Skocz do zawartości


Rekomendowane odpowiedzi

Whisky pochodzi najprawdopodobniej z Irlandii. Iryjscy mnisi pędzili trunek znany jako aqua vitae (gaelicka nazwa jest tłumaczeniem z łaciny) już w VII wieku. Była to mikstura uzyskiwana poprzez destylację produktów fermentacji owoców i używana wyłącznie do celów leczniczych: środek przedłużający życie, łagodzenie dolegliwości takich jak kolka, paraliż, ospa i inne. W IX wieku, wraz ze słynącymi z misyjnego zapału mnichami z Irlandii, lekarstwo dotarło do Szkocji. Wzmianki o "wodzie życia" z jęczmienia pojawiają się w połowie XVI wieku. Była już wtedy trunkiem, którego znaczenie lecznicze, aczkolwiek doceniane, stanowiło drugorzędny aspekt coraz większej popularności. Na przełomie XVII i XVIII wieku parlament brytyjski opodatkował produkcję whisky, co spowodowało spadek legalnej produkcji. Oczywiście nastąpił jednocześnie wzrost produkcji nielegalnej. Przyczyniło się to, ze względu na konieczność wytwarzania napoju w niewielkich zakamuflowanych zakładach, do podtrzymania różnorodności rodzajów i utrzymania tradycyjnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie w klanach, receptur. Legalnie produkowany w Irlandii i Szkocji trunek był przeznaczony przede wszystkim na eksport do innych części Imperium Brytyjskiego. W 1823 znacznie zmniejszono obciążenia podatkowe gorzelników. W połączeniu z wynalezieniem przez Aeneasa Coffey'a alembiku "patent still" do destylacji ciągłej, dało to impuls do produkcji whisky na skalę przemysłową. Dla kariery międzynarodowej trunku zasadnicze znaczenie miała plaga, która nawiedziła francuskie winnice w latach 80. XIX wieku, co spowodowało znaczny spadek produkcji koniaku. Na jego miejsce weszła whisky i znaczną część rynku utrzymała do dzisiaj. Wzrost produkcji i wejście na nowe rynki spowodowały, że coraz większy udział miała whisky kupażowana (blended). Prohibicja wprowadzona w USA w latach '20 XX w. poważnie zachwiała rynkiem whisky. Irlandzka whiskey, produkowana głównie na amerykański rynek, straciła wówczas głównych odbiorców, a producenci podupadli. Również i szkocki rynek odczuł bardzo boleśnie skutki tej decyzji. Dość powiedzieć, że w liczba irlandzkich gorzelni spadła z 28 w roku 1880 do 2 w roku 1933. W analogicznym czasie liczba szkockich destylarni spadła ze 170 do 40[1]. Po zniesieniu prohibicji na rynek amerykański weszły głównie wytwórnie szkockie. Być może dlatego, że rozwój wielkiej produkcji na skalę przemysłową został w Irlandii zahamowany, irlandzkie gatunki trunku uważane są za najszlachetniejsze.

 

Jest temat o fajkach, tabace - moze czas na whisky, ktora osobiscie preferuje obok tequilli za zamiennik drinkow z wodka jak i zamiast samego piwa. Jakies refleksje? Ulubione marki? Drozsze butle do saczenia w domu czy raczej tani "liskacz" na bibki? Czekam na amatorow i koneserow tego trunku. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi


Gość Grzehoo

rz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie ma tematu o fajkach ;[. O alkoholu gdzieś jest, się przewijał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

dla mnie alkohol numer jeden. dlugo sie do niego przekonywalem (udalo sie dzieki jim beam'owi bialemu [bourbon, slodszy i jakby perfumowany;]) a teraz nie widze na(pipi)ki bez przynajmniej Passport'a (41zl w tesco za 0,7l)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ja stawiam na paszporta.

a co do samego picia, to nie wiem czy zauwazyliscie ale zupelnie inna nayebka jest niz po wodce, taka... mniej agresywna :huh:

a najbardziej lubie wlasnie jim beam'a bialego.

 

i chetnie skosztowal bym niebisekiego łolkiera. pil ktos?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie przepadam.

Sama z lodem jest chójowa jak nieszczęście i z trudem przechodzi przez gardło.

Taka z colą i lodem jeszcze w miarę ujdzie.

 

Napój dla napinaczy, ot co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zależy co kto lubi.Wódka sama w sobie to jest dopiero chu.jówka.

