
Treść opublikowana przez Wredny
-
Star Wars Jedi Survivor
No i tu ten pomysł rozwinęli, bo jak się zrobiło wielkie lokacje to i znajdziek więcej trzeba upchnąć
-
The Last of Us Part II
@jimmyyy8, spoko - ja ogólnie lubię TLoU Part II i nie ma opcji, żebym uważał ten tytuł za złą grę, czy nawet rozwleczoną (poniżej właśnie o tym rozwleczeniu) Po prostu jestem świadomy jej wad i nie mam zamiaru jej ślepo bronić, bo to trzeba mieć łeb sprany przez te wszystkie dzisiejsze popkulturowe ścierwa i ogólną tęczową twitteryzację, żeby nie zauważać, jak bardzo pewne rzeczy są nachalne i wepchnięte na siłę bez żadnego poczucia umiaru czy estetyki (podobnie zresztą jak w Horizon Forbidden West np), ale także trzeba być bardzo zacietrzewionym i zerojedynkowym, żeby z tego powodu mieszać ją z gównem i używać najgorszych epitetów, bo jako całość, nie wnikając w analizowanie szczegółów, jest zwyczajnie zajebista.
-
The Last of Us Part II
Całe to Twoje resume pokazuje, że w gierkach najbardziej uwielbiasz sztywniutki gameplay, a historii mogłoby wcale nie być, więc nie dziwi mnie, że wyżej stawiasz tytuł gameplayowo lepszy Jedynka to był idealny miks gry fabularnej i świetnego gameplayu (pamiętam, jak sobie myślałem, że jednak da się zrobić grę z fajną fabułą, która nie jest tylko interaktywnym filmikiem, jak TWD czy inny Heavy Rain), a dwójka to overhaul tego gameplayu ze wszystkimi tego dobrodziejstwami - nowe umiejętności, zaprojektowane pod to poziomy itp. Fabularnie natomiast jest gorzej (ale ten aspekt w grach Cię nie interesuje, więc w sumie nie wiem, po co zabierasz w tej dyskusji głos, skoro jest ona właśnie o tym - kwestii czysto gameplayowych nikt tu nie krytykuje), bo zamiast skupić się na napisaniu jak najbardziej realnych i zapadających w pamięć postaci, ich dialogów i relacji (tak jak to miało miejsce w jedynce), postanowiono zmarginalizować ważność tego aspektu, idąc za dzisiejszą modą na pisanie postaci i relacji płytkich, powierzchownych, ale nastawionych na rakowe "diversity & inclusion" oraz temu podobne bzdety (biały facet zły, baba zawsze najlepsza itp). Jasne - jako ogół cały zamysł z przedstawieniem "drugiej strony barykady", niszczącą siłą zemsty, odwracaniem oczekiwań, przejmowaniem kontroli nad nielubianą postacią, żeby nią zabić tą, której kibicujemy, a także zakończenie, zostawiające gracza bez satysfakcji - to wszystko jest jak najbardziej genialne, robi wrażenie i na długo zapada w pamięć. Problem w tym, że ta cała misterna konstrukcja, po drodze ma masę bzdur, bełkotu i cringe'u, które niestety równie mocno potrafią wyryć swoją obecność w naszej pamięci - jedynka nawet rozebrana na czynniki pierwsze nadal jest genialna w każdym aspekcie i ciężko się tam do czegoś przypierdolić, a w Part II jest to wyjątkowo proste. Zresztą najlepiej widać to na przykładzie serialowej adaptacji - póki trzymano się gry 1:1 to była idealna ekranizacja, ale jak tylko do głosu doszła cała ta polityczna poprawność z eksponowaniem chuja wartych wątków lub zmienianiem ich pod dzisiejszą modę to dostaliśmy jakieś niestrawne gówno, co przy tak zajebistym materiale źródłowym wydawało się niemożliwe do osiągnięcia.
-
Zakupy growe!
