Treść opublikowana przez Wredny
-
Crimson Desert
Niestety nie tylko mi, bo trafiłem na wątek na reddicie i jest nas więcej. Niby spoko, bo to tak naprawdę pierwszy poważniejszy błąd u mnie i większość dziwnych przypadłości, o których czytałem, mnie ominęło, ale trochę szkoda, że jednak coś mnie wreszcie dopadło. No cóż, przy tempie łatania kolejnych baboli przez pracowitych Koreańczyków nie boli to jakoś szczególnie mocno, bo pewnie niedługo będzie OK nawet u mnie.
-
Crimson Desert
A miałeś jakiś tracking tej misji? W sensie nad radarem miałeś coś napisane? Bo u mnie jakby jej nie było (w żadnej kategorii w menu też jej nie widziałem), tyle że mam żółte kropki krów do zapędzenia i znacznik na odległości 400 metrów, do którego mam je zapędzić. Na miejscu komunikat "porozmawiaj z facetem", a po wciśnięciu kwadrata niestety lipa.
-
Crimson Desert
Jakby ktoś w pobliżu Demeniss trafił na farmera, który chce, żeby mu krowy na pastwisko zapędzić to niech od razu pójdzie się utopić w pobliskiej rzece i na ekranie zgonu wciśnie kwadrat, żeby się poddać - misja jest zabugowana i nie idzie jej zdać, bo po dotarciu na miejsce i zagadaniu do wskazanego typa (w ogóle to jest dwóch i obstawiam, że jest to błąd) zostajemy "uwiązani" do niego, zero dialogu, zero normalnego grania, tylko kamera przyczepiona w kierunku pastucha. Jakby jednak ktoś się łudził, że mu się uda to nawet w tej sytuacji w pobliżu jest ratująca sytuację rzeczka, w której się można utopić, żeby nie wczytywać save sprzed ch#j wie kiedy
-
STARFIELD
Nie dowozi i to nawet nie chodzi o nudę tylko o to, że akcja rozgrywa się na wielu planetach, pomiędzy którymi przeskakujemy z poziomu menu (loadingi), a większość lokacji generowana jest proceduralnie, przez co nie ma tego uczucia z Fallouta czy Skyrima, że zakładasz cel w kierunku misji głównej, ale po drodze Twoją uwagę odciągnie 5 innych, napotkanych miejscówek i tak zlatuje czas, nawet nie wiesz kiedy. Taki "bethesdowy" typ eksploracji masz w Crimson Desert czy S.T.A.L.K.E.R.2, ale w Starfield masz tylko jego namiastkę niestety. ELITE Dangerous, choć niestety na konsolach wciąż jesteśmy uwiązani do fotela naszego statku.
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
-
Crimson Desert
-
Crimson Desert
Ginko o takich platynach może tylko pisać, bo mu pewnie byłoby żal tego czasu na zaledwie jedną grę, jeśli w tym samym wymiarze mógłby wbić 285 gównoplatyn, żeby w rankingu nie spaść. Spoko ziomeczek prywatnie, ale ta pogoń za łatwymi pucharkami jest słaba. Kuźwa, co to za secik i gdzie go namierzyć? Bo wyglada zajebiście
-
Crimson Desert
Łucznictwo? Chodzi o to wygranie trzech z rzędu? Po kilku próbach wreszcie siadło, choć próbowałem oszukać z postawieniem wozu, ale chyba załatali, bo w momencie zagadania do organizatora, fura zniknęła i trzeba było zagrać fair. Strzelania z broni palnej jeszcze nie ruszyłem, ale nie gram Damiane, więc trzeba będzie kiedyś porzucić Kliffa na chwilkę.
-
Darwin's Paradox!
U Dejwa to import z LRG właśnie - to już wolałbym sam zamówić - czas oczekiwania ten sam, a taniej by wyszło. W takim razie yebać - jak kiedyś wyjdzie normalnie to kupię, jak nie to trudno.
-
Crimson Desert
Dlatego oswojone zwierzaki zostawiam w obozie - sam wolę podnieść to, co wiem, że sprzedam za jakąś fajną kwotę, a śmieci zostawiam.
-
State of Decay 3
Wiesz, niekoniecznie to musi oznaczać coś złego, bo SoD to tytuły oparte na fajnych, survivalowych mechanikach i może w "trójce" jeszcze bardziej z tym poszaleli, więc nie będę skreślał gierki, bo wygląda tylko na ciut ładniejszą część poprzednia. Co prawda wydaje mi się, że przy okazji zapowiedzi było coś mówione o pójściu w prawdziwe AAA i bardziej "story driven", ale nie pamiętam dokładnie, więc nie chcę mieszać. No i przy okazji premiery na PS5 (bo nie oszukujmy się - będzie day one) fajnie byłoby dostać jakieś State of Decay Trilogy w jednym pudełeczku
-
Darwin's Paradox!
W normalnej dystrybucji też? Bo póki co widziałem tylko na LRG.
