Opublikowano 18 maja18 maj 9 minut temu, Josh napisał(a):Fajne to było przez 30 sekund jak za pierwszym razem się odpaliło w 2007 roku Heavenly Sword i można było sobie kierować wystrzelonym bełtem z kuszy, ale wolałbym już więcej nie mieć z tym do czynienia.Nie to nie było nawet wtedy fajne. Przy tej misji na moście gdzie trzeba było kogoś osłaniać tymi strzałami z kuszy to myślałem za pierwszym razem, że wyrzucę pada razem z konsolą przez okno. Edytowane 18 maja18 maj przez BRY@N
Opublikowano 18 maja18 maj Aż mnie kusi teraz, żeby odpalić 'Lair' na PS3 (tam przed patchem to całe sterowanie było oparte na czujnikach ruchu, i chyba nadal tak można ustawić). Potężne 53/100.
Opublikowano 18 maja18 maj Najgorsza minigierka dla mnie to była ta z treningiem hipopotama (nie pamietam imienia juz) w Thieves in Time. Serio myslalem, ze nie dam rady splatynowac, ale w koncu sie udalo.
Opublikowano 18 maja18 maj Druga najtrudniejsza rzecz po tańcu. Pół godziny przed spaniem odpaliłem ten zestaw minigier i nie dałem rady, celowanie pingwinem w tarczę mnie pokonało, a że nie chciałem się więcej wkurzać przed snem więc dałem sobie spokój. Następnego dnia odpaliłem ten sam etap, żeby pokazać dziewczynie gierkę i totalnie na wyjebce zacząłem się w to bawić i poszło za pierwszym razem xD niestety laska nie była pod wrażeniem Edytowane 18 maja18 maj przez Josh
Opublikowano 18 maja18 maj Autor Godzinę temu, BRY@N napisał(a):Nie to nie było nawet wtedy fajne. Przy tej misji na moście gdzie trzeba było kogoś osłaniać tymi strzałami z kuszy to myślałem za pierwszym razem, że wyrzucę pada razem z konsolą przez okno.Kurde, a mi się podobało. I fajny motyw z wyskokiem po wybiciu przeciwnika w powietrze.
Opublikowano 18 maja18 maj Jak po jakimś czasie grałem drugi raz to zrobiłem ten most za pierwszym razem ale jak grałem pierwszy raz to takie wiązanki słałem, że masakra.Jeszcze z tego okresu pamiętam, że irytowało mnie to rzucanie grantami w pierwszym Uncharted.
Opublikowano 18 maja18 maj Ktoś tu ma platynę w Crash Team Racing? Poziom hard wydaje mi się niemożliwy, nie podoba mi się że trzeba driftować dosłownie cały wyścig a nie tylko na zakrętach. Pewnie jak ktoś się nauczy driftu przez 90% wyścigu to będzie to do przejścia.
Opublikowano 18 maja18 maj Jak już się nauczysz tak jeździć to nie jest źle. Dasz radę tylko nie można się poddawać na początku Sam hard to pikuś poczekaj na czasówki Edytowane 18 maja18 maj przez BRY@N
Opublikowano 18 maja18 maj Autor Jak wyżej, a jak już opanujesz super boosty to już w ogóle nie będzie co zbierać.
Opublikowano 18 maja18 maj Zwykli gracze po prostu uczą się skrótów, omijania przeszkadzajek i korzystania z power upów, ale dopiero po zdaniu sobie sprawy że ta gra ma drugie dno zaczyna się prawdziwa zabawa i ściganie na serio. Nauczenie się driftowania, ogarnięcie sacred flame i umiejętne zarządanie rezerwami to klucz do naprawdę szybkiego pokonywania tras i zostawiania przeciwników daleko w tyle, totalnie zmienia się wtedy sposób grania. W żadnym wypadku nie jestem w tym mistrzem i nawet nie podchodziłem do platyny (wyścigi to nie moja bajka), ale jak dziewczyna proponuje mi seks, to zamiast tego włączam Crasha z gokartami, podaję jej drugiego pada i korzystając z tych wszystkich pro-mechanik zostaje tak wyruchana, że na najbliższy tydzień jej wystarczy.
