Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ogqozo

Senior Member

Treść opublikowana przez ogqozo

  1. ogqozo odpowiedział(a) na ogqozo temat w Ogólne
    Darmowe DLC z nowym scenariuszem pojawi się jakoś w 2019 roku. Nadal explicite informacja tylko o Switchu i PC. Możliwe, że plany wersji PS4 nie ziszczą się wobec, jak na tak dobre recenzje, jednak średniej sprzedaży gry.
  2. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe temat w Kącik Sportowy
    Oczywiście, że 45 minut takiej gry Chelsea zwieńczy (pipi)ym golem.
  3. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe temat w Kącik Sportowy
    Kolejny piłkarz wpadł w szpony GAMING DISORDER, czyli groholizmu, poważnego zaburzenia organizmu rozpoznawanego jako przerażająca choroba naszej cywilizacji przez WHO. Czy Mesut Ozil jest kontuzjowany, bo gra cały czas w Fortnite'a? Jak mówi w wywiadzie znany fizjoterapeuta sportu i esportu Ingo Frobose, to całkiem możliwe, że Ozil nie doznałby urazu pleców, albo go szybciej niż teraz leczył, gdyby nie kurlał się cały dzień przed konsolą streamując Fortnite'a. "Zawodowy sportowiec znacznie mocniej odczuje efekt braku aktywności fizycznej, niż przeciętny człowiek", ostrzega lekarz. Ozil jako sportowiec przystosował swoje ciało do regularnego treningu, a teraz je niszczy garbiąc przed plejstejszyn. https://www.bild.de/bild-plus/sport/fussball/fussball-international/mesut-oezil-wegen-fortnite-arsenal-star-fehlt-mit-rueckenschmerzen-58863886 Jak wiemy ze strony "Wasted on Fortnite", liczącej czas grania wszystkim kontom, Mesut Ozil (użytkownik M10_88) rozegrał ponad 5000 meczów w Fortnite'a. Zaliczył ponad 600 zwycięstw - jak wyszukałem w internecie, nabicie 600 zwycięstw w Fortnite wymaga niesamowicie długiego treningu... niestety, dla fanów Arsenalu, nie treningu fizycznego, tylko treningu w byciu nerdem. ... Dzisiaj mecz Chelsea-Man City. Sarri zapytany o to, jak można pokonać City: "o fak, nie wiem. Przegrałem każdy mecz z Guardiolą. Musicie spytać kogoś innego". Ale powiem tyle. Jeśli Man City ma kiedyś w końcu przegrać... to najprędzej i tak stawiałbym na dziś. Nadal brak Aguero, a Sterling na środku jest średni. Nie wiem... może mają jakieś szanse.
  4. ogqozo odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch
    No dużo jest opisane w Help, jak na bijatykę to i tak całkiem dokładnie to opisali. Tak samo jak wszędzie, chyba nie da się pokrótce opisać najważniejszego czyli "okej, czyli co mam robić?". No, tego nie ma, jak to w tego typu grach. Się wyłapuje podczas walk, próbując kolejnych postaci (sam Kirby i Mario są wystarczająco odmienni, by dać przedsmak, jak zróżnicowane są postaci w Smashu), trybów sterowania (domyślne jest właściwie nadal skutkiem nawyków graczy z czasów N64, inne mogą znacząco bardziej komuś pasować), trybów, i w tej wersji też zasad walki. Na początek, hm, chyba trzeba skapować jak się wygrywa (wykopując innych z planszy - w skrócie mówiąc, podstawowy mechanizm przetrwania w tej grze to skok, i to chyba największa różnica wobec standardów bijatycznych; nie przez przypadek w sterowaniu są dwie osobne metody na skok, żeby można go było łączyć i z rzeczami na prawą i na lewą rękę). Potem, z rzeczy które się używa "pro", można sobie poćwiczyć jak się robi smash move'y, tilty (lekko wychylasz gałkę - tak jakbyś chciał iść, a nie biec w danym kierunku; again, na N64 to było bardziej sensowne, na gałkach Switcha jest dość trudne, ale można sobie zmienić), jak robić tilt w górę zamiast skoku i ogólnie z czym można łączyć skok, jak się charge'uje/opóźnia ataki, unika, chwyta, tarcze (chyba kluczowa metoda obrony w tej grze to włączenie tarczy i turlanie się) itp. Tutorial: na początek starczy się nauczyć unikać ataków i jakoś tam kontrować. Czyli graj sobie w Spirits, w Siprit Board, i staraj się ogarnąć poruszanie po planszy, głównie skakanie (potem tarczę), a z ataków - wal co chesz, są bardziej intuicyjne niż w większości bijatyk, masz A, B, kierunki, prawą gałkę... Z konkretnych, na początek możesz po prostu opanować podstawowy atak, który cię uratuje w powietrzu (w przypadku Kirby'ego, i chyba większości postaci, to jest B+góra - np. jeśli odlecisz daleko, twój ratunek to podwójny skok i wtedy jeszcze możesz zrobić w powietrzu ten atak) i charging attack, który zapewni silne ciosy w prosty sposób i pozwala na nieustanne dopracowywanie wyczucia momentu (czyli po prostu np. przy domyślnym sterowaniu trzymanie prawej gałki w jakimś kierunku, aż naładujesz i odpalisz kiedy chcesz bardzo silny atak). Jak nigdy nie grałeś, nawet poziom easy w Spirit powinien styknąć na start. Wygląda na to, że ten tryb szykuje się na jakieś... 