Odpowiedziano
Nie poznałbyś się na tych sztosach nawet gdyby wyruchały wilkołaka w dupę!
A better way to browse. Learn more.
A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.
No i fantastyczna przygoda z Guybrush Threepwoodem dobiegła końca. "Księżniczka" uratowana, a lekcja na dziś to: "Na duchy najlepsze jest piwo korzenne" ![]()
Teraz kusi zagrać w kontynuację
czekamy juz od 2019
PC > konsole, od zawsze to powtarzałem
wyobraźcie sobie być fanem Muska w 2025
Odpowiedziano
A jest jakiś inny dobry rok na bycie fanem chłopa z pieniędzmi? Lepiej już być fanem batmana bo ma pieniądze i przebiera się za nietoperza
Odpowiedziano
No w 2018 sam go lubiłem
Odpowiedziano
Odpowiedziano
Amerykańskie środowiska żydowskie zgodnie twierdzą, że to tylko typowa żywiołowa południowoafrykańska gestykulacja, także chyba nie ma tematu
Kurde pograłby w nowego uncharted, tj Indiana Jonesa ale 350 złotych za gierkę w cyfrze to rozbój. Miało być taniej bo omija się dystrybutorów
Odpowiedziano
Bedzie na sony na premierę od razu z obniżka
Odpowiedziano
Game Pass nie pasuje? Mi się tylko nie podoba to, że gra jest w Ultimate za 74 zł, na PC za 48 zł, ale jak ktoś chciałby zagrać tylko na Xboksie w abonamencie konsolowym za 55 zł, to się nie da.
Trzeba dopłacić do Ultimate, na PC mają taniej, bo konkurencja.
Odpowiedziano
to się szuka tanich kluczy na miesiąc gp a nie kupuje od złodzieja spencera
Odpowiedziano
lol, przecież tego się nie kupuje za 350zł.
Odpowiedziano
Nie lubię mieć tej presji czasu przy abonamencie. Chyba kuluję gry i gram kiedy mi pasuje - czyli obecnie rzadko.
Odpowiedziano
Dać za cyfrę więcej niż stówę (jak jest fizyk) to trzeba mieć nie po kolei w główce
Odpowiedziano
Ty ale z tą presją czasu to daj spokój. Nawet gdyby to nie była gra MS, (która nie opuści usługi jak Gears czy Halo) to byś z rok z hakiem na przejście.
Życie jest za krótkie, żeby czekać, dlatego nigdy nie zrozumiem rozkminy w stylu: kupić teraz, za rok, za dwa, bo wyjdzie rewizja, bo to, bo tamto.
Póki mnie stać to każdą konsolę i grę, która mnie interesuje biorę day1.
Wszystkie największe sztosy najlepsze były day1, bo gry się starzeją, zwłaszcza graficznie.
Odpowiedziano
to nie dotyczy Switcha bo tam gry wyglądają staro już w momencie premiery
Odpowiedziano
'Wszystkie największe sztosy najlepsze były day1, bo gry się starzeją, zwłaszcza graficznie."
Jezu, jakie pierdolenie. xDDDDD Jest DOKŁADNIE na odwrót. Nie ma sensu brać czegoś na premierę, chyba jedynie żeby pokazać wydawcom, że nasz an00s gotowy jest na bezproblemową penetrację.
Odpowiedziano
Mam na myśli gry od Nintendo i stare czasy, takie Metroid Prime, RE4, czy Ninja Gaiden pięknie weszły niedługo po premierze (wtedy nie było mnie stać na konsolę day1, ale szybko sobie uzbierałem).
Nie mam na myśli niedokończonych gier, które później są miesiącami łatane, tak jak Cyberpunk 2077 i inne. W sumie masz rację, to już nie te czasy, gdy wydawca musiał wydać działającą grę, bo bez możliwości patchowania zaliczyłby niezłą wtopę.
Tak sie teraz bawi boomerzy. A wy co? Ivan i delfin i chowanie sie z kubeczkiem plastikowym zeby pani nie wyczula
?
The Nintendo Switch 2 looks like a Steam Deck but worse
Nintendo exposed
https://www.rockpapershotgun.com/the-nintendo-switch-2-looks-like-a-steam-deck-but-worse
DarkStar
Odpowiedziano
Coś szybko. Było grane z pamięci czy z walkthrough?
