Opublikowano 25 czerwca25 cze Wpadł ostatnio finałowy update do gry łączący ją z Black Flag z finalną misją fabularną przygód duetu z Shadows, całkiem niezły, 2 godzinny (więcej jak nie graliśmy wcześniejszych aktualizacji). Dobry to był tytuł z całkiem niezłymi systemami, światem i genialną grafiką. Za Naoe też będę tęsknił, gorzej z grubasem.O dziwo zeszło na całość z DLC i post DLC aż do finału lekko ponad 80 godzin, także ruch w dobrą stronę po za długiej Valhalli.
Opublikowano 25 czerwca25 cze W dniu 1.06.2026 o 09:18, Masamune napisał(a):To de facto jest mój pierwszy kontakt z typowym "ubi-game". Najbardziej Ubi w tej grze są dla mnie losowe perki na wyposażeniu, dosłownie jak w The Crew, reszta wygląda mi jak Wiedźmin 3, więc w moim przypadku to bardziej "wiedźmin-game" z samurajami i ninja. (chociaż wiem, że w tym przypadku to CDP wzorowali się na serii Assassins Creed) co ty kolego gadasz... a to nie przez Wiedźmina 3 ubi poszedł w open-world RPG ze swoim AC Origins?
Opublikowano 26 czerwca26 cze 19 hours ago, Krzysztof93 said: co ty kolego gadasz... a to nie przez Wiedźmina 3 ubi poszedł w open-world RPG ze swoim AC Origins?Fakt! Czyli to Wiedźmin 3 spowodował masowe zaśmiecanie map każdej gry open world znacznikami Ubisoft - niewinny! Ostatnio pogrywałem też trochę w AC Unity i jednak ta klasyczna formuła bardziej do mnie przemawia. Edytowane 26 czerwca26 cze przez Masamune
Opublikowano 26 czerwca26 cze 2 minuty temu, Masamune napisał(a):Fakt! Czyli to Wiedźmin 3 spowodował masowe zaśmiecanie map każdej gry open world znacznikami Ubisoft - niewinny!Mi chodzi bardziej o styl rozgrywki tych wszystkich nowych Assassynów kiedy przy Origins seria dostała swoją garstkę ,,RPG'' bo pamiętam, że było dużo gadania o tym, że Polska mistrzem Polski bo wielka francuska korporacja inspiruje się naszym najważniejszym dobrem/produktem narodowym.Gemini Twórcy Assassin’s Creed Origins z Ubisoft Montreal otwarcie przyznawali w wywiadach przed premierą gry (w 2017 roku), że Wiedźmin 3: Dziki Gon był dla nich jedną z głównych inspiracji.Gra odcięła się od starej formuły serii i stała się rasowym Action RPG, mocno pożyczając od hitu CD Projekt RED. Oto najważniejsze elementy, w których widać wpływ Wiedźmina 3:1. Przebudowany system walkiW starszych odsłonach Assassin's Creed walka opierała się głównie na widowiskowych kontrach i tzw. "łańcuchach zabójstw" – wrrogowie grzecznie czekali na swoją kolej. W Origins wprowadzono tzw. hitbox-based combat. Walka stała się bardziej taktyczna: musisz pilnować dystansu, robić uniki, parować ciosy i używać lekkich lub silnych ataków. Dokładnie tak, jak u Geralta.2. Konstrukcja zadań (Quest Design)To prawdopodobnie największa zmiana. Zamiast powtarzalnych misji typu "śledź cel" czy "wdrap się na wieżę", Origins zaoferowało rozbudowane misje poboczne z własnymi minihistoriami.Często badasz miejsce zbrodni lub zaginionej osoby.Bayek (główny bohater) używa swojego „Wzroku Orła” (animusa) niemal identycznie jak Geralt wiedźmińskich zmysłów – podświetlając ślady, badając ciała i łącząc poszlaki.3. Struktura świata i RPGPoziomy postaci i wrogów: Świat został podzielony na regiony z sugerowanymi poziomami doświadczenia. Jeśli pójdziesz w rejon z "czaszką" nad głowami wrogów, zginiesz od jednego strzału – wypisz, wygraj rozwiązanie z Wiedźmina.Loot i ekwipunek: Wprowadzono system zbierania broni o różnych poziomach rzadkości (zwykłe, rzadkie, legendarne), które można ulepszać u kowali.