50 godzin grania? Trudno powiedzieć, że Nintendo nie zapewniło okazji do poznania gry po kolei. Nie znam się na bijatykach ale w wiele ich grałem, i nie wiem, gdzie niby jest więcej wyciągania ręki do nauki niż w tej grze. W większości bijatyk jesteś praktycznie sam przeciw randomom, a tutaj prawie wszystko jest opisane, są pomocne opcje w treningu, a w trybie Spirits walki są tak układane, by zachęcać do nauki np. unikania ciosów konkretnego typu itd. Nastaw easy, wal pojedyncze ataki, ciesz się odkrywanymi postaciami i muzyczkami itd. Ale tak, jest tego wszystkiego bardzo dużo, też jesteś ciągle zalewany różnym kontentem i to nie jest gra która bardzo schodzi z drogi dla nowicjuszy wobec fanów serii znających jej rozwój od 20 lat. Cholera, ludzie nadal grają w tę grę na padzie do GameCube'a bo to faktycznie jest najlepsza metoda. Możesz polubić Smasha za miesiące, lata, albo nigdy. Byłeś ostrzeżony przed premierą... Gdy porobisz to wszystko chwilę, powinieneś już jako tako rozumieć to, co usłyszysz na tym wideo. Nie zapamiętasz wiele, ale trochę skapisz jak działa sterowanie, co ludzie robią w walkach i dlaczego.
  5. ogqozo odpowiedział(a) na bulaxyz82 temat w Switch
    To jest dział Switcha, masz do wyboru albo tematy o ciekawych grach, będących, o nie!, indykami (geez, masz w domu 1997 rok że to jest jakaś jedna kategoria gier?) - albo tematy o tym, że Reggie w piątek kupił w sklepie trzy bułki i je przekroił na pół i dyskusje że wobec tego Half-Life 3 oficjalnie potwierdzony (i później płacze że gdzie mój Half-Life 3, Nintendo oszukało). Możesz wchodzić do których chcesz. Kolega napisał o grze która faktycznie powstaje i wyjdzie, za co mu dziękuję, bo mnie to akurat interesuje. Nikt inny nie napisał o faktycznym wydarzeniu tych nagród. Myślę, że dział już w nadchodzących miesiącach zapełni się tematami o, o nie!, indykach. I bardzo dobrze. Czemu na forum nie było w tym roku tematów o najlepszych grach roku, jak Obra Dinn czy Into the Breach. Po ciul tępić lepsze gry kosztem gorszych tylko dlatego, że mają mniejszy budżet? Yebane Simogo ogłasza nową grę i będą mnie je'bać że lepiej gadać o wymyślonych portach z Wii. Dwa tysiące postów o portach z Wii które wyjdą albo nie wyjdą, a o nowych dobrych grach nie może być dwóch postów. No nie. Starczy. Boże, wyobraźcie sobie oglądać ten zwiastun i myśleć "meh, po co w ogóle o tym gadać jak są nowy Asasyn i Uncharted: Więcej Szczelin W Skałach".
  6. ogqozo odpowiedział(a) na bulaxyz82 temat w Switch
    Simogo robi wspaniałe gry, jedno z tych bardzo niewielu nowoczesnych studiów, które potrafią zawrzeć w grze tyle artyzmu, co japońscy mistrzowie, tyle że z europejską tematyką. Chociaż ich gry zawsze były w pewnym sensie "dobre na swoją cenę". Device 6 to genialna gra jak na cenę 4 euro, tyle że no nie jest zbyt duża. Podobnie z innymi produkcjami. W końcu osoby używające do grania iPada czy PC nie dałyby więcej niż 15 zł za cokolwiek. Ciekawe, czy skupienie się na Switchu przy promocji tej gry oznacza, że będzie ona nie tylko parugodzinnym pokazem intrygujących pomysłów, ale jakąś większą produkcją. Byłoby bosko. Tak czy siak wskakuje do czołówki najbardziej oczekiwanych. edit: okej, poczytałem trochę, to brzmi dobrze. To ma być efektowne 3D, ale z prostotą i szybkością, jakiej brak w dużych produkcjach. Tego mi właśnie brak w życiu. Gra powstaje od dobrych kilku lat, więc powinna być niemała. Przewodnim motywem gry są motocykliści wzorowani na kartach tarota.
