Opublikowano sobota o 13:352 dni Emocje do końca, a nie tam jakieś rozstrzyganie tytułu w połowie sezonu!
Opublikowano sobota o 16:072 dni W zasadzie to znów wracamy do potencjalnej opcji, gdzie wszystko w rękach City.
Opublikowano sobota o 18:392 dni No niestety, ale Armatki złapały zadyszkę w decydującej fazie. Wciąż mają zapas 3 punktów, ale przy tej formie to tyle co nic. Zajechali pierwszy skład fizycznie i psychicznie, oby to dowieźli, bo mistrzostwo dla MC już mi się przejadło.
Opublikowano sobota o 19:522 dni czy już mam wyciągać gromnicę dla mego klubu, czy jeszcze jest nadzieja? @ginn i @tjery ratujcie!
Opublikowano sobota o 21:362 dni Klub wyszedł na finał pucharu, jakby przyjechał na mecz towarzyski, który był częścią transferu piłkarza. A Ty się jeszcze pytasz?
Opublikowano sobota o 23:411 dzień Arsenal klasyczka, to jest niesamowite, ta powtarzalność, kwiecień, gacie osrane metr przed kiblem, mistrz już przejebany, tam psycha siadła jak u Trumpa, degrengolada i liczenie na Czelsi xd Zespół mem kurwa. Ja im kibicuję, ale jak widzę ten zjazd to mnie zbiera na rzyg, te melepety nic nie grają. Oni z tym Bournemouth u siebe nie zrobili nawet dwóch, trzech dobrych sytuacji xd Te podania do tyłu na alibi, ja jebie, dostałem raka. Dajcie już ten jebany puchar City i nie każcie Arsenalowi znowu wychodzić na boisko. Zero walki, zero presingu, nic pomysłu, nic zaangażowania. Wstyd jak ja pierdole. Edytowane sobota o 23:461 dzień przez MarekCol
Opublikowano sobota o 23:491 dzień Marek, niedługo mam urodziny, napiszesz kiedyś posta na trzeźwo, tak jako prezent dla mnie?
Opublikowano wczoraj o 05:11 1 dzień Grafika mówi wszystko. Wiem, że końcówki sezonu nie bywały najlepsze, ale nie sądziłem, że jest aż tak źle.
Opublikowano wczoraj o 09:56 1 dzień klubem memem jest obecnie Tottenham. Postawili stadion za miliony i będą grać w Championship
Opublikowano wczoraj o 13:42 1 dzień 17 godzin temu, Kaczi napisał(a):czy już mam wyciągać gromnicę dla mego klubu, czy jeszcze jest nadzieja? @ginn i @tjery ratujcie!Weź nic nie mów, jak to się stanie kolejny raz to...dosłownie nie wiem co, no to jest kurwa niemożliwe. Edytowane wczoraj o 13:44 1 dzień przez tjery
Opublikowano wczoraj o 14:57 1 dzień Na razie fakt jest taki, że Arsenal po tym meczu stracił 3 pkt. w ostatnich 5 meczach, a Man City straciło w tym samym czasie 4 punkty. Ponadto Arsenal wygrał na wyjeździe swój mecz LM - rozgrywek, z których Man City niedawno już odpadło. Wszystko wskazuje na to, że Arsenal - lider ligi - pozostanie też jedyną angielską ekipą w walce o LM. Tyle suchych faktów.O dziwo jednak to non stop czytam o jakiejś kompromitacji Arsenalu w tym wyścigu i leceniu na pysk w dół. Magia.Jakimś cudem przegrywając dosłownie jeden mecz, Arsenal zmarnował jakąś ogromną przewagę, tak ogromną, że to jest niesamowita zapaść ją stracić. A jednocześnie tak małą, że jedna porażka wystarcza by uznać, że ją zesrali. Magia.
Opublikowano wczoraj o 15:51 1 dzień Na 4 ostatnie mecze Arsenal przegrał 3.Poprzednio by przegrać 3 mecze Arsenal potrzebował ponad 40 meczy.
Opublikowano wczoraj o 16:43 1 dzień Dodatkowo te porażki to nie były jakieś potknięcia lecz gra w złym stylu. No ale z „suchymi faktami” się nie dyskutuje.
Opublikowano wczoraj o 16:51 1 dzień Sytuacja Tottenhamu robi się coraz trudniejsza, bo są już w strefie spadkowej. Nadal mówienie o ich spadku brzmi dziwnie, ale jak się nie ogarną w najbliższych kolejkach, a inni będą punktować to naprawdę trzeba będzie brać pod uwagę ich spadek. Co do Arsenalu - na własne życzenie znowu sobie komplikują temat. Jeśli zawalą najbliższy mecz z City - będzie ogromna nerwówka.
