Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Resident Evil 9 Requiem

Featured Replies

Opublikowano

Nie no aż tak to nie hehe rayos dzisiaj skończyłem viliż i chyba nie mam drugiej części w tej serii przy której mam tak ambiwalentny stosunek. Wspaniała część zamkowa i wioskowa zmieszana z totalnym gównem heisenbergowym i resztą a to wszystko podlane najgorszym strzelaniem w serii jak nie w grach w ogóle. Nawet jak komuś mniej sie podoba segment z rc to chociaż dalej ma dojebany gameplay

  • Odpowiedzi 1,6 tys.
  • Wyświetleń 78,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Oj tak, też trafiłem na realny czas gry, ale to akurat dobra nowina, a nie spojler Nie wchodzę na fejsa, YT odpalam tylko konkretne kanały bez przeglądania polecanych i zasubskrybowanych. No i trzeba

  • Trzymaj ziomeczku, coś bardziej w Twoich klimatach. Kto wie, może nas Capcom zaskoczy i Grace zostanie tatą?

  • Bzduras
    Bzduras

Opublikowano

Gra ukonczona. Swietny Resident, ale czy najlepszy? Jednak remake Resident Evil 4 stawiam wyzej przez ogolna miodnosc i dlugosc, ale Requiem to nadal topka Residentow. Grafika na PS5 Pro swietna. Widac dobra metode skalowania po jakosci wlosow postaci, gdzie juz tak nie migaja.

Pomysl na zmiane postaci wyszedl genialnie. Gra ma idealny pacing. Troche sie poskradamy Grace i nagle zmiana na Leona. Gameplay Leonem jest sam w sobie roznorodny. Ciagle sa jakies nowe pomysly, a nie tylko zabijanie zombie.

Moze cos o minusach.

  • Rozgladanie sie kamera jest mega powolne nawet gdy zmienimy czulosc w opcjach. W innych grach zawsze cenie szybka zmiane kamery galka, tak jakbym gral na myszce. A tu niestety z jakiegos powodu z tego zrezygnowano.

  • Chcialbym jednak by gra byla troche dluzsza. Chcialbym wiecej tej rezydencji i wiecej segmentow z Leonem. Przez to, ze gra jest podzielona pozostaje maly niedosyt.

Teraz biore sie za kolejne przejscia.

IMG_3223.jpeg

Edytowane przez Lukas_AT

Opublikowano

No w sumie to chyba największy minus, przez podział postaci mamy krótko Grace i krótko Leona.

Opublikowano

Trafił się pierwszy Resident, w którym platyna będzie dla mnie osiągalna. Zajebiście mnie to cieszy, bo mimo mojego uwielbienia do RE2R i RE4R, nie daje mi satysfakcji aż takie maksowanie, wielokrotne przechodzenie, wymogi pod przejścia, itp. (ale ogromny szacun dla każdego, kto ogarnia run za runem ku platynie).

A tutaj żadnych wymaganych rang do zdobycia, a nawet znajdźki są w zasadzie pod nosem; szopy i dokumenty można ogarnąć wszystkie praktycznie w jednym przejściu. Problematyczny wydawał mi się w założeniach speedrun poniżej 4 godzin, bo presja nie dla mnie, zawsze pomijałem takie pucharki, ale że Requiem siadło mi idealnie, to się skusiłem i zmieściłem się w 3:30 jakoś. Całkiem spoko doświadczenie, ale raczej zostanie tym z kategorii jednorazowych.

Teraz już tylko na hardzie pozostaje to przejść definitywnie, zebrać myśli do kupy (wciąż nie wiem czy z 9+ pójdzie w dół czy w górę), zwieńczyć platynką i na półeczkę.

Opublikowano

Skończone. Ekran statystyk pokazał 15,5h, ale realnie mam wrażenie, że było dłużej. Na spokojnie delektowałem się gra, lizałem ściany, full immersion gejming sir.

Jeżeli chodzi o ocenę całości... No nie jest to łatwe zadanie. Pierwsza połowa gry, czyli sekcja w szpitalu i podziemiach otarła się o geniusz. Grace okazała się być super nowa bohaterką serii, a wymuszony widok FPP w jej sekcjach moim zdaniem wyśmienitym zabiegiem i on właśnie powinien być obowiązkowy przy pierwszym przejściu. Jeżeli ktoś leciał nią w trybie tpp, to wiele stracił. Prawdziwy terror jakiego nie było w serii od czasów początkowych chwil RE7. W zasadzie cała część Grace to połączenie tego co najlepsze w RE7 i RE2. Te smaczki typu jej drżące ręce, super voice acting (zadyszka po spierdalaniu albo pomruki przerażenia), no tzw. cheff's kiss.