Górny rząd od znajomego handlarza, który często sprowadza tytuły mniej popularne - Bramble wszyscy tu chwalą, więc trzeba wreszcie sprawdzić, War Mongrels od polskiego studia, odpowiadającego za kontrowersyjne Hatred to podobno fajny klon Commandos, a Secret of Mana od dawna chodziło mi po głowie, tutaj za 59zł, więc dorzuciłem do pakietu. Strażacy Galaktyki co prawda już kupione i ograne na XSX, ale i tak chciałem to dorwać na PS5, a Dodgeball Academia było za 49zł u Czezky'ego, więc żal było nie wziąć tego sympatycznego indyka.
-
Star Wars Jedi Survivor
Jasne, ale też trzeba jebać i ludzi ostrzegać, bo gra nie jest f2p - chcą za nią pełną cenę, jak za produkt w pełni gotowy i dopieszczony. @KrYcHu_89 pierwsza część miała stałą rozdzielczość i framerate, to fakt, ale też technicznie była coraz bardziej skopana im dalej zaszło się w fabule - przede wszystkim doczytywanie tekstur, detekcja kolizji, zapadanie się w podłoże i zgony z tego tytułu - tu też to jest, plus ogólne niedopracowanie.
- Gex trilogy
-
Gex trilogy
Tak czy siak inicjatywa zacna, bo fajnie będzie mieć takie zabytki zachowane w formie zjadliwej w czasach obacnych. Do tego jeszcze ogłosili Jurassic Park Classic Games Collection - dawno już nic od nich nie brałem, ale na te dwa zestawy się wykosztuję (i pewnie z rok poczekam, aż wreszcie przyjdą).
-
Star Wars Jedi Survivor
Days Gone nigdy nie miało takich problemów technicznych, bo gra od samego początku zachwycała grafiką. To były trochę inne czasy, bo DG to 1080p i 30fps, które też dropiły w dziwnych sytuacjach. Ale trzeba przyznać, że wtedy nie miałem akcji, w których myślałem, że nagle graficznie gra cofa mnie dwie generacje wstecz. Żeby nie było, bo teraz sobie czyszczę mapy w SWJS... To nie jest tak, że ta gra jest najbrzydsza na świecie i nie ma w niej pięknych widoczków, którymi można się zachwycić - jak najbardziej są i ogólnie warto w nią zagrać mimo wszystko. Tylko trzeba się nastawić na nierówny performance i spadki rozdziałki do switchowych wartości
-
Star Wars Jedi Survivor
Ja nie mówię o żadnym GOTY, tylko remasterze na następną generację - dopiero wtedy jest szansa na normalne funkcjonowanie tej gry na konsolach.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Chyba mnie z kimś pomyliłeś - lubię trofea czy osiągnięcia, bo lubię ślad po gierce na swoim profilu, ale nie kieruję się tym, czy ma sieciowe np - po prostu przechodzę singla i odstawiam, jeśli multi nie dla mnie. Poza tym ja mam poniżej 50% completion bo właśnie tak z grami robię - napoczynam, odstawiam, albo wbijam tylko to, co jest do wbicia. Mój przytyk był do jego OCD, a nie do trofeów per se.
-
Star Wars Jedi Survivor
No nie da się, bo to siedzi w kodzie źródłowym i jedynie maszynki o dużo większej mocy dałyby odpowiedni jej zapas, żeby to wyprostować - ta gra już została pocięta i optymalizowana do obecnego stanu, żeby jakoś działać, a patchów nie ma się co spodziewać. To singlowy tytuł, który w EA #nikogo - nie trzeba łatać, bo kto miał kupić to kupił, a utrzymywać przy tym graczy się nie da, więc po co się trudzić
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
A te 54,1% completion rate na PSN Profiles jakoś wytrzymujesz, czy też zaraz nowe konto założysz?
-
Star Wars Jedi Survivor
Przecież tego nie ogarną żadne patche, a co najwyżej definitive edition na następną generację
-
Star Wars Jedi Survivor
Czyli dorobek Respawn to udane Titanfalle, a później dwa spoczko Star Warsy, ale obydwa trapione technicznymi bolączkami - pierwszy był na bank pospieszany, żeby wyjść wraz z premierą Mandaloriana, a drugi to już techniczna porażka. No niezbyt dobrą renomę sobie wyrobili.
