Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ostatnio widziałem/widziałam...

Featured Replies

Opublikowano

Dracula 2025 - aż sobie wygooglowałem po seansie budżet tego filmu i porównałem go z Nosferatu od Roberta Eggersa. Cały czas miałem wrażenie, że to film, który był z dwa razy tańszy w produkcji, a okazało się, że w jednym i drugim przypadku budżet wyniósł około 50 milionów dolarów. W przypadku Nosferatu scenografia, oświetlenie, kostiumy, wszystko to jest na wysokim poziomie i pod kątem wizualnym to naprawdę ciekawe widowisko. Zresztą scenariusz i gra aktorska też trzymają poziom. Z kolei Dracula wygląda jak jakaś tandetna podróbka filmu Coppoli z 92 roku. Tam każdy kadr wyglądał jakby był żywcem wyjęty z obrazu, tu większość scen wygląda jakby została nakręcona przez grupę pasjonatów, którzy robią jakąś amatorską produkcję do wrzucenia na youtube. Już pierwsze ujęcia wyglądały tandetnie (nie chodzi tylko o sam wizualny aspekt, ale również scenariusz) i momentami miałem wrażenie, że to jakaś parodia. Szczególnie podczas pierwszej sceny z Christophem Waltzem (przypadła mu rola księdza w tym pażdzierzu) gdzie bada schwytaną wampirzyce, a ona co chwile stroi głupie miny i gra na poziomie "aktorów" z produkcji typu Dlaczego Ja.

Zdaje sobie sprawę, że Coppola pod kątem scenariusza również spłycił niektórych bohaterów i niektóre wątki, ale to było nadal świetne kino. Niestety zeszłoroczny Dracula to zlepek scenariuszowych debilizmów, ubogiej scenografii i kiczowatego CGI. Jedynie Caleb Landry Jones wypada dobrze jako Dracula i szkoda, że tak zmarnowano jego potencjał, bo przy lepszym scenariuszu i lepszej reżyserii byłoby zdecydowanie głośniej o jego roli. Konkluzja jest taka, że Nosferatu od Eggersa jest o kilka klas lepszym filmem. Chciałbym jeszcze kiedyś obejrzeć ekranizację tej powieści na wysokim poziomie, bo uwielbiam książkę Stokera i film Coppoli, ale niestety na takową trzeba będzie jeszcze poczekać, bo reżyser tego widowiska Luc Besson zawiódł na każdym możliwym polu i stworzył potworka.

Edytowane przez Czokosz

  • Odpowiedzi 16 tys.
  • Wyświetleń 1,9 mln.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Mad Max (2015) nie rozumiem zachwytu nad tym filmem, fabuła kiepska jak cholera, niektóre efekty tak tragiczne, że aż w oczy razi (wątpię, aby taki był zamiar reżysera), główny bohater tragiczny jak

  • Mad Max: Fury Road/Mad Max: Na Drodze Gniewu (2015) - Pierwsza bomba prawdy: To nie jest film 10/10. Dlaczego? O tym w rozwinięciu.   Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że ma już dość tych ws

  • Gran Torino - o ja je.be co to ma być. Przekoloryzowana twardość Clinta, chińczyk z downem (scena jak tłucze w drzwi od piwnicy to jest maciek jak malowany), zamulasta historia. Jedyny plus to chyba k

Opublikowano

Rodzina do wynajęcia - ciepły, trochę wzruszający, miejscami zabawny, Brendan Fraser idealnie dobrany do tej roli. Jak ktoś lubi obyczajówki to polecam.

Opublikowano

Władca Pierścieni: Dwie Wieże - wersja rozszerzona.

Sprawa wygląda tak, że gdy filmowa trylogia święciła triumfy i zachwycała w kinach widzów na całym świecie ja niestety byłem kilkuletnim gówniakiem, któremu nie dane było doświadczyć tego widowiska w warunkach sali kinowej. Z Władcą tak naprawdę pierwszą styczność miałem znacznie później i filmy zrobiły na mnie niesamowite wrażenie czyniąc ze mnie ich wielkiego fana, a miłość do trylogii wręcz przez lata wzrastała mając na uwadze, że współczesny świat kinematografii moim skromnym zdaniem pod bardzo wieloma względami nie jest w stanie nawet dorównać do jakości widowiska, które stworzył w tamtym czasie Peter Jackson. Lata tak sobie mijały, ostatnio nawet zapierdalały, i miałem takie przemyślenia, że kurewsko zazdrościłem tym wszystkim ludziom, którzy poszli na oryginale premiery i mieli szansę zobaczyć to wszystko pierwszy raz właśnie na wielkim ekranie. No i w związku z tym poprzysiągłem sobie, że jeśli nadarzy się odpowiednia okazja, to wybiorę się do kina i wreszcie jako człowiek spełniony będę mógł oznajmić, że widziałem Władcę Pierścieni w kinie.

Los zechciał, że pojawiła się szansa z okazji 25-lecia. Wcześniej kina organizowały tylko maratony całej trylogii w wersjach reżyserskich, ale oferta siedzenia 12h przez całą noc nie była skierowana do mnie, mimo całej sympatii jaką darzyłem te filmy. Na szczęście(!) sieć cinema city zdecydowała się też pokazywać wszystkie części osobno w wersjach reżyserskich, więc nie przepuściłem już tej okazji i wybór padł na dwie wieże, choć nie ukrywam, że najbardziej zależało mi na powrocie króla, ale inaczej mi nie pasowało. Generalnie spodziewałem się ledwie garstki osób, a przyszło kilkudziesięciu typa, co było może i zaskoczeniem, ale też i potwierdzeniem, że władca odcisnął wyraźnie swoje piętno na popkulturze.

