Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jukka Sarasti

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Jukka Sarasti

  1. Ja już nic więcej w tym roku nie przejdę, więc: 1. Timespinner 2. Spartan Total warrior 3. Wukong: Black Myth 4. Sniper Elite 5 5. Ghost Trick 6. UFC 5 7. Yakuza Pirate in Hawaii 8. TPHS1 9. DMC4 10. Overcooked 2 11. Animal Well 12. Super Mario Odyssey 13. Final Fantasy XVI 14. Arc the Lad 15. Madworld 16. Lost Odyssey 17. Doom Dark Ages 18. Link to the Past 19. Ninja Gaiden 2 20. Final Fantasy XII 21. Trepang2 22. Urban Reign 23. Touhou Luna Nights 24. Rogue Trader 25. Gears of War 2 26. Wanted: Weapons of Fate 27. That Which Gave Chase 28. Nocturnal 29. God of War: Ragnarok 30. Judero 31. Fire Emblem Three Houses 32. Clair Obscur: Expedition 33 33. Silent Hill f 34. Thief 35. Shady Knight 36. Assault Spy 37. Metal Garden 38. Ninja Gaiden 4 39. Red Dead Redemption 40. Felvidek 41. Mark of Kri 42. Dread Delusion 43. Suit for Hire 44. Triangle Strategy 45. Quantum Beast 46. Metal Ape 47. Zelda BOTW Ładna liczba, lepsza, niż myślałem, choć sporo z tych gier było dosyć krótkich. Pięć ulubionych: Thief Animal Well Clair Obscur Dread Delusion Wukong choć tego ostatniego równie dobrze mógłbym podmienić na NG2 lub Three Houses, świetny rok giereczkowo. Poza tym pod innymi względami też udany rok, nazwijmy to konsumpcyjnie - 57 książek przeczytanych, ale na wakacje, z których wracam 31 grudnia spakowane jeszcze 3 książki, 40 filmów obejrzanych, w końcu przełamałem kryzys muzyczny i sporo muzyczki leci w wolnym czasie. Przestrzeni w przyszłym roku z jednej strony będzie ciut mniej, bo w końcu wróciłem do sportu na poważniej po dużych problemach zdrowotnych, a z drugiej ciut więcej, bo w końcu złożyłem do recenzji rozprawę doktorską. Czyli się pewnie wyrówna i mam nadzieję, że zrobię podobną liczbę gierek
  2. Rozszerzać backlog muszę, bo się uduszę - choć w każdą z tych gier akurat poza TLJ dłużej grałem, ale żadnej nie skończyłem. BoF IV to czasy Verbatimów i PSX, na Revenant za gnoja miałem za słaby angielski, IGI było za trudne, choć fascynujące, a D:OS to poprzedniczka jednej z moich absolutnie ulubionych gier, ale pierwsze podejście do D:OS miałem na PS4 (na które to tę grę do teraz mam), ale jakiś bug mi zablokował szybko progres plus nie lubię w takie gry grać na padzie.
