Treść opublikowana przez kotlet_schabowy
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Dzień Objawienia Miałem jakieś tam oczekiwania, bo to mimo wszystko Spielberg, teoretycznie powrót do klimatów, w których czuje się najlepiej (sci-fi), ale wyszło średnio. W sumie 3/4 jak nie więcej filmu to snucie się bohaterów, mało frapujące wątki i niekończący się pościg głupich za głupszymi. Serio, tyle tu scenariuszowych bzdur, że w pewnym momencie po prostu już można się z nich śmiać. Problemem jest to, że kontrastują one z powagą (żeby nie powiedzieć: kijem w dupie) całej opowieści, bo trochę humoru czy dystansu do całości mogłoby pomóc. A tak jest dysonans. Nie pomagają też główni bohaterowie, zresztą dosłownie każdy w tym filmie jest mdły, senny i nijaki. Jedynie końcówka, choć oparta na maksymalnie wtórnym i znanym patencie, trochę ratuje wrażenia. No i parę scen akcji jest całkiem oryginalnych i fajnie nakręconych, zresztą ogólnie film ma dobre zdjęcia, choć stronę wizualną określiłbym tak, jak resztę: mdła. I pomyśleć, że to był mój pierwszy seans na nowym Oledziku xD. Cóż, nie żałuję, że nie wybrałem się do kina.
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
Jako człowiek siedzący nadal na GPU z 4GB VRAM mogę potwierdzić, że z "ostatnich" lat dało się zaliczyć takie tytuły, jak RE: Village, Stray czy The Medium xD
-
Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
Ja się napawam swoim nabytkiem już ponad tydzień, więc też mogę oficjalnie się dopisać do gangu i napisać parę zdań z wrażeniami. U mnie nie było dylematów, postawiłem na dosyć klasyczny panel, czyli LG 55 C5. Ceny w ostatnich tygodniach były wręcz śmieszne (szczególnie jak porównać je do cen nowych modeli albo nawet promocyjnych cen na starsze modele w poprzednich latach), więc grzechem byłoby nie brać, skoro i tak ten zakup wisiał w powietrzu. Jeśli chodzi o sam rozmiar, to przeskok z 40 cali wywołuje pierwsze wow. Wiadomo, że teraz pepperki i inne Mariusze walą te swoje kocopoły, że mniej niż 75 to już miniaturka (a potem siedzą 4 metry od ekranu xD), no ale na moje warunki robi wrażenie. Zresztą może i nawet brałbym mniejszy, gdyby nie to, że ceny były...wyższe. A sama jakość obrazu? Cudo, a jak mogłoby być Kolory, czerń, biel, kontrasty, no miazga. Oczywiście powyłączałem jakieś upłynniacze i inne gówna, no i nie zrobiłem typowo nerdowskiej kalibracji, ot pogmerałem w ustawieniach pod swoje potrzeby i jest git. Wiadomo, że taki sprzęcior trzeba karmić odpowiednimi treściami, ale nawet naziemna TV czy filmy w FHD jako tako wyglądają przy odpowiednim trybie obrazu. Jeśli chodzi o mięsko, to na razie obejrzałem jeden film w 4K HDR, padło na raczej średniacki Dzień Objawienia, ale wrażenia czysto wizualne i tak były mocne. Natomiast gwóźdź programu to PS5 PRO. Powiem tak: może nie był to szok i zbieranie szczęki z podłogi, bo też nie nagrałem się jeszcze w jakąś wizualną topkę (dziś sprawdzę Horizon: FW), ale i tak jest moc i dla człowieka tkwiącego dotąd w świecie FHD bardzo odczuwalny i zadowalający przeskok generacyjny. Piękne i płynne to wszystko. Wyróżniam na razie Astro Bota, Stellar Blade (demko nie ma trybów pod Pro, więc tu jest jeszcze potencjał) i MGS Delta. Ze wszystkimi zarzutami technicznymi, jakie można mieć do tego ostatniego, to ja i tak się cały czas jaram patrząc na tę roślinność, detale ubrań i sprzętu czy oświetlenie. System operacyjny z grubsza mnie nie interesuje, bo i tak nie korzystam z funkcji smart i nie podpinam TV do neta, ale sam interfejs...no nie jest zbyt intuicyjny i wygodny. Część opcji to kwestia przyzwyczajenia, ale część jest zwyczajnie niewygodna i przesadnie uproszczony pilot nie pomaga. Także no wspaniały sprzęt, oczywiście nie bez wad, mimo wszystko nie jest to top topów w swojej kategorii, więc to naturalne. Odbicia na panelu mogą drażnić, ale konsumuję treści raczej późnymi wieczorami, więc no big deal, zresztą wcale nie jest aż tak źle, szczególnie jak podkręci się jasność. Głośniki dają całkiem fajny dźwięk, ale i tak gram głównie na słuchawkach (inna sprawa, że nie ma tu wyjścia jack, może i archaiczne, ale ja akurat bym skorzystał). Mnie tam do OLEDów nikt nie musiał przekonywać, już dawno nosiłem się z zakupem, czego ślady są nawet w tym temacie, więc mogę tylko powiedzieć: w końcu.
