Treść opublikowana przez łom
-
Tekken 8
Najgorsze jest to że w tym momencie nie ma żadnej sensownej bijatyki 3d na horyzoncie. Soul Calibur mało kogo obchodzi po 6tce (a i tak poszedł w festyn i speciale już od 5tki), Virtua Fighter musi zostać kompletnie przebudowany żeby odnieść jakikolwiek sukces, DoA 6 był porażką. Dosłownie żadna bijatyka 3d nawet nie została zapowiedziana a z chęcią bym przywitał nowe DoA w stylu 5LR czy Soul Calibura któremu bliżej do 2jki (a nawet 4ki). A tak jak ktoś nie trawi festyniarstwa to zostaje tylko granie w gry które mają już prawie 10 lat albo i więcej.
-
Tekken 8
Żeby to uratować to musieliby wszystko od początku zacząć robić. Od designu postaci po system walki. Jedyna szansa na zmiany to tragiczna sprzedaż T8 i wtedy może T9 (czy tam reboot) powróci do korzeni. Tylko że taki Soul Calibura VI też miał być powrotem do korzeni po słabej sprzedaży SC V a wyszło całkowicie na odwrót.
- Tekken 8
-
The Callisto Protocol
Zaraz zaraz, korytarzową, liniową grę, gdzie nie można wejść w interakcję praktycznie z niczym która nawet na 4090 i to bez RT nie może osiągnąć stałych 120 FPS nazywasz dobrze zoptymalizowaną? Chyba sobie żartujesz. Jak znajdziesz fragment o którym pisałem to zobaczysz spadki poniżej 80 (a pewnie znalazły by się i większe). Gra jest niedopracowana i tyle. Jeśli na PS5/XSX z ~6600 XT jest 30 FPS + RT to przy dobrej optymalizacji na 4090 powinno być 4k + RT + 120 FPS na luzie a bez RT to i 240 FPS.
-
The Callisto Protocol
Grałem bez RT. Nawet na tym filmiku co przesłałeś są stuttery zobacz 1:31 a później 1:50 i wykres. Momentalnie skacze na pół sekundy z 3x wyżej jak tylko zbliża się do drzwi i jest to odczuwalne. A stałe 20 parę FPSów miałem np. w pomieszczeniu z trailera. Gra jest słabo zoptymalizowana ale jak masz 4090 i grasz w 120 FPSach to mniej odczujesz spadki do 60 czy nawet 40 niż ja spadki z 60 do 20. Wszystko zależne od PCta co nie zmienia faktu że słabo to działa jak na tak liniową i ograniczoną grę.
-
The Callisto Protocol
Grałem, jeśli chodzi o stabilność to nie ma zbytnio problemów (miałem jednego crasha) tak optymalizacja jest słaba bo są pomieszczenia gdzie FPSy lecą na pysk bez względu na ustawienia. Jak odpalałem benchmark wbudowany w grę to miałem te 60 FPSów bez spadków poniżej 50, tak w grze zależnie od pomieszczenia mogło być 60 (przez większość czasu), 40, jak i w ekstremalnych przypadkach z 20. No i są mikro przycięcia jak biegniesz do drzwi i kolejna lokacja się wgrywa w tle.
-
PEGASUS EXTREME 1 / 2023
Jak 4 w ciągu roku mają być to chyba te rocznikowe też są obgadywane. No i z chęcią bym przyjął Amiga Extreme z tekstami Ściery, Norbiego czy Hiva.
-
Ghost of Tsushima
Wszelkich znajdziek mogło być 50% mniej. No i standardowo jak by skakanie nie było tak zautomatyzowane to była by większa satysfakcja w eksploracji, a tak wychyla się gałkę, bez pomyślunku klika parę razy X czy R1 i jesteśmy przy kapliczce. Ale sequel może konkretnie zarządzić jeśli trochę podkręcą poziom trudności i dadzą większą swobodę w sekcjach platformowych.
-
PEGASUS EXTREME 1 / 2023
Z FB "Kilka słów od naczelnego zgredziola. I tak, jeszcze nie skończył, a już ma w głowie kolejne wydawnictwo w tej "pobocznej serii". Nasze plany zakładają około cztery takie pozycje rocznie. Na razie możemy do tego cyklu wliczyć PSX Extreme numer ZERO oraz wspomnianego tutaj Pegasusa Extreme."
