Opublikowano 13 godzin temu13 godz. Jak w to się gra tej czerni i bieli? Nie jest "męczące"? Bo oglądać gameplay to jednak trochę co innego.
Opublikowano 13 godzin temu13 godz. Nie jest męczące, to dosłownie jakbyś oglądał kreskówkę tylko tutaj wszystko jest ostre jak żyleta (chociaż na samym początku możesz sobie to dostosować i może być gówno rozmazane jak w 1930).Na razie licznik pokazuje mi 4h na steamie i na ten moment jestem dosyć rozczarowany grą.Jeżeli ktoś jeszcze nie wie to nie jest to typowy boomer shooter na jakiego kreują go niektórzy. Jednak boomer shooter to głównie ciągła rozpierducha, dynamika, akcja, adrenalina. Tutaj tego nie ma. Gra jest powolna, momentami przyspiesza jak jest jakieś ciutkę większe starcie ale koniec końców zapomnijcie o dynamice z czołowych przedstawicieli gatunku. Bym powiedział że troszkę jest to zrobione w stylu Half-Life gdzie są walki, ale jest też sporo eksploracji (sekretów jest sporo i są dosyć ławo dostępne jak się zagląda wszędzie) czy po prostu łażenia po lokacjach. Poza tym mamy swoją bazę gdzie poza umieszczaniem dowodów na tablicy w swoim gabinecie, możemy też pogadać z innymi mieszkańcami czy naszą koleżanką od ulepszeń.Największym dla mnie jednak problemem jest strzelanie, które nie daje niemal żadnej satysfakcji. Momentami ta mała satysfakcja się pojawia kiedy strzelam z pistoletu w głowę ale ogólnie to jestem mocno rozczarowany. Strzelby w ogóle nie czuć, ani siły, ani władowanych pocisków. I zaraz ktoś mi powie że to kreskówka i w ogóle. No dobra i co z tego? Tam się jednak głównie strzela więc główny aspekt gry powinien być dopracowany do perfekcji, powinien dawać satysfakcję, powinien cieszyć, powinienem nie móc się doczekać kiedy po raz kolejny poślę komuś głowę. A tego niestety nie ma. Są oczywiście też walki z bossami, które w głównej mierze (przynajmniej na razie) polegają na bieganiu w kółko i ostrzeliwaniu bossa samemu nie dając się zranić. Nie ma tutaj na razie jakiejś kreatywności w kwestii starć.Innym problemem jest to że bronie posiadają bardzo małe magazynki, a amunicji też nie możemy nosić dużo. Owszem, można bronie ulepszyć ale nawet najbardziej ulepszona broń nie pozwala przenosić jakoś znacznie więcej tej amunicji. Być może twórcy chcieli abyśmy żonglowali arsenałem ale uważam że są znacznie lepsze sposoby aby osiągnąć ten cel jak np. w Doom Eternal gdzie konkretne demony wymagały odpowiedniej strategii.W kwestii fabuły nie będę się zbytnio rozpisywał. Raczej każdy wie że tutaj nie ma co oczekiwać jakiś poważnych historii, a raczej jakiś prosty motyw ubrany w humorystyczną otoczkę z bohaterem rzucającym onelinery. Jak ktoś się w tym lubuje to będzie mu się podobać, dla całej reszty to będzie tylko pretekst do chodzenia po kolejnych lokacjach i eliminowaniu kolejnych szczurów. Jest tutaj też dużo humorów i easter eggów więc na plus.Stylistyka to petarda, tutaj nie ma wątpliwości. Kreskówkowa oprawa wyjęta żywo z lat 30 poprzedniego wieku, bardzo ładnie animowana oraz pełna efektów typowych dla tamtych czasów. Jestem pod wrażeniem że Troy Baker podkłada głos pod głównego bohatera bo to jednak jest gra kojarzona z niższym budżetem. Sprawdza się dobrze, podobnie jak reszta głosów które pasują do różnego typu myszy. Lokacje są również bardzo ładnie zaprojektowane, pełne obiektów, detali i przede wszystkim są na razie różnorodne.Aha, jedna rzecz mnie mocno zdziwiła, nie wiem czy na plus czy minus, a mianowicie bardzo często są rozmieszczone apteczki oraz stacje do zapisu. Czasem nie minie nawet 30s gry a widzę kolejną stację do zapisu, a gram na poziomie normalnym. Jeszcze jedno, w grze znajdujemy monety, które potem możemy wydać w sklepiku na amunicję itp. Mam ponad 1700 monet i nie czułem potrzeby aby je wydać jeszcze tak że też coś tutaj jest nie tak z ekonomią. Tak, że na ten moment mam mieszane odczucia i pewnie zbytnio się to nie zmieni. No ale zobaczymy bo może gra zaskoczy w jakiś innych elementach i troszkę wynagrodzi. Żeby też nie było, to nie jest zła gra, to po prostu nie jest dla mnie gra dobra czy bardzo dobra, a bliżej jej po prostu do niezłej produkcji. Edytowane 12 godzin temu12 godz. przez suteq
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. Autor No jak dla mnie gra zyskuje z każdym kolejnym levelem, ale no ja oczekiwałem luźnej historyjki noir w stylistyce retro disneya i to siedzi idealnie. Strzelanie jak strzelanie, trochę słabe, ale se podashować i poskakać można i jak się używa wszystkich dostępnych zabawek, jakaś tam frajda jest. Gram z przyjemnością.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Widzę, że recka IGNu została pięknie zdemolowana. Oni naprawdę są aż tak upośledzeni?
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Przypominam, że ten zjebany portal ocenił Concord na 7 i dał 9 Dragon Age Veilguard. To się powinno jak ppe omijać szerokim łukiem.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Prosta zasada. Jak masz w co grać, nie bierz. Jak nie masz w co grać, bierz.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. 5 godzin temu, Czokosz napisał(a):Przypominam, że ten zjebany portal ocenił Concord na 7 i dał 9 Dragon Age Veilguard. To się powinno jak ppe omijać szerokim łukiem.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Właśnie widziałem materiał Charliego (aka MoistCritical) na ten temat - uwielbiam, jak "recenzent" sobie coś uroi i później jebie gierkę za to, że nie spełniła jego fantazji
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Ja dopiero po prologu. Smiga sie swietnie. Chwila strzelanka, potem eksploracji w poszukiwaniu surowcow, jakies puzzle i sejfy. Dla mnie jest w pyte. Balans idealny zachowany.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.