-
Croc
U mnie Croc 2>1, pewnie głównie dlatego, że taką miałem kolejność grania, ale dwójka to w ogóle ma specjalne miejsce w sercu, bo to pierwszy pirat na PSX xD. Ogrywany w dużej mierze w czarno białych barwach, bo nie miałem kabla RGB. Kiedy już go nabyłem, to przeskok był prawie międzygeneracyjny. Ultra nostalgia. Ale jako giereczka sequel to też typowe bigger-better. Otwarte huby, sklepik, urozmaicenia typu wyścigi, ciekawe patenty na levelach jak choćby topienie kostki lodu itd. Dziś w sumie nie ciągnie do grania, a sam remaster to już w ogóle nie przekonuje (prędzej se odpalę iso na PS3). To zresztą powinien być dwupak od początku.
-
Croc
- Intergalactic: The Heretic Prophet
Pewnie tak będzie, tylko znając życie nawet to zepsują poprzez rozciąganie wątku na 30+ godzin i sprawią, że ten cudowny gameplay pod koniec już będzie wychodził bokiem, a gra będzie miała zerowe replayability, bo może i fajnie raz obejrzeć skrypty i pochodzić powoli postacią po bazie, żeby poczuć IMMERSJĘ, ale żadna frajda to później powtarzać. Czyli jak Tlou2. A co do niekończącej się "dyskusji" o postaciach kobiecych, to niektórzy po prostu wypierają istnienie czegoś takiego, jak dymorfizm płciowy i usilnie starają się (całe szczęście coraz słabiej im to idzie) wmanipulować innym poczucie winy/wstydu za to, że ci mają naturalne poczucie estetyki wobec płci przeciwnej. Więc jeśli nie podoba ci się łysa, bezkształtna, agresywna baba, to znaczy, że z tobą jest coś nie tak. Bo przecież kobiety uwielbiają nie mających własnego zdania, uległych facetów z dużymi brzuchami i cyckami.- God of War Laufey
Jedno jest pewne: to będzie jeszcze chujowsza i jeszcze mniej motywująca do przeskoku generacja. I czysto subiektywnie patrząc: w sumie spoko, brak ciśnienia, brak fomo, nadrabianie zaległości, których starczy mi przy obecnym tempie grania spokojnie na 3-4 lata.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No patola, pamiętam MGSa za 60 zł, na dwie raty kupowałem, żeby przejść spokojnie pierwszą płytę i dopiero następnym razem nabyć drugą xD. W rezultacie i tak gry nie skończyłem, bo przez Action Replaya nie dało się robić podmianki na 2 CD (de facto się dało, ale jako szczyl nie wpadłem na takie rozwiązanie). Wymieniłem później samo CD2 na coś innego lol. Taka tam dygresja.- własnie ukonczyłem...
