Opublikowano wtorek o 07:433 dni Jak w to się gra tej czerni i bieli? Nie jest "męczące"? Bo oglądać gameplay to jednak trochę co innego.
Opublikowano wtorek o 08:133 dni Nie jest męczące, to dosłownie jakbyś oglądał kreskówkę tylko tutaj wszystko jest ostre jak żyleta (chociaż na samym początku możesz sobie to dostosować i może być gówno rozmazane jak w 1930).Na razie licznik pokazuje mi 4h na steamie i na ten moment jestem dosyć rozczarowany grą.Jeżeli ktoś jeszcze nie wie to nie jest to typowy boomer shooter na jakiego kreują go niektórzy. Jednak boomer shooter to głównie ciągła rozpierducha, dynamika, akcja, adrenalina. Tutaj tego nie ma. Gra jest powolna, momentami przyspiesza jak jest jakieś ciutkę większe starcie ale koniec końców zapomnijcie o dynamice z czołowych przedstawicieli gatunku. Bym powiedział że troszkę jest to zrobione w stylu Half-Life gdzie są walki, ale jest też sporo eksploracji (sekretów jest sporo i są dosyć ławo dostępne jak się zagląda wszędzie) czy po prostu łażenia po lokacjach. Poza tym mamy swoją bazę gdzie poza umieszczaniem dowodów na tablicy w swoim gabinecie, możemy też pogadać z innymi mieszkańcami czy naszą koleżanką od ulepszeń.Największym dla mnie jednak problemem jest strzelanie, które nie daje niemal żadnej satysfakcji. Momentami ta mała satysfakcja się pojawia kiedy strzelam z pistoletu w głowę ale ogólnie to jestem mocno rozczarowany. Strzelby w ogóle nie czuć, ani siły, ani władowanych pocisków. I zaraz ktoś mi powie że to kreskówka i w ogóle. No dobra i co z tego? Tam się jednak głównie strzela więc główny aspekt gry powinien być dopracowany do perfekcji, powinien dawać satysfakcję, powinien cieszyć, powinienem nie móc się doczekać kiedy po raz kolejny poślę komuś głowę. A tego niestety nie ma. Są oczywiście też walki z bossami, które w głównej mierze (przynajmniej na razie) polegają na bieganiu w kółko i ostrzeliwaniu bossa samemu nie dając się zranić. Nie ma tutaj na razie jakiejś kreatywności w kwestii starć.Innym problemem jest to że bronie posiadają bardzo małe magazynki, a amunicji też nie możemy nosić dużo. Owszem, można bronie ulepszyć ale nawet najbardziej ulepszona broń nie pozwala przenosić jakoś znacznie więcej tej amunicji. Być może twórcy chcieli abyśmy żonglowali arsenałem ale uważam że są znacznie lepsze sposoby aby osiągnąć ten cel jak np. w Doom Eternal gdzie konkretne demony wymagały odpowiedniej strategii.W kwestii fabuły nie będę się zbytnio rozpisywał. Raczej każdy wie że tutaj nie ma co oczekiwać jakiś poważnych historii, a raczej jakiś prosty motyw ubrany w humorystyczną otoczkę z bohaterem rzucającym onelinery. Jak ktoś się w tym lubuje to będzie mu się podobać, dla całej reszty to będzie tylko pretekst do chodzenia po kolejnych lokacjach i eliminowaniu kolejnych szczurów. Jest tutaj też dużo humorów i easter eggów więc na plus.Stylistyka to petarda, tutaj nie ma wątpliwości. Kreskówkowa oprawa wyjęta żywo z lat 30 poprzedniego wieku, bardzo ładnie animowana oraz pełna efektów typowych dla tamtych czasów. Jestem pod wrażeniem że Troy Baker podkłada głos pod głównego bohatera bo to jednak jest gra kojarzona z niższym budżetem. Sprawdza się dobrze, podobnie jak reszta głosów które pasują do różnego typu myszy. Lokacje są również bardzo ładnie zaprojektowane, pełne obiektów, detali i przede wszystkim są na razie różnorodne.Aha, jedna rzecz mnie mocno zdziwiła, nie wiem czy na plus czy minus, a mianowicie bardzo często są rozmieszczone apteczki oraz stacje do zapisu. Czasem nie minie nawet 30s gry a widzę kolejną stację do zapisu, a gram na poziomie normalnym. Jeszcze jedno, w grze znajdujemy monety, które potem możemy wydać w sklepiku na amunicję itp. Mam ponad 1700 monet i nie czułem potrzeby aby je wydać jeszcze tak że też coś tutaj jest nie tak z ekonomią. Tak, że na ten moment mam mieszane odczucia i pewnie zbytnio się to nie zmieni. No ale zobaczymy bo może gra zaskoczy w jakiś innych elementach i troszkę wynagrodzi. Żeby też nie było, to nie jest zła gra, to po prostu nie jest dla mnie gra dobra czy bardzo dobra, a bliżej jej po prostu do niezłej produkcji. Edytowane wtorek o 08:362 dni przez suteq
Opublikowano wtorek o 10:002 dni Autor No jak dla mnie gra zyskuje z każdym kolejnym levelem, ale no ja oczekiwałem luźnej historyjki noir w stylistyce retro disneya i to siedzi idealnie. Strzelanie jak strzelanie, trochę słabe, ale se podashować i poskakać można i jak się używa wszystkich dostępnych zabawek, jakaś tam frajda jest. Gram z przyjemnością.
