Opublikowano 7 marca7 mar Oby pokazali trailer już tego lata bo czas najwyższy ogłosić nazwę 3 części.
Opublikowano 7 marca7 mar Nie było kiedyś na jakimś slajdzie w PP pokazane jak się nazywać będzie Part 3?
Opublikowano 7 marca7 mar Nie, nie było nigdzie. Stawiał bym na Reunion gdyby nie ten remake Crisis Core. W takim przypadku to pewnie pójdą w coś innego.Nie mogę się doczekać 'skladania' Clouda.
Opublikowano 7 marca7 mar 2 godziny temu, Patapon napisał(a):Oby pokazali trailer już tego lata bo czas najwyższy ogłosić nazwę 3 części.Ależ to będzie przygoda .58 minut temu, Figaro napisał(a):Stawiam na Revelations.3.0 Remix xD
Opublikowano 7 marca7 mar Autor Capcom im podwędził Requiem więc muszą coś wymeśleć bo nie nazwą tego Swan Song.
Opublikowano 7 marca7 mar Widać, że kontrolują powolne skapywanie informacji i hype w mediach, skoro dopiero dzisiaj Bloomberg może opublikować wywiad przeprowadzony w styczniu. Z samym tytułem - kilka miesięcy temu mówili że jak wrócą do Japonii z targów to ustalą tytuł, później w styczniu powiedzieli, że ustalili tytuł ale nie podadzą jeszcze jaki lol. Jakby tytuł coś zmieniał. No ale ok, był jakiś nagłówek w mediach o grze bez zdradzania czegokolwiek.Gra powstaje jako płynna kontynuacja Rebirth. Hamaguchi mówi, że skład studia został w 95% taki sam. O tym, że będzie prawdziwe latanie i z tej racji gra ma otworzyć i rozwinąć świat jeszcze dużo bardziej, to było od dawna wiadome. Wydaje się niemożliwe przebić Rebirth (i jeszcze wydać grę na Switchu 2 i słabych pecetach lol), no ale sam Rebirth już osiągnął niemożliwe, więc kto wie.
Opublikowano 7 marca7 mar 1 minutę temu, ogqozo napisał(a):Widać, że kontrolują powolne skapywanie informacji i hype w mediach, skoro dopiero dzisiaj Bloomberg może opublikować wywiad przeprowadzony w styczniu.Z samym tytułem - kilka miesięcy temu mówili że jak wrócą do Japonii z targów to ustalą tytuł, później w styczniu powiedzieli, że ustalili tytuł ale nie podadzą jeszcze jaki lol. Jakby tytuł coś zmieniał. No ale ok, był jakiś nagłówek w mediach o grze bez zdradzania czegokolwiek.Gra powstaje jako płynna kontynuacja Rebirth. Hamaguchi mówi, że skład studia został w 95% taki sam. O tym, że będzie prawdziwe latanie i z tej racji gra ma otworzyć i rozwinąć świat jeszcze dużo bardziej, to było od dawna wiadome. Wydaje się niemożliwe przebić Rebirth (i jeszcze wydać grę na Switchu 2 i słabych pecetach lol), no ale sam Rebirth już osiągnął niemożliwe, więc kto wie.Wymagania się nie zmienią, został Unreal 4, po tylu latach już chyba więdzą o nim wszystko, masa urządzeń do grania i premiera wszędzie day1, bundle z 1-3 na pewno też się ukaże, muszą spienieżyć to dobrze ten OSTATNI raz, zrobić więcej martetingu, hype.Jak dla mnie to zdecydowanie najbardziej oczekiwana gra ze wschodu, poprawią parę minigrzechów Rebirth i będzie może wreszcie uniwersalne GOTY dla Final Fantasy, na które imo w moim mniemaniu zasługiwało już Rebirth, pokonane przez Astro i Refantazio.Jedyne co może zagrozić samej grze to zakończenie fabuły.
Opublikowano 7 marca7 mar Autor Skoro zaczyna się w Icycle Inn to wyobrażam sobie jak cała ekipa będzie siedziała (coś jak w Kalm) w domu profesora Gasta, oglądając zapisane filmy z matką Aerith i wspominając samą Aerith tylko teraz zwątpiłem skoro Cloud wypiera z głowy jedno wydarzenie...A potem siup zjazd ze stoku na desce
Opublikowano 7 marca7 mar Teraz, Patapon napisał(a):Skoro zaczyna się w Icycle Inn to wyobrażam sobie jak cała ekipa będzie siedziała (coś jak w Kalm) w domu profesora Gasta, oglądając zapisane filmy z matką Aerith i wspominając samą Aerith tylko teraz zwątpiłem skoro Cloud wypiera z głowy jedno wydarzenie...A potem siup zjazd ze stoku na desce Opening z minigrą xD.Trailer na bank na Gamefeście, który zaczyna się 2 dni po premierze Rebirth na Switcha.Release pewnie luty 2027.