  3. Mam ze sobą Switcha z BotW i styknie.
  4. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ostatnią ukończoną grą w 2025 roku jest Metal Ape - tak się składa, że do końca roku jestem już w rozjazdach i mam ze sobą tylko Switch z Breath of the Wild, którego pewnie nie dam rady już domknąć w tym roku. Omawiany tytuł odpaliłem sobie właśnie jako krótką odskocznię od Zeldy, ponieważ gra zajęła mi całe 70 minut, a w tym czasie nieintencjonalnie ją przy okazji splatynowałem. Całość przypomina trochę proof of concept większej gry, co nie znaczy, że nie widać napracowanka, a do tego jest sprzedawana po uczciwej cenie - ja kupiłem ją na jesiennej wyprzedaży Steam za równowartość dolara. Fabuły to tu dużo nie ma - budzimy się w nieprzyjemnym biomechanicznym świecie jako, chyba, więzień, którego ciało zespojono z jakimiś mechanicznymi elementami, no i próbujemy nawiać z nieprzyjemnego miejsca. Nieprzyjemnego, bo sporo tu istot, które próbują nas zabić, nie brak tu pułapek, a większość spotykanych postaci wygląda na ofiary szeregu dziwacznych eksperymentów. Do tego często obserwują nas gigantyczne oczy połączone z mackami - gdybym próbował do tej gry gorączkowo dorobić jakieś lore, to powiedziałbym, że to wymiar udręczony przez Elder Goda z Legacy of Kain, tak mi się te mackogały kojarzyły. A jak w to się gra? Twórcy jako inspiracje podają zarówno pierwsze odsłony Prince of Persia, jak o Oddworld oraz Limbo. Ekspozycja odbywa się przez eksplorację, praktycznie cały czas rozgrywki wyładowany jest gameplayem - skaczemy, chowamy się, przesuwamy skrzynie, na końcu trochę powalczymy ja już zdobędziemy broń. I to działa - nie jest to jakaś fenomenalna gra, ale pomijając fizykę postaci, do której musiałem się ciut przyzwyczaić (postać jest jakby masywniejsza, niż zazwyczaj w platformówkach 2D), to się ani trochę nie nudziłem. No i gra nie należy może do jakichś bardzo trudnych, ale też nie zalicza się do samograjów - wypada pod kątem trudności tak akurat, aby było dobrze. Oprawa wygląda bardzo okej, audio też daje radę - w ogóle jako ciekawostkę dodam, że rzadko zdarza mi się grać w grę na godzinę, która ma 16 giga, ewidentnie nie jest to rzecz sklejona w Unity na losowych assetach, tylko tytuł, gdzie ktoś bardzo przemyślał sobie, jak a gra ma wyglądać, a następnie włożył dużo pracy w to, żeby faktycznie tak wyglądała. Nie będę Wam nawijał makaronu na uszy, że to jakieś dzieło tysiąclecia i niezapomniane doświadczenie - ale to po prostu miły szpil z lekko upiornym klimatem na dobrze spędzoną godzinę.
  5. Takie prezenty powpadały: A to z kolei kupiłem sobie: I mam nadzieję, że nic więcej nie dobiorę.
  6. No i fajnie - o ile pierwsze (oryginalne) Trailsy mnie przez dobrą połowę gry męczyły i chwyciły mocniej dopiero przy końcu (a ograłem tylko dlatego, że mój kumpel jest mega fanem serii i w kółko mi truł, że seria się rozkręci - nie kłamał), tak dwójeczka już od początku bardzo mi siedziała i wciągnęła w cykl.
  7. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Tak jak w ścigałki nie grywam, tak pamiętam ostre szarpanie w MS i Underground 2 za gnoja. Nie wiem czy chcę sobie te gry przypominać, ale wspomnienia więcej niż dobre.
  8. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na Sylvan Wielki temat w Kącik RPG
    To prawda, ale np. osadzenie gry po wydarzeniach D:OS2 już daje jakąś tam trudność związaną z kanonicznym zakończeniem wątku Źródła - to miałem na myśli z odcięciem, czy fabuła skoczy w jakiś w ogóle do tej pory nieruszony okres, który pozwala uniknąć "balastu" związanego z fabułą innych gier.
  9. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na Shen temat w Ogólne
    Czekam, zwłaszcza, że do jedynki mam spory sentyment, bo to była pierwsza gra odpalona na nowym (wtedy) kompie i przesiadce z PS4, więc robiła wrażenie tym bardziej.
  10. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na Sylvan Wielki temat w Kącik RPG
    Ciekawe, czy tytuł sugeruje jakiś restart lub mocne odcięcie się od wydarzeń z innych gier w serii. Obecnie najmocniejsza ekipa od izometrycznych RPG, więc gra wskoczyła na sam szczyt oczekiwanych gierek.