Przeplatanie jej sekcji z Leonem to fajny zabieg, ale nie do końca udanie zrealizowany. Po kilku godzinach skradankowej rozgrywki wskakujemy w buty naszego zabijaki, no i.... dostajemy wpierdol, bo nastapiła całkowita zmiana gameplayu, perspektywy i dynamiki. Potrzeba chwili żeby ogarnąć system walki itd, a zanim się na dobre rozkręcimy to segment się kończy.

No to teraz druga połowa gry, więc spoilers ahead.

Powrót do Raccoon City. Ogromne wyzwanie dla Capcomu, ale czy dowieźli? I tak i nie. Pojawienie się znajomego blondasa w okularach to pierwszy strzał w mordę zapowiadający rollercoaster emocji.


Pierwsze co się rzuca w oczy, to spory downgrade graficzny w tej sekcji. RE engine zdecydowanie odstaje jeżeli chodzi o prezentację środowiska za dnia. Są takie momenty, że wchodzimy np do jakiegoś tunelu czy metra, zapalamy latarkę i od razu dzieje się magia tego silnika, a przy wyjściu na światło dzienne miałem wrażenie jakbym przełączał się na wersję z PS4. Miałem też uczucie, jakbym nagle gameplayowo przeniósł się do RE5/6, a to nie są idealne wspomnienia. Do tego miasto wygląda po prostu nijako, nie czułem tutaj takiego klimatu jakiego się spodziewałem. Ogólnie całą ta sekcja przed posterunkiem była mocno meh i nieco przeciągnięta.

Oczywiście od momentu trafienia na "stare śmieci" wjeżdża potężna dawka nostalgii i każdy nerd Residentowy dozna czegoś niesamowitego. Podejście do RPD przez znajome uliczki to coś czego nie da się opisać słowami komuś, kto nie grał w oryginał prawie 30 lat temu. Tak jak już pisaliście, w takich chwilach należy współczuć ludziom, którzy nigdy tego nie doświadczą i nie zrozumieją.


Sam spacer przez ruiny RPD to masakra, gdy nasz mózg wchodzi na wysokie obroty i przywołuje wszystkie sceny i chwile które wydarzyły się w tych pomieszczeniach tyle lat temu. Patrząc na to wszystko rozpierdolone w mak po ataku nuklearnym aż powoduje, że oczy same wilgotnieją. Takie smaczki, jak wykorzystanie starego lewarka z biblioteki po prostu rozkłada na łopatki. "Leon S Kennedy reporting for duty" przy biurku Marvina, a za chwilę "reast easy officer" po ubiciu jakiegoś zbłąkanego niedobitka błąkającego się za ścianą (dlaczego on się jeszcze nie zamienił w proch przez te 3 dekady to już pominę, by nie wytrącać się z tego upojenia emocjonalnego). Zombiak dobijający się do automatu w korytarzu obok zbrojowni? No ja pyerdolę, zagrali na nas jak na skrzypcach. Jest też głupotka typu Tofu za oknem, no to już tak średnio tu pasowało, ale mniejsza.

Odpaliło się Leonowi kilka flashbacków, spoko ale dlaczego ich jakość była tak chujowa, jakby to były filmiki nagrane w 720p? Słabo to wyszło, no i mogło być tego więcej. Z ciekawostek dowiadujemy się przy okazji, że pierwsza ścieżka Leona z RE2R jest bardziej "kanoniczna" niż ta Claire (wspomina on spotkanie z Marvinem z początku gry).

Motyw z kryjówką Kendo to jeden z najmocniejszych punktów w tym segmencie, chociaż pokazał w pełnym świetle to o czym wszyscy wiedzieli, to jednak robił robotę mocno.
Generalnie wrzucili tu sporo fanserwisowego cracku:

  • narzekaliście na brak pająków w RE2R? No to macie na dzień dobry pięknego bydlaka i have fun

  • chcieliście wejść do pokoju Kendo, ale nie dało rady? No to paczcie tera.