Opublikowano 18 maja18 maj Aż przypomniał mi się mój najstarszy kuzyn, który nigdy nikomu nie dał wygrać. Na rodzinnym spędzie był turniej w Tekkena wśród młodszego grona osób z zasadą, że kto przegrywa ten ustępuje miejsca innemu graczowi. On był najlepszy, bo z racji wieku miał najbardziej rozwinięty mózg i najwięcej rozegranych godzin. Aż go wujek raz wziął na stronę w końcu, bo tam niektórzy uczestnicy poniżej 10 roku życia płakali nawet (ja nie, ale byłem wkurwiony mocno) i mówił "dałbyś im też wygrać, nie bądż taki zawzięty" a on "ok, ok" po czym wujek wychodził z pokoju i znów jechał z wszystkimi do spodu.Zrozumiałem wtedy, że w życiu nic nie ma za darmo i na sukces trzeba zapracować. Wybłagałem rodziców o Tekkena, trenowałem do następnych świąt przez cały rok przeplatając granie w tę grę z innymi tytułami, żeby nie zwariować łupiąc w to samo na okrągło (przed zbliżającymi się terminem podkręciłem licznik spędzonych godzin do maksimum) i skończyło się to tak, że nie wygrałem z nim ani razu. Jako dzieciak wziąłem to mocno do siebie, zamknąłem się w łazience i starałem się łkać na tyle cicho, żeby nikt nie usłyszał, że płaczę.Gracz casualowi wilkiem. Edytowane 18 maja18 maj przez Czokosz
Opublikowano 18 maja18 maj 38 minut temu, Czokosz napisał(a):Aż przypomniał mi się mój najstarszy kuzyn, który nigdy nikomu nie dał wygrać. Na rodzinnym spędzie był turniej w Tekkena wśród młodszego grona osób z zasadą, że kto przegrywa ten ustępuje miejsca innemu graczowi. On był najlepszy, bo z racji wieku miał najbardziej rozwinięty mózg i najwięcej rozegranych godzin. Aż go wujek raz wziął na stronę w końcu, bo tam niektórzy uczestnicy poniżej 10 roku życia płakali nawet (ja nie, ale byłem wkurwiony mocno) i mówił "dałbyś im też wygrać, nie bądż taki zawzięty" a on "ok, ok" po czym wujek wychodził z pokoju i znów jechał z wszystkimi do spodu.Zrozumiałem wtedy, że w życiu nic nie ma za darmo i na sukces trzeba zapracować. Wybłagałem rodziców o Tekkena, trenowałem do następnych świąt przez cały rok przeplatając granie w tę grę z innymi tytułami, żeby nie zwariować łupiąc w to samo na okrągło (przed zbliżającymi się terminem podkręciłem licznik spędzonych godzin do maksimum) i skończyło się to tak, że nie wygrałem z nim ani razu. Jako dzieciak wziąłem to mocno do siebie, zamknąłem się w łazience i starałem się łkać na tyle cicho, żeby nikt nie usłyszał, że płaczę.Gracz casualowi wilkiem.Typowa japońska historia, taka bez happy endu :D
Opublikowano 18 maja18 maj Kurde, teraz już wiem czemu czasem po skończeniu grania nie chce się do mnie odzywać albo wychodzi do koleżanki (mam nadzieję, że do koleżanki) na pół dnia.
