Treść opublikowana przez rafanus2
-
Kingdom Come: Deliverance II
Nie no ja poważnie pytam xD przecież tutaj można robić wszystko żeby się wzbogacić. Możesz okradać ludzi, włamywać się do domu, zabijać obdartusów w lasach (i nie tylko), rabować, napadać - piękna sprawa. A jak Ci się znudzi to możesz poudawać rycerza na białym koniu, ratować ludzi z opałów, pomagać podróżnikom na szlaku, a jak się zmęczysz to pobawić się z łaziebnymi. Ta gra nie rzuca kłód pod nogi tylko spełnia marzenia.
- Kingdom Come: Deliverance II
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie grałem w żadną część re dłużej niż 20 minut, ale po tym opisie i mi się udzieliła nostalgia.
- Elden Ring
-
Elden Ring
Itemy możesz sobie przypisać do sakwy. Pauzy nigdy nie było w żadnej grze i pewnie nie będzie i w sumie fajnie, jak toczysz walkę z Bogiem o losy świata to kto to widział, żeby sobie robić przerwy ;] jak chcesz na razie grać z uchigataną to powinieneś dawać w wigor, zręczność i mistycyzm. Wytrzymałość dobij do 20 i zostaw, ale w pierwszej kolejności wigor.
-
Elden Ring
nie ma czegoś takiego jak lepsza zbroja, może być tylko lżejsza/cięższa i ewentualnie dawać jakieś małe buffy jak regen. hp, co prawda są staty i niektóre sety mają dużo armora i poisu, ale jak trochę pograsz to zrozumiesz, że jedyne co się liczy to fashion souls; samuraj ma akurat fajną katanę na start, z którą możesz przejść całą grę jak grasz np pod zr i mist, ale możesz grać z jaką bronią chcesz, zależnie od tego w co dajesz punkty, możesz grać maczugą i zrobić quality build albo zakląć maczugę pod heavy i dać wszystko w siłę; w tej grze nic Cię nie ogranicza możesz się bawić brońmi i statami
-
Windrose
Masz rację, poprawiłem się :] Może gierka nie będzie jakimś kasowym hitem, ale myślę że poradzi sobie naprawdę nieźle. Ta "piracka skórka" mi jak najbardziej wystarcza o ile będą walki na lądzie, na statkach, odkrywanie skarbów, ulepszanie statków itd., a z tego co widać to Windrose to wszystko ma. Oprócz tego tak jak mówiłem, nie na tym polu za dużej konkurencji, więc myślę, że warto czekać.
-
Windrose
Nie wiem jak Wy, ale ja już od długiego czasu wyczekuję dobrej pirackie gry. Skull and Bones wiadomo, że się nadaje do tarcia chrzanu, a innych opcji raczej brak. Oczywiście mamy Sea of Thieves, ale bardziej myślę o prawdziwej przygodzie dla pojedynczego gracza, coś na miarę Sid Meier's Pirates. No i tutaj wchodzi Windrose. Polecam sprawdzić, akurat jest demko.
-
Jakie słuchawki ?
Czemu nie da? Dousznych chyba faktycznie się nie da, ale nauszne bez problemu.
-
Jakie słuchawki ?
@Ukukuki kupiłeś może te ROG Kithara?
-
Forza Horizon 6
Ciekawe czy jakoś poprawią jazdę na kierownicy, pewnie nie, bo to w sumie arcade. Z drugiej strony zrezygnowali z Motorsport, a chyba w FH6 jakoś zmieniają fizykę to może coś poprawią w zakresie kierownicy.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Skończyłem właśnie ostatni dodatek, w sumie bardzo mi się podobał, może nawet bardziej niż ten z kuźnią. Jakbym miał ocenić same dlc to każde było sympatyczne i fajnie się grało, ale biorąc pod uwagę jak wspaniałą grą jest kcd2 to dlc niestety zrobione z małą pompą, a właściwie bez pompy. Są poprawne i to wszystko, szkoda że nie zdecydowali się żeby chociaż te ostatnie rozwinięcie przygód Henia było zrobione na miarę podstawki. Ale całościowo to była naprawdę wspaniała gra, bardzo ciepło będę ją wspominał, aż mnie delikatnie w dołku dusi jak wracam myślami do ogrywania jej rok temu.
-
Assetto Corsa Evo
Oby nie, bo to fajna odskocznia od ścigania.
-
Assetto Corsa Evo
Trochę lipa że ten tryb kariery odwołali, ale chyba free mode dalej robią?
-
Kierownice
Nie za bardzo mi na tym zależy, bo i tak gram przy biurku. Na razie mieszkania nie zmienię, a nie mam miejsca na cały stojak. Przy m r3 i tak już mi się trochę monitor trząsł, a nie będę walczył z kierownicą, bo i tak nie utrzymam 600 konnej bety z napędem na tył żeby to wyprowadzić z poślizgu xD więc na razie r3 mi starczy, ale dobrze wiedzieć, że jest też inna opcja.
