Opublikowano 21 kwietnia21 kwi 38 minut temu, mrQ napisał(a):rozglądam się za nowym daily i na razie pod uwagę biorę lexus is 250 xe30 f sport (2.5 v6 bez hybrydy) z 2014 oraz poliftowe bmw f30 320/330i b48 2.0 turbo lub g20 jeśli się trafi w budżecie ~80k pln.całe życie jeżdżę starymi bmw, więc przejście na nowszy model wydaje się naturalne, ale kurde seksowne są te japońskie skurczybyki.znalazłem ofertę na lexa z polskiego salonu, 200k przebiegu, serwisowany w aso w topowym wyposażeniu za 80k, czyli wkraczamy na pole mocniejszych i młodszych roczników bmw, ale tu znowu obawiam się o awaryjność silników turbo, a lexusy słyną z bezawaryjnościliczę na spojrzenie z boku i sugestie. jak coś to nie zamykam się tylko na te modelei tutaj a w tym budżecie wchodzi cała na biało Alfa Romeo Giulia, piękna i cudownie jeżdząca z rasowym wnętrzem kojarzącym się z Ferrari. I wbrew pierd....osób, które zatrzymały się mentalnie w latach 90 auto bezproblemowe, nierdzewiejące i mało awaryjne.
Opublikowano 21 kwietnia21 kwi 1 godzinę temu, Bartg napisał(a):Chociaż Turbo? :D Ulubione auto matek polskich do rozjeżdżania trawników przy prywatnych szkołach Matki to raczej Macanami, ale we WroNie nie, nie biorę Turbo po RS6, potrzebuję jeden komfortowy dailyt:) Więc rozważam tylko S i GTS.
Opublikowano 22 kwietnia22 kwi W dniu 21.04.2026 o 12:03, mrQ napisał(a):lexus is 250 xe30 f sport (2.5 v6 bez hybrydy)wykupilem raport o tym lexie i wyszly szkody na ~40k pln, w tym uszkodzenia elementow konstrukcyjnych nadwozia. a w ogloszeniu z salonu lexusa jest oznaczony jako bezwypadkowy ehhh
Opublikowano 22 kwietnia22 kwi 3 godziny temu, mrQ napisał(a):wykupilem raport o tym lexie i wyszly szkody na ~40k pln, w tym uszkodzenia elementow konstrukcyjnych nadwozia. a w ogloszeniu z salonu lexusa jest oznaczony jako bezwypadkowy ehhhPrzecież te raporty to jest o kant dupy rozbić. Niech Ci salon da pełną historie samochodu. Edytowane 22 kwietnia22 kwi przez Faranell
Opublikowano 22 kwietnia22 kwi Zależy też jakie szkody, w Lexie dwie lampy potrafią tyle kosztować [emoji3]
Opublikowano 23 kwietnia23 kwi 14 hours ago, mrQ said:wykupilem raport o tym lexie i wyszly szkody na ~40k pln, w tym uszkodzenia elementow konstrukcyjnych nadwozia. a w ogloszeniu z salonu lexusa jest oznaczony jako bezwypadkowy ehhhTeraz to nawet na historiapojazdu.gov.pl są wpisywane szkody (jeśli były oczywiście naprawiane z ubezpieczenia), także też warto zweryfikować. Tak jak @Santi piszę, w takim aucie lampy z doświetlaniem zakrętów potrafią kosztować po 10k sztuka w ASO albo lepiej. Jak kupowałem MX5 to też na historiapojazdu mi wyskoczyła szkoda w Polsce, w której było opisane m.in. uszkodzenie oświetlenia, elementów zawieszenia i układu hamulcowego. No to pierwsza myśl - no jak nic szkoda całkowita albo wstawiana ćwiartka. A okazało się, że przy stłuczce pękła lampa, łącznik stabilizatora i przewód hamulcowy. Ale według systemu to już była znaczna szkoda.
