgarniała te 7 i 8 na luzaku.
-
Dragon Age: Veilguard
Mumia Powraca (44 na MC) - grałem tylko i wyłącznie dlatego, że byłem mega podjarany filmem i cieszył mnie sam fakt, że mogłem pobiegać moimi ulubionymi bohaterami RE Gun Survivor (39 na MC) - gram do dzisiaj mając pełną świadomość że to przeciętniak, ale i tak bawię się dobrze. Moje małe guilty pleasure Daymare 1998 (53 na MC) - przeszedłem tylko raz, wracać nie zamierzam i do pewnego stopnia zgadzam się z recenzjami, aczkolwiek platynę wbiłem z ochotą i miło wspominam
-
Dragon Age: Veilguard
Dobry żart, jak nawet lewaki nie chcą w to grać "dark fantasy"
-
Dragon Age: Veilguard
Trzeba przynajmniej oddać gierce to, że pięknie obnażyła współczesne dziennikarstwo growe. Teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości, że recenzje IGNu, Game Rant czy Eurogamera to zwykły scam
-
Dragon Age: Veilguard
Ciężko mówić o ucywilizowaniu w kontekście furrasów oraz osób, które wierzą, że terapia hormonalna i przyklejenie sobie cycków zmieni ich w kobietę. Ale to już tak swoją drogą. Generalnie nie bywam na tym Twoim forum, znam je głównie z memów i śmieszkowego tematu na FPE, ale u Was ponoć można wyłapać bana nie tylko za hejt, ale za cokolwiek niezgodnego z Waszymi wartościami, np przesadne chwalenie gier pozbawionych elementów DEI. Idąc tym tropem już dawno powinieneś polecieć z tego forum, bo też odstajesz od reszty towarzystwa, ale jakoś każdy toleruje Twoje poglądy i w najgorszym wypadku zostajesz zasypany klaunami albo minusami. Na tym polega wolność słowa, że nie musisz się bać mówić tego co myślisz, bo może Ci za to grozić wykluczenie. Wy to tam raczej stanowicie jakąś sektę niż grupę cywilizowanych ludzi.
-
Silent Hill 2 Remake
Modele postaci w trakcie gry oraz ich animacje faktycznie odstają od całości i to było już w tym temacie pisane wiele razy. Ale lokacje wyglądają zajebiście. Do teraz zachodzę w głowę jak takie małe studio (porównując ich chociażby do Capcomu) dało radę zrobić coś takiego.
-
Dragon Age: Veilguard
"Zgadzasz się z nami, a jeżeli masz inne zdanie i się nie dopasujesz, to cię banujemy" Właśnie tak wygląda ta wasza lewacka moralność oraz wolność słowa
-
Dragon Age: Veilguard
Fajnych masz kolegów na tym resetcwela
-
Silent Hill 2 Remake
Las na początku i samo miasto wygląda niemal fotorealistycznie. Zamknięte miejscówki ciut gorzej, ale dalej jest klasa, więc też nie wiem o co kaman.
-
Dragon Age: Veilguard
Takiego tęczowego spierdolenia jak w tym roku to jeszcze nigdy nie było. Na szczęście wszystkie te gry łączy jedno i to samo
-
Konsolowa Tęcza
Dla mnie już zawsze najbardziej horrorową grą, która nie jest horrorem pozostanie Tomb Raider 3. Ile razy to ja się zesrałem ze strachu jak ożyła statua w ciemnej świątyni, jak zeżarły mnie piranie po wpadnięciu do wody, jak nagle wyskoczył T-Rex, jak przejechał mnie pociąg, kiedy na luzaku bujałem się po peronie albo moment, gdy zaatakował final boss Residenty i Silenty przechodziłem zanim skończyłem 10 lat, ale w Tomb Raidery na poważnie zacząłem szarpać dopiero jak podrosłem.
-
Silent Hill 2 Remake
No i już wiadomo co znajduje się po drugiej stronie glory hole
-
Dragon Age: Veilguard
No proszę, całe 6 osób zainteresowanych grą na jednym zdjęciu. To jest właśnie to tak zwane "modern audience"
-
Silent Hill 2 Remake
Jeszcze ten modzik + zamiana deski trzymanej w łapach na Mary i można w końcu zacząć grać na poważnie.
-
Silent Hill 2 Remake
@Pupcio Gra już tak nie straszy, możesz kupować
-
Dragon Age: Veilguard
Imposibru, te screeny to musi być fake. Przy tych dialogach ruchanie niedźwiedzia w BG3 to bardzo nienachalna tęcza i szczyt subtelności.