-
Kierownice
Ja też szukam kiery, bo kupiłem M r3 i się motałem czy faktycznie tego potrzebuję czy nie, finalnie sprzedałem koledze minęły dwa miesiące i znowu szukam kiery, bo jednak upewniłem się, że fajny sprzęt i go potrzebuję xD te PXN spoko, ale cena taka sama jak Mozy właściwie.
-
Crimson Desert
No na papierze wygląda to wszystko świetnie, a wręcz kurde niesamowicie. Ale ciężko mi cholera uwierzyć, że można zrobić taką grę i żeby to wszystko miało ręce i nogi. Ale premiera już niedługo, więc zobaczymy.
-
Właśnie porzuciłem...
No może spróbuję, a jak nie dam rady to przeczytam fabułę jedynki i zacznę dwójkę skoro tak zachwalasz.
-
Właśnie porzuciłem...
Spróbowałbym się przemęczyć gdyby w dalszej części jedynki chociaż troszkę zmienił się gameplay, a niestety cała gra opiera się na 1. Zacznij rozdział 2. Omiń żołnierzy 3. Omiń szczury 4. Koniec rozdziału. Powtórz wszystko od nowa. No ale może kiedyś dokończę, bo jestem w połowie. W kolejnej odsłonie gameplay został jakoś urozmaicony?
-
(Nie)granie w gry
Tak, różne czasem starsze czasem nowe. Zawsze gram w jedną grę na raz, jak coś zaczynam to nie tykam nic innego, dopóki nie skończę, albo mi się nie znudzi.
-
(Nie)granie w gry
Ostatnio dość popularny temat to "wypalenie growe". Ja sam jakoś nie mogę już od kilku miesięcy albo dłużej znaleźć tak łatwo gry jak kiedyś. Nie wiem do końca z czego to wynika, czy już za dużo gier ograłem i ciężko mi się zaskoczyć, przez co mam wysokie wymagania czy może dużo chłamu wychodzi czy może faktycznie się trochę wypaliłem? Próbowałem sobie robić przerwy w nadziei, że to jakoś pomoże ale nic z tego. W trakcie przerwy tak samo jak i przed jak również po przerwie cały czas czułem głód jakiejś dobrej gry, ale po prostu nie mogłem sobie takowej znaleźć. Włączałem coś, grałem (czasem na siłę) ale nie będę się przecież torturował skoro nie chce "kliknąć". Od czasu do czasu pojawia się coś np. Cairn, KCD/2 czy Arc Raiders czym jestem wręcz oczarowany i wraca dawna czysta radość z grania, ale coraz ciężej mi jest znaleźć takie gry. Próbowałem też po prostu odstawić gierki i zająć się czymś innym: rower, siłownia, książki, filmy czy grzebanie przy samochodzie i daje to mi wszystko frajdę, ale bez porównania do uczucia, kiedy uda mi się wciągnąć w jakąś grę i dobrze się w niej bawić. W sumie nie wiem co tu myśleć, denerwuje mnie instalowanie gier, granie godzinę i usuwanie z dysku, bo mnie po prostu nudzą. Nie ukrywam, że bardzo często staram się na nowo wciągnąć w coś co już przeszedłem (a dużo gier ograłem, nawet bardzo dużo) i może to jest problem, że chcę na nowo poczuć te emocje, które mi towarzyszyły podczas pierwszego przejścia? Z drugiej strony zdarza mi się spróbować czegoś nowego jak np. Plague Tale Innocence i niby wszystko spoko: ładna grafika, ciekawa historia, ale co z tego skoro po czterech godzinach czułem się zmęczony tą grą. Sam już nie wiem czy trochę sobie narzucam presję, że muszę w coś grać i wpadam w takie błędne koło czy jaki jest tak naprawdę problem. Miejscami może trochę za bardzo się uzewnętrzniłem, ale mam nadzieję, że dacie radę przeczytać i powiecie jak to u Was wygląda - chętnie poczytam co tam Wam w duszy gra.
-
John Wick
W sumie fajne, ale ciekawi mnie bardzo jak gameplay będzie wyglądał.
- Project Windless
-
Steam Machine
300? kurde to bym się zdziwił, strzelam bardziej że okolice 500, ale może się pozytywnie zaskoczę
-
Właśnie porzuciłem...
Plague tale Innocence - kurde naprawdę fajna historia, bardzo ładnie zrobiony świat ale kurde nie dam rady tego skończyć. Jak zobaczyłem kolejną sekwencję, która polega na ominięciu strażników, a potem szczurów to odpuściłem. Myślałem, że pociągnę jeszcze te kilka godzin do końca, ale tak mnie już nudzi ten gameplay, że nie ma co na siłę się zmuszać. Spróbuj sobie pograć jeszcze trochę jak dasz radę, te pierwsze misje faktycznie są trochę słabe, ale potem walki z bossami są świetne, bardzo "filmowe".