Super Mario 3D World (Switch) Obok tradycji ogrywania jakiegoś zacnego platformera na święta Bożego Narodzenia, mam też poboczną tradycję ogrywania tego typu gierek w wakacje/okresie urlopowym. No i tym razem wypadło na jedną z nielicznych już odsłon przygód Mariana, które jeszcze miałem na liście. Całość zaliczyłem w co-opie, zamierzam zagrać jeszcze raz samemu, no i zostało mi Bowser's Fury, ale uznałem, że posta w temacie mogę już śmiało wrzucać. Ogólnie: świetna gierka, choć nie bez wad i do pierwszej ligi przygód Maria się nie łapie. Specyficzna perspektywa i połączenie grafiki 3D i jakiejś tam swobody ruchu z ciasnymi i liniowymi poziomami w stylu 2D sprawiło, że niestety do samego końca można było się zamotać i np. nie trafiać głową w te skrzynki, w które się chciało. Ogólnie jakiś strasznie "pływający" i ślizgający się movement był w tej grze, powyżej średniej znanej z serii. W rezultacie zgonów trochę zaliczyłem, choć całość ma raczej umiarkowany poziom trudności (przynajmniej podstawowe światy, bo tego z endgame nie zrobiliśmy jeszcze całego) i specjalnej frustracji nie odnotowałem. Drażnić mogą wpadki pojawiające się przy zabawie z towarzyszem (lub dwoma czy nawet trzema- osobiście nie wyobrażam sobie tego chaosu przy 4 graczach), ot regularnie zdarzało się nawzajem gdzieś zepchnąć lub chwycić i podnieść nad głowę (to też zasługa uproszczonego sterowania, gdzie jeden przycisk od zawsze służy i za rozbieg i za rzucanie projectile'ami i za podnoszenie kogoś). Niektórzy mogą uznać, że ma to swój urok i wprowadza dodatkowy element zabawy, mnie to tam nie cieszyło. A no i w przeciwieństwie do choćby NSMBU, tutaj mamy wspólny licznik żyć, więc wyzerować go można dosyć szybko. SM3DW nie wprowadza żadnych rewolucji w serii, ale jest tu sporo świeżych pomysłów i rzecz jasna nowych power-upów. Prym wiedzie tu oczywiście strój kota: nie bez powodu jest hitem tej części serii. Poza kwestiami czysto "wizualnymi" (to w końcu Mario w stroju kota, wydający przy okazji kocie odgłosy), wdzianko to mocno rozszerza nasze możliwości eksploracji poziomów i nieraz jego brak jest mocno odczuwalny. Wyróżniam też znajdźkę powiększającą naszych bohaterów do ogromnych rozmiarów oraz łyżwę. Szkoda, że wiele z nowych gadżetów występuje bardzo rzadko, dosłownie kilka razy na przestrzeni całej gry. Mamy tu oczywiście sporo ukrytych znajdziek, ale też goniący nas czas (patent, którego niezmiennie nie lubię). Generalnie gra ma idealną długość, światy są zróżnicowane, co jakiś czas dostajemy nowy patent, a gra się po prostu dobrze. Jest tu pełno mitycznego MIODU, a zabawa w co-opie jeszcze dodaje punktów w temacie funu. Wizualnie jest cymesik, natomiast muzycznie jakoś nic specjalnie mi nie utkwiło w głowie, może też przez specyfikę grania w towarzystwie, kiedy to dużo się gada i śmieje, więc OST trochę ginie w tle. Jak wspomniałem, zamierzam zagrać jeszcze raz, solo, więc pewnie bardziej skupię się na tym aspekcie. Także co tu dużo mówić, pozycja obowiązkowa dla posiadaczy odpowiedniego sprzętu N, ale tego chyba nie trzeba mówić w 2026 roku. Mimo pewnych kłopotów z perspektywą, przypadła mi do gustu chyba bardziej, niż NSMBU. Cóż, zostało mi Galaxy 2 i koniec pięknej przygody, przynajmniej do czasu, aż N łaskawie obdarzy nas nowym Mario.- God of War Laufey
W ogóle pisanie o końcu PS5 i wieszczenie jakichś pożegnalnych premier w 2027, gdzie pewnie minimum 2 lata po premierze szóstki będą wychodzić cross genowe gierki AAA xD. Przypominam, że na PS4 do 2022 wyszły m.in GT7, Miles Morales, GoW: Ragnarok, Horizon: FW, a od third party choćby Resident VIII czy Elden Ring. A i później było sporo portów. Przy obecnej polityce wydawniczej Sony, gdzie exy na PS5 można policzyć na palcach dwóch rąk, to cud, jak będą ze dwa exy godne uwagi w "oknie premierowym" nowego sprzętu. Niektórzy to już nogami przebierają, żeby móc się oddać PREMIEROWEJ SZAJBIE przy okazji nowej, rewolucyjnej konsoli xD- Właśnie zacząłem...