Opublikowano 18 maja18 maj 22 godziny temu, _daras_ napisał(a): nr 165: Stellar Blade + 100% NG+trudność: 3/10czas: 60hocena gry: 9+/10Platynę wbiłem już jakieś pół roku temu, ale mam w zwyczaju tu na forum wrzucać 3 zdobyte i jakoś tak wyszło, że długo nie wbiłem żadnej, stąd dopiero teraz post.SB to moje GOTY 2024, piękny tytuł. Pierwsze przejście standardowo bez patrzenia na trofea i NG+ już z masterowaniem. Na początku myślałem, że trzeba zrobić wszystkie misje poboczne do platyny i się okazało że jednak nie. Przez to grałem jakieś 80h dłużej niż te mniej więcej 60h czasu potrzebnego do wbicia kompletu. nr 166: Epic Mickey: Rebrushedtrudność: 3/10czas: 30hocena gry: 7/10Ten tytuł to spełnienie mokrego snu dla milenialsów (którym sam jestem). To jest po prostu powrót do dzieciństwa i moich pierwszych bajek. Wspaniale, że tytuł wyszedł w Plusie bo inaczej bym go pewnie olał (właśnie dlatego po to jest ta usługa). Do platyny potrzebne co najmniej 2 przejścia (jako dobre i złe), ale ja machnąłem 3 razy w tym ostatnie speed run w 5h. nr 167: Star Wars Outlaws + 100% DLCtrudność: 3/10czas: 50hocena gry: 8/10Bardzo dobra gra! Ja naprawdę nie rozumiem tych narzekaczy, Moim zdaniem jest to poziom Jedi Survivor i wszystko zrobione w mega klimacie na licencji. Bardzo mi się podobało miodne, intuicyjne sterowanie.Platyna idealnie wyważona- nie za długa a w sam raz żeby po przejściu fabuły zanurzyć się w ten świat głębiej.Star Wars Outlaws zaczynałem dwa razy i dwa razy odpadałem na drugiej zimowej (i nudnej) planecie. Skoro wpadła do plusa to spróbowałbym jeszcze raz tym bardziej, że to mój typ gry i od premiery trochę w niej pozmieniali ale jak nie zagra trzeci raz no to będzie żal straconego czasu.
Opublikowano 18 maja18 maj Star wars outlaws to chyba powinien być vibe Division ogólnie jeśli chodzi o mechaniki?
Opublikowano 23 maja23 maj Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #61 - Alone in the DarkPrzyjemna gierka w której czułem vibe starego RE1, zagadki w dużej wilii rozwiązywało się bardzo dobrze. Jedynie co mocno kuleje to zakończenie, gra zamienia się w horror klasy B i wygląda to jakby się im budżet skończył i trzeba było dopchnąć na szybko opowieść.Trofea należą raczej do prostszych, zbieractwo i związane z tym różne zakończenia. Jedyną nielubianą trofką jest speedrun, których nie znoszę tym bardziej, że gra mi pokazywała czas 2h:59min (trzeba przejść grę w max 3h) i mi nie zaliczało trofki (na szczęście kolejne zakończenie zrobione w czasie 1,40h) i tam już zaliczyło.Ocena gry: 7/10Trudność platyny: 4/10Czas platyny: ~25h Edytowane poniedziałek o 16:104 dni przez Redmitsu
Opublikowano 21 godzin temu21 godz. Resident Evil Zero (HD remaster) - przechodzenie gier z serii dla samego zaliczania wątku fabularnego jest niczym, bez wyciskania z niej ostatnich soków. To one daja najwięcej satysfakcji i zabawy poznając i wykorzystując formułę do ostatniej suchej nitki. Seria jest tego świetnym przykładem. Z każda kolejnym ukończeniem odkrywa nowe kart i smaczki, ktore na nowo zachęcają nas do kolejnej eksploracji tego mrocznego świata.Otóż do zdobycia wszystkich osiągnieć w grze jestesmy zmuszeni ukończyć ja kilkukrotnie. Ja swoją pierwszą przygodę zacząłem na poziomie średnim, gdyż spodziewałem sie wymagających warunków gameplayowych. Na tym etapie nie wiedziałem jeszcze jak bardzo, dlatego uważam ze to byl słuszny wybór.Po zaliczeniu tego etapu zasiadłem do mini gry o pod tytule "Leech Hunter" - akcja tego rozszerzenia dzieje