Treść opublikowana przez SlimShady
-
A Plague Tale: Requiem
Z tym TLoU2 na PS4, pierwsze słyszę, przecież to był graficzny i techniczny szczyt na tej konsoli.
-
God of War: Ragnarok
Właśnie przedwczoraj wysłałem taką prośbę do wszystkich redakcji w Polsce, w tym do samego gruchy z PPE. Taką dostałem odpowiedź: No i niby fajnie, ale wczoraj wchodzę sprawdzić, czy nie przesadzają z tańcem, a tam co? Oczywiście jebany grucha przyjął zgłoszenie, a jednocześnie zrobił prawie recenzję: God of War Ragnarok intryguje opowieścią i zapewnia znane doświadczenie. Grałem w nową przygodę Kratosa (ppe.pl)
-
God of War: Ragnarok
Przydałoby się zrobić oddzielne podforum albo cały dział na techniczne mumbo jumbo, zresztą przy większych grach coś takiego było, z różnymi rzeczami. Spoilery, ubranka, screeny itd. Ostatnio tego gówna rodem z pclaba jest ponad miarę. Wchodzisz do tematu plagi, a tam pierdolą przez 10 stron o ustawieniach, wymaganiach, klatkach, rozdziałce, mleku, ziarnie i o tym jak HDR ich oślepił. Wszystko, tylko nic o samej grze. Brakuje tylko, żeby pisali, za ile kupili, gdzie i jak bardzo czekają na listonoszkę. Co do Ragnarok, ma być najebane atrakcji pod korek. Ostatnio sobie przypomniałem jedynkę, nie zbaczając za bardzo z głównej ścieżki i trochę tego było mało jak na tak długą grę: W dodatku myślałem, że lepiej będzie z tempem, a i tak sporo tam przeciągania i łażenie po tych samych śladach. Z głównych starć: W tym rozpierdol godny serii był przy pierwszym Powiedzmy, że przy jedynce, która była rewolucją dla serii i większość czasu musieli spędzić na budowaniu od zera, w tym systemu walki, można to wybaczyć, ale tutaj nie opcji, żeby mi tam płakał, że jednego bossa robi się 5 lat.
-
Resident Evil 4 Remake
Za mało jest Polaków na świecie, zaledwie 60 mln, 1/3 z tego gra w cokolwiek, w horrory pewnie 1/10 z tego, ale jak się sprawdzi kto z Polaków kupił reimagine trójki(5 mln na świecie) na premierę, nie mając rezydencji w Trabzonie, to wychodzi, że oprócz speedrunera Josha było to dodatkowe całe 2.5 osoby, czyli Nemesis z Whiskerem(żeby mieli po co zakładać białe rękawiczki na kanale) oraz ta połówka w postaci Mendrka, który pomylił RE3 z tym: Daymare: 1998 for PlayStation 4 Reviews - Metacritic i nieopatrznie wpisał się w statystykę.
-
Silent Hill 2 Remake
W czasach, gdy nowa trylogia Jurassic Park(chociaż nie nazywa się JP) bije rekordy w kinach, a filmy nie są nawet dobre, to dosyć odważne stwierdzenie. Jak najbardziej jest na to miejsce, ale dopóki nie wyruchają residenta na wylot robiąc drugi remake 1, Veroniki i Zero, to nie będzie im się chciało zmieniać ludzików na gady. Za dużo roboty, to w końcu Capcom. Prędzej wcześniej wróci Onimusha niż to.
-
Silent Hill f
To jest główna odsłona. Do tej pory jedyna świeżość w obrębie miasteczka na jaką było ich stać, to albo śnieżyca w SM(choć w 1 też jest śnieg, ale głównie pada), lub ulewa w Downpour(plus poboczne misje). Mogli mielić to samo od ponad 20 lat, albo zrobić coś innego. Samo SH jest dla mnie umowne, to nie musi być współczesność, takie latanie wstecz dobrze im zrobi. Zobaczyłbym kiedyś SH podczas pierwszy wojny światowej. Horror wynikający z grzechów i traum na wojnie. No jest, co wymyślać, wypisz, wymaluj assasyn.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Myślałem, że plagę liczy.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Co to Francja 2?