Opublikowano 23 kwietnia23 kwi W dniu 21.04.2026 o 12:03, mrQ napisał(a):całe życie jeżdżę starymi bmw, więc przejście na nowszy model wydaje się naturalne, ale kurde seksowne są te japońskie skurczybyki.Raczej już wiesz że skoro znasz bmki, wiesz gdzie co jest, jakie pokrętło, jaki przycisk, jak się prowadzi ten napęd na tył, to wiesz co wybrać. Też się zastanawiałem nad lexusem, ale jednak BMW to BMW. Sorry, ale to na tej samej zasadzie co od lat używam Windowsa i nie myślę o przesiadce na Linuxa.
Opublikowano 23 kwietnia23 kwi Bez przesady, każdy normalny współczesny samochód prowadzi oraz obsługuje się podobnie. Wsiadasz, ustawiasz fotel oraz lusterka i jedziesz, a gadżety ogarniesz w parę godzin. Imo właśnie dobrze zmienić czasem markę i odkryć jakieś nowe rozwiązania, przynajmniej jakieś urozmaicenie.
Opublikowano poniedziałek o 13:554 dni dopiero dziś udało mi się dodzwonić i sprzedawca od razu poinformował mnie, że były trzy szkody:szybalampa, zderzak i lewy błotnikzarysowanie prawego błotnika i drzwi lex stoi u nich w salonie od roku, bo miał uszkodzony ekran, którego przez tyle czasu nie mogli znalezc na wymianę, więc w końcu włożyli taki z androidem i carplayemjutro/w środę jadę go obejrzeć
Opublikowano poniedziałek o 20:243 dni miałem ostatnio okazję przejechać się jako pasażer taxi w Mercedesie EQS w wersji limuzyna (bo chyba jest jeszcze SUV o tej samej nazwie) na trasie ok 50km głównie na obwodnicy, i szczerze jak na pierwszy kontakt z autem o wartości ponad 700tys pln (przy okazji pierwszy kontakt z elektrykiem innym niż te takie tańsze modele do 150k) to szczerze był to zawód niesamowity. materiały w środku ok, czuć piniondz (ale bez przesady), wyposażenie topowe, ale auto w środku skrzypiało (przebiej ok 130tys km), do tego było bardzo głośne. właśnie ten poziom wyciszenia mnie bardzo negatywnie zaskoczył, szumy były bardzo męczące, a jechaliśmy raptem 110-120km/h. oczywiście fanatycy elektryków dalej będą bredzić w jakim to komforcie akustycznym się podróżuje, ale dla mnie to auto było tylko potwierdzeniem że dźwięk silnika przynajmniej do tych prędkości typu 120km/h to nie jest kluczowy czynnik stanowiący o głośności auta, a są to właśnie szumy powietrza i przede wszystkim opon. nawet moja Kia Proceed po wygłuszeniu, mimo że akustyka w tym aucie dalej leży (bo już wiem że sama głośność mierzona w decybelach to jedno, ale akustyka wnętrza to drugie, i nawet ciche wnętrze ze złą akustyką będzie sprawiało złe wrażenie i tak jest właśnie w przypadku Proceed), jest dużo przyjemniejsza pod względem szumów w środku.do tego ewidentnie miałem problem z błędnikiem w tym konkretnym aucie. może to kwestia tego że siedziałem z tyłu, nie wiem, w każdym razie bardzo źle reagowałem na wszelkie uskoki na drodze gdzie auto gwałtownie spadało i amortyzowało. nie wiem jak to opisać, ale towarzyszył mi taki efekt przytłumienia głowy, coś jakbym założył na głowę wyłączone słuchawki z ANC - przynajmniej moje Bose jak nie są włączone to robią takie dziwne uczucie nienaturalnego wytłumienia otoczenia. no niedobrze mi się momentami robiło. ale tak jak mówię - może to kwestia siedzenia jako pasażer z tyłu, bo w tanich auta za kierownicą tego efektu nie miałem.ogólnie - duże rozczarowanie, po aucie za ponad 700k spodziewałem się dużo więcej. Edytowane poniedziałek o 20:293 dni przez gtfan
Opublikowano wtorek o 06:093 dni 41 minut temu, Mustang napisał(a):Może tam właśnie był system aktywnego wyciszenia.Bardzo możliwe, bo wrażenie było podobne. W każdym razie wpływ na doznania akustyczne miało to raczej odwrotny od zamierzonego.
