Opublikowano sobota o 11:164 dni 29 minut temu, łom napisał(a):W 3R Nemesis to mała niedogodność, praktycznie nie ma zaszczucia jak w 3OG, 2R czy VII.No już bez przesady, mało go, ale przed Nemesisem ucieka się znacznie trudniej niż Bakerem i Mr X. Jest znacznie szybszy może też atakować z dystansu macką. Zwłaszcza dla kogoś kto gra pierwszy raz i nie wie jak sobie radzić.
Opublikowano sobota o 11:214 dni Może i trudniej, ale powoduje zerowe emocje w porównaniu do tych stworków które wymienił łom
Opublikowano sobota o 11:224 dni Nemesis z 3R? Może gdyby nie było granatówto stanowił by jakieś zagrożenie, już nie mówiąc o tym że strasznie krótko nas gania. Za to główne, bossowe potyczki bardzo mi się podobały.
Opublikowano sobota o 13:054 dni 3 godziny temu, _Red_ napisał(a):Tematu o RE5 nie chcę odkopywać bo ostatni wpis sprzed 13 lat, ale muszę przyznać, że żałuję skipnięcia tej gry w minionych latach - naprawdę świetnie mi się gra w 2026 w grę z 2009 w wersji HD. Sterowanie jest całkiem wygodne (chociaż nie ma strzelania w ruchu)Kiedys bardzo duzo gralem w RE5 i splatynowalem. Co-op byl mega miodny. Gralem troche online z randomami i nawet byli ogarnieci. Niestety, dla mnie przez stare sterowanie gra jest dzis niemal niegrywalna. Jakis czas temu odpalilem demo na Switchu z pro controllerem i sie strasznie odbilem. Za bardzo sie przyzwyczailem do nowoczesnych rozwiazan i stalem zbyt wygodny.3 godziny temu, KrYcHu_89 napisał(a):Polecam DLC do RE5, dużo ludzi z jakiegoś powodu nie grało, a to bardzo fajna odskocznia od reszty RE5, klimwt bardziej jak w jedynce. Lost in Nightmares.O, zapomnialem juz o tym DLC, dzieki za przypomnienie. Kiedys ukonczylem na PS3, ale kiedy to bylo, moze 15 lat temu, wiec fajnie by bylo odswiezyc. Edytowane sobota o 13:064 dni przez Lukas_AT
Opublikowano sobota o 13:164 dni To DLC chyba sie odblokuje wraz z fabułą bo na razie nic nie mam (chapter 2-3), osobno tez się nie da kupić bo wersja na PS4 niby zawiera dodatki na płycie.
Opublikowano sobota o 13:184 dni RE5 też ogrywałem po raz pierwszy z CDA. Pamiętam jeden moment kiedy czarnulka mi na okrągło ginęła przygnieciona jakimś wózkiem czy czymś podobnym, bo za wolno je wymijała. Nie kojarzę już dokładnie co tam było.
Opublikowano sobota o 14:454 dni Tak, rok temu ogrywaliśmy z ziomkiem po bożemu na split screenie. Fajne, więcej tego samego, Lost in Nightmares zdecydowanie dobry kontekcik.
Opublikowano sobota o 15:024 dni Ciekawe co tam do requiem wysmażą bo po separate ways muszą sie troche napracować żeby utrzymać taki poziom
Opublikowano sobota o 15:564 dni 3 godziny temu, łom napisał(a):Nemesis z 3R? Może gdyby nie byłogranatówto stanowił by jakieś zagrożenie, już nie mówiąc o tym że strasznie krótko nas gania. Za to główne, bossowe potyczki bardzo mi się podobały.W moim przypadku była odwrotna kolejność, bo najpierw ograłem RE3R, a potem wjechałem w wersję OG i zdziwiony byłem, że on jest taki ślamazarny w porównaniu do klasycznej wersji. Pierwsza styczność z nim w RE3 OG i ledwo uszedłem z życiem. Myślałem, że go łatwo wymanewruje jak w rimejku, a tu ciągle leciał za mną sprintem i się nie chciał odczepić. Potem bałem się każdego następnego spotkania z nim, bo tak mi podnosił ciśnienie. W OG czuć, że to agresywny i zawzięty skurwiel. W RE3R nadal jest niebezpieczny i trzeba na niego uważać, ale to już nie ten sam rodzaj napięcia. Tak go pamiętam z RE3R:A tak z RE3 OG:
Opublikowano sobota o 16:194 dni Autor Mam zupełnie inne odczucia i według mnie klasyczny Nemesis jest dużo łatwiejszy do wymanewrowania niż ten z remake'u. W RE3R czasem wystarczy że zgubisz go z pola widzenia i nagle w magiczny sposób materializuje ci się przed samym ryjem, przyciąga sobie Jill na lasso, a na wyższych poziomach trudności jedno uderzenie w plery i jest game over.
