Opublikowano niedziela o 13:382 dni 4 godziny temu, KrYcHu_89 napisał(a):To bardziej przypomina W3, niż W4 :).Raczej wiedźmin 2.5.
Opublikowano niedziela o 13:412 dni Przede wszystkim to chyba znaleźli sposób, żeby uniknąć sytuacji typu "szybko, musimy coś tam bo coś tam WAŻNE, ZGROŻENIE ŻYCIA", a ty skręcasz i sobie pół świata zwiedzisz, pomożesz komuś ugotować ciasto w gumijagód, ściągniesz kotka z drzewa, wygrasz międzykrólestwowy turniej w kolekcjonerską karciankę, znajdziesz komuś 45 grudek żelaza. Narracyjnie na pewno dla plus, ale gejplejowo dla graczy zwiedzaczy no trudno powiedzieć, budowanie ludka za każdym razem od zera brzmi słabo, ng+(+++++++) z przenoszeniem znalezionego żelastwa mógłby być ok.
Opublikowano niedziela o 18:501 dzień Mi się wydaje, że to mimo wszystko mocno podkręcone marketingowe pierdololo, normalny ogarnięty zagrajmer nie przegapi więcej niż 20% zawartości gry. Do premiery już niedaleko także zobaczymy, czekam mocno i zastanawiam się nad urlopem.
Opublikowano niedziela o 18:571 dzień Ale czas nie leci podczas łażenia po mapie i szukania znajdziek.
Opublikowano niedziela o 19:111 dzień Chłopaki, jakie Wy preview oglądaliście/czytaliście? Normalnie będzie można zagrać w grę, porobić dużo rzeczy w niej i następnie ukończyć grę.
Opublikowano niedziela o 19:191 dzień 3 minuty temu, Sedrak napisał(a):Jak minie 30 dni to gra się nie kończy, można dalej grać.Podejrzewam, że unikalne endingi (te kluczowe fabularne 30 dni 30 nocy) nawet nie będą potrzebne dla calakowców, ale tutaj chyba jeszcze nie potwierdzili.To taka odpowiedź na spotkanie z Hanako w Embers po 864 dniach w Night City xD.Sama mechanika może okazać się wciąż flopem, ale na pewno przed premierą każdy jest ciekawy jak to się będzie toczyć. Ja jestem zaintrygowany.Co do możliwości bycia złolemMateusz porównuje to do grania Mroczną Żądzą (złą postacią) w Baldur’s Gate 3. „[Twórcy ze studia Larian] nie próbują wam wmawiać, że teraz to wy jesteście tymi dobrymi, a wasza ścieżka była słuszna” - zaznacza. „To nie jest moralnie poprawne, ale to pełnoprawny sposób przejścia gry. To nie jest stan porażki. I takie jest dokładnie również nasze podejście”.
Opublikowano niedziela o 20:341 dzień Konkretnie to minięcie 30 dni to też jest jakiś wybór lol.Po prostu coś się wydarzy, jeśli nie "załatwimy" danych spraw po 30 dniach. Jeśli tak zrobimy, to zobaczymy treści, których byśmy nie zobaczyli w inny sposób. Większość ze wszystkiego w grze, według wywiadu dla IGN, nie jest powiązana konkretnie z tym co się dzieje po 30 dniach, więc nie znika wtedy. Właściwie to "główny quest" czyli los rodziny Coena nie brzmi jako coś tak strasznie ważnego w całej grze, większość gry ma być tylko luźno z nim powiązana, i nie składać się wcale na jakąś jedną liniową ścieżkę, a raczej zbiór możliwych do podjęcia wydarzeń. Twórcy mówią, że dzięki temu mogli sobie pozwolić na mocne konsekwencje - pozbawienie nas jakiegoś questa, śmierć ważnej postaci - co nie byłoby łatwe do zrobienia fajnie, gdyby wszystko było ważną częścią jednego, postępującego wątku.Już parę razy to pisałem, ale w tej grze czas mija tylko przy podejmowaniu wyborów, nie przy lataniu dokoła i robieniu pierdół i rozgrywce (aczkolwiek pierdół nie ma za dużo, bo tak postanowili, w grze nie będzie raczej karcianki ani nic takiego). Trochę tak jak w Personie. Wszelka eksploracja świata nie będzie ograniczona upływem czasu. Raczej gra to konkretnie seria wyborów, co robimy a czego nie w sensie questów. Właściwie jest licznik questów i ich konsekwencji, a nie czasu.Co do cofania czasu czy powracania do danych treści wygodnie - jestem dość pewien, że coś takiego będzie, bo IGN wyraźnie podkreśla, że NA RAZIE nie może się na ten temat wypowiadać. Biorąc pod uwagę niedawne ogłoszenia co do całej serii, to podejrzewam, że w grę wchodzi jakieś meta science-fiction, typu że to wszystko symulacja i pod koniec tak się okaże, czy coś takiego, bla bla. Grunt że brzmi to dla mnie, jakby, owszem, oczywiście wzięli pod uwagę, że gejmerzy będą chcieć taką możliwość, zamiast przechodzić całą grę od początku do końca.Jako że mamy za sobą rewolucyjnego molocha opowieści w postaci The Hundred Line, to nie można powiedzieć, że cokolwiek jest niemożliwe ani nieznane.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.