ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Premier League
Treść opublikowana przez ogqozo
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Wywiad z Furukawą o sytuacji firmy. 任天堂社長に聞く「スイッチ2」の普及戦略 供給体制は「結果が徐々に出てくる」 podaż Switcha 2 się ustabilizowała, poza Japonią, gdzie trwają starania, by zaspokoić popyt "chcemy, by Switch 2 był przystępnym sprzętem, dla developerów 1st i 3rd party" "ludzie często wybierają swój sprzęt, gdy osiągają pewien wiek. Chcemy, by Switch 2 był dla nich przystępnym wyborem" "ceny komponentów? Zamawiamy je w odniesieniu do planu średnio- i długoterminowego. Obecne ceny nie mają wpływu na wyniki finansowe firmy. Czy w przyszłości możliwe są podwyżki cen Nintendo? Nie mogę omawiać sytuacji hipotetycznych" "Gry w 2026? Pracujemy nad wieloma oczekiwanymi grami ze znanych serii, ale i nowymi pozycjami" "Filmy powstają głównie nie z myślą o obecnym zarobku, ale popularyzacji postaci. Teraz chcemy skupić się na ekspozycji Mario, potem będzie czas na Zeldę. Chcemy opracować system regularnej produkcji takich filmów" muzem w pierwszym roku odwiedziło pół miliona ludzi, wielu z zagranicy "chcemy mieć solidną bazę finansową, by nasi kreatywni nie czuli ciśnienia. By mogli spokojnie pracować nad tym, co ich najbardziej zadowoli, bez ciśnienia, że muszą zadowolić krótkoterminowe plany sprzedażowe"
-
Pokémon Scarlet and Pokémon Violet
Nie, nie można grać joyconami normalnie. Można grać jednym, nienormalnie. Nie wiem po co trzeci raz wyraźnie piszę to samo. Jak ktoś to lubi to spoko, jego gust, masa osób poza mną uważa, że tak się nie da grać, i ja napisałem że też tak uważam. Dla mnie się tak nie da grać, masakrycznie męczy rękę kompletnie bez powodu, w życiu nie widziałem gry z takim rozwiązaniem. Aha, jeszcze jedno info "nie słuchaj go" które po prostu jest prawdziwe więc jednak może kogoś innego zaciekawić: na pro controllerze też nie można grać. Też bardzo normalna i sensowna sprawa.
-
Pokémon Scarlet and Pokémon Violet
No to fajnie że tak pamiętasz. Jak się jednak faktycznie włączy grę, to bajer jest taki, że się nie gra "po prostu" jednym joyconem. Gra jest nacelowana na kierowanie jednym joyconem trzymanym pionowo. Czyli właściwie nie ma dobrej metody, by móc swobodnie sterować i wciskać przyciski. Czyli cała druga ręka się marnuje, a jak chcesz wcisnąć A na cokolwiek, to zdejmujesz palec z gałki i ruszasz nim na A. Absurdalne, i masa osób to powiedziała. W trybie handheld gra się normalnie, lewa ręka gałeczka, prawa ręka przyciski. Gra imo nie jest jakaś wyjątkowo łatwa, jeśli się nie jest przekoksowanym. Da się przekoksować łatwo, ale to wybór gracza. Jako że ta gra zależy tylko od cyferek, a masz pełną swobodę budowania teamu, to trudno jakoś opisywać "trudność" gry, zależy jakie pokemony weźmiesz. Na pewno tyle da się powiedzieć, że jako remake pierwszej generacji - gra ma relatywnie rozbudowane lokacje oraz przeciwników, którzy czasem używają jakichś taktyk i mają wiele pokemonów, czego o podstawowych kampaniach ostatnich kilku generacji gier nie da się powiedzieć.