-
The Callisto Protocol
Jacy ludzie nie lubią Alien Isolation? Do zdobycia miotacza ognia jest to horror najwyższej klasy, później trochę siada ale nadal jest to przynajmniej dobra gra. No widzisz, a moim zdaniem dla tego że gameplay jest słaby i przeciwnicy nie generują żadnego zagrożenia to atmosfera siada mimo bardzo dobrej, klimatycznej oprawy. Ale dla fanów symulatorów chodzenia to faktycznie jest idealny tytuł.
-
The Callisto Protocol
Da się bez żadnego problemu, wystarczy użyć odpowiednio telekinezy i z 5 zostaje jeden Tak, dokładnie tego oczekiwałem po grze która reklamowała się jako survival horror a dostałem cienki brawler z automatycznymi unikami. W takim TLOU 1 i 2 jest więcej survival horroru niż w tej grze. Jakie oszczędzanie ammo? Miałem tego tyle że wszystko sprzedawałem w automacie żeby robić tuning batona. Broń palna jest potrzebna tylko do tego żeby przedłużyć combo, a że ammo wylatuje z przeciwników to nie ma mowy o oszczędzaniu. To jest gra nastawiona na walkę w zwarciu a że to zostało skiepszczone to już inna sprawa, a wystarczyło nie robić automatycznych uników tylko wrzucić je pod oddzielny przycisk jak w RE3R albo TLOU2 i już by było lepiej. Pod względem rozgrywki ta gra jest słaba jak mało co.
-
The Callisto Protocol
Gdyby nie oprawa to by było 4/10, a jeśli ktoś ogrywał na PC na premierę (chociaż teraz też nie jest zbyt wesoło) to właśnie 3/10 to rozsądna ocena. Ta gra robi właśnie wszystko żeby NIE dostarczyć rozrywki i emocji a spuszcza się nad swoim wykonaniem zapominając o reszcie. Uniki za prosto można zrobić; AI tępe, czeka zawsze na swoją kolej ataku; ilość pułapek powoduje że starcia robią się banalne; telekineza mocno przesadzona bo oprócz tego że można rzucać przeciwnikami na kolce (w przepaść i wirujące ostrza się nie opłaca bo fantów nie zbierzesz) to robi stuna potworkowi, a dodatkowo nawet nie trzeba szukać pułapek bo... wystarczy upuścić przeciwnika na jakikolwiek wyższy element otoczenia (krzesło, łóżko, cokolwiek) a zdechnie; sekcje stealth prostackie; czasem są problemy z odgrywaniem animacji; QTE z wyskakującym przeciwnikiem nie straszy nawet za pierwszym razem; prędkość poruszania się postaci tragiczna. I to są problemy najważniejszego elementu tej gry czyli walki, a reszta też nie jest jakoś świetnie dopracowana i często przeszkadza w utrzymaniu jakiegokolwiek tempa. Ta gra jest po prostu zbyt liniowa, prosta i ślamazarna (nawet nie można przewijać cutscenek w NG+...) żeby dostarczać jakichkolwiek emocji i nie jestem zaskoczony że ktoś wystawia 4/10 jak wcześniej ograł np. Residenty.
-
Resident Evil 4 Remake
Wiadomo że 1, 2 i 4 mają większy prestiż niż 3, CV i 0. Te pierwsze były projektami robionymi przez główną ekipę od RE (Studio 4) a te drugie startowały jako spin-offy i główna ekipa co najwyżej nadzorowała prace (i nie, CV to nie miał być RE3 bo ten numerek miał przypaść grze która przekształciła się w DMC). A jeśli RE4R będzie przynajmniej w miarę kompetentną grą (a zapowiada się bardzo dobrze) to sprzeda się świetnie niezależnie od tego ile wprowadzą zmian które nie spodobają się fanatykom RE4. Nawet krytykowany RE3R sprzedał się w 6.5 mln.