  7. Nie pokazywało się w "coming soon" i aż zapomniałem, że to dziś: w Europie jest już dostępne KATAMARI DAMACY. Pisano o tej grze sporo, ja też, wspomnijmy tyle, że to jedna z lepszych gier. Chociaż, dziwnym zrządzeniem losu, teraz jeden z wielu, a nie jedyny w sklepie, indyk - i w cenie wyższej, niż na PS2 te 14 lat temu. Jest też demko do pobrania. Z ciekawostek wspomnijmy, że gra ma normalną obsługę Dual Shocka 4. To właściwie ma znaczenie, bo chociaż DS jest najgorszym padem konsolowym tego stulecia, to akurat Katamari było wyraźnie robione z myślą o, hm... harmonii z jego symetrycznym układem. Z innych wieści, jestem pod wrażeniem obniżki ceny Diablo 3. Nie wiem, co się stało, ale nie spodziewałem się po Nintendo i BIizzardzie obniżenia ceny o 1/3 tuż po premierze. Obecnie to oznacza, że nawet na Allegro ciężko wam będzie kupić Diablo 3 taniej, niż na eShopie, a to rzadka sytuacja. Carcassonne - pierwsza cyfrowa gra planszowa wydana przez Asmodee - jest już dostępna na Switchu. Nie jest to pierwsza adaptacja na grę video tego współczesnego klasyka, ale pierwsza tak solidna opcja na grę planszową na Switchu. Może kogoś zainteresuje.
  8. ogqozo odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch
    Te recenzje piszą fani Smasha, tak samo jak z każdą serią. Podstawy się specjalnie nie zmieniły wobec poprzedniej wersji, jest masa kontentu, usprawnienia są stosunkowo niewielkie, no nie było wielkiej niepewności jak te recenzje mogą wyglądać. Nie wiem, czy kogoś z neofitów biegnących wydać 70 euro to obchodzi, ale Smash wbrew pozorom jest dość hermetyczną grą ze specyficznym fandomem. Też jak każda bijatyka. (70 euro, wtf! I znając Nintendo ta cena się utrzyma przez 3 lata. Nieważne ile sztuk zejdzie, możecie pomnożyć zysk kilkukrotnie w porównaniu do większości gier. Chyba tylko USA oszczędzono i z jakiegoś powodu jest 60 dolarów). Dziś akurat mamy podwójnie istotny dzień z historii Smasha. Obchodzimy bowiem 10. rocznicę WOMBO COMBO, najbardziej znanego wydarzenia w świecie kompetetywnego Smasha. RIP
  9. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe temat w Kącik Sportowy
    Ściął to afro i teraz cwani. Nic wielkiego ogólnie, niemało żenadnych sytuacji. Manchester był jak na sparingu: bez Pogby, bez Lukaku, z De Geą... (Najlepsze jest to, że ludzie w internecie nawet po tym meczu powtarzają, że tylko De Gea ich ratuje. Ok, ok, De Gea później zrobił coś, czego dawno nikt nie zrobił, czyli obronił strzał Pierre'a-Emericka Aubameyanga). Fakt, że Arsenal był bez Xhaki, a generalnie kiedy Guendouzi gra, to się meczów nie wygrywa (nie szukajcie mi, nawet jak kiedyś wygrali, to był w tych meczach remis, dopóki Guendouzi nie zszedł). Sarri w Chelsea chyba pierwszy raz kogoś nowego wprowadził i chociaż Ruben ewidentnie pokazał się dobrze, to wpadło 0 punktów z Wolves. Przed sobotnim hitem z Man City, reszta kluczowych graczy grała w większości po 90 minut. Ten mecz może powiększyć dystans na tyle, że właściwie pozostaną dwie ekipy w wyścigu o mistrza: Man City i Liverpool. Obie nadal przekurnamocne jak na standardy tej ligi. I właściwie już teraz odnoszę takie wrażenie, ale kto wie, co będzie w sobotę.