Grałem w demko, a wcześniej widziałem trailer na Nintendo Direct i już wtedy mnie to obrzydziło. To już lepsze by były głosy typu Banjo. Jak dla mnie to zwyczajna prostacka oszczędność na VO i niestety, pewnie będzie tego więcej.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Wg różnych źródeł i raportów średni wiek gracza to 30-50 lat. Więc jak taki dzisiejszy "average player" miał w 2013 roku ~20 lat, to teraz prawdopodobnie nadal dużo gra, śledzi temat i wydaje jeszcze więcej kasy, będąc dla korpo głównym targetem (kasa od dzieciaków Fortnajta to de facto kasa ich rodziców). Tylko no po prostu tacy konsumenci "skapcanieli", wzbogacili się, zrobili wygodni no i tak to wygląda.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Jednak obracamy się w zakresie jednej generacji, nikt w 2013 nie oczekiwał od Sony, że to jakaś wieczysta deklaracja oznaczająca, że na PS6 za 15 lat nadal będzie odpalać płytkę od kumpla. Więc na potrzeby dyskusji można powiedzieć: tak, Sony wywiązało się ze swoich zapowiedzi w ósmej generacji, a MS musiał się wycofać z pomysłów które prawdopodobnie sporo ich kosztowały, a gracz, którego zniesmaczyła filozofia MS i wybrał PS4, nie został oszukany. Tymczasem nastała era PS5 no i tu już jest gorzej, bo generacja trwa (i prawdopodobnie jeszcze sporo potrwa), a tu nagle dostajemy info, że za 1,5 roku nadchodzi rewolucja w sposobie dystrybucji. Co prawda, o ile dobrze pamiętam, nikt już nie bawił się w jakieś filmiki i inne obietnice przed premierą, no ale niesmak jest. Inaczej by to ludzie przyjęli, gdyby zapowiedź dotyczyła tylko PS6, tym bardziej, że rozkminy o tym, która generacja będzie pierwszą w pełni bez napędu, trwają przynajmniej od premiery PS5 Pro, no ale pewnie założono, że sporo osób powstrzymałoby się w takim przypadku od przesiadki z piątki. To wszystko też może wynikać ze słabnącego "oporu". Gracz/konsument się zmienia, jest stopniowo urabiany i w końcu coś, co kiedyś byłoby nie do pomyślenia, staje się tylko chwilową aferką, a później wręcz normą.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Akurat dziś przeglądałem PE z maja 2021 roku i był news o...zamknięciu PS Store dla PS3 i przenośniaków xD. No ale wtedy Sony uległo/wycofało się (fani byli ROZWŚCIECZENI), jak widać jedynie na pięć lat. Także no nie mówię, że tym razem też zmienią zdanie, ale wpadanie w ton "beka z tych co myślą, że korpo kiedykolwiek się z czegoś wycofa" jest nietrafione, czego przykładem był choćby MS po zapowiedzi XOne czy właśnie powyższa akcja.- PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Dzięki, tylko u mnie jest zupełnie inna sytuacja: FATa już nie mam, a zrobiłem sobie z niego backup na USB.- Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
W sumie wysięgnik, czy jak to tam nazwać, nie będzie mi potrzebny, więc postawię chyba na coś prostszego.- PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Czy przywracanie backupu danych z PS5 będzie bezproblemowe na PS5 Pro? W necie jakoś nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Tzn. no wiem, że się da, ale nie chcę czegoś zjebać, a wiąże się to z resetowaniem konsoli do ustawień fabrycznych. Nie jest to sprawa życia i śmierci, zależy mi głównie na kilku starych save'ach, których nawet nie mógłbym tradycyjnie skopiować nie mając PS Plus lol.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Urban Chaos. O dziwo, PSX to pociągnął, choć pewnie mocno pokrojone. Sam grałem na PC.- Fallout TV Series