Quake96
Odpowiedziano
Nie no ja za cienki w uszach jestem na rasowe zagadki z Point'n Clicków. Bez solucji bym do tego nie podszedł. Uwielbiam takie gry ale nie mam cierpliwości na szukanie igły w stogu siana i tym podobne
Meanthord
Odpowiedziano
Akurat pierwszy Monkey jest prościutki i idzie się jak po sznurku nawet bez opisu. Za to dwójka to dopiero masakra xD
Quake96
Odpowiedziano
Może i generalnie faktycznie gra nie jest zbyt skomplikowana, ale ma też swoje bardziej "myślące" momenty. Na przykład ta akcja na statku, gdy załoga się buntuje. Ja za cholerę bym sam nie wykminił co i jak z tym wywarem voodoo i tym jakich trzeba składników użyć
Ogólnie myślę, że jestem dosyć kumaty, ale serio niektóre zagadki by mnie położyły na dłużej
Dwójkę też chyba sprawdzę, tylko muszę się zebrać i zrzucić te kilkanaście dyskietek
Meanthord
Odpowiedziano
Akurat granie w MI na Amidze to trochę kek, ale rozumiem, że taką masz ideę. To są wersje znacznie gorsze, niż PC. W sensie jeśli masz możliwość wyboru, to chyba lepiej grać w wersję enhanced?
DarkStar
Odpowiedziano
Co do łatwych zagadek, to ja do dziś mam PTSD po "monkey wrench". W czasach kiedy tę grę ogrywałem pierwszy raz dopiero się uczyłem angielskiego, a w przygodówki grałem z żółtym słownikiem angielsko-polskim w ręku i nie miałem dostępu do Internetu. Nie było szans, żebym wymyślił tak głupie rozwiązanie zagadki bazujące na dobrej znajomości języka obcego.
Quake96
Odpowiedziano
@Meanthord - To nawet nie idea co po prostu świadomy wybór
Domyślam się, że wersja DOSowa może mieć nie wiem, bogatszą warstwę dźwiękową czy coś, ale Amigę kupiłem po to aby na niej grać, niezależnie czy istnieje też lepszy odpowiednik jakiejś gry na innej platformie. Chodzi o czystą przyjemność z grania.
Z resztą ja nierzadko grywam w gry na tych niezbyt "najlepszych" dostępnych do wyboru platformach. Ograłem Half-Life 2 na oryginalnym Xboxie, Soldier of Fortune na Dreamcascie i tak dalej, a to już dla wielu podchodzi pod growy masochizm
Meanthord
Odpowiedziano
Spoko, dlatego napisałem, że pewnie chodzi Ci o ideę i tak właśnie jest i to rozumiem
Jak dla mnie granie w 32 kolorach, z pocięta animacją (ba, w MI2 nawet scrollowania ekranu nie ma, tylko pocięte ekrany), z powolnymi loadingami to żadna przyjemność. Za stary jestem na takie nostalgiczne pierdy, po prostu szkoda mi czasu na doświadczanie tych wszystkich niedogodności skoro można szybciej, łatwiej i przyjemniej. Zwłaszcza, że ja w te gry grałem na premierę i nie muszę sobie ponownie fundować tego, co kiedyś wkurzało
ale fajnie, że grasz i na zdrowie!
@DarkStar masz na myśli MI2? No tam zagadki były od czapy, ale sama gra zacna z debilnym zakończeniem. Pewnie wiesz, ale są naprawdę dobre spolszczenia do MI1 i 2 (włącznie z SE).
DarkStar
Odpowiedziano
O widzisz, wydawało mi się, że to w jedynce było. Tak, chodzi o zagadkę, w której należy użyć małpy jako klucza francuskiego, czyli po angielsku monkey wrench. Ta gra słowna ma sens w angielskim (mimo że nadal jest to zagadka z gatunku moon logic), ale dla polskiego dzieciaka stawiającego pierwsze kroki w nauce języka obcego ni wuja.
Ja się uznaję za weterana gatunku, praktycznie nie tykam solucji i wiele gier ukończyłem samodzielnie (w tym MI). Spolszczenia może i są, wątpię, że były w latach 90 ubiegłego wieku
A teraz mi nie są potrzebne.