Opublikowano 26 czerwca26 cze 26 minut temu, Krzysztof93 napisał(a):Mi chodzi bardziej o styl rozgrywki tych wszystkich nowych Assassynów kiedy przy Origins seria dostała swoją garstkę ,,RPG'' bo pamiętam, że było dużo gadania o tym, że Polska mistrzem Polski bo wielka francuska korporacja inspiruje się naszym najważniejszym dobrem/produktem narodowym.GeminiTwórcy Assassin’s Creed Origins z Ubisoft Montreal otwarcie przyznawali w wywiadach przed premierą gry (w 2017 roku), że Wiedźmin 3: Dziki Gon był dla nich jedną z głównych inspiracji.Gra odcięła się od starej formuły serii i stała się rasowym Action RPG, mocno pożyczając od hitu CD Projekt RED. Oto najważniejsze elementy, w których widać wpływ Wiedźmina 3:1. Przebudowany system walkiW starszych odsłonach Assassin's Creed walka opierała się głównie na widowiskowych kontrach i tzw. "łańcuchach zabójstw" – wrrogowie grzecznie czekali na swoją kolej. W Origins wprowadzono tzw. hitbox-based combat. Walka stała się bardziej taktyczna: musisz pilnować dystansu, robić uniki, parować ciosy i używać lekkich lub silnych ataków. Dokładnie tak, jak u Geralta.2. Konstrukcja zadań (Quest Design)To prawdopodobnie największa zmiana. Zamiast powtarzalnych misji typu "śledź cel" czy "wdrap się na wieżę", Origins zaoferowało rozbudowane misje poboczne z własnymi minihistoriami.Często badasz miejsce zbrodni lub zaginionej osoby.Bayek (główny bohater) używa swojego „Wzroku Orła” (animusa) niemal identycznie jak Geralt wiedźmińskich zmysłów – podświetlając ślady, badając ciała i łącząc poszlaki.3. Struktura świata i RPGPoziomy postaci i wrogów: Świat został podzielony na regiony z sugerowanymi poziomami doświadczenia. Jeśli pójdziesz w rejon z "czaszką" nad głowami wrogów, zginiesz od jednego strzału – wypisz, wygraj rozwiązanie z Wiedźmina.Loot i ekwipunek: Wprowadzono system zbierania broni o różnych poziomach rzadkości (zwykłe, rzadkie, legendarne), które można ulepszać u kowali.Tak, seria AC poszła w kierunku RPG dzięki Wiedźminowi 3, podobnie gry Sony, jak HZD, HFW, GOT, GOY.Imo jako największy forumowy znawca serii AC musze przyznać, że ten model sprawdził się znakomicie w Origins, dobrze w Odyssey, słabiej w Valhalli, a w Shadows trochę zaczęli się od niego odcinać, ale na pół gwizdka. Niestety spinoff Mirage bez tych elementów okazał się jednak jeszcze gorszy, teraz przy Black Flag będzie powrót do prawdziwego open worlda bez tych elementów, ostatni, który wyszedł im naprawdę bardzo dobrze, bez większych minusów.W nowych grach z serii widzę jednak dalsze ograniczenie skali (świat z AC 2 był idealnej wielkości do Asasyna) i dalsze ograniczenie elementów typowo RPG, jak level postaci, przede wszystkim ciągle mają problem z ekranami rozwoju postaci, itemizacją i zabójstwami z ukrycia, w wypadku modelu RPG z levelami to nigdy w serii nie wyszło, insta kille muszą być od początku, a nie ukryte w drzewku na 50tym levelu.Jednak najważniejsze z czego musza zrezygnować to ten jebany sklepik.W ogóle dodali tryb rogalikowy za darmo w finałowym patchu, zagrałem jeden run, niby spoko, ale, żeby go odblokować trzeba porobić wszystko od początku gry i umówmy się czy jest sens coś takiego robić, skoro nawet patch finałowy ogarnie 1% graczy? Ubisoft jest bez sensu.
Opublikowano 26 czerwca26 cze 2 hours ago, KrYcHu_89 said:Tak, seria AC poszła w kierunku RPG dzięki Wiedźminowi 3, podobnie gry Sony, jak HZD, HFW, GOT, GOY.Imo jako największy forumowy znawca serii AC musze przyznać, że ten model sprawdził się znakomicie w Origins, dobrze w Odyssey, słabiej w Valhalli, a w Shadows trochę zaczęli się od niego odcinać, ale na pół gwizdka. Niestety spinoff Mirage bez tych elementów okazał się jednak jeszcze gorszy, teraz przy Black Flag będzie powrót do prawdziwego open worlda bez tych elementów, ostatni, który wyszedł im naprawdę bardzo dobrze, bez większych minusów.W nowych grach z serii widzę jednak dalsze ograniczenie skali (świat z AC 2 był idealnej wielkości do Asasyna) i dalsze ograniczenie elementów typowo RPG, jak level postaci, przede wszystkim ciągle mają problem z ekranami rozwoju postaci, itemizacją i zabójstwami z ukrycia, w wypadku modelu RPG z levelami to nigdy w serii nie wyszło, insta kille muszą być od początku, a nie ukryte w drzewku na 50tym levelu.Jednak najważniejsze z czego musza zrezygnować to ten jebany sklepik.W ogóle dodali tryb rogalikowy za darmo w finałowym patchu, zagrałem jeden run, niby spoko, ale, żeby go odblokować trzeba porobić wszystko od początku gry i umówmy się czy jest sens coś takiego robić, skoro nawet patch finałowy ogarnie 1% graczy? Ubisoft jest bez sensu.Ja ostatnio z ciekawości odpaliłem Unity i dochodzę do wniosku, że format klasycznego AC bardziej do mnie przemawia. Paryż jest jak 1/10 Japonii z Shadows, a mimo to i tak wciąga i zachęca do eksploracji. Klasyczna walka zupełnie mi nie przeszkadza, a w kwestiach fabularnych jest większa spójność, bo istnieje jedna, główna linia fabularna, a nie 15 zadań i sobie wybierz, które chcesz teraz robić. Gameplay jest bardziej skradankowy, wymaga obserwacji otoczenia, odpowiedniego wykorzystania gadżetów i planowania. Nie wiem, czuć tam pewną unikalność, gdzie Shadows jest jednak zbyt podobny do innych wiedźmin-gier, niż do swoich poprzedniczek bazujących na oryginale.
