-
Final Fantasy XIV
ja mysle, ze poziom sie podnosi tak od polowy (koronacja). poczatek tak, zarowno WL mnie irytowala jak i ten aztecko-afrykanski klimat. natomiast zarowno 8 i 24 osobowe raidy - mega! wlasnie kompletuje zestaw sprzetu i780 i pomysle czy nie zaczac eksperymentowac najpierw z extreme a potem z savage.
-
Final Fantasy XIV
Arcadion - zdecydowanie najlepszy raid w calym ffxiv. kazda (!) walka byla swietna, muza, design. mega zabawa. oczywiscie normal, nie wiem co sie dzieje na savage bo juz kilka walk bylo niebanalnych. ogolnie dawntrail spoko. pewnie dostal bardziej mieszane reakcje bo ciezko bylo przebic shadowbringers/endwalker.
-
HORROR
gdzie wy tego evil dead burna ogladaliscie? jest gdzies?
-
The Duskbloods
udalo sie dostac do bety, 18 sierpnia bedzie okazja zobaczyc co pan miyazaki ugotowal
-
Final Fantasy XIV
tak, ten system polega na tym, ze masz cos co sie nazywa "adventurer in need" i losujesz dungeony i za to jest duzo expa i dodatkowe waluty zeby kupic sprzet. jak ktos leveluje nowa klase albo grinduje to to robi. sam korzystam regularnie i pomagam nowym w jakis poczatkowych dungeonach. serio, odpusc. ogladaj tylko scenki w questach ktore maja grafike na ekranie akceptacji questa. bedziesz wiedzial o co chodzi. w okolicach walki z ifritem (po niej) bedziesz juz czul mniej wiecej czy to gra dla ciebie czy nie i wtedy mozesz normalnie kontynuowac. tam jest mnostwo ekspozycji i budowania swiata. skipujac 1/5 a real reborn tracisz obiektywnie 1% historii gry wiec bez sensu zaczynac od poczatku. ja obecnie powoli koncze dawntrail, bardzo sie rozkrecil i aktualnie mi sie podoba. plan minimum przed evercold: - wszystkie raidy i triale na normalu - sprzet na ilvl 780 - alliance raidy - hildy plan maximum - chcialbym w koncu jakies raidy na savage sprobowac. gram DRK i mam troche problem z pelna rotacja, tzn na klawiaturze nie chce grac a na padzie jakbym tego nie poustawial to jednak podzielilem sobie skille na te ktorych trzeba uzywac zeby ukonczyc dungeon i te ktore uzywam jak pamietam :D wiec na pewno musze popracowac nad tym. ale ogolnie do dawntrail sporo nadrobilem i np. wyfarmilem komplet ubran z niera (w tym czaderski plaszcz).
-
Final Fantasy XIV
no mnie to troche odstraszalo - granie z innymi. ale dziala to super. fabularne dungeony zbieraja ekipe w kilka sekund i idzie dwa razy sprawniej niz z botami. nie trzeba gadac ani nic robic poza hi i gg na koniec.
-
Final Fantasy XIV
ja znowu gram, wlasnie koncze dawntrail i zamierzam sie odpowiednio przygotowac na evercold w styczniu. bez szalenstw, ale sprzet 780, raidy, triale itd. na te wszystkie ultimate to mi raczej brakuje skilla wiec nie podchodze. jak ktos nie gral to serio, jesli macie miejsce na switchu to szkoda nie sprobowac. tak, real reborn (szczegolnie poczatek) jest nudny bo doslownie nic sie nie dzieje. ale jak sie rozkreca to sie rozkreca. a IMO od pierwszego dodatku jest juz bardzo dobrze. shadowbringers najlepsze, ze swietnym złolem, niesamowitym soundtrackiem i pokreconymi swiatami. nawet ten dawntrail na ktory ludzie narzekali w pewnym momencie sie bardzo rozkrecil. to swietna gra (gry?), po prostu rozwleczona i tyle.
-
Tainted Grail: The Fall of Avalon
zaczalem grac, nabilem ok 20h, skonczylem 1 akt. podobalo mi sie, w porywach, bardzo. fajna gierka. teraz koncze 2 akt, mam okolo 30h i mam straszny przesyt. mam wrazenie, ze z kazda chwila coraz bardziej widac, ze jest to niemalze indyk i, ze gra nie jest w stu procentach ukonczona. questy ktore nie maja zadnego payoffu (konczy sie i tyle), mnostwo pustego biegania w ta i z powrotem, czasem fajne, ale zbyt rozbudowane i rozlegle dungeony. swiat jest super i to mi sie podoba chyba najbardziej. niestety sama fabula, czy scenariusz juz taki sobie. dialogi w wiekszosci do skipniecia. walka fajna (gram tarcza i topor), ale malo jest sweet spotu. czyli, albo wpadam i kazdego mam na dwa ciosy, albo pojawia sie typ ktory ma mnie na dwa ciosy i trzeba kombinowac do przesady. zrobie sobie przerwe, moze kiedys wroce.