Wrażenia? Miałem poczucie, jakbym oglądał ten film pierwszy raz obama Trzy i pół godziny zleciało jak za pstryknięciem palca, zero znużenia, zero ziewnięcia. Muzyka i obraz złapały za mordę i nie puściły do samego końca mimo, że już to wszystko widziałem. Najlepszy efekt był przy dodatkowych scenach, które dawały poczucie świeżości i kwestionowały znajomość wydarzeń, bo po prostu części scen już nie pamiętałem, a rozszerzoną wersję dwóch wież oglądałem bardzo dawno temu. Wielki ekran dosłownie uświadomił mi, jak bardzo jest to epickie i zjawiskowe dzieło, chwilami wręcz monumentalne. Zachwyciłem się na nowo grą aktorską, ujęciami plenerów, udźwiękowieniem, realizmem tej iluzji. Kostiumy, scenografia, rekwizyty - wszystko składa się na spektakularną całość, której detale wciągają widza w oszałamiający fantastyczny świat. Bitwa o helmowy jar zasysa rozmachem, a wjazd pana czarodzieja Gandalfa to już był peak banderasWiedziałem, że będzie lepiej w kinie niż na telewizorku, ale tak dużej w odbiorze różnicy się nie spodziewałem. No i na koniec przy napisach było takie budujące człowieka poczucie, że na chwilę świat stał się normalny i wszystko jest okay. Przepiękna sprawa. Teraz obejrzenie powrotu króla i drużyny pierścienia w kinie to dla mnie obowiązek.

Polecam każdemu kto jest fanem, a nie miał okazji obejrzeć żadnego filmu w kinie. Rewelacja.

Edytowane przez Quantum Flux

Opublikowano

Sam fakt, że moja żona jak słyszy o elfach i smokach to tak wywraca oczami, że słuchać to z drugiego pokoju, polubiła całą trylogię wiele mówi o tym filmie.

Opublikowano

pamietam jak byłem na maratonie LotRa ładnych parę(naście?) lat temu. 12 godzin w kinie, ale warto było.

Opublikowano
17 minut temu, PiotrekP napisał(a):

pamietam jak byłem na maratonie LotRa ładnych parę(naście?) lat temu. 12 godzin w kinie, ale warto było.

Podziwiam, bo ja bym tyle nie usiedział xd Rozważałem, że może kiedyś jak nie będzie innego wyjścia to się pójdzie na ten maraton i obejrzę np. tylko pierwszą część i pójdę w pizdu, ale szczęśliwe zdecydowali się teraz wyświetlać filmy osobno i mam nadzieję, że w przyszłości to powtórzą. No i z tego co widziałem to taka drużyna pierścienia w piątkowym boxoffice globalnie zajęła trzecie miejsce bijąc wiele innych filmów, które dopiero miały premierę, także dobry prognostyk.

Opublikowano

Jakby zrobili maraton, który zaczyna się o 15 a kończy o północy to bym może poszedł. Ale na stare lata to ja w nocy śpię a nie oglądam elfy Coolface

Opublikowano

,,Zagadka Heweliusza", 2025, 52 minuty. Polska produkcja.

Ogólnie: jedna z najciekawszych polskich produkcji dokumentalnych ostatnich lat, opowiadająca - z dodatkiem sosu ,,true-crime" i lekkiego thrillerka śledczego - dobrze reportersko i dziennikarsko (choć zdaje się są tu dziury... można odnieść wrażenie, że autor nie ukazał nam wszystkiego, co można było zmieścić i tak w 52 minuty, w sprawie katastrofy, która miała miejsce w latach 90-tych XX wieku.), długoletni (ale i tak niewyjaśniony?!) przebieg śledztwa odnośnie katastrofy promu/statku Heweliusza sprzed 30 lat. Powiedzmy, że ocena całości, to: 8/10.

4 godziny temu, Quantum Flux napisał(a):

Wrażenia? Miałem poczucie, jakbym oglądał ten film pierwszy raz obama Trzy i pół godziny zleciało jak za pstryknięciem palca, zero znużenia, zero ziewnięcia. Muzyka i obraz złapały za mordę i nie puściły do samego końca mimo, że już to wszystko widziałem. Najlepszy efekt był przy dodatkowych scenach, które dawały poczucie świeżości i kwestionowały znajomość wydarzeń, bo po prostu części scen już nie pamiętałem, a rozszerzoną wersję dwóch wież oglądałem bardzo dawno temu. Wielki ekran dosłownie uświadomił mi, jak bardzo jest to epickie i zjawiskowe dzieło, chwilami wręcz monumentalne. Zachwyciłem się na nowo grą aktorską, ujęciami plenerów, udźwiękowieniem, realizmem tej iluzji. Kostiumy, scenografia, rekwizyty - wszystko składa się na spektakularną całość, której detale wciągają widza w oszałamiający fantastyczny świat. Bitwa o helmowy jar zasysa rozmachem, a wjazd pana czarodzieja Gandalfa to już był peak banderasWiedziałem, że będzie lepiej w kinie niż na telewizorku, ale tak dużej w odbiorze różnicy się nie spodziewałem.

Na kinówce ,,Dwóch Wieży" z Legendarium Tolkiena... ajć, jeszcze nie byłem... Może kiedyś będę miał okazję oglądnąć taki klasyk... w kinie! Była taka nieziemska możliwość kilka miesięcy temu, bodaj w Krakowie, w Cinema City, w formacie IMAX... I powiem jeszcze jedno: to najlepsza część z całej Trylogii, najlepszy film z Legendarium. A w jakości UHD, systemach Dolby i oglądane na 85-calowym MINI-Led QLEDzie od SONY, z filtrem kinowym... ten film wygląda obłędnie!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.