-
Silent Hill f
-
Silent Hill 2 Remake
Przy dwójce właśnie takiego zajazdu jak przy 0/1/3 nie było. Tutaj bardziej chodzi o wyjątkowy, melancholijny klimat niż terror wystukiwany pałami na kaloryferze. Nie chciałbym, żeby to zatracili robiąc coś odwrotnego. Jak się tutaj spiszą, to będą jeszcze mieć okazje w innych odsłonach. Nie o strach tutaj chodzi, a bardziej niepokój.
-
Silent Hill 2 Remake
Zagadki na bank będą całkowicie inne, nie ma opcji, żeby pozostały po staremu: Wyciekł gameplay od gruchy: Okazało się, że jest też kolejna część, pierwszy SH AAAA w historii:
-
Silent Hill 2 Remake
Dobrze, że cokolwiek się dzieje, ale widać, że to jest takie dopasowane do komercyjnego sukcesu całej marki, czyli bez szaleństw, a jedyna szansa na SH na pełnej została bezpowrotnie zmarnowana. No chyba, że to coś w chmurze takie będzie, ale nie sądzę, bo to raczej jakiś eksperymentalny odrzut z martwej stadii. Remake wygląda zajebiście póki co. Dla nowych w temacie będzie rozpierdol jak nie pokpią pewnej subtelności oryginału, w moim przypadku sytuacja wygląda trochę tak w przypadku gry stawiającej najbardziej na fabułę: Ciekawe, czy będzie też zawarte born from a wish z wersji reżyserskiej. Kupić trzeba musowo do kolekcji, może będzie później szansa na jedynkę, która bardziej tego potrzebuje. No i też fabularnie jest bardziej otwarte na grzebanie, tutaj za bardzo nie ma takiej potrzeby, można co najwyżej zaszkodzić. - Townfall nawet nie śmierdzi SH, a te studio jakoś mnie nie przekonuje tym, co wcześniej zrobili, to nawet ciężko nazwać grami. Może zaskoczą, ale nie uwierzę póki nie zobaczę. - Sileny Hill w crossoverze z The Last of Us zdecydowanie najciekawsze, ale znowu, jak się zobaczy, kto za tym stoi, to trzeba być mocno ostrożnym. Przynajmniej po stronie growej, bo nie znam tego od chińskich bajek. Kto powiedział, że zamiast zamglonego miasteczka, nie możesz zrobić zamglonej wiochy w latach 60 w Japonii. Tutaj to kupuje, przyniesie świeżość marce pod każdym względem, tylko to raczej pieśń przyszłości. - Film to tam chuj, ale fakt faktem, że jedynka w jego wykonaniu to jedna z najlepszych adaptacji gier i jedna z nielicznych dobrych. - Tego Ascension nie rozumiem, śmierdzi jakimś marketingowym gównem, które bardziej ma służyć promocji poszczególnych gier niż być wartością samą w sobie, ale zobaczymy. Co do SH2, to nieporównywalne bardziej bym wolał, żeby za to wzięli się mistrzowie od rimejkowania unikalnych, japońskich klasyków jak Bluepoint, ale było wiadomo, że tak nie będzie(może innym razem). Blubery mają ciężkie zadanie, na barkach opus mangum gatunku, a do tej pory poza 7.5 nie wyskoczyli, tylko zawsze może nadejść przełamanie. Ci od trylogii crasha też przed nim zajmowali się jakimiś obesranymi skylandersami jako przybudówką do zabawek, nikt im nie ufał, a na koniec nie dość, że dowieźli, to później wjechał pakiet z Tonym i Diablo 2, więc w szybkim czasie z nołnejmów stali się ekspertami w temacie. Może nie zawiodą. Jeszcze na koniec odnośnie rozczarowania, że to nie są Japończycy. A kto niby poza Panem Kojimą obdarowanym dolarami mógłby dostarczyć psychologiczny horror jakiego ludzie oczekują? Ojciec jedynki - Toyama - z horrorów zrobił później trzy sireny(które też szału nie robią, a jedynka jest pojebana w złym tego słowa znaczeniu), teraz zajmuje się Splittehead, a cała reszta wypaliła się już po trójce, ewentualnie w czwórce, która i tak było mocno na siłę, a numerek i nazwę miała ze względów marketingowych. Jedyne kto przychodzi do głowy to Capcom, ale oni nie nadają się do takich rzeczy, to jest bardziej prymitywny rodzaj horroru. Może gry dobre, ale fabularnie zawsze jak z filmów klasy Ł. Nie było wyjścia, jako mają kosę, z najlepszym do tego zadania, to musieli szukać po świecie.