- Assassin's Creed Valhalla
- Słuchawki do PS5
-
Star Wars Jedi Survivor
To na PC też lipa? Myślałem, że to jedyna platforma, na której nie ma siary
-
Star Wars Jedi Survivor
Ja tam jeszcze pogram, do platynki docisnę, bo ogólnie to grę będę wspominać przyjemnie, ale uczciwie muszę poinformować, że technicznie to jest kupsztal.
- Star Wars Jedi Survivor
-
własnie ukonczyłem...
Premiera to była na og XBOX i PS2, bo to, w co Ty grałeś (i w co ja zamierzam zagrać we wstecznej na XSX) to był praktycznie remaster na następną generację. Jakiś czas temu kupiłem pudełko właśnie w celu nadrobienia tego klasyka, bo z serii grałem tylko w JC2 (tu nawet platynka na PS3) i JC3. Wszystkie już mam, teraz tylko trzeba znaleźć chęci i czas
-
Star Wars Jedi Survivor
Po około 40h skończyłem wątek główny ze sporą domieszką eksploracji i znajdowania sekretów (jeszcze trochę tego zostało na mapach, ale gdzieś ponad 70% mam ogarnięte). Podobnie, jak w poprzedniej części, tak i tutaj niestety - im dalej fabularnie, tym gorzej technicznie i zaczynają wychodzić na jaw spore niedociągnięcia. Wygląda to tak, jakby tworzono te gierki dla współczesnych "dziennikarzy" z ignów czy innych polygonów, którzy i tak pograją max 2h i wystawiają oceny, więc dalej nawet nie zajrzą. Nie jest niestety tak różowo, jak pisałem po tych paru godzinkach i później technicznie naprawdę potrafi być padaka - od jakichś koszmarnie niskich rozdzielczości, poprzez dziwne artefakty, uproszczenia, przeploty, ghosting, aliasing, doczytywanie tekstur, screen tearing aż po notoryczne spadki klatek (grałem w "performance"). Do tego część lokacji wygląda biednie, a już taki skryptowany pościg po pustyni to bieda, przywodząca na myśl czasy PS2 - ogólna pustka, proste bryły, płaskie tekstury... Strasznie smutno mi to wszystko pisać, bo to naprawdę mogła być zajebista gierka, gdyż wszystko inne jest tu jak najbardziej na miejscu, co pisałem parę postów wyżej - fajna historia, świetny voice-acting (Greez rządzi), satysfakcjonujący i wciągający, metroidvaniowy gameplay-loop (choć mam wrażenie, że ogólnie jest łatwiej na tym Jedi Knight niż w poprzedniej odsłonie), fajnie zaprojektowane lokacje z mnóstwem opcjonalnych, pomysłowo ukrytych sekretów itp. Na zimno i bez sentymentów to max 7/10 (gdyby technicznie był to poziom wewnętrznych studiów Sony to spokojnie byłoby 9/10) i napalonym radzę wstrzymać się do promocji poniżej stówki, bo nawet nie widzę tu opcji na patche cokolwiek poprawiające - problemy tej gry są zbyt głęboko zakorzenione w kodzie źródłowym i pewnie dopiero remaster na PS6/XSX2 będzie w pełni grywalny.
- Assassin's Creed Valhalla
- Assassin's Creed Valhalla
-
Buty
Jak widzę niektóre wrzutki i bekę z nich toczoną to dobitnie pokazuje, jak różne są gusta (sam bym nie ubrał pewnie 90% butów, które tu widziałem). Ciekawe co powiecie na taki zestaw Jordansów? Strasznie mi się podoba ten model i chętnie dorzuciłbym jeszcze kilka wersji kolorystycznych (te trzy akurat posiadam), ale wkurzają mnie lakierowane wstawki (tylko w tych biało-niebieskich jest normalna skóra, bez połysku):
- Assassin's Creed Valhalla