Opublikowano wtorek o 10:282 dni Widzę, że recka IGNu została pięknie zdemolowana. Oni naprawdę są aż tak upośledzeni?
Opublikowano wtorek o 10:492 dni Przypominam, że ten zjebany portal ocenił Concord na 7 i dał 9 Dragon Age Veilguard. To się powinno jak ppe omijać szerokim łukiem.
Opublikowano wtorek o 15:042 dni Prosta zasada. Jak masz w co grać, nie bierz. Jak nie masz w co grać, bierz.
Opublikowano wtorek o 15:502 dni 5 godzin temu, Czokosz napisał(a):Przypominam, że ten zjebany portal ocenił Concord na 7 i dał 9 Dragon Age Veilguard. To się powinno jak ppe omijać szerokim łukiem.
Opublikowano wtorek o 17:072 dni Właśnie widziałem materiał Charliego (aka MoistCritical) na ten temat - uwielbiam, jak "recenzent" sobie coś uroi i później jebie gierkę za to, że nie spełniła jego fantazji
Opublikowano wtorek o 17:342 dni Ja dopiero po prologu. Smiga sie swietnie. Chwila strzelanka, potem eksploracji w poszukiwaniu surowcow, jakies puzzle i sejfy. Dla mnie jest w pyte. Balans idealny zachowany.
Opublikowano 21 godzin temu21 godz. Przed chwilą skończyłem po 11 godzinach (według licznika w grze), zrobiłem niemal wszystkie misje poboczne (chyba tylko jednej nie zrobiłem bo w trakcie głównej zebrałem 2 z 3 przedmiotów i nie chciało mi się już wracać do jakiegoś tam momentu w poziomie aby to dozbierać). No i utrzymuję swoje odczucia od ostatniego wpisu - byłem rozczarowany tytułem i to rozczarowanie się utrzymało.Przyznaję, że jak na początku i przez pierwsze kilka godzin biało-czarna stylistyka mi nie przeskadzała tak niestety ale przez ostatnie 4-5h stała się męcząca. Widziałem, że ktoś zrobił jakiegoś moda który dodaje krew i świetnie to wygląda gdzie są te czerwone plamy. Ogólnie uważam, że gra jest za długa jak na pomysł, który ma. 11 godzin ciągłej rozrywki, która niemal przez cały czas jest taka sama? No jestem na nie. Oczywiście w międzyczasie dostajemy nowe umiejętności jak helikopter z ogona, podwójny skok, bieganie po ścianach czy pionowo po konkretnych ścianach lub też bujanie się na lince i jest kilka momentów gdzie faktycznie fajnie jest to wykorzystane w takim platformówkowym stylu ale ogółem jest to może z 10% całej gry, jak nie mniej. Przez większość się strzela i tutaj mam zgrzyt bo niestety ale większość przeciwników przez większość gry jest taka sama, a schemat jest dosłownie taki sam - wchodzimy do jakiegoś pokoju/pomieszczenia, widzimy drzwi z czaszkami (tam się respią wrogowie), jakąś amunicję i wiemy że zaraz będzie walka. Wchodzimy, walka się zaczyna i mamy z 3-4 fale różnych wrogów. I tak niemal przez całą grę. I ktoś może powiedzieć: 'no w doomie też tak masz i też przez 10h i ludziom się podoba. ' Jasne, mi też się ostatni Doom podobał tylko Doom ma dynamikę, finishery, zabawę brońmi w zależności od przeciwników, świetnie dobraną muzykę i o wiele lepszy balans mechanik niż Mouse (uwielbiam platformowe elementy w Doomie). No i kolory, wiadomo. I dlatego w Dooma grało mi się tak dobrze, a w Mouse tylko średnio/nieźle. Żeby nie było, na normalnym poziomie trudności (Detective) gra stanowi raczej niewielkie wyzwanie. Troszkę pojawiają się bardziej urozmaicone walki z bossami w późniejszej fazie za co plus. Lokacje dalej są bardzo różnorodne i świetnie zaprojektowane (przejścia, skróty, sekrety). Strzelanie dalej jest co najwyżej niezłe i nawet po ulepszaniu broni na maxa zbytnio się to nie polepsza (alternatywnych strzałów w zasadzie nie używałem). Kasę można wydawać na, zakładam że pominięte w poziomach, znajdźki. Szkoda tylko że po skończeniu gry nie da się wracać do poziomów aby poznajdować rzeczy czy zrobić cokolwiek, jak coś skończyłeś to już skończyłeś - słabe to. Nie ma NG+ więc nie ma po co grać ponownie. W grze nie ma mapy i uważam że to błąd, wielokrotnie aż kusiło aby otworzyć mapę i spojrzeć, jak w Doomie, czy czegoś nie ominąłem ale niestety mogłem pocałować się w dupę. Ogólnie gra zostawiła mnie z mieszanymi uczuciami. Uważam, że jakby miała lepsze strzelanie, była krótsza (ok. 6h) i dało się powtarzać poziomy (bo byłyby np. jakieś wyzwania, gwiazdki w zależności jak się skończy) to gra podobałaby mi się bardziej. Wiem, że masie ludzi się gra podoba i spoko, ja niestety do tej grupy nie należę ale cieszę się że polskie studio odniosło sukces i niech dalej tworzą.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Ja właśnie zrobiłem preorderek na mousburg edition na NS2, mam nadzieję że jakieś niedogodności na tę konsolę zostaną wyeliminowane, bo strasznie mam ochotę to ogrywać pod przysłowiową kołderką.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.