  10. ogqozo odpowiedział(a) na Grabol temat w Kącik Sportowy
    Jeden z najbardziej przedramatyzowanych postów użytkownika Ludwes, jakie widziałem. Hej, Barcelona nie straciła gola w meczu. Zero straconych goli przez 90 minut. Kiedy to się ostatnio zdarzyło? W sierpniu. Navas coś tam gada że mu źle, ale drama jest niewielka. Media hiszpańskie raczej spodziewają się, że odejdzie najwcześniej latem 2019. To jedno być niezadowolonym, a drugie znaleźć faktycznie klub. Navas ma 31 lat, zarabia podobno 4 mln euro rocznie na rąsię, a za bycie grzecznym powinien nawet dostać od Florentino lekką podwyżkę i przedłużenie. To ogranicza do bardzo niewielu liczbę klubów, które mogłyby być nim zainteresowane. Ponadto trener pewnie się za jakiś czas zmieni (inbefore Solari okazuje się drugim Zidane'em, wygrywa wszystko itd.).
  11. Pozostając w temacie realnych gier które naprawdę wychodzą na Switcha, zaskakująco dobre pierwsze opinie zbiera Monster Boy. Nie wiem, no nie lubię tej gry chyba, wygląda na równie ograniczoną co ten remake Wonder Boya. To jest, powiedzmy, nowa gra, tworzona przez 5 lat przez prawdziwie oddanych zapaleńców, którzy mogli liczyć na współpracę Nishizawy i wielu cenionych kompozytorów japońskich. Na pewno urocze. Recenzje pojawią się pewnie za jakiś czas, bo gra okazuje się jednak dość długa i... ciężka, ale relacje z grania są pełne zachwytów. Sporo opinii że to jedna z najlepszych gier w tym roku. Piszę tutaj bo w sumie nie wiem kto to sprzedaje w Polsce. A... w tym akurat przypadku jest czego żałować, bo podobno gra zawiera prawdziwą, kolorową instrukcję! Oczywiście gra jest też na wszystkich innych platformach.
  12. ogqozo odpowiedział(a) na _lukas_ temat w Kącik Sportowy
    Mundial Mundialem, o kryteriach plebiscytu mówi wiele to, że Bale i Benzema nie brali w nim udziału, a znaleźli się w top 20. W top 20 najlepszych piłkarzy na świecie w roku 2018.
  13. ogqozo odpowiedział(a) na _lukas_ temat w Kącik Sportowy
    fixd
  14. ogqozo odpowiedział(a) na ogqozo temat w Ogólne
    Nie mogę jaka dobra jest to gra. Po wielu godzinach nadal kompletnie ona potwierdza moją szyderę z pierwszego posta. Żadne metroidy, żadne vanie, żadne retro, żadne "u jakie trudne szczypcie moje suty bo gram w trudną grę" nie są tu wcale ważnymi elementami uroku. Ta gra po prostu jest bardzo miodna w normalny sposób. Skakanie i siekanie jest świetne i nie nudzi się przez długi czas, a plansze cały czas podsuwają metody, by pokorzystać z nich w pełni. Kluczem tutaj są zwłaszcza doskonale wymierzone skillsy - mechanika cloudjump oraz strzelania liną pozwalają na bardzo dynamiczne, płynne i angażujące pokonywanie przeciwników, dystansu i plansz. Po prostu jest co robić palcami. Nie widzę powodów, dla których ktokolwiek pisał, że druga połowa jest jakaś słaba. Jedyne co się chociaż trochę zbliża do bycia słabym w Messengerze to, jak w każej grze, sterowanie podczas pływania (którego są śladowe ilości). Druga połowa gry nadal jest zdominowana przez bardzo fajne sekcje zręcznościowe i świetny klimacik. Zapewnia sporo nowych wyzwań, nowe świetne lokacje i ciekawe, bardziej wymagające powroty do zupełnie odmienionych starych, jak choćby "nie dotykaj podłogi... bo jej nie ma" w chmurach (chociaż fakt, jak trzeba przejść gdzieś znowu tym samym korytarzem, to człowiek ma ochotę odłożyć grę na jakiś czas - ale potem wraca się z radością). Ponadto rozstawienie savepointów w porównaniu do innych gier jest ostatecznie dość przyjemne. Muzyczka jest mistrzowska. To też dobre, że to jedna z niewielu gier, w które naprawdę mi nie żal grać w trybie przenośnym. Nawet w Octopatha jednak trochę żal, bo mimo stylu... dużo lepiej, żywiej wypada na TV niż na ekranie Switcha. Tutaj kolory są takie, że jakoś kompletnie nie czuć niższej jakości na małym ekranie i nie ma się mniej zabawy. Pewnie niektórzy czują właśnie to do Celeste, które jednak dla mnie nie daje takiej frajdy z samego sterowania, w tym porównaniu jest jak jakieś szachy. Chociaż to dziwne, to każda dłuższa partyjka każe mi myśleć, że Messenger to jedna z najlepszych gier w tym roku.