Opublikowano 7 marca7 mar Obecnie moja najbardziej oczekiwana gra. Ile tam jest jeszcze zajebistych momentów do zrimejkowania Zimowe tereny i snowboard, wydarzenia w północnym kraterze i przywołanie meteorytu, walka na plaskacze między Tifą a Scarlet na gigantycznej lufie działa w Junon, lot w kosmos, Wutai, poszukiwania Clouda i jego wyleczenie, weapony i atak na Midgar, eksploracja podwodnego świata, Highwind, no i oczywiście finał.Ciareczki.
Opublikowano 7 marca7 mar Autor Two Legs na pianinie to było srogie gówno. Trzeba było wyciszyć muzykę bo melodia wybijała z rytmu
Opublikowano 8 marca8 mar On 3/7/2026 at 11:14 AM, ogqozo said:Wydaje się niemożliwe przebić Rebirth (i jeszcze wydać grę na Switchu 2 i słabych pecetach lol), no ale sam Rebirth już osiągnął niemożliwe, więc kto wie.nie przebija, juz mowili cos, ze bedzie mniej minigierek i mniej trudnych wyzwan.moze dorownaja do rebirth jesli zrobia fajnie to latanie. bo fabularnie jest spory potencjal. maja jeszcze do zrobienia najlepszy moment gry (piszac w miare bezspoilerowo - "glowa clouda").no i ogolnie IMO poczatek 2 cdka w oryginalne to moja ulubiona partia gry wiec licze, ze tu bedzie podobnie.po prostuj rimejk byl swietny, od poczatku bylo wiadomo, ze rebirth bedzie lepszy, ale nawet mnie, turbofana oryginalu, zaskoczylo, ze ot tak sobie zrobili najlepsza gra wszechczasow.
Opublikowano 9 marca9 mar Pewnie ćwiczenia/pojedynku Tify nie zabraknie :) Mam nadzieję że na "dzień dobry" nie będzie tego debilnego poziomu "trudności" z Remake (ostatnia aktualizacja, Streamlined Progression). Przecież easy to prawie że samograj. Dla mnie debilna decyzja.
Opublikowano 9 marca9 mar Czy ja wiem, nikt nie każe ci tak grać, a jakieś pierdoły co chcą "pograć" dla fabuły się ucieszą.
Opublikowano 9 marca9 mar 3 godziny temu, Alastor84 napisał(a):Pewnie ćwiczenia/pojedynku Tify nie zabraknie :) Mam nadzieję że na "dzień dobry" nie będzie tego debilnego poziomu "trudności" z Remake (ostatnia aktualizacja, Streamlined Progression). Przecież easy to prawie że samograj. Dla mnie debilna decyzja.Dodali coś poniżej easy, czy o co chodzi? Bo jak to, to kogo to obchodzi.Akurat normal w tej grze był idealny, było kilka wyzwań, nawet zwykły final boss był całkiem całkiem trudny.
Opublikowano 9 marca9 mar No, mówią, że przebiją, tyle wiem. Z racji na swobodne latanie ma to być gra, która mocno rozwinie Rebirth.Jednocześnie ma być "bardziej skupiona", w odpowiedzi na jęczenie gejmerów, prawda. Liczę, że Square-Enix wyciągnie wnioski z "szesnastki", która tak bardzo starała się być zachodnią grą dla zachodnich gejmerów, i zachowa jednak umiar w zachowywaniu umiaru.Niemniej, sam większy świat + liczba mocnych scen z oryginału, które chyba muszą być, wydaje się nie do zrobienia w 3-4 lata produkcji. Wspomniane Wutai - ktoś tam płakał że "nie ma", ale zawsze było wiadomo, że Wutai jako cały kraj musi być potężnie rozbudowane w sensie kontentu, wobec pięciu pagód i kilku górskich korytarzy w oryginalnym FF7, by pasowało do takiej dużo mniej umownej opowieści. To wszystko jest robione właściwie, tak jak właśnie jest dobrze, dlatego właśnie połowa gry z PSX-a, która zajmowała bez losowych walk ze 20 godzin, w tej formie przeszła w dwie gry mające łącznie ze 150 godzin. Nadal jestem sceptyczny co do skali "trójki", bo już Rebirth to była przepotężna gra na 150 GB, trójka ma taki sam budżet... chociaż oczywiście sporo pracy jest już zrobione, w końcu Remake i Rebirth też miały taki sam budżet, choć efekt był znacząco inny.