-
Pokémon Scarlet and Pokémon Violet
Pytając ludzi online, które "pokemony na Switcha są najlepsze", usłyszysz mało o najlepszości hehe. Najlepsze to już było kiedyś. W sumie to wszystkie 6 gier na Switcha jest bardzo różnych. Let's Go - oddaje wiele cech oryginału, stare klasyczne pokemony, najlepsze w sensie konstrukcji jako singlowego RPG-a, nawet wymagające i wciągające od początku do końca, acz są uproszczenia (i nie da się grać na TV jocyonami lol) Remake'i Diamond Pearl - w sumie najbliżej oryginalnej formuły z GameBoya, choć imo ma to głównie dziś wady. Sword Shield - dość liniowa 3D ścieżka anime z ustaloną kamerą, z jedną dość prostą lokacją open world będącą właściwie innym trybem gry, nowe pokemony, masa pokemonów i dość dużo zawartości i sporo QOL ułatwiających budowanie składu Scarlet Violet - kompletnie otwarty świat, do przemierzania z zabójczą łatwością latając i wchodząc po każdej ścianie, wypełniony pokemonami; za to mało zarysowana ścieżka i mało uroku. Nowe pokemony, choć chyba mniej ciekawe, niż w SS. Bardzo zaawansowane QOL i możliwości budowania składu; trenerzy w DLC to chyba najlepsi trenerzy AI w historii serii Arceus - spinoff, który ma tylko trochę wspólnego z główną serią, ale dla wielu osób to plus. Pusty open world na polach natury, który ma ładne kolorki, i zupełnie inne zadania niż klasyczne walki. Imo nudniejsze. Z-A - jedna dość komapktowa lokacja, za to z eksploracją wertykalną; bardziej klasyczne w sumie walki niż w Arceusie, za to z wielką zmianą że w czasie rzeczywistym; imo bardzo mało ciekawy design graficzny, ale przynajmniej na Switchu 2 działa dość sprawnie; gra znacząco inna i od głównej serii i od Arceusa. Dużo długich walk z bossami, które imo są mało ciekawe Sam nie wiem, którą mogę polecić, zależy komu. Dobre pytanie. Raczej najbardziej wciągający był dla mnie Let's Go. Ale z racji na rozmiar i bycie po prostu głównymi grami z nową zawartością, dużym pokedexem i całą warstwą multi, obie główne części (Shield, potem Violet) zajęły mi najwięcej czasu. Myślę, że jeśli chcesz przejść grę idąc do przodu i tyle, to Let's Go chyba jest najlepszą grą, ale może też Z-A, jednak nowocześniejsza gra i system walki ma swoje zalety.
-
NBA
Najgorszy transfer ever nadal dostarcza. Dallas starało się oddać Anthony'ego Davisa. Wiele osób nadal niesamowicie w niego wierzy, i niejeden klub łudzi się, że spokojnie może powalczyć o Finały NBA, jeśli doda Davisa... ...Jakby brakowało komentrze, akurat gdy wszyscy dyskutowali o tym, gdzie to go nie wymienić, Davis doznał kolejnej kontuzji. Dallas ma bilans 14-24 i gra o nic - możliwe, że Davis nie zagra już w tym sezonie. W takim przypadku, będzie 33-latkiem, z dorobkiem 29 meczów dla Dallas przez półtora sezonu, i jeszcze dwoma latami kontraktu na łącznie 120 milionów dolarów. Mając młodego Flagga, Dallas zapewne skupi się w najbliższym czasie na przegrywaniu. Davis nie wyglądał źle w tym sezonie, ale nawet gdy grał, po prostu podnosił zespół z półki "beznadziejny" do "cienki", a bycie cienkim się nie opłaca w NBA, więc możliwe, że Mavericks pooddadzą niezłych zawodników za wybory w drafcie itd., by więcej przegrywać. Jezus Maria, co ten koleś zrobił temu klubowi, to nie powinno być legalne.
-
Premier League
Jedno można oddać Fletcherowi, ma pomysł jak klub ma dostarczać gałę Szeszce i robić okazje. Ciekawy zwrot w Man United. Jakby jeszcze nie potracili tych wszystkich bramek i poprzegrywali, to by wręcz optymizmem zawiało u Diabłów.
-
Promocje i okazje Nintendo Switch 2 - eShop, pudełka
Chyba wszystkie promocje w tej obecnej fali są do końca 11 stycznia. Z niedocenionych gier 2025, z lekką obniżką na dziś, wymienić można tradycyjnie: Promise Mascot Agency czyli tegoroczna Yakuza, Shujinkou czyli fenomen nauki japońskiego przez jRPG-owanie, Is This Seat Taken? które jest tanie i fajne, Pipistrello and the Cursed Yoyo czyli chyba najlepsze retro roku, Pizza Tower i wiele innych. Oczywiście nie brak też sporych promocji na starsze klasyki, np. Persony za parę dyszek czy też Subnautica, Batmany itd.