Opublikowano wczoraj o 17:28 1 dzień Myślę, że Arteta wydrukuje po sztuce i rozda chłopakom w ramach znalezienia w sobie motywacji do nie zesrania się.Henry w ostatnim wywiadzie trafnie podsumował podejście drużyny - mając mistrza na wyciągnięcie ręki, to zamiast po prostu po niego sięgnąć to próbują za wszelką cenę bronić wizji, że to dowiozą, a to finalnie robi taką a nie inną sieczkę w mózgu. Edytowane wczoraj o 17:33 1 dzień przez ginn
Opublikowano wczoraj o 19:23 1 dzień Nie, na ostatnie 5 meczów Arsenal wygrał 4 i przegrał 1. Chyba że liczyć pucharki, których za rok nikt nie będzie pamiętał (na żywo byłoby łatwo po prostu spytać ludzi tak przejmujących się tym Cacao, kto wygrał te niesamowicie istotne rozgrywki definiujące świat w ostatnim roku, i delektować się ciszą. Oczywiście w necie można wyguglać i udawać, że się śledzi to cacao nie tylko wtedy, jak pasuje do jakiejś opowiastki. Tak jak kiedyś ludzie przez całe lato wychwalali jaki to Ten Hag jest zwycięzca, bo wygrał któryś pucharek - we wrześniu już nie pamiętali tego w ogóle że przecież Ten Hag wygrał kluczowe rozgrywki i jest miszczem, dziwne). W rozgrywkach, którymi ludzie realnie się przejmują, a nie tylko gdy trzeba naciągać, Arsenal w sumie zaliczył dziwny miks w tym tygodniu - bo ze Sportingiem zagrali w sumie cienko ale jakoś wygrali, a z Bournemouth powinni wygrać ale przegrali. No ale to się zdarza każdemu w piłce.Fakt bardzo prosty jest taki, że przez ostatni miesiąc DOSŁOWNIE POWIĘKSZYLI przewagę nad Man City, no nic nie poradzę że znam podstawy liczenia, zaś wszyscy komentują, jakby mieli 30 pkt. przewagi i je stracili czy coś. Jest to nudne i chujne, trudno zaprzeczyć.Arsenal jak nie wygra meczu to fontanny sraki lecą na to jaki ten Arsenal okropny.Kiedy z kolei Man City nie wygra meczu to... na tych samych stronkach... fontanny sraki lecą na to jaki ten Arsenal okropny.
Opublikowano wczoraj o 19:31 1 dzień Ostatnie trofeum to Puchar Anglii w sezonie 19/20, więc odpadnięcie w tydzień z Pucharu Anglii i przegranie finału pucharu ligi to mocny cios. Man City gra tak sobie na przestrzeni sezonu, a mimo to mają już puchar ligi i mogą jeszcze wygrać Puchar Anglii i zdobyć mistrzostwo Anglii.
Opublikowano wczoraj o 19:35 1 dzień No a Newcastle ma ten pucharek z dawnego 2025 roku i co, widziałeś kiedyś jedną osobą na świecie, która o tym kiedykolwiek wspomniała? Ja o tym pucharku tylko słyszę jak pasuje do jakiejś opowiastki (np. że Ten Hag miszcz wygryw, albo Arsenal katastrofa straszna niesamowita).Pep ich sporo wygrał swoją drogą, w życiu nie słyszałem by ktoś powiedział "Pep to wielki trener z wielkimi osiągnięciami, popatrzcie na liczbę pucharków...". Wszyscy gadają o tym co wygrał w lidze i LM.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Z drugiej strony jakbyś tych samych ludzi zapytał czy wolą mieć pucharek w gablocie czy nie, to odpowiedź jest oczywista. Arteta także wolałby raczej wygrywać. Tymczasem nie chodzi o same pucharki ale o formę. Arteta wystawiał w FA Cup oraz Curacao mocne jedenastki i przejebał. W kiepskim stylu. W lidze z Bourmouth podobnie. Można więc zakładać, że Arsenal jest w dołku tymczasem City miażdży Chelsea na wyjeździe i ma się coraz lepiej. Jakbym był teraz kibicem Arsenalu to jednak lekko bym się martwił niż coeszył z przewagi.
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. No, chyba nie po to Arsenal męczył się dodatkowymi meczami w tygodniu, by dojść do finału pucharku kakao, żeby go oddać bez większej walki. Arsenal praktycznie nie istniał w tamtym finale i to raczej nie prze to, że mecz nie miał metki Premier League, tylko dlatego że City było lepsze. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby ich nadchodzące starcie w lidze miało wyglądać inaczej.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.