Opublikowano 19 lipca19 lip Dobra, zaczynam przygodę. Pierwsze WTF już w menu, kiedy się jakiś głos babki odzywanjakbym był niemy. Myślę sobie, ze zaraz mu się lolek w narożniku ekranu pojawi i będzie migowym nadawał. Drugie WTF już w samym menu. To jakiś hub pod całą franczyza, czy co? Postacie z poprzednich gier, jakie mini zwiastuny. Trochę kusi, żeby iść w Full Impersive Mode i przełączyć się na japoński, ale nie chce mi się czytać napisów.
Opublikowano 20 lipca20 lip Znając możliwości ich scenarzystów to za wiele nie stracisz, nawet jakbyś napisy wyłączył, a japoński może tylko pomóc w ogólnym odbiorze (tak jak pomógł mi przy Ghost of Yotei, które też jest ubisoftowo nijakie fabularnie).A co do menu to tak już chyba jest u nich od dłuższego czasu - w Black Flag Resynced również.
Opublikowano 20 lipca20 lip 19 godzin temu, LukeSpidey napisał(a):Trochę kusi, żeby iść w Full Impersive Mode i przełączyć się na japoński, ale nie chce mi się czytać napisów.Mam tak samo. Tzn w cutscenkach mogę grać po japońsku, ale na gameplayu w necie widziałem, że czasem gada się podczas jazdy jak w GTA i wtedy to się robi lekko problematyczne — w takim momencie wolę słyszeć i rozumieć co mówią jednocześnie móc kierować koniem czy walczyć czy co tam trzeba akurat robić. Ja akurat lubię język angielski z akcentami, udający nativów :) Tak jak w AC Origins czy AC Odyssey, dla mnie fajnie mówili po "grecku", wszystko rozumiałem, ale jednocześnie miałem uczucie, że to Grecy. Ale np w Ghost of Tsushima grałem po japońsku. Zależy od gry.
Opublikowano 23 lipca23 lip Co by nie mówić dzisiaj o Ubi w kontekście tworzenia gier to jednak światy w ich grach są wykreowane na najwyższym poziomie. Widoczki i miejscówki w Shadows sprawiają, że bardzo często po prostu się zatrzymuję w czasie rozgrywki i po prostu podziwiam, co się pojawia przed moimi oczami. Masa szczegółów i smaczków.
Opublikowano 23 lipca23 lip Ubi jak Bethesda, potrafi robić ładne światy które fajnie się odkrywa. Problemem jest wypełnienie ich czymś fajnym zamiast nieskończonej listy znaczków do czyszczenia, które w każdej jednej ich grze są po prostu listą powtarzalnych checkboxów do odhaczenia i nie niosą ze sobą nic więcej poza uczuciem wyczyszczenia listy todo.
Opublikowano 23 lipca23 lip Racja. Wczoraj natrafiłem na jakąś miejscówkę, która prowadziła mnie do podziemi. Bardzo mocne vibe grobowców z AC Origins. Na końcu była skrzynia z fantami. Zero zaskoczenia, jakieś notatki do przeczytania, jakiegokolwiek zarysu historii. Przyznam, że było mocne rozczarowanie. Jak fajnie by było, gdyby wszystkie te skrytki miały za sobą jakąś opowieść, coś, co ciągnęłoby gracza do eksploracji tych miejsc. Bardzo fajnie odkrywało mi się miejscówki z AC Odyssey, bo tam w pewnym momencie mocno weszła mitologia i czekałem tylko, czym mnie wtedy twórcy zaskoczą. W Shadows na ten moment zero takich momentów.
Opublikowano 13 sierpnia13 sie Hmm ale bez ori głosów im się sporo traci, bo ciekawe jest w tej grze używanie japońskiego oraz portugalskiego zależnie od kontekstu.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.