  15. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe temat w Kącik Sportowy
    Konflikt Mou-Pogba w mediach kwitnie (dziś trener miał uznać Pogbę za właściwie raka), a ja muszę chyba zmienić zdanie - to jest liga 5 zespołów. Man United nie wygląda już jakoś lepiej, niż Everton. Ich bezpośredni mecz, na Old Trafford, był dość wyrównany. Walka o miejsce w Europa League is real. Kto jest piąty? Pewnie dalej Arsenal, chociaż mają dziś widoki, by wyprzedzić nawet Chelsea. Wystarczy "tylko" pokonać Tottenham. Zmęczone Ligą Mistrzów i zdemolowaniem Chelsea Totki mogą być do upolowania przez wypoczęty Arsenal. Nadal kontuzjowani Trippier, Dembele, Davinson Sanchez. Chelsea gra solidnie, choć dziś głównie przypomina mi, jak fani Barcelony lamentowali nad brakiem zakupu Jeana-Michaela Serego. Dziś Seri miota się w zamykającym tabelę Fulham i oje'buje go z piłki na prostą kontrę N'Golo Kante. Czy jest gorsza opcja kariery dla tych wszystkich talentów z całej Europy niż przejście do klubu Bottom 14 z Premier League? Gdzieś tak 95% z nich znika.
  16. ogqozo odpowiedział(a) na Ukukuki temat w Seriale
    Kolega mi ostatnio napisał, że ogląda "Deadwood". No kurna typie. Znam go 10 lat i praktycznie cały ten czas mu trułem dupę żeby oglądał "Deadwood" a nie jakieś farfocle, co olewał, i w końcu ta apka mu to podsunęła i to zrobił i się jara. W momencie, w którym zabito Filmstruck, to dla mnie największe możliwe pocieszenie co do technologii.
  17. Końcówka roku nie powala premierami, ale zwróciłbym uwagę na kilka w miarę ciekawych gierek: Superbrothers - kultowa i kontrowersyjna indie-gra-album z 2011 roku nadaje się w sam raz na przenośny tryb Switcha. Wreszcie nie trzeba kupować iPada, by zagrać w to, jak pan przykazał. Muzyka, grafika, intryga i sławetnie przekombinowana... rozgrywka? Niedrogo. Cattails - myślę, że ten "Stardew Valley kotów" (z przewodnim motywem gry wojennej) ma potencjał wyrosnąć jeszcze na naprawdę popularną gierkę. Przyznam, że nie wygląda to na rzut oka zbyt ekscytująco dla, tfu, gracza, ale ma naprawdę wyjątkowy pomysł, klimat i charakter i większość osób, które w nią zagrały, zaczyna puszczać wici, że gierka jest serio fajna. Dajcie jej 10 minut i już zobaczycie, że to nie byle switchowy szrot, oj nie. Horizon Chase Turbo - jeśli należycie do sprytnej grupy graczy, która uważa, że od czasu OutRun 2006 nie powstała żadna ciekawa wyścigówka, to ta gra jest więcej warta, niż się wydaje. Jest naprawdę jak wyjęta z dawnych, prostszych czasów. Dobra gra z opcjami multi na dwa joycony i jakimś tam online.