  • co ludzie najbardziej pamiętają z RPD? A, no spierdalanie przed mr X. No to powtórka z rozrywki z obowiązkowym wjazdem przez ścianę banderasTylko kapelusza zabrakło.

  • a pamiętacie helikopter? Obejrzyjcie jego szczątki w akcji.

  • ikoniczny trup z oderwaną szczęką obok pierwszego lickera? Yup, wciąż tam jest

Są też rzeczy, które nie mają sensu, gdyż nie powinno ich tam być (np berecik Jill na jej biurku), ale do tego będą czepiać się tylko tacy psychofani jak ja.

Pojedynek z mr X to nic innego, jak piękny sposób na ukazanie power upa jakiego dostał Leon przez te wszystkie lata. Kiedyś nieopierzony młodzian spierdalający przed identyczną abominacją w mroku nocy po opuszczonych korytarzach posterunku, teraz podejmuje z nim walkę bez mrugnięcia okiem i rozwalając jak ścierwo i to bez użycia takich op zabawek jak jakaś wyrzutnia rakiet.

Swoją droga, niedługo potem mamy kontrast w postaci czegoś, czego nikt się pewnie tutaj nie spodziewał, a mianowicie pierwszy w historii pojedynek Leona z Weskerem, w którym nawet nasz bohater w szczycie formy nie ma najmniejszych szans. Przypomina nam to, jakim OP madafaką jest (był) Albert. Przy okazji - nie mogłem przeboleć odejścia od kultowego DC Douglasa w tej roli, ale muszę przyznać, że nowy aktor głosowy udźwignął temat i jest na prawdę spoko.

Z kolei pościg na motorze to już mogli sobie odpuścić, bo realizacja tego była mega słaba (ta fizyka xD).

Dalej, czy ten ten chłop w masce z toporkiem to był Hunk? Taki chyba był zamysł sądząc po masce i VA, ale jeżeli to prawda to devi potraktowali go bardzo dirty po tylu latach oczekiwania na jego powrót.

Co mnie najbardziej zawiodło, to końcówka gry. Spodziewałem się jakichś grubych bomb fabularnych, czyjejś śmierci, powrotu większej ilości postaci (GDZIE JEST ADA? whyyy). "Bad ending" - to pierwszy który zobaczyłem, hmmm ok, ale za szybko się urwał. Zabrakło tutaj jakiegoś większego shock value.

"True ending"? Meh, ostatni boss to tycie oczko puszczone w stronę fanów Nemesisa, ale to kropla w morzu zmarnowanego potencjału. Sam ten Victor do końca nie wiadomo skąd się wziął, czego chciał i ogólnie po co on komu.

Kolejne zabicie Weskera/Zeno w tak idiotyczny sposób bez komentarza, ale przypuszczam że to po jego "głowę" przylecieli chłopaki w scenie po napisach.

Generalnie po wszystkim i powrocie od menu mimowolnie powiedziałem do siebie "eee i to wszystko?"

Masa niedopowiedzianych kwestii, pominiętych celowo lub nie (nie chcę używać słowa dziur fabularnych, a i tak zaraz się zleca jacyś smieszkowie "lololo fabułka w Residencie". Tak kur.wa, fabułka w Residencie jest dla mnie mega istotna i handlujcie z tym)

Moje najważniejsze pytanie - skoro wszyscy, którzy przeżyli Raccon City dostali po latach tych samych objawów , to gdzie do cholery jest Ada, Claire, Barry, Caros, Jill i inni, którzy w tym momencie powinni być w takim samym lub gorszym stanie niż Leon? WTF? Capcom? Hallo? Seriously? Przypominam, że kanon tworzą już nie tytko gry, ale również filmy CGI osadzone w tym uniwersum.

Nie jestem też fanem "redemption arc (he he he)" Spencera, który przez lata na przestrzeni wielu odsłon kreowany był na kompletnego socjopatę. A tutaj cyk, jednak nie, dobry dziadzia Spencer był niezrozumiany, on chciał dobrze!!!11!!1 facepalm

Kolejne jeszcze tajniejsze niż tajne laboratorium w Raccoon City (Arka?) Poważnie? 30 lat minęło, BSAA i inni ogłaszają zwycięstwa w walce z bioterroryzmem, a w najważniejszym historycznie miejscu na Ziemi nie dość, że nikt się nie interesuje sytuacją (ogrodzili metalowym płotem i elo, a to że tam wciąż zombie, rośliny i pająki zmutowane wyłażą to już nikt nie widzi i nikogo nie zastanawia dynia), to jeszcze śmiga tam nowoczesne labo wybudowane jeszcze w latach 90 (a wyposażone w ultra nowoczesny tech i design ?????). Zawieszenie niewiary jeszcze gorsze, niż w jakimś Tomb Raider czy Uncharted gdzie wesoły chłopek mordował na świecie setki najemników i wszystko było cacy.