sie w drugiej lokacji (obiekt szkoleniowy), gdzie naszym zadaniem jest wykończenie wszystkich przeciwników a następnie zebranie wszystkich 100 amuletów. Po 50 na postać - zielone dla Rebecci i niebieskie dla Billa. Zaleca sie zbierać amulety, po ubiciu wszystkich przeciwników, gdyż zbieranie ich w trakcie zmniejsza nam miejsce w ekwipunku utrudniając walkę. Za zebranie wszystkiego odblokowujemy nieskończone ammo do każdej broni w grze Kolejnym krokiem będzie ukończenie historii w trybie "Wesker Mode", (zamiast Billa mamy Weskera), ktore to można określić, jako jedne z łatwiejszych w grze ze względu na jego super-moce: shadow dash i death stare - wybuch energii który przytrzymany wystarczająco długo rozrywa pobliskich wrogów na strzępy, za co tez jest osiągniecie. Oprócz tego jego magnum ma nieskończoną ilość naboi. W tym przejściu możemy łączyć trofea ze sobą, jak ktos woli. Ja w tym miejscu postanowiłem połączyć ze sobą takie osiągniecia jak: bez zapisu, bez używania apteczek i roślinek przywracających zdrowie oraz poniżej 3,5h. Niestety poniżej 3.5h nie wpadło, mimo ukończenia gry przed określonym czasem. Pewnie dlatego ze w tym trybie nie otrzymujemy rankingowej oceny końcowej. Co by nie mówić, szedłem po trupach do przodu jak czołg. Każdego kładziesz na strzała, strzelając magnumem Weskera Po zaliczeniu WM otrzymujemy dodatkowy strój dla Rebecci, który widać na zdjęciu powyżej i za który jest osobny dzban.Jako iz nieskończone ammo jest aktywne tylko na tym poziomie, na którym ukończyliśmy wcześniej dodatki, szybko wiec zabrałem sie za kolejne zaliczenie story, tym razem kończąc grę grubo poniżej 3,5 godziny. Uzyskując tym samym ocenę końcowa S, za która otrzymujemy dwie dodatkowe pukawki: karabin i wyrzutnie rakiet.Do tej chwili nie miałem jeszcze trofea za wszystkie odblokowane i użyte bronie w grze, jak i notatek. Zacząłem wiec kolejny playthrough. Tym razem skupiając swoja uwagę na znajdkach jak i również, ulepszeniu standardowej broni palnej Billa. Jest tylko jedno takie ulepszenie na grę, wiec trzeba to zrobić minimum 2 razy o ile o nim wiemy. Ja za każdym razem montowałem je do broni Rebecci, zamiast na przemian. Nie kombinowałem, bo nawet nie zwróciłem uwagi, ze to sa dwa różne gnaty. Rebecci jest STARS handgun, a Billa CUSTOM handgun - nawet nie wiedziałem ale Billiego broń ma delikatnie większego kopa oraz wyższy współczynnik headshootow. Gdzieś w połowie gry, od razu po zamontowaniu ulepszenia w odpowiednie miejsce trofeum sie odblokowało. Chwile później wpadły notatki. Nawet nie musiałem kończyć całego runu. Wszystko widocznie sie zapisuje w osobnym profilu, ułatwiając zbieractwo.Na sam koniec przeszedł czas na ostateczny test, którym jest poziom Trudny - bez żadnych ulepszeń. Po prostu czysta gra w kotka i myszkę. Korzystamy z wiedzy i ekwipunku rozsianego po lokacjach, ale którego jest znacznie mniej, niz na innych poziomach trudności. Jedynie z czego możemy tutaj skorzystać to błędy gry, jak choćby glitch z podnoszeniem surowców. Kilka razy skorzystałem aby sie podratować w trudnych sytuacjach. Należy pamiętać ze ta gra jest nastawiona na eksploracje w parze. Wypuszczanie sie w teren w pojedynkę może kończyć sie szybko śmiercią. Po prostu tak działa ten świat. Nawet, kiedy jesteś czegoś pewnie gra potrafi nas zaskoczyć, wyrzucając żabkę w randomowym miejscu a ta od razu wciąga cie do paszczy, jezeli jesteś kompletnie sam Jednym z takich trudniejszych trofeów ktore zapadło mi w pamięć jest ustrzelenie 16 małych