-
Resident Evil 4 Remake
Jak RE4R będzie miał grywalność na poziomie oryginału to nawet jak będzie trochę krótszy to nie będzie mi to przeszkadzało, bo dla mnie 5h intensywnej rozgrywki do której chce się wracać w np. RE3R >>>> 10h zamuły w Callisto Protocol. Jak pierwsze przejście w RE4R będzie trwało te ~12h, do tego dodadzą mercenaries i dużo rzeczy do odblokowania i gameplay dowiezie to to będzie gra której poświęcę pewnie z 60 godzin jeśli nie więcej (w RE3R mam ponad 30).
-
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Z trylogii PS360 to Anniversary >>>> Legend >> Underworld. W Underworld najbardziej bolała koślawa animacja Lary w porównaniu do poprzednich części (szczególnie wspinanie się po ściankach i walka wręcz) i dziwne rozwiązana kwestia broni, wszystkie miało się od początku. Poziomy faktycznie były ciekawe i rozbudowane ale jednak bardziej pasowały mi w poprzedniczkach, nadal jednak prędzej bym wrócił do Underworld niż do np. RotR. A co do nowej części z chęcią bym zobaczył powrót starej rozgrywki ale patrząc na to jak olali 25lecie TRa to marna szansa. Może przynajmniej kiedyś dadzą jakieś sensowne (w stylu Shadowmana) remastery TRów 1-3.
-
Dead Space (Remake)
- God of War: Ragnarok
Nie ma chyba dokładnych danych na temat Ragnaroka ale jest info że około 80% pudełek w UK to wersja PS5, Horizon Forbidden West to było około 70%. Więc wydawanie w tym roku gier na PS4 już nie ma praktycznie sensu, no chyba że to ma być jakiś multiplayer i potrzeba każdej dodatkowej ilości graczy żeby gra nie zdechła.- ZgRedcasty
Polecam przynajmniej posłuchać od 1:08:30. RE2 Remake 7/10 (tak samo jak Calisto Protocol) @K.Adamus dobrze że przynajmniej Ty masz jakiś zdrowy rozsądek bo opinie Konsolite o grach to można spuścić w kiblu. Robią bezpieczny remake TLOU - źle, Capcom robi reimagination RE2 też źle bo za dużo zmienili.- własnie ukonczyłem...
The Calisto Protocol (PC) - grę dostałem na premierę wraz z kupnem karty graficznej ale standardowo poczekałem na patche przed odpaleniem. Początek zapowiadał się ciekawie, lądujemy w więzieniu opanowanym przez mutanty na ośnieżonym księżycu z którego chcemy się wydostać. Grafika może się podobać mimo tego że jest nierówna. Z jednej strony mamy świetnie wykonane postacie i oświetlenie a z drugiej ogień w 10 FPSach, część tekstur ma niską rozdzielczość (przy tak blisko ustawionej kamerze to widać) i sterylność otoczenia (zerowa interakcja). Sam design jest tylko ok bo nie ma niczego, czego już bym nie widział. Fabuła jest poprawna. Ot standardowy horror klasy B ze standardowymi kliszami, wiadomo kto jest tym złym a kto dobrym, przewidywalne zachowania i eksperymenty w tle. Nic nie porwało ale też nic nie odrzuciło. Na plus na pewno reżyseria cutscenek, wraz z animacją postaci robi dobrą robotę, ale czy jest to nowa jakość? No raczej nie, jak ktoś ograł np. TLOU2 to wrażenia żadnego nie zrobi. Gameplay to największe rozczarowanie. Tak upierdliwej gry dawno nie widziałem. Wszystko co może uprzykrzać rozgrywkę jest tutaj. Przeciskanie się przez szczeliny/wentylacje żółwim tempem - jest (i to w bardzo dużej ilości); ograniczony do przesady ekwipunek powodujący ciągłe wycieczki do sklepików - jest; sekcje 'chodzone' z kompanem gdzie kompletnie nic się nie dzieje - są; ślimacze tempo poruszania się wraz z wyłączeniem tak zwanego 'biegu' na kleistej podłodze - jest; brak możliwości chodzenia podczas odsłuchiwania audiologów - jest. Dosłownie cały gameplay oprócz