Treść opublikowana przez Josh
-
- Cinema news
Też myślałem, że będzie gorzej. Fragment z krzesłem nawet mnie rozbawił- Właśnie wróciłem...
- Resident Evil 8 Village
To, że Village mocno wzoruje się na RE4, to nie ulega wątpliwości, ale robi to na tyle dobrze i w swoim własnym stylu, że nie mam z tym żadnego problemu, bo dalej czuć zarówno kunszt Capcomu, jak i przede wszystkim świeżość. Tutaj wioska jest tak z 10x bardziej klimatyczna: początek jak Ethan chodzi po ośnieżonych uliczkach, z tymi uciętymi łbami zwierzaków zwisającymi na linkach niczym jakieś chore dekoracje, z atakującą nas znienacka świnią, a później zamek który jest totalnie inny (tutaj naprawdę czuć ten wampirzy klimat, jak z filmów z Draculą), walka na wodzie też zupełnie inne podejście niż starcie na łódce z del Lago, przez całą grę jest o połowę mniej walk niż w RE4, przeciwnicy odbiegają zarówno od kreatur Umbrelli, jak i stworów klepanych przez Leona, Duke to też nie jest jakaś tania kopia Merchanta tylko kolo z własnym charakterkiem, ikonicznymi tekstami i nawet jakąś rolą w fabule. Nigdy w życiu bym nie powiedział, że to po prostu gorsza kopia Czwórki. Ja tak naprawdę polubiłem się z tą odsłoną dopiero jak dodali TPP i teraz często do niej wracam.- Właśnie wróciłem...
Grand Theft Auto 4 Zdecydowanie najmniej lubiana przeze mnie część serii, o czym zresztą często na forum pisałem, no ale jako że ostatni raz grałem w to z 15 lat temu, to uznałem, że mogę sobie odświeżyć. Regres gameplayowy względem San Andreas jest potężny, nie ma już takiej customizacji postaci, teren do zwiedzania jest znacznie mniejszy i mniej ciekawy (sama betonoza i szarówa, wszystko wygląda tak samo), misje są chyba nawet mniej zróżnicowane niż w GTA3 no, ale co tam, najważniejsze że NPCe realistycznie odbijają się od aut, a Nico brudzą się spodnie jak wejdzie w kałużę, wiadomo że to w grach jest najważniejsze, co nie? Ok, dosyć tego znęcania. Jazda samochodem jest przyjemna, co najmniej ze dwie klasy lepsza niż w poprzednich częściach, mimo że z realizmem zbyt wiele wspólnego też nie ma, strzelanko z kamerą znad ramienia też daje radę, walka hand to hand już mniej bo nasz protagonista sprawia wrażenie jakby ważył z 300 kg i każdy cios wygląda jakby Jack Black odganiał muchę, można dla relaksu pobawić się w kręgle albo wziąć dupeczkę na randkę. Fizyka top jak na tamte czasy, postać wylatująca niczym kukła przez przednią szybę po konkretnym dzwonie z innym samochodem dalej robi wrażenie i dalej bawi, podobnie jak bezwładne ciała oprychów spadające kilka pięter w dół po władowaniu weń całego magazynka. Wbrew pozorom da się czerpać z tej gry jakąś przyjemność, chociaż pewnie kolejny raz wrócę do niej dopiero za kolejne 15 lat, gdzie Vice City albo San Andreas mogę odpalać w kółko nawet co kilka miesięcy.- własnie ukonczyłem...
Nie wiem co masz do balonów, mi tam się podobały- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- własnie ukonczyłem...
Phantom Pain? Najlepsze skradanie w grach wideo, najgorsze story w MGS.- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- Resident Evil 8 Village
Wiadomo, najlepiej żeby w serii, która istnieje od 30 lat i której ukazało się tyle samo odsłon były tylko zombie i tyranty. Ja też należę do teamu Umbrella z tymi ich cudacznymi wytworami, ale nie chciałbym, żeby Residenty miały do zaoferowania tylko to, gdyby tak było to każdy z nas już dawno by się porzygał. Nawiedzone wsioki i sterujące nimi pasożyty z RE4, lovecraftowskie abominacje z Revelations czy nawet te wilkołaki to miła odmiana raz na jakiś czas.- Resident Evil 8 Village
Gierka jest dosyć sterylna, ale z tą betonozą to bym nie przesadzał. Podczas walk z niektórymi bossami ściany w lokacjach sypią się jak domki z kart i nie tylko wygląda to genialnie, ale też ma realny wpływ na rozgrywkę. Co do przeciwników czekających na protokół, to akurat tak jest w 90% gier, zwłaszcza horrorów, więc nie rozumiem problemu.- własnie ukonczyłem...