nietoperzy, podczas potyczki z bossem. Walka ta jest trudna sama w sobie, chaotyczna i losowa. Stojąc w miejscu nie zdziałamy za wiele, a do tego jestesmy atakowani z każdej strony. Musimy utrzymywać sie na nogach unikając ataków głównego bossa, zarazem strzelając w innym kierunku. Zabicie go nie wchodzi w gre, dlatego zalecane jest zrobienie tego na wyższym poziomie gry, gdyż jego pasek życia jest dostatecznie długi, co zapewnia nam więcej czasu do wykonania zadania. Poza tym mnóstwo innych, jak choćby wykończenie zombiaka nożem, czy polaczenie wszystkich rodzajów ziółek leczniczych ze sobą. Tutaj warto wspomnieć ze jest jedna unikalna kombinacja, która nigdy wcześniej nie występowała w serii (G+G+B), no nie spodziewałem sie. Lekko nie bylo Trudność: 6/10, Fun: 8/10, Czas: 45h
Opublikowano 21 godzin temu21 godz. 19 minut temu, MEVEK napisał(a):reedycja.. widzę ze zmienili grafikę przy odblokowywaniu trofeów. Nic nie zmienili - SAROS to gra z PS5 i tak wygląda platynowy screen w grze z tej platformy, a RE0 masz na PS4 i tak właśnie wyglądają platynowe screenshoty z poprzedniej generacji, wbijane na PS5.A tak w ogóle to mega gratki, zajebista zdobycz - zazdroszczę samozaparcia - jeszcze nigdy żadnego Residenta nie splatynowałem.
Opublikowano 20 godzin temu20 godz. A widzisz.. dawno nie odpalalem PS4 nie wspominając juz o wbijaniu tam dzbanow. Ale nie przypominam sobie tej grafiki. Zawsze to byl tylko pasek z tym ze po lewej stronie. O tutaj mam przykad z RE2 remake..W zyciu bym tego nie połączył w całość. Swietnie ze tak to dopracowali i kazda platforma ma swoja unikalna grafike
Opublikowano 12 godzin temu12 godz. Leech Hunter chyba najtrudniejsza rzecz w RE0, ale naprawdę fajny tryb. Ogólnie platyny w Residentach to czysta przyjemność, mam wszystkie poza jakimiś śmieciami typu Umbrella Corps czy REsistance. Ciekawe czy za naszego życia doczekamy się jeszcze dzbanuszków w klasycznych RE
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. O przepraszam bardzo, Resistance to był bardzo dobry tytuł (w sumie wciąż ludzie jeszcze w o grają), zdecydowanie najlepszy multik Residentowy jaki powstał. Spędziłem w nim dużo więcej czasu niż w RE3R. Capcom zjebal ucinając przedwcześnie support tej gierki, a był potencjał na drugie DBD.
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. 4 minuty temu, smoo napisał(a):zdecydowanie najlepszy multik Residentowy jaki powstałLepszy niż Outbreak? Ok może faktycznie się ciut zapędziłem wrzucając go do jednego kosza z Umbrella Corps, nie grałem, widziałem tylko gameplaye i uznałem że nie jest dużo lepszy. Zamieńmy w takim razie REsistance na RE:Verse
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. 9 godzin temu, MEVEK napisał(a):Zawsze to byl tylko pasek z tym ze po lewej stronie. O tutaj mam przykad z RE2 remake.10 godzin temu, Wredny napisał(a):tak właśnie wyglądają platynowe screenshoty z poprzedniej generacji, wbijane na PS5
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Co do Outbreak to ciężko je porównywać, raz że to gry z innej epoki, tamten to coop na 2 osoby, a Resistance to pvp 4vs1. Moim zdaniem Resistance lepszy chociazby ze względu na regrywalność.Reverse zgoda, to bylo gónwo/10.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Juz rozumiem... ten ficzer zapewnia tylko nadkonsola ps5 A jezeli o mnie chodzi to ja preferuje styl samoluba . Tylko ja i przygoda. Gier sieciowych juz od dekady nie tykam. Nie ma na to czasu.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.