-
The First Berserker: Khazan
wczoraj zrobiona w calosci, wszystkie pucharki. w sumie nigdzie nie bylo zadnej sciany, poszlo w miare gladko. oczywiscie kilku bossow padlo mniej lub bardziej fartem (szalenczy atak na koniec "albo ja albo on"). najwiecej problemow sprawila "laska z tarcza" (wariant z misji pobocznej) no i w sumie na koniec z godzinke posiedzialem bo o ile ostatni boss nie byl jakos sam w sobie trudny to walka dosc dluga i mnostwo okazji, zeby dac dupy. wbite za 1 razem, wiec uczciwie expert bez summonow. co mi sie bardzo podobalo: - starcia z bossami to perla w koronie tej gry. roznorodni, kazdy fajny - system walki swietny - czasem wolalbym zeby byly wieksze labirynty, ale ogolnie dobry balans rozwizdlen i opcjonalnych zakatkow do w miare oczywistego "gdzie isc" co mi sie nie podobalo: - od niohow zawsze mnie odrzucaly te misje poboczne. tutaj byly dla mnie najwieksza wada, ale na szczescie byly krotkie - mimo, ze gralem GSem to bossowie mieli chyba za duzo hp i nie czulem sily ciosow. do tego ten miecz rzadko ich stunowal, wiec ja lalem ich a oni mnie fajowa gierka, 50h zajelo, swietnie sie bawilem. minal rok od premiery wiec pewnie dlc nie bedzie a szkoda!
-
The Blood of Dawnwalker
jeden z ostatnich trailerow troche mnie zaciekawil bo lubie wampiry, ale te gejmpleje teraz to wyglada jak jeszcze nudniejszy wiedzmin. szkoda.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
no bez przesady, nie cierpie go, ale byl niezly wariat. drybling, strzal, wszystko mial. gdyby glowa dojezdzala to by bardziej namieszał.
-
GTA VI
spoko. a 100 lat temu za 100 dolarow kupowales samochod i co to zmienia? moge tez powiedziec, ze 20 lat temu placilem za cheesburgera 2 złote w maku i zarabialem 700 złotych.
-
GTA VI
na ogol nie bronie takich kapitalistycznych ruchow, ale ludzie. jak wychodzilo gta 5 to kosztowalo jakies 230 zlotych. teraz 6 kosztuje 350. patrzac na to jak poszly do gory ceny wszystkiego innego przez te 13 lat to nie jest to jakis wyjatek. niech kazdy zrobi sobie rachunek sumienia jakim procentem jego zarobkow bylo gta 4 w 2007 gta 5 w 2013 i teraz gta 6 w 2026 czy wolalbym zeby gra kosztowala 200 zlotych? tak. czy to jest jakis ewenement? nie. po drugie jesli za jakis tytul placic 3 i pol bomby to pewnie za taki.
-
Stellar Blade
Tydzien temu przeszedlem Ninja Gaiden 4. Gralem po japonsku i przeszkadzalo mi, ze duzo gadali w trakcie walk i dynamicznych fragmentow. Wtedy ciezko ogarnac napisy. Tu dalem angielski i w sumie jestem zadowolony bo tez sporo gadaja w trakcie gry.
-
Stellar Blade
nie wiem czemu tyle zwlekalem, ale w koncu zagralem i przelazlem. bawilem sie WYBORNIE. podobalo mi sie praktycznie wszystko. walka jest TOP. perfect parry, dodge i inne mechaniki. najblizej poziomu sekiro co widzialem. praktycznie kazdy boss byl fajny. poziom trudnosci w punkt, bez frustracji i powtarzania walk po 10 razy. mysle, ze 3/4 bossow poszlo za 1 razem. wlasciwie do samego konca (bez spoilerow, ale zrobilem to "ukryte" zakonczenie) i ostatniego przeciwnika szlo spoko. ale tam nagle wytarl mna skurwysyn podloge pewnie kilkanascie razy. lał jak pociag. podobnie mialem w lies of p gdzie rowniez dobiero trafilem na sciane na koniec. kustomizacja bohaterki super. nawet jesli pewnie polowa ciuchow jest zrobiona z mysla o spermiarzach, ale mozna przymknac oko bo na EVE wszystko wyglada dobrze. wiekszosc gry latalem w czarnym spandexie i ciemnych okularach jak trinity z matrixa. drzewko skilli super, nawet jesli nie wszystkiego uzywalem (najczesciej L1+kwadrat). side questy jak to zwykle bywa, takie fifty-fifty. ale zrobilem wszystkie (z tablicy juz pod koniec olalem bo zbyt nudne). muzyka w wiekszosci zajebista. graficzka super. troche chujowo, ze dwie najwieksze lokacje w grze to pustkowia, ale cala reszta nadrabiala. gra swietnie wynagradza lizanie scian - zawsze cos znajdziesz jak zejdziesz z trasy. jedyne wady to voice acting Lilly i czasami dialogi, bo sama historia dosc spoko i satysfakcjonujace zakonczenie. no zajebista gierka co tu gadac. nie nazwalbym jej soulslike, ale zdecydowanie najblizej mi porownac ja do sekiro z elementami slasherow. do tego sporo mechanik z ktorych wiekszosc jest bardzo dobra. czekam na sequel z chujem w łapie.