-
Crimson Desert
Ja przedwczoraj spędziłem dzionek na robieniu "story" oraz rozwijaniu obozu i z czystym sumieniem mogę napisać, że wtedy gra strasznie siada, a czasem wręcz irytuje. Dopóki sobie "zeldujemy" czy "skyrimujemy" bez celu to jest cudownie, ale konieczność wykonywania tych nienatchnionych zadań sprawia, że gra zaczyna męczyć. Przede wszystkim nie wiem, "jaki debil to tak zaprojektował"(), że najpierw gra się przed nami otwiera, człowiek sam testuje masę możliwości, a później zaczynamy rozwijać obóz i misja każdego z towarzyszy służy za tutorial do tego, co już milion razy wcześniej robiliśmy samodzielnie
-
Crimson Desert
Mimo wszystko polecam kiedyś spróbować wyjść poza swoją strefę komfortu - a nuż zaskoczy i będziesz mógł przeredagować swoją od dawna zakurzoną listę gier życia tak jak ja to uczyniłem. To nie jest zwykła gra - to yebane dzieło sztuki
-
State of Decay 3
Chciałem się zapisać, ale trzeba się logować za pomocą discorda, ale coś nie bangla i pokazuje mi, że przekroczony limit czasowy czy coś. W sumie dziwny wymóg, bo jak dla mnie to powinien być mail i np gamertag, a nie jakieś zewnętrzne, ch#ja komu potrzebne apki. Na tych urywkach wyglada jak dwójka po lekkim liftingu.
-
Evercade retro handheld i stacjonarka
Te małe gówienka to nie dla mnie - wolałbym na telefonie grać niż na czymś takim. Za to tego Nexusa bym chciał, ale nie za tę cenę i nie na jakieś pre-ordery - jak kiedyś taniej gdzieś znajdę to może wezmę, bo te analogi to gamechanger (no i spory ekran).
-
Crimson Desert
Zleciłem dziś moim ziomeczkom wykonanie rzeźby na przystani rybackiej i z ciekawości poszedłem zobaczyć na żywo postepy prac. Wysłałem trzech, ale rzadko kiedy przy kamieniu był więcej niż jeden, bo dwóch pozostałych albo łowiło sobie rybki, albo żarło z pobliskiego kociołka. Nic dziwnego, że przewidywany czas wykonania tej roboty to 35h, skoro te lesery non-stop się opierdzielają (czułem się jak jakiś brygadzista, rozliczający ich z roboty)
- The Last of Us Part II
-
Crimson Desert
HDR - Jasność 1904, Exposure - 10 Wymuszanie 4K włączone, podobnie jak 120Hz - to drugie sporo pomogło w wyglądzie gierki.
-
Crimson Desert
Działa bardzo ładnie, teraz nawet można odpalić Performance i cieszyć się ostrą grafiką (przed patchem była rozmazana jak 60fps w FFVII Rebirth). Ja gram na Balanced i jest super - wiadomo, że to nie to samo co na PROsiaku, albo innym PC, ale porównując do innych open worldów z PS5 ta gra nie ma się czego wstydzić, a wielokrotnie zawstydza te pozostałe. Ghosty mają ładne światy pod kątem designerskim, ale poziom skomplikowania systemów nimi rządzących i gęstości szczegółów jest nieporównywalnie wyższy w grze Koreańczyków. Aż mnie teraz wzdrygnęło na myśl o tym pustym, arcade'owym świecie z Yotei. Do Days Gone akurat mógłbym wrócić bez skrzywienia, bo świat tam wykreowany też był mega szczegółowy, naturalnie piękny i pełen życia. Tak swoją drogą - w patchu usunęli tryb pierwszoosobowy? Bo jak klikam Touchpada to tylko zmienia odległość kamery w TPP, ale już nie przechodzi w FPP.
-
Silent Hill 2 Remake
A oryginał był praktycznie symulatorem chodzenia, bo zagrożenia nie było wcale, wiec z dwojga złego wolę podejście z remake'u, bo dzięki temu jest to prawdziwy syrvival-horror, do tego najlepszy w swoim gatunku.
-
Crimson Desert
@PiotrekP, odnośnie tej naturalności w gestykulacji to podobno każda, nawet najmniejsza konwersacja dostała motion-capture i dlatego tak to wygląda. Sporo napracowanka poszło na ten tytuł, a fakt, że woleli zbudować swój własny silnik, zamiast używać jakiegoś UE5 tylko podbija mój podziw dla Pearl Abyss.
-
Crimson Desert
Wygląda jak Śmierć z Darksiders II Póki co takie wdzianka mi się kłócą z wizją mojego Kliffa, ale jak przesiądę się z konika na jakiegoś smoka to wtedy będzie ok
-
Crimson Desert
Ciężko to nazwać "mini-gierką", a już na pewno nie "zjebaną". Jak kartka świeci na niebiesko to trzymasz przycisk, aż zapełni się pasek wiedzy - nic nie trzeba "manewrować", tylko czytać odpowiednią stronę i tyle - przeważnie jest to jedna kartka (jak przepisy), a w przypadku książek faktycznie kilka kartek. Bardzo fajna, immersyjna mechanika, która obrazuje proces pozyskiwania wiedzy z czytanego źródła.
-
Crimson Desert
Jaffe znów szuka atencji i robi z siebie pośmiewisko: Nie twierdzę, że nie ma racji z tym podobieństwem, tylko że gdzie w inspiracji prawdą jest jakiś antysemityzm?