Opublikowano sobota o 17:064 dni Najtrudniejszy Nemesis to ten przed posterunkiem ale tylko dlatego, że w tamtym momencie masz pistolet i strzelbę. Z drugiej strony jest dużo miejsca do trzymania go na średniej odległości. Jak robisz to dobrze, to nawet nie zaczyna biec. Zawsze trzeba go mijać z jego prawej strony unikając złapania.
Opublikowano niedziela o 19:133 dni odpaliłem 4 Remake na PeCeciku zaraz po skończeniu 9tki - ten początek kurewsko tarmosi siusiaka na pewno sobie przejdę i trzeba to mieć w kolekcji, na myszce celuje się wybornie ale nie powiem te miss shoty na padzie też dodawały presji i napięcia.
Opublikowano niedziela o 19:293 dni Bez myszki chyba w życiu bym nie zrobił tych czaszek na strzelnicy
Opublikowano niedziela o 19:313 dni Ja w RE9 gram na padzie ale mogłem zacząć na myszce. Zombiaki w tej części to gibony straszne.
Opublikowano poniedziałek o 13:412 dni Nadrabiania serii ciąg dalszy. Tym razem przyszła kolej na Resident Evil 6. Przerażała mnie trochę myśl, że to Resident na jakieś 20-30 h, który jest podzielony dodatkowo na cztery kampanie. Grałem zgodnie z kolejnością, czyli kampania Leona, Chrisa, Sherry i Ady. No i co mogę powiedzieć... Na pewno to, że z Residenta zrobili tu grę akcji z dodatkiem zombie. Historia Leona jest najlepsza, bo to charyzmatyczna postać, a na dodatek sama kampania jest najciekawsza i najbardziej przypomina podstawy RE. Kampania Chrisa najgorsza, Call of Duty w sosie residentowym. Historia Sherry i Ady - ok, gra się spoko, ale Leon lepszy. I teraz tak - twórcy chcieli dużo elementów wrzucić, a koniec końców wyszło średnio. Fabuła przedstawiona z kilku perspektyw była spoko, fajnie się to zazębiało i przenikało, a kampania Ady przyniosła wiele odpowiedzi i twistów. Sam gameplay - najgorszy z dotychczasowej serii numerowanej. Przede wszystkim irytowały wszechobecne QTE, które w wielu momentach były niepotrzebne. Do tego masa skryptów, efektowanych akcji rodem z Transformersów czy Szybkich i Wściekłych. Dialogi też czasami powodują zażenowanie. Do tego dochodziły też problemy techniczne na PC - nie wiem, czy to kwestia tego, że grałem na Windowsie 11, czy też tego, że gra po prostu od samego początku miała kłopoty. Podsumowując: gra dla wszystkich i w sumie dla nikogo. Za dużo treści, rozwleczone, choć sama fabuła nie jest zła. Za dużo wybuchów, akcji, momentów z cyklu "OMG, co tu się dzieje". 6/10, więcej nie mogę dać, bo czasami po prostu się z tą produkcją męczyłem i musiałem to dawkować.
Opublikowano poniedziałek o 15:322 dni 19 godzin temu, Pupcio napisał(a):Bez myszki chyba w życiu bym nie zrobił tych czaszek na strzelnicyMam to samo, ale moja myszka trochę już "kuleje". Ulepszona na full strzelba (Riot Gun, nie ta pierwsza i Striker) ma takiego powera Do tego standardowy pistolet albo Punisher podobnie i karabin z lunetą- nie trzeba mi kolejnej broni. I szkoda że na full grafice sobie nie odpalę.
Opublikowano wczoraj o 06:33 1 dzień Czy to jest ta zapowiedź rimejku Veroniczki? Bo jeśli tak to brawa dla marketingowców, mnie kupili
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. W dniu 9.03.2026 o 14:41, lukas_k96 napisał(a):6/10, więcej nie mogę dać, bo czasami po prostu się z tą produkcją męczyłem i musiałem to dawkować.Bardzo pobłażliwie potraktowałeś ten tytul. Więcej niż 4 bym tam nie dał. Każdą kampanię można było skrócić o połowę i nic by się nie straciło. Wręcz przeciwnie - dostalibyśmy skondensowy akcyjniak z głupią (nawet jak na standardy Residenta - DINOZAUR????) fabułą, który przynajmniej nie męczył gracza. Jeden z "lepszych" momentów 1:03:43
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Pewnie parę lat temu bym taką wystawił, ale z wiekiem robię się bardziej pobłażliwy, no i w sumie aż takiej wielkiej tragedii nie było. To kiepski Resident, ale jako gra z innym tytułem na pewno zebrała by lepsze oceny.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.