  18. ogqozo odpowiedział(a) na Daffy temat w Ogólne
    No właśnie nie, dobre gry tak nie wyglądają. Nie wiem, w jakie jRPG-i i shootery grał nasz spec. Może w te słabe, słusznie za tę nudę krytykowane. Dobry shooter nie wygląda tak że "idziesz korytarzem i strzelasz" (nie jeśli strzelanie ma cały czas wyglądać tak samo). W Final Fantasy VI (którego, jak umiejący czytać wiedzą, Octopath jest następcą) nijak po dziesięciu godzinach nie ma uczucia, że do końca gry po prostu doje'biemy jeszcze X razy tę samą rutynę i tyle. Tam się cały czas co ciekawego działo! Nawet jeśli chodzi o walkę. Octopath ma ciekawe podstawy. Ale realia tych walk to powtarzalność, a gra wbrew pozorom trzyma cały czas za rączkę, co jak dla mnie jest kiepskim połączeniem. Niby jest trochę więcej niż w SNES-owych grach możliwych kombinacji składu, ale czym możemy się kierować gdy zaczyna się typowe losowe starcie? I tak gra cały czas sama nam pokazuje, jaką dokładnie bronią/żywiołem mamy zaatakować, a breakowanie jest tak potężne, że nie ma właściwie żadnego sensu robić cokolwiek innego. Efekt jest taki, że gracz tak naprawdę może poczuć, że po prostu wciska A to win. W bardziej ortodyksyjnych jRPG-ach niby system jest mniej unikalny, ale daje bardziej organiczne wrażenie - właściwych może być wiele opcji, kto tam wie, a nie zawsze te, które dosłownie są wielkimi ikonkami dla 5-latka pokazane pod każdym wrogiem. I podobnie jak z Bravely, wszystko kładzie moim zdaniem ten sam "detal". Bo byłoby inaczej, gdyby trudność się tak bardzo nie skalowała przy levelowaniu. Początkowo, przejrzysty design systemu walki obiecuje przyjemnośc rodem z karcianek, planszówek czy jakiegoś Advance Wars. Tylko że skalowanie siły wobec leveli jest tutaj zbyt mocne, by takie emocje były faktycznie w tej grze. Jeśli przeciwnik ma chociaż kilka leveli ponad naszymi postaciami, to po prostu nie da się zrobić, by walka nie trwała bardzo długo (jest często do wygrania, ale bardzo, bardzo, bardzo powoli - Boże, jak się przez przypadek wyzwie na pojedynek Olberikiem kogoś zbyt silnego, no można zasnąć), zaś jeśli ma levele poniżej, to trudno mieć jakiekolwiek problemy. Starali się, bo zrobili skalowanie wrogów względem postępów historii, to jest fajne. Trudno powiedzieć, czego mi brak, może jednak dużo silniejszego efektu break, tak by walka z przeciwnikiem 3 levele wyższym nadal stawiała taktyczne wymagania, ale jednak miała jakąkolwiek matematyczną możliwość skończyć się szybciej, niż za pół godziny. I tu jest klops jeśli chodzi o wszystkie fajne, pomysłowe, taktyczne aspekty tego systemu - mają niewielkie znaczenie. Wszystko ma tu niewielkie znaczenie. Ot, gra twórców Bravely. Które jednak było jeszcze ładniejsze i wymęczyło mnie po bodaj 50, a nie 15 godzinach. Nie będę komentował scenariusza, bo w Bravely w sumie też był głównie głupi. Padłem, jak gra w tych swoich dialogach dodatkowych próbowała poruszyć śmieszny temat dotyczący tej całej historii: z jednej strony w grze dosłownie kradniemy dzieciom cukierki, bijemy mieczem w starą babcię pilnującą swojego domu i nasyłamy dzikiego tygrysa na żebraczkę, a z drugiej całe wątki niektórych postaci są oparte na ukazywaniu ich jako jakiegoś wzoru cnót moralnych. No więc rozmawia złodziej z łowczynią. - Czym się zajmujesz? - Kradnę. Nie pasuje ci to? - No nie. - A to sorry. - Spoko, jesteśmy w jednej drużynie, nie mogę kierować się uprzedzeniami. Genialne! Nie bądźmy uprzedzeni. Co za gra. Tak długo od premiery myślałem, że jakoś jeszcze pogram więcej i doczytam do momentu gdzie robi się FFVI, ale jakoś przestałem w to wierzyć i jednak pora włączyć Allegro. Octopath miał najwięcej postów w tym roku, Ficusie wyliczały go na tych listach "co na ten rok" dwa razy dziennie, ale mam wrażenie, że w sumie w tym roku wyszło co najmniej z 50 gier na Switcha, w które jest bardziej warto zagrać. Opowieści filozoficzne sprzedawcy w Messengerze były bardziej angażujące niż scenariusze w tym RPG-u. Niby się starali, zrobili ładną wodę, ładnie ukazane lokacje, a i tak bardziej ciągnie pograć setny raz w Darkest Dungeon czy Disgaekę, nie wiem, pograć w DLC do Zeldy, niż to męczyć.