-
Silent Hill 2 Remake
Podział na części ma tylko sens jeśli chodziłoby o rimejk jedynki i trójki, a jak chcą podzielić samą dwójkę na pół, to niech się lepiej pierdolną w łeb. Trzeba mieć nadzieje, że może chodzi o coś nowego, epizodycznego, ale jeśli nie, to krzyż na drogę.
-
Silent Hill 2 Remake
Ito jest w chuj dobry, nie tylko odpowiada za piramidogłowego, ale też za równie kultowe kryształowe zombie z metal gear survive.
- Gotham Knights
-
PSX Extreme 302
No i to jest właśnie to, tego już nie spatchujesz. Będzie musiał swoim wnukom wmawiać "to naprawdę byłem ja, musicie uwierzyć mi na słowo".
-
PSX Extreme 302
Fajnie, że goatowska, mrówcza praca(DARMOWA) niejakiego Kmiota została wyryta w kamieniu papierze. Lambo za to nie będzie, ale zawsze to jakaś forma docenienia.
-
PSX Extreme 302
Numery z kalendarzem - Solidne straty. Kartki jednego kalendarza kosztowały więcej niż cały magazyn. Numer 300 - no lipa w chuj, nie pykło, wielka szkoda, 25 lat nawet nie pomogło. Te dodatkowe blisko 50 stron i zbieranie starej gwardii były zabójcze dla wydawcy, miały być bonusem, wyszło na odwrót. Chcieli zbyt wysokie stawki za wspominki. Numer zerowy - tragedia, ludzi nie interesują takie starocie, że coś tam przed wrześniem 97. To nie tak, że jest moda na retro w filmach, grach, czy muzyce. To nie mogło się udać. Preordery były grubo przeszacowane, okazało się, że to były zwykłe boty. Do tego kilka okładek, które spowodowały, że kolekcjonerzy zamiast uzbierać wszystkie, postanowili nie mieć żadnej. Remake pierwszego numeru - o kurwa, nadal nie uczą się na błędach, to było kiedyś, a co to kogo obchodzi, że jakaś naklejka. Kto dzisiaj rimejkuje gry, filmy, czy cokolwiek. Mamy 21 wiek.
-
PSX Extreme 302
- Death Stranding 2 On The Beach
Wcześniej coś mówił, że dwójka i tak może być całkiem inna, bo pewnie sam sobie zdaje sprawę, że to jest raczej materiał na jednorazowe uderzenie.- PSX Extreme 302
Ludzie potrafią nagrywać choćby muzykę, i to dobrą i nic z tego nie mieć, w dodatku jeszcze do tego dokładając. Co to kurwa kogo obchodzi, czy komuś się opłaca, czy nie. Do sklepików z grami też będziesz pisał, że w dobie wypożyczenia gier w abonamentach na chuj się produkujecie? Wielce zmartwiony obywatel, który będzie decydował kto jakie ma potrzeby i układał innym biznes plany.- ILL (Team Clout)
Tam pod spodem jest napisane, że tylko pierwsza minuta, to realny gameplay, reszta to sam koncept, więc wypada trochę przyhamować.- Dead Space (Remake)
Mnie też to nie niszczy na pierwszy rzut oka, to samo mam z Part I.- Horizon: Zero Dawn
Rdzeń gameplayowy jak walka z dinobotami jest kozacki, jak się męczysz, to nie wiem po chuj grasz. "Przejdź" sobie lepiej, na tfu, jutubku, bo dla samej grafiki nie warto.- CD PROJEKT RED - temat ogólny
Wiedźmin dopóki nie było alternatywnego sterowania też był niegrywalny. Pomijam nawet bagna, czy inne takie rzeczy. - Death Stranding 2 On The Beach