walki jest niedorobiony i tutaj żadne patche nie pomogą bo ta gra jest po prostu źle skonstruowana. Co do walki była by na serio fajna gdyby nie dwie rzeczy, pasywność wrogów i za dużo pułapek które możemy wykorzystać. Przy walce trzymamy na przemian lewo-prawo żeby robić uniki a jak przeciwnik skończy combo to aplikujemy mu swoje, problem z tym że nawet przy walce 1 VS 3, tylko jeden przeciwnik atakuje (pewnie coś związane z koniecznością odgrywania animacji) więc walka robi się banalna. Do tego dodajmy telekinezę dzięki której każdy zwykły mutant może być nabity na kolce (które są prawie wszędzie) i tragiczne AI a mamy przepis na nudę. Strasznie zawiodłem się tym tytułem. Rozgrywka jest ślamazarna, nie dostarcza emocji a najstraszniejszym motywem w tym horrorze jest napis 'inventory full'. Najbliżej tej grze do The Order 1886 tylko tam wszystko jest o klasę lepsze. Do RE2 i RE3 nawet nie ma żadnego startu. Za darmo albo max 100zł można sprawdzić i pooglądać graficzkę. 6-/10- Resident Evil 4 Remake
Gameplay to się obada jak wydadzą demo ale jeśli chodzi o te urywki to deszcz faktycznie słabo wygląda no i nadal nie podoba mi się oświetlenie, elementy w cieniu są dosłownie czarne bez żadnych detali, tak jak by nie było żadnego światła odbitego/ambientowego.- The Crew Motorfest
Zobaczymy czy model jazdy będzie dobry bo w poprzedniej części był strasznie nijaki. Oby gadanie o 'live game' nie oznaczało setek śmieci do customizacji. No i niestety crossgen.- PEGASUS EXTREME 1 / 2023
U mnie jest 22 luty. Przynajmniej na ten moment...- PEGASUS EXTREME 1 / 2023
Właśnie spojrzałem na FB i allegro i premiera została przesunięta na 17 lutego. A co gorsza znowu pojawiła się data 11-12 listopada dla Extreme Party 2023...- własnie ukonczyłem...
No właśnie zależy od gry, w Residentach fajnie to zostało zrobione, bo może to być podpowiedź do zagadki, nawiązanie do postaci z innej części czy historia osoby której zwłoki właśnie znalazłeś. W Control za dużo tego dali jak na pierwszą część, podobnie jak np. w FF XIII.- własnie ukonczyłem...
Control (PC) - będzie krótko bo nie porwała mnie ta gra. Najpierw plusy: zniszczalność środowiska; bardzo płynne poruszanie się i strzelanie; oprawa dźwiękowa; zakręcony klimat; design części lokacji i ich oświetlenie; moce bohaterki. To co mi nie do końca podeszło: przedstawienie fabuły i lore - zbiera się masę notatek, audio logów, filmików itd., za dużo tego wszystkiego tym bardziej że część jest mało znacząca albo mówią o postaciach których nawet nie spotyka się w grze, po pierwszych dwóch godzinach przestałem większości czytać; ilość zbieranego lootu i system upgrade'u broni - masa różnych zasobów, jak na tak krótką grę zostało to niepotrzebnie rozbudowane, goniąc tylko głównym wątkiem miałem tylko dwie dodatkowe bronie odblokowane; ziarnistość odbić bez trybu RT - mocno razi to w oczy nawet na max ustawieniach. Minusy: levele przeciwników - nienawidzę tego motywu, tym bardziej w dynamicznych strzelaninach, a czym dalej tym gorzej, pod koniec gry rozgrywka całkowicie siadła bo jedyną metodą na zadawanie sensownych obrażeń było używanie telekinezy, zwykłe mietki były w stanie przyjąć na klatę pełny magazynek tylko dla tego że nad głową mieli 6 a nie 1; brak bossów w głównym wątku fabularnym. Elementy looter shootera mi nie pasują ale mimo wszystko warto ograć bo jest to całkiem oryginalna gra. Akurat mi nie podeszła tak jak np. Max Payne 2 czy Alan Wake. 7+/10 - God of War: Ragnarok