  19. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Najlepszy na razie mecz dla PSG Tuchela. Zaskakująco jednostronny, w Liverpoolu grał głównie bramkarz. Neymar przypomniał, czemu to tak bekowe, że w tych wszystkich podsumowaniach roku ludzie umieszczają wśród najlepszych piłkarzy Salaha, Modricia, a nie jego. Efektowny i efektywny. Cały Liverpool był oburzony w trakcie i po meczu, że PSG to płaczki. Faktycznie nimi są, ale to nie zmienia faktu, że i tak fauli na Neymarze można było gwizdać więcej. Kloppo oburzony. Internet cały w skowronkach, bo jakaś tancerka na lodzie z Rosji powiedziała, że upada rzadziej, niż Neymar. Tak, kobieto, bo na taflę nie wychodzi 190-centymetrowy paker i cię nie kopie, ale beka. Już to pisałem, ale jakem fanem Mbappe, jego nominacje do tych nagród też są zabawne. Neymar w tym roku był zdecydowanie liderem PSG. Zwłaszcza w LM. Mbappe to wspaniały piłkarz, ale gra PSG jest zbudowana wokół Neymara, tak jak gra Brazylii (która odpadła na Mundialu, ale to nie zmienia nagle faktu, że sam Neymar grał na nim kapitalnie). Z kolei gra Francji jest zbudowana wokół Griezmanna. Oczywiście Liverpool zanotował 0 punktów w trzech meczach wyjazdowych LM. Trochę nędza. W Neapolu i Paryżu mieli bardzo mało okazji, no i ta porażka w Belgradzie. Nadal, nie zdziwię się, jeśli na Anfield pokonają Napoli w wymaganym stosunku. Mecze w tej grupie, i w grupie Barco-Intero-Totko-Eindhovenowej były warte Ligi Mistrzów.
  20. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Według mediów niemieckich, Niko Kovacz miał przed meczem walnąć długą tyradę, je'biącą zawodników, którą można streścić jako "może niedługo stąd odejdę, ale to nie moja wina, że przegrywamy, tylko wasza". Jeśli jednak faktycznie odchodzi, to po koncertowym meczu, a rozpieszczony tercecik Ribberowski zdemolował słabą Benfikę. Ajax bez żadnych wątpliwości wyprzedził wicemistrzów Portugalii i jest to kolejna radosna wieść dla niderlandzkiej piłki. Oczywiście Benfica jest obecnie słabiutka i jej trener też niedługo wyleci. Takie kluby jak Benfica czy Valencia co roku udowadniają, że są przedsionkiem Europy i wobec gadek o Superlidze - tak naprawdę nikt by nie zauważył, gdyby Ligę Mistrzów ograniczyć do 16 ekip. Frajerzy dnia to jak zawsze Lyon. Po tym, jak DWA razy stracili zwycięstwo w doliczonym czasie, teraz Pep City wyrównało w 86. minucie. To był dobry mecz Lyonu i mieli widoki na skompletowanie 6 pkt. z mistrzami Anglii, a teraz będą musieli walczyć o awans w Doniecku. Lyon, gdy gra dobrze, wygląda właściwie mocniej niż PSG. Problem mają z tym, że nie tak często im się to zdarza. Mimo wszystko, wczoraj tak było, i fajnie ich widzieć w LM walczących z City. A PSG o awans ma trudniej niż Lyon, zwłaszcza że kontuzje leczą Neymar i Mbappe. Jednak nie takie poważne i dziś mają już zagrać. To mecz o wszystko dla Paryża, odpadnięcie z LM już w grupie będzie oczywistym podsumowaniem projektu, który ciągle gnie się pod kosztami tych dwóch ogromnych inwestycji. Podobno z wielkich klubów Europy to właśnie PSG nie chciało Superligi. To ciekawe, bo o ile angielskie kluby rozumiem, to PSG miałoby niby wszystko do zyskania. Ich seria wygranych w Ligue 1 osiągnęła 14, ale nawet jeśli wygrają wszystkie 38 meczów, nie będzie to szerokiego świata obchodzić, jeśli nie zajdą nigdzie w Lidze Mistrzów. Drugi hicior to Tottenham-Inter, czyli raczej ostatnia szansa Spurs na podtrzymanie nadziei na awans kosztem Włochów.