Opublikowano 9 marca9 mar W sumie to czego nie byłó w Rebirth ? Wutai , Krateru i Ancient City? Czuję mocny powrót do lokacji z Rebirtha i, skoro to ma być najbardziej obszerną częścią trylogi..
Opublikowano 9 marca9 mar Jeszcze Icicle Town, Mideel, Rocketown, Bone Town, cały rejon podwodny, Fort Condor, może Ancient Forest.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. Dodam tylko, że hajp na part 3 będzie przepotężny.Każdy będzie chciał przeżyć inne zakończenie tej historii gdzie wiadomo, że w OG bylo one słodko - gorzkie.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Nie nastawiałbym się na inne zakończenie. Już przy Rebirth mieli okazję namieszać, a ostatecznie pozostali w większości wierni oryginałowi. To znaczy jedno zmienili. Udało im się zepsuć najsłynniejszą śmierć w historii gier wideo. W oryginale ten moment był cichy, spokojny i przychodził znienacka. W Rebirth zrobili z tego tanią atrakcję w cyrku i to jeszcze z jakąś głupią zagrywką w stylu "hehe, zabijemy ją czy nie?". W dodatku brak pokazania pogrzebu w jeziorze to kolejna rzecz, która pozostawia niesmak. Niech za dużo nie kombinują, bo im więcej grzebią przy fabule, tym gorzej im to wychodzi. Bawię się świetnie przy tych rimejkach siódemki, ale sorry panowie japończyki ze Square Enix - nie jesteście Squaresoftem. Zupełnie inna wrażliwość lub właściwie brak tej wrażliwości.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Śmierć Aerith nie była cicha, spokojna i przychodząca znienacka w rimejku, bo nie miała taka być, wrażliwość nie ma tu nic do rzeczy. Scenarzyści wybrali inną drogę, bawiąc się emocjami fanów i wprowadzając zmieszanie, które ma zapewne iść w parze ze stopniowo pogarszającym się stanem umysłowy Clouda. Jak się już człowiek pogodzi z tym, że to nie jest rimejk i zaakceptuje to jako coś nowego, to cała sekwencja była moim zdaniem bardzo udana. Możliwość takiej meta-zabawy z oczekiwaniami widza jest bardzo rzadkim zjawiskiem w mediach i osobiście cieszę się, że poszli w tę stronę. Tym bardziej, że odtworzenie oryginalnego szoku było praktycznie niemożliwe, więc w sumie po co to robić? Będzie pięknie wykonane, ale wyblakłe w środku, bo każdy kto się grami interesuje byłby na to przygotowany. Nowa wersja oferuje coś innego i ciekawego i osobiście tak preferuje, a nie przeżywanie w niepełnym wymiarze doświadczenia, który przeżyłem już lata temu.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Twórcy powiedzieli, że nie mogą budować tajemnicy i zaskoczenia jak w oryginale, bo po prostu oryginał jest już znany wszystkim i to nie działałoby. Było to oczywiście przedmiotem sporów, jedni producenci chcieli jeszcze dużo bardziej odjechać i nie byłoby w grze niektórych kultowych "pobocznych" momentów, inni chcieli wierniejszą grę (dla jasności - to Kitase był wśród tych pierwszych, sam twórca chciał zmieniać żeby nie być odwtórczym, za to ci którzy byli raczej fanami FF7 z dzieciństwa chcieli większej wierności. Stanęło na pewnym kompromisie).Uważam, że to najlepsza gra, jaka powstała, dalece, i rozwala mnie jak dobrze jest zrobiona - ale nie pasuje mi TON tej końcówki, nie powiem. Po prostu jest niepoważny, Marvelowy. Podoba mi się sam żart z idei remake'u i powtarzania tego co nieuniknione i niby ma nas wzruszać, ale emocje są przesadnie marvelowe w tych końcówkach. To dalece najsłabszy element gry. I w obu częściach tak jest. I zabrali coś, co było dobre w oryginale (choć tylko w tym sensie tonu który był a go nie ma, z innych powodów nie byłem fanem jak te scenki rozwiązano w FF7 również). I w trójce spodziewam się, że będzie podobnie. Ale jeśli gra będzie poza tym tak wyjebana jak poprzednicy, to przeżyję.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.