Długo by pisać, ale wracając do kwestii oceny ogólnej, no sam nie wiem. 9- chyba będzie w punkt, bo druga połowa gry zdecydowanie nie dowiozła, nostalgia tutaj jednak nie pozwala dać mniej. Do poziomu emocjonalnej jazdy bez trzymanki takiej jaką miałem w FF7 Retrilogy niestety nie ma podjazdu. No i generanie Grace>Leon, w dużym skrócie.

Po hucznie zapowiadanym "zwieńczeniu historii Raccon City" spodziewałem się jednak więcej. Bardzo dobra gra, świetny Resident, ale zabrakło tutaj tego czegoś, tego dopieszczenia i satysfakcji na koniec.

Ciekawe, co zaserwują w DLC. Jedno jest praktycznie pewne, RE5 Remake dostanie spory makeover, szczególnie w kontekście końcówki i losów wiadomej postaci. Podobnie RE1 i RE0, które raczej też zostaną "przekonwertowane" na nowy timeline.

Nie bardzo widzę, w jakim kierunku dalej ma iść to uniwersum. Niemniej, czekam z niecierpliwością na kolejne części.

Opublikowano

Gra właśnie ukończona … arcydzieło… takich gier jest parę w życiu reszta to tasiemce. Szkoda że szybko się kończy i nie ma takiego zakończenia konkretnego ale i tak 10/10 myślę że może być gra roku 2026 jak wydmuszka typu gta6 znów się przesunie

Opublikowano
  • Autor
6 godzin temu, aux napisał(a):

I kto tu ma najgorszy wynik? JA!!! I Nikt mi nie podskoczy ) O 7 rano skończyłem Requiem i jestem zachwycony, zmieszany i wzruszony. Na dogłebną ANALizę przyjdzie jeszcze czas. Teraz biorę się za platynowanie, a potem RE7 i RE8 których nie znoszę. Jedno jest pewne, Capcom wymiata, a seria jest w dobrych rękach. Dawać DLC z Allyssą i Leonem!!

19cc72c775994-screenshotUrl.jpg

Myślałem, że moje 11,5h to tragiczny wynik obama Zaraz odpalę sobie te speedruny po 2h, bo nie wiem jak ludzie to robią.

Nie czytałem tematu od dnia premiery, muszę nadrobić teraz.

Sama gra? Spodziewałem się po trailerach, że będzie dobrze, dlatego wleciał preorder w ciemno, ale gra przerosła moje oczekiwaniabanderas

Siadł elegancko ten podział na typowy horror z Grace i akcyjniaka z terminatorem Leonem.

Bałem się trochę, że Grace może być irytująca na dłuższa mete, ale dobrze napisana postać i mam nadzieję, że jeszcze ją zobaczymy.

Co do Leona

spoiler

to do końca myślałem, że capcom go odjebie

Wady? Na siłę jakbym miał szukać, to trochę mnie irytowało wolne bieganie w raccoon city, kilka razy trochę się kręciłem jak gówno w przeręblu i przydałby się sprint, ale to pierdoła.

Mocny kandydat do goty u mnie, bo za sandboxami nie przepadam.

Opublikowano

Stawiam dziś Requiem obok Resident Evil 4 Remake. Absurdalne 10/10 Bawiłem się rewelacyjne, miewałem momenty obsrania grając Grace, i czułem się jak w domu grając akcyjniakiem Leonem.

Dla mnie kandydat na GOTY, GTA 6 nawet obok tego nie stanie.

Opublikowano
  • Autor

Rzadko przechodzę gry wiecej niż raz, ale skoro już wiem czego się spodziewać, sprawdzę sobie jeszcze ten widok z pierwszej osoby na każulowym poziomie trudności, bo widzę, że tu kilka osób chwaliło.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 4

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.