  21. Myślałem, że Godflesh i Primordial to będą te jedyne gwiazdy, ale po dopełnieniu coraz lepiej to wygląda.
  22. ogqozo odpowiedział(a) na McDrive temat w Souls-like
    Grecja, wojny? Ja tam marzę o powstaniu serii Polska Souls. To by było coś. Oczywiście działoby się to za tysiąc lat, na niszczejących ruinach Polski, w których wszyscy dawno już nie żyją, starając się podtrzymywać skazany na zgaśnięcie płomień polskości (na podstawie L O R E fani mogliby się tylko domyślać, czym konkretnie jest ta polskość i po co ją podtrzymywać). W pierwszej grze lokacje mogłyby być oparte na Łodzi, robiąc dla designu industrialnego to, co seria Dark Souls zrobiła dla włoskich katedr. Centralną lokacją, z której odchodziłoby się na inne, byłaby Ulica Piotrkowska, taki hub, pełen NPC-ów, drzwi do innych wymiarów itp. Ruiny Manufaktury - nieumarli robotnicy z fascynującym designem (tkaczki, farbownicy, apreturerzy, ślusarze, gazownicy...), Izrael Poznański jako boss. Ruiny getta - błąkające się dusze ofiar, z oazą piękna jaką by był Park Ocalałych, przeciwnicy oczywiście wzorowani na SS-manach, połączona z wielkim cmentarzem. Pasaż Róży - w oparciu o motyw luster i roślin można by zrobić kolejną najlepszą w historii gier lokację. Palmiarnia - to byłby las jak w każdych Soulsach. Bossami mogłyby być też postaci wyciągnięte z pomników łódzkich, np. pianista Rubinstein, miś Kolargol, macierzyństwo, dupa Tuwima, oczywiście w wypaczonej, wyolbrzymionej, oszalałej nieumarłej wersji, jak to w Soulsach. To by było GOTY i najlepsza promocja Polski, ale co zrobić. Zamiast tego pójdą dziesiątki milionów na promowanie tweetów że Hitler był Niemcem.
  23. ogqozo odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch
    Piracenie z powodu biedy to jedno, ale hackowanie Smasha wiąże się też z chyba największym wśród współczesnych gier Nintendo zalewem modów. Już ich kilka wyszło, zmieniających np. muzykę. Przypomnijmy, że mod "Project M" do Wii (który zmieniał prawie wszystko, zdaniem wielu fanów na plus) był właściwie przez kilka lat najpopularniejszą metodą grania w Smasha kompetetywnie. Fani uznali że to najlepszy Smash, grały w niego miliony, był na turniejach. Normalka na pececie, na Nintendo fenomen. Przy czym Wii było tak "otwartą" konsolą, że w wersji USA nawet nie trzeba było żadnych przeróbek, by te mody uruchamiać (w europejskiej jakieś niewielkie). Podejrzewam, że przy obecnym podejściu Nintendo już nawet takie półoficjalne granie będzie mocno utrudnione. Chociaż jak widać, ludzie i tak mają przeróbki. Reakcja Nintendo na ten wyciek jest sroga. Lecą bany dla piracących, dla jutjuberów pokazujących grę i ogólnie każdego kto SPOILERUJE grę. Prawdopodobnie wyciek pochodzi od sklepu z Meksyku, co może oznaczać, że zwłaszcza sklepy będą jeszcze rzadziej dostawać takie gry przed premierą.
  24. Przesądzone, w Bloodstained tak nie ma.
  25. ogqozo odpowiedział(a) na Grabol temat w Kącik Sportowy
    Real w zeszłym sezonie skończył prawie 20 punktów za Barceloną, zdobył najmniej punktów od 10 lat i spędził całą środkową część sezonu na czwartym miejscu w tabeli. Mniejsza o stare tematy. Tomasz Vaclik wyrasta na jednego z najbardziej cenionych bramkarzy La Liga. Czech nie zwracał jakoś mojej uwagi i nie spodziewałem się jakiegoś upgrade'u względem Rico, ale takie mecze jak dzisiaj windują jego pozycję bardzo wysoko coraz szybciej. Na powtórkach najwięcej powtarza się jego wyciągnięcie w doliczonym czasie, ale była to tylko jedna kolejna z wielu obron w kolejnych kluczowych momentach. Przy dużym udziale Czecha, Sevilla znów wygrała (jako jedyna w tej kolejce z czołowej szóstki) i powraca na fotel lidera. Jeden z bardziej zaskakujących herosów początku sezonu, w lidze, w której Messi i Suarez są w rankingu strzelców za Cristhianem Stuanim. Barcelona powinna prowadzić w tej lidze, przy takich rywalach. Ale takie mecze jak z Betisem potrafią przegrać tytuły najlepszym drużynom. Męki na stadionie Atletico czy Eibaru to jeszcze dla mnie normalna rzecz, jest antyfutbol, jest ciężko, jeszcze oni ci coś wbiją ze stałego fragmentu, życie. Ale tracenie 4 goli z Betisem to jest to, czego teoretycznie lepsza drużyna powinna umieć uniknąć, zawsze. W tym momencie, Barcelona traci prawie półtora gola na mecz - jak na nich to jest ogromnie dużo; dla kontekstu, przez ostatnie 10 lat tylko raz Barca traciła w sezonie choćby jednego gola na mecz, a półtora to w ogóle rzadko w historii im się zdarzało.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.