Opublikowano wczoraj o 07:29 1 dzień W dniu 23.04.2026 o 08:54, Bartg napisał(a):Teraz to nawet na historiapojazdu.gov.pl są wpisywane szkody (jeśli były oczywiście naprawiane z ubezpieczenia), także też warto zweryfikować. Tak jak @Santi piszę, w takim aucie lampy z doświetlaniem zakrętów potrafią kosztować po 10k sztuka w ASO albo lepiej.tak było, wymienione były przednie lampy, błotniki, zderzak, a do tego malowane drzwi z tylu i szpachlowany rant nadkola z tyłu - niestety aso się nie popisało i po 6 latach wychodzą pierwsze purchleogólnie lex regularnie serwisowany, ale zawieszenie nie było robione, więc niedługo będzie trzeba się tym zając, mimo że na razie nic nie słychać.po przejażdżce zakochalem się w tym samochodzie, wnętrze jest idealne, a mocy jest wystarczająco + pełna historia wraz ze zdjęciami szkód, ale cena 78k i wóz do poprawek to chyba średni deal.
Opublikowano wczoraj o 12:26 1 dzień Może nie ma szczególnie nic do planowania w kwestii zawieszenia w najbliższym czasie? Z drugiej strony skoro ruda pojawia się na karoserii, to trochę obawiam się co dzieje się pod spodem w tym japońskim aucie.
Opublikowano wczoraj o 13:15 1 dzień rdzawki są tylko na tym elemencie, który był naprawiany 6 lat temu po parkingowej obcierce od spodu go nie oglądałem, ale pracownik salonu zapewniał, że jest tip-top i możemy wjechać na podnośnik
Opublikowano wczoraj o 14:02 1 dzień 4 godziny temu, mrQ napisał(a):najchętniej kupiłbym e39 3.0 benzynaW bananowych skórkach, piękna sprawa. Co do lexa to przebieg 200k, za 80k zł średnio brzmi. Ja wiem, że przebieg się nie liczy ble ble, ale kupujesz auto używane z nieznanego źródła, a nie od sąsiada mechanika. Co do Giulii to bardzo fajna sprawa, za 80/90k można się już rozglądać za czymś konkretnym. Poczytaj o tym aucie.
Opublikowano wczoraj o 16:43 1 dzień Wy na serio kupujecie samochody z przebiegiem 200k? Dżizas. Myślałem że takie to tylko na żyletki się przerabia.
Opublikowano wczoraj o 17:53 1 dzień W temacie przebiegu, moim zdaniem powinniśmy zacząć oficjalnie mierzyć i dodać do klasycznej pary wiek + przebieg jeszcze jakiś inny parametr w stylu czasu jazdy. Bo czasem auto używane do jazdy po mieście po 40k km potrafi mieć już istotne ślady zużycia, a kierowca spędził w nim mnóstwo czasu w korkach, podczas gdy można spotkać auta jeżdżące na tempomacie i jednym biegu przez steki kilometrów płaskiej autostrady, wyglądające i jeżdżące po 100k km zrobionych w 2/3 lata jak nowe.
Opublikowano 22 godziny temu22 godz. 5 hours ago, Bishonen88 said:Wy na serio kupujecie samochody z przebiegiem 200k? Dżizas. Myślałem że takie to tylko na żyletki się przerabia.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.