Dla mnie remaster jest jednocześnie i lepszy i gorszy od waniliowej wersji. Lepszy, bo ma masę usprawnień zwiększających komfort grania, już sam boost prędkości x4 sprawia, że przez grę się ZAPIERDALA, a gorszy dlatego, że po legendarnie wysokim poziomie trudności nie został nawet ślad. Samo to, że każda postać może mieć po dwie klasy (czyli de facto dwa licence boardy) sprawia, że gierka jest dziecinnie łatwa, ale mam wrażenie że przy okazji znerfiono też bossów. Obcowanie z og FFXII to było prawdziwe wyzwanie i wielka przygoda, a ilość zgonów porównałbym z Soulsami, chyba nigdy żaden FF (wliczając w to starsze odsłony) nie sprawił mi aż takich problemów, ale też nie dał aż takiej satysfakcji ze skończenia gierki.- SILENT HILL REMAKE
Jakoś nie do końca rozumiem argument, że słaba walka w horrorze = słabe straszenie. Grałem w horrory z równie zjebanym albo i nawet gorszym combatem niż SH2 (pierwsze Residenty, Alien:Resurrection, Nightmare Creatures) i zupełnie nie przeszkadzało mi to srać pod siebie. Podejrzewam że przy Obcym nawet teraz bym się obsrał. W SH2 groźba śmierci w grze jest realna, tam w co drugim pomieszczeniu coś próbuje cię zabić, do tego uczucie zaszczucia jest potęgowane przez mroczny design lokacji, świdrujące mózg udźwiękowienie, niepokojące notatki czy ciągły niedobór ammo i apteczek. Gra robi wszystko co powinna robić, żebyś czuł się przerażony. I robi to dobrze. I to działa nawet dzisiaj. Sentyment nie ma tu nic do rzeczy.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Za TPP to Village dałbym nawet 100zł. Tyle samo za Separate Ways, a deelecków do RE7 jest dosyć sporo i są nawet przyjemne, więc też warto. Ogólnie im więcej Residenta tym lepiej, dziwne pytanie.- MindsEye
- SILENT HILL REMAKE
Nie no, Trójeczka była bardziej pojebana: sekwencja w wesołym miasteczku z ożywionymi jednorożcami na karuzeli, scena w łazience z czarną breją powoli sączącą się przez kran albo finałowa lokacja stopniowo coraz bardziej ociekająca krwią + pulsujące mięcho na ścianach. W jedynce chyba najbardziej straszyły mnie te "duszki" w szkole, wszystko inne można było zabić- SILENT HILL REMAKE
Nieee. Joke polegał na tym, że casuale i świeżaki nie wiedzą o istnieniu innych Silent Hillów poza Blooberowym SH2, więc mają rozkminę czemu seria zaczęła się od razu od drugiej części, a dopiero teraz powstaje jedynka- SILENT HILL REMAKE
Casuale i młodsi gracze nie znający serii, zastanawiający się dlaczego Polacy najpierw zrobili Silent Hill 2, a dopiero teraz klepią jedynkę- Silent Hill f
Dupeczka z SH: "Ohajo gozaimatsu, jestem Konatsu i odgrywam główną rolę w SH. Czuję się zaszczycona mogąc brać udział w tym projekcie i mam nadzieję, że moja rola spodoba się fanom serii" Babochłop z Intergalactic: "siema incele, czy wam się to podoba czy nie będziecie musieli mną sterować. Nienawidzę mężczyzn (białych i hetero najbardziej) oraz gier wideo, ale z jakiegoś powodu się tu znalazłam. W wolnych chwilach lubię popijać shake'a z dodatkiem męskich łez, chui wam w dupę i na imię"- Resident Evil 9 Requiem
Saga z Alan Wake 2, agentka FBI strzelająca może ze 3 razy przez całą grę? Tak, wyolbrzymiam, ale tam naprawdę było więcej łażenia i przeklikiwania niż akcji. I tak, śmieszkuję teraz, bo wiem, że Capom nie pójdzie w tym kierunku.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Coraz lepsze to AI- Resident Evil 9 Requiem
Mnie to akurat martwi, że on robi RE9, bo było widać już po Siódemce, że kolo ma mocno filmowe aspiracje, gdzie straszenie jest dla niego ważniejsze niż gameplay (ostatecznie ktoś go tam chyba hamował). Pierwsza godzina RE7, sekwencja z tortem urodzinowym, nagrania, łażenie po statku jako Mia, sama końcówka = tam było mnóstwo typowo spacerniakowych momentów. I najgorsze, że nie dało się skipować dialogów :/ Ale Capcomowi i tak ufam, po tylu świetnych remakach i Village chyba dobrze wiedzą czego oczekują gracze.- Resident Evil 9 Requiem
Eeeee.... oby nie było tego za dużo.- Resident Evil 9 Requiem
Kendo pełniący rolę Merchanta z RE4 albo Duke'a z RE8? Chciałbym, ale raczej ciężko byłoby mu przetrwać bez połowy bebechów No chyba, że pociągną lore z RE2R. - Cinema news