Dopiero nadrobiłem drugi sezon i było naprawdę spoko, chyba nawet oglądało mi się lepiej, niż pierwszy, choć też szczerze mówiąc nie pamiętam z niego zbyt dużo xD. Nadal robotę robią główne postacie, na czele oczywiście z Ghulem (choć skakanie po liniach czasowych robiło się już nieco chaotyczne), nadal beznadziejny jest Maximus i reszta tałatajstwa z BoS, nadal fajnie jest oglądać znane z gierek elementy, momentami (tak jak i w S01) przeniesione wręcz 1:1. Trochę męczył mnie wątek Vaultów 31-33- o ile w pierwszej serii służył za naturalne wprowadzenie do realiów tego świata i zawiązanie akcji, tak teraz po prostu był nudny i w zasadzie bohaterowie byli obojętni. Czepiając się jeszcze: momentami miałem odczucie, że twórcy nie potrafią powiedzieć "dość" i skończyć danej sceny/żartu. Zresztą to charakterystyczne w ogóle dla dzisiejszych produkcji. Przykład? Niekończąca się walka z Deathclawami. Albo żart związany z "ćpuństwem" pewnej postaci. Ale ogólnie: dobra produkcja i chętnie będę śledził losy tych bohaterów.- Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
Polecicie jakiś w miarę budżetowy uchwyt ścienny na telewizor 55 cali (14kg)? Mam na ten temat zerowe pojęcie, a widzę, że ceny wahają się od nawet kilkudziesięciu złotych do kilkuset, przy czym robiąc jakiś szybki minimalny research uznałem, że koło stówki można już kupić coś sensownego. O np. takie coś: https://allegro.pl/produkt/uchwyt-scienny-obrotowy-do-telewizora-40-kg-regulacja-kata-i-odleglosci-c729f17a-04b1-45ee-85a0-f0f7113e3bb6?offerId=15158305476&utm_source=google&utm_medium=product-carousel&utm_campaign=product-listing&utm_content=%2Flisting%3Fstring%3Duchwyt%2520do%2520telewizora%252055%2520cali%2520lg%2520c5 Ujdzie w tłoku?- Nintendo Switch 2 - temat główny
Ja tam akurat uważam, że line up first party na S2 jak na dzisiejsze standardy jest całkiem ok (choć dla mnie nie ma żadnego naprawdę must have na poziomie Mario Odyssey), sporo nowych, dużych gier z głównych serii, ale te tabelki to zawsze xD. Robienie sztucznego tłumu upgrade'ami i cross genami i doliczanie do potężnej sumy exów takich gier, jak Welcome Tour czy Drag and Drive, no ok, można, ale jest to trochę śmieszne. Sony jest sobie winne i wypada blado w takich dyskusjach (pachnących już trochę CW), bo zaczęło wydawać exy na PC (choć z opóźnieniem) i podpięło do PS4 kroplówkę z exów.- własnie ukonczyłem...
No tak też robiłem w trakcie gry, po czym na Steamie w zakładce ze screenami było pusto. Teraz z dupy uruchomiłem go w trybie Big Picture i tam już są wszystkie te shoty xD. Abstrahuję od tego, że mam też komendę ustawioną do tego w grze, o Windows Game Barze nawet nie mówię, bo to balas. Tak, wiem, na wszystko pewnie jest gdzieś jakieś ustawienie, funkcja udostępniania, przełącznik, trzeba poszperać. To lubię właśnie w PC gamingu.- własnie ukonczyłem...