Ja od czasu do czasu popijam Ballantines'a.

ballantines1_3.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ej ja w ogóle słyszałem, że kubki smakowe się zmieniają i jak komuś smakuje whisky poniżej 20 roku życia to na 80% pozer jest. I że mając ponad 30 lat tylko można docenić pełen potencjal tego trunku. Ale ch'uj wie ile w tym prawdy.

Ja mam uraz od sylwestra 3 lata temu, kiedy jako nieobeznany dzieciak obaliłem z kumplem na imprezie 0,7 czerwonego Walkera jakbyśmy wódkę robili, do dziś żałuję, bo nic co próbowałem z tej nisko-średniej półki (Jack Daniels, Ballantines, Chivas Regal) kompletnie mi nie smakuje.

 

To się nie będę lansował nie, mdli mnie po prostu, może kiedyś, dziś czasem na lodzie albo z colą, ale nie żeby jakoś smakowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jim Beam , Jack Daniels... tylko z colą , cytryną i lodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bushmills i Jameson - najlepsze z "nisko-średniej półki" jak dla mnie. Szczególnie Bushmills

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

whiskey trawie nie to co brandy, zbyt perfumowate to. Dotąd piłem z colą i na żywca w sumie daje rade :) Wyżej juz wymienionego Passporta piłem jako pierwszą w życiu i był ok :) Jack Daniells jednak rządzi, tylko drogi jak na rzeźnie, wiec pije sie z szacunkiem ;D

Edytowane przez Plugawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

polecam whisky z sokiem pomarańczowym i lodem.

 

chivas, ballantines, jw, passport, jameson - te piłem, najlepszy chyba jameson, chociaz cenowo odstaje w dół.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Starogardzka jest całkiem dobra, tylko nie jestem pewien, czy to aby na pewno jest whisky.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Jak juz skonczycie pi.e.r.d.ol.ic - zazyczylem sobie przent na urodziny 26-te. :) Pijecie w ogole danielsa? Dla mnie jest zwyczajnie de-best, pije go samego w przeciwienstwie do whisky z biedronki. xD

Jack Daniel's to nie jest whisky.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

chodzi o to że whisky to nie to samo co whiskey. Zapewne chodzi o kraj, w jakim trunek powstał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja tam czasami lubie sie napisc johnego walkera z cola... wole sobie walnac takiego drikna niz pic browarka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
chodzi o to że whisky to nie to samo co whiskey. Zapewne chodzi o kraj, w jakim trunek powstał.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Whiskey

To to samo, tylko w różnych krajach inaczej się nazywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
chodzi o to że whisky to nie to samo co whiskey. Zapewne chodzi o kraj, w jakim trunek powstał.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Whiskey

To to samo, tylko w różnych krajach inaczej się nazywa.

To nie jest to samo. Jack Daniel's jest robiony z innych składnikow niz irlandzkie whiskey czy szkockie whisky i poddawany jest zupelnie innemu procesowi destylacji.

No, ale jak ktos nie widzi roznicy miedzy kukurydzą a jęczmieniem to spoko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

a wódka może być z żyta, ziemniaków i czego sobie tylko zażyczysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Powiem wam historyjkę a propos. Ostatnio się witam z kolegą o 11.00 na uniwersytecie, a ten wyciąga srebrną piersiówkę z Jimem Beamem.

- Hm?

- Nie, dzięki, wiesz, nie piję łiski przed południem.

- To nie łiski, to burbon.

 

On widzi różnicę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
whiskey trawie nie to co brandy, zbyt perfumowate to. Dotąd piłem z colą i na żywca w sumie daje rade :) Wyżej juz wymienionego Passporta piłem jako pierwszą w życiu i był ok :) Jack Daniells jednak rządzi, tylko drogi jak na rzeźnie, wiec pije sie z szacunkiem ;D

 

Ja lubie te drozsze sobie w knajpach popijac na start biby, w domu zwyczajnie "tak o", na melanzach to ja stary kon jestem wiec pije wszystko ale... Z umiarem. Czlowiek chyba po skonczeniu 25-tki glupieje, bo nie chce sie urabac jak kiedys, zataczac, spiewac - zalosne to jest. O_o

 

Szkoda tylko, że w przytoczonej przez ciebie historii tego trunku zabrakło informacji, o tym, że firma Chivas Regal Scotch Whisky będąc na skraju bankructwa podniosła cenę dwa razy nie zmieniając składu. Smakuje cały czas tak samo czyli z dup.y a kosztuje dwa razy drozej co podświadomie działa na psychę âto jest dobre, bo drogieâ. Najtańszy i najgorszy alk z zachodu robi kariere na wschodzie wśród âoczytanych z wyższych sferâ.

Edytowane przez sznurek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.