  11. Ależ się ucieszyłem jak zobaczyłem Leosia robiącego siekę na tym krótkim gameplayu - czyli w sumie pod jakieś moje prywatne oczekiwania, klimat i zaszczucie, gdy gramy Grace i to nie my jesteśmy zamknięci z przeciwnikami, tylko oni z nami, gdy gramy Leonem.
  12. Jukka Sarasti opublikował(a) temat w Ogólne
    Debiutancka gra studia Nagoshiego. Jaranko, pewnie bazowy styl głównego bohatera będzie podobny do beast style z Yakuzy.
  13. Yakuzy mają najlepsze subquesty w giereczkach akurat.
  14. Ja pamiętam z pierwszej połowy zupę, questa z wilkiem i "zabawką", a z drugiej połowy gry te "linie fabularne" jak z byłym sędzią itp. Nic, co byłoby wybitne, ale też uważam, że jebanie po subquestach w tej grze jest nieco przesadzone przez ich słabą jakość przed tym, co umieściłem w spoilerze.
  15. Tych bardziej fabularnych questów jest więcej, co powinieneś wiedzieć, skoro zrobiłeś wszystkie 76
  16. Uczciwie rzecz ujmując, to w drugiej połowie gry, tej po: przeskoku w czasie te questy zaczynają być lepiej napisane, choć niewybitnie. Natomiast pierwsza połowa gry pod tym kątem to zazwyczaj kabaret i niemalże dosłownie bieganie z kanapkami.
  17. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Bardzo lubię pisać w tym temacie o jakichś indykach robionych przez jedną osobę czy małe studio i je chwalić. Bardzo chciałbym też zrobić to samo z Quantum Beast - gierką zrobioną przez jednego Chińczyka w jego wolnym czasie (a znając opowieści z pierwszej ręki, ten wolny czas wygląda pewnie tak, że 6 dni w tygodniu pracuje po 12 godzin, a potem se programuje), która kosztuje raptem 27 zeta na Steam. Niestety nie mogę z czystym sumieniem tego tytułu rekomendować, choć widać, że facet serce ma po właściwej stronie i mocno kibicuję, aby zgarnęło go jakieś sensowne studio albo przy kolejnej gierce posłużył się zebranym doświadczeniem. A jest z czego je zbierać, bo gość starał się do slashera na kilka godzin wpakować naprawdę sporo rzeczy. Quantum Beast praktycznie nie posiada fabuły - po tutorialu gra oznajmia nam, że pora wracać z urlopu, bo zbuntowały się roboty i trzeba - tu cytat - zrobić porządek z "mechanical fucks". Gra ogólnie ma dosyć specyficzny angielski, co dodaje jej pewnego uroku. Tak czy siak nasz cyberglina rusza przez pięć poziomów, aby napierniczać frajerów i na końcu każdej z lokacji zlać bossa. Choć Raiden V_00 (bo za taką ksywą kryje się syn Orientu) jako główne inspiracje wymienia Ninja Gaiden i God Hand, to moje główne skojarzenia biegły ku MGR i Sekiro - gra opiera się na bardzo agresywnym parowaniu i atakowaniu, aby przełamać postawę przeciwnika, w przypadku "ciężkich przeciwników" dwojaką, bo też dopiero po zbiciu żółtego kółeczka nasze ciosy zaczynają nimi wstrząsać i ich przesuwać. Sam pomysł jest spoko i kiedy gra działa jak należy, to szpila się całkiem przyjemnie - rzucamy masę ciosów, blokujemy i odpowiadamy jeszcze większą ilością ciosów, by móc zestunować przeciwnika. Do tego możemy używać broni strzelanej/miotanej oraz różnych mikstur, od zwykłego odnowienia HP po poprawę "statystyk". Niestety w grze widać dużo janku i chaosu. Kamera często lata gdzie chce, czasem prompty dziwnie zgrywają się z klatkami animacji i chyba nie muszę tłumaczyć, że w slasherze opartym o perfekcyjne parowanie nieco to drażni. Dodać należy też dziwne projekty walk - zazwyczaj walczymy z dwoma-trzema przeciwnikami, co nie stwarza wyzwania, by nagle