Portal 2 (PC) No dobra giereczka. Z jedynki mało co pamiętam, po za tym, że patent tytułowy dawał fun i wymuszał ruszenie głową, natomiast do dwójki mnie jakoś latami nie ciągnęło, aż w końcu tak się złożyło, że dołączyłem do "rodziny" Steamiarzy i zacząłem szperać w licznych promkach, dodając sobie do listy zakupowej różne zaległości. No i wpadła promka na P2 i jakoś mnie tknęło w któryś upalny wieczór, żeby odpalić. Formuła nadal się sprawdza, a że została rozbudowana o nowe mechanizmy, to nudy nie ma. Choć mi akurat motyw farb specjalnie nie podpasował. Poziom trudności zagadek jest idealnie wyważony, tak, żeby trzeba było chwilkę się zastanowić, ale jednocześnie nie tkwić godzinami w pomieszczeniu i w końcu sięgać po poradnik. Trochę zagięło mnie tylko ostatnie pomieszczenie z farbami. Ogólnie czas gry jest odpowiedni, ale ostatni akt trochę mi się dłużył. Robotę robi fabuła i postacie dwóch SI (i jednego bohatera z przeszłości) i o ile GLaDOS, którą wszyscy się podniecali już od pierwszej części serii, tak wtedy, jak i teraz jakoś strasznie mnie nie urzekła, tak Wheatley (pewnie w dużej mierze za sprawą wcielającego się w jego rolę aktora głosowego) i Cave Johnson są tutaj największymi gwiazdami. Portal 2 ma swoje lata, więc nawet na moim piecu śmiga jak ta lala. Wygląda estetycznie, choć pomieszczenia ze wspomnianego ostatniego aktu są nieco monotonne wizualnie. Przede wszystkim jednak ma swój specyficzny design, z którym można od razu kojarzyć serię. Ogólnie: miła i satysfakcjonująca odmiana od bardziej typowych gier, jednocześnie interesująca narracyjnie. Screenów chyba nie będzie, bo nadal nie ogarniam tego tematu na Steamie xD Moss: Book II (PS4/PS VR) Czyli kontynuacja jednej z najlepiej odebranych przez krytykę i graczy gier na PS VR. Sam nie byłem jakoś mocno zachwycony jedynką, choć to na pewno była przyjemna, zapewniająca eskapizm przygoda. Tutaj jest podobnie, choć chyba oceniłbym całość wyżej. Z jednej strony formuła się nie zmieniła (to akurat naturalne i słuszne, bo pod tym względem wszystko grało), z drugiej dodano parę nowych atrakcji, jednocześnie wydłużając całość, poprawiając warstwę graficzną (prezentuje się to naprawdę ładnie) i ubrano w trochę bardziej angażującą historyjkę. Skala jest trochę bardziej "epicka", jeśli można tak powiedzieć o plus minus 6 godzinnej historii. Mamy większy udział postronnych bohaterów, międzywymiarowe podróże, pradawne moce i inne ważne sprawy. Nasza bohaterka to niezmiennie słodziutka mysz Quill, a w rolę wszystkich bohaterów nadal wciela się jedna aktorka głosowa, niejako czytając nam dialogi z książki o dawnych wydarzeniach. Całość ma przez to bardzo fajną, baśniową atmosferę. Gra się dobrze, choć wkurzyć potrafią te same elementy, co w przypadku prequela: problemy z detekcją kolizji, mało dynamiczne sekcje wspinaczkowe czy przeciągnięte walki z mobkami. Ale tak czy siak, sam styl zabawy w VR jest świetny, jednocześnie nie angażuje przesadnie "fizycznie", bo nie wymaga pałek PS Move, a całość jest dosyć statyczna. Co ciekawe, nadchodzi nowa-stara część serii, która z tego co zrozumiałem, łączy opowieść z obu wydanych do tej pory "ksiąg" w jedną, uzupełnioną dodatkowymi wątkami całość, a sama gra nie będzie już robiona pod gogle VR. Tym samym jak dla mnie straci większość swojego uroku. No ale będzie to szansa na dotarcie do graczy, którym z wirtualną rzeczywistością nie po drodze.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Nie wiem, gdzie widzisz wylewanie żalów, ogólnie dosyć osobliwie zareagowałeś na wypunktowanie faktów i krytykę korpo i polskich handlorzy, masz okres czy o co chodzi? Bo brzmisz jak pepperowicze komentujący wrzutki z PS5 tekstami o tym, że oni kupili 4 lata temu i się od tego czasu świetnie bawią, więc reszta ma karę za holdowanie. No spoko, przyznaję ci medal za zaradność na rynku gierkowym.- własnie ukonczyłem...
Maksowanie tej gry może ją naprawdę obrzydzić, szczególnie, jak ktoś podchodził do tego na PS4 (długie loadingi wjeżdżają przy każdej nieudanej próbie zdobycia gemu za zaliczenie poziomu bez śmierci). Natomiast grając "casualowo" (tym bardziej, że można wybrać nowoczesny system żyć): cudo w pełni zasługujące na czwórkę w tytule. Dzięki tej grze ekipa TfB ma moje zaufanie jeśli chodzi o nowego Spyro. Ale i tak zamierzam splatynować kiedyś już na PS5 xD - Intergalactic: The Heretic Prophet