-
Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
Sądzę, że Siódemka, zwłaszcza jeżeli ktoś robi pierwsze podejście na VR, zaorałaby większość gier z tej listy. Ogólnie wiadomo: jak każda inna topka ta też jest subiektywna i jakiekolwiek gry by się na niej nie znalazły, to zawsze będzie narzekanie "czemu nie ma gry "x" albo "y", łeeeee". Z drugiej strony jak ja tu widzę gry, które na dobrą sprawę nawet nie są horrorami to jednak poza oczywistą niezgodą wkrada się jeszcze mocny niesmak. Dreszczowiec to nie to samo co horror, a napięcie to nie to samo co strach (niektórzy mogą czuć napięcie uciekając przed dinozaurem w Crashu, wrzucamy na listę?), więc takie gry jak Manhunt czy L4D nawet nie powinny się tu znaleźć, chociażby z szacunku do fanów gatunku, którzy będą tę listę przeglądać. Z trzeciej strony to w końcu IGN, więc też nie można oczekiwać nie wiadomo czego.
-
Silent Hill 2 Remake
Niby wraca się później w te rejony, ale ta ulica i ten sklep już raczej nie są dostępne
-
Metaphor: ReFantazio
Jestem po czwartym dungeonie (wyspa). Godzinę męczyłem się z opcjonalnym bossem w wieży (wielkim ptakiem), w końcu go pokonałem i po fakcie ogarnąłem, że u blondasa można przecież zmieniać pogodę, żeby było łatwiej Strohla robię już na samuraja, więc zaraz będzie ładnie kosił przeciwników, u Heismaya cisnę drzewko ninja+faker, więc ziomek pięknie debuffuje przeciwników jednocześnie assassynując niektórych lamusów jednym hitem, główny bohater trochę healer, trochę magik, Eiselin ruszyłem typowo w magię. Pomijając incydent z ptakiem, to dosyć luzacko idzie się przez grę, powiedziałbym że jak na Atlusa to aż za bardzo. Poboczne historyjki z social linków na ten moment lepsze niż główne story, zwłaszcza wątkek Heismaya mocno mnie chwycił za serducho, mam jednak nadzieję, że właściwa intryga nabierze rumieńców, bo po mocnym wstępie zrobiło się ciutkę fillerowo, a te dwie laseczki co dołączyły do teamu nie wydają się zbyt interesujące. Pewnie i tak skończy się na ratowaniu świata przed jakimś bogiem, jak znam życie. Questy robię po drodze wszystkie, staram się odwiedzać każdy dungeon, nie odpuszczam żadnej skrzyneczki. W sumie już 50 godzin i dalej gra się świetnie, na ten moment zero znużenia, gierka już dawno przebiła jak dla mnie zarówno Persony jak i pełnoprawne SMT.
-
Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
https://www.ign.com/articles/best-horror-games Dla mnie beczułka. Left 4 Dead? Manhunt? Dead by Daylight? Ale żadnego Fatal Frame, brak RE7 (to nie jest najlepsza odsłona RE, ale na pewno najstraszniejsza, a na tym powinna polegać ta lista), zawarte Alien Isolation, któremu to samo IGN wystawiło 5/10 wpisujcie miasta i skrobajcie co sądzicie
-
Resident Evil 3 Remake
Nie popieram znęcania się nad karłami, ale to mnie rozbawiło
-
własnie ukonczyłem...
Te same ziomki nie zrobiły aby Sinking City? Jak tak i nie grałeś to wjeżdżaj jak wikary w ministranta, najlepszy Szerlok który nie jest Szerlokiem.
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
-
Platinum Club
Te Tombiki są zbyt długie, a trzeba je przechodzić kilka razy, więc ja też odpadam. Chociaż w TR3 akurat kiedyś chciałbym wbić platsa, bo to moja ulubiona klasyczna część i jako jedyna z tego zestawu faktycznie stanowi jakieś wyzwanie. Może jak już naprawdę nie będę miał nic do pykania to się za to wezmę.
-
własnie ukonczyłem...
IMO og jedynkę można zagrać, ale tylko jeżeli ma się bardzo duże parcie. Remake każdą rzecz robi lepiej, nic nie wycina, za to dodaje od groma nowości, grafika to prawie jak przeskok trzech generacji. Za to w klasyczne RE2 jak najbardziej trzeba szarpnąć, pięknie się gierka zestarzała.