dostać kill room z 5 falami, z czego każda zawiera subbossa. Bossowie są za to nieźle zaprojektowani, choć przy ostatnim wychodzi przekombinowanie, ponieważ nagle walka opiera się na używaniu otoczenia i "pułapek". Dziwnych pomysłów jest więcej - zarządzamy ekwipunkiem niczym w Residentach, dwie bronie trzeba sobie wykupić, bo ich nie znajdziemy w grze, co dziwi trochę w slasherze z zaledwie pięcioma sprzętami (jeżeli doliczyć walkę bez broni), możemy robić apgrejdy trzech statystyk broni, tylko, że jedna z tych kategorii jest nieaktywna. Same kontry mogą nakładać trzy rodzaje "obrażeń", a bronie mają dodatkowo specjalne tryby. Ataki poza kombosami dzielą się na lekki, silny i silny z przytrzymaniem. Mamy wybijanie przeciwników w powietrze, ale dosyć źle bawiło mi się tutaj w walkę w powietrzu. Im dłużej człowiek gra, tym bardziej widzi, ile tu było pomysłów i jednocześnie ile nie zostało należycie dopracowanych. Graficznie to prosty cell shading i stosunkowo proste poziomy z lekko soulsowymi naleciałościami, muzyczka jest zaskakująco fajna (ostatni boss ma niezły "wyjący" theme), technicznie też jest nieco głupot i bugów - w pewnym momencie np. zgubiłem z ekwipunku shotguna. Nie udało mi się też znaleźć na mapie karabinu, do którego regularnie wpadała mi amunicja. No projekt tej gry ma sporo problemów. A z drugiej strony przy tym całym bajzlu autor znalazł czas i miejsce, żeby dodać dodatkowy "survivalowy" tryb zabawy. Naprawdę bardzo chciałbym polecić Quantum Beast, bo to po prostu ambitna gierka z bliskiego mi gatunku zrobiona przez jednego gościa. Ale po prostu za dużo tu janku, dziwnego designu i zwyczajnego pośpiechu, żebym mógł to zrobić z czystym sumieniem. Niemniej tej drobnicy wydanej na ten tytuł nie żałuję - niech chłop ma i się rozwija.
  18. I triumfalny powrót Legacy of Kain z częścią, która zamknie raz na zawsze fabułę cyklu, a Kain wyjaśni w niej w końcu Elder Goda Oczekiwań żadnych w sumie nie mam - natomiast jeżeli faktycznie będzie D:OS3, to się więcej, niż ucieszę, bo dwójka to jedna z moich ulubionych gier.
  19. To by mnie mocno nie zdziwiło w tej serii
  20. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na wielad temat w Seriale
    Tym czym 10 odcinków wobec 15 lat.
  21. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na wielad temat w Seriale
    No tak średnio w tym wypadku, bo o ile pierwszy sezon pokrywał jakieś 5 lat, to drugi pokrywał 15 i zapierdzielał chwilami bez ładu i składu, przynajmniej tak to oglądam z oglądania ponad dekadę temu.
  22. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na wielad temat w Seriale
    Pierwszy sezon zapamiętałem jako wspaniały, drugi z kolei bardzo mocno cierpiący ze względu na próbę upchnięcia w nim wątków pierwotnie zaplanowanych bodajże na trzy sezony.
  23. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na Josh temat w Ogólne
    Jedna z niewielu gierek, które kupię day one w przyszłym roku.
  24. Jukka Sarasti odpowiedział(a) na Faka temat w Ogólne
    Nie dość, że mało rozjeżdżania ludków - a więc najważniejszej cechy Carmageddon - to jeszcze wzorem niemieckich ocenzurowanych wersji klasycznych części wstawili jakieś zombiaki. I jeszcze na karcie Steam widzę "roguelite". Nie takiego powrotu chciałem.
  25. Pora docisnąć ostatnie trzy gry jakie zostały mi na Switcha, zaczynając od tego:

Account

Navigation

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.