-
Premier League
Kilka dni temu Semenyo zdobył gola na 3-2 w doliczonym czasie, żegnając się pięknie, a dziś już strzela dla Man City. Petarda nieco jak Doku, wygląda tak samo tylko większy, ale ma pomysł na siebie. Pewnie będą rotować i może być 3 dobrych skrzydłowych, z grona Cherki/Semenyo/Doku, częściej w gazie. Tylko Man City kupuje największą gwiazdę innego klubu PL do takiego celu hehe, ale może im jeszcze wiele dać ta GŁĘBIA. Teraz tydzień pucharków, kluby mogą dać odpocząć, ale jak już ruszy za tydzień z powrotem, to liga i LM będą miały morderczy terminarz do lata, prawie zero relaksu od grania 2 razy w tygodniu. Jeszcze zobaczymy, który klub jak to zniesie.
-
13 Sentinels Aegis Rim
Jest to wybitność. No ale jak pisałem wyżej, bądźmy szczerzy, gry narracyjne to jednak nisza. W Metalu się jednak chodziło, szczelało. Potem się pojawiły open worldy, to Kojima zaczął robić open worldy, w których można spędzć kilkadziesiąt godzin pod rząd tylko klepiąc misje bez jednego słowa ciekawego scenariusza. Koleś wie, że się nie utrzyma z pisania visual noveli co w nich klikasz A na planszach dialogowych. 13 Sentinels jest dla mnie jednak fenomenem, bo naprawdę - choć to gra narracyjna, to naprawdę nie dałoby się geniuszu tego co tu się dzieje oddać w żadnym innym medium. Z czasem otwieranie oczu na linie czasowe i ich znaczenie, przeglądanie starych scen znaczących teraz co innego, staje się największym osiągnięciem tej gry. The Hundred Line zrobił w pewnym sensie coś podobnego w tym roku, i totalnie rozpierdolił czachę. Też nie wierzę, że taka gra istnieje, zrobili w chuj więcej niż ktokolwiek inny.
-
Divinity
W specjalnej akcji na Reditcie, kilku członków studia odpowiadało na wszelkie pytania użytkowników. Część z nich dotyczy nowej gry. Sporo dotyczy tworzenia gier ogółem, nawet ciekawe. Larian Studios | Divinity AMA : Games Nic wielkiego nie ujawniają, ale trochę cytatów: "różnice w nastroju wobec OS2? Jest bardziej przyziemnie i pewnie zauważyliście klimat folk horroru. Ale w grze tak dużej, będzie sporo różnorodności podczas podróży po świecie. Mam nadzieję, że gra rozbawi, przerazi, zaszokuje i zachwyci (...) Czasami najmroczniejsze sytuacje stają się zabawne wskutek reakcji gracza. A czasem żart wymyka się spod kontrol, i nagle wszystko dokoła płonie" "już teraz w grze jest trochę sytuacji, w których "niepowodzenie" daje najfaniejszy rezultat, moim zdaniem. Zawsze chcemy, by porażka była jak najfajniejsza" "nie możemy jeszcze potwierdzić ras i klas, chociaż zwiastun nieco mówi" "kamera będzie podobna jak w Baldurze, z góry i w 3D" "walka w oleju? [Pamiętna walka z OS2, która trwa chyba ze dwie godziny...] Na pewno może przesadziliśmy, dodając warianty cursed i blessed do wszystkiego... Mało który gracz to w ogóle czaił. Na pewno myślimy o ograniczaniu długości walk. To właśnie walka w oleju doprowadziła do tego, co jest w Baldurze, że prości przeciwnicy mogą ruszać się naraz... i że staramy się nie umieszczać przeciwników, którzy powoooli pełzną" "co chcemy poprawić pisarsko? Relacje z kompanami. Więcej i lepsze. Głębsze relacje pomiędzy postaciami, nie tylko ich pojedynczo z graczem. I budować przyjaźnie i romanse stopniowo, by wydawały się bardziej naturalne" "Chcemy wziąć wszystko z Baldura i OS2, i to ulepszyć. Wobec Baldura, największym postępem w Divinity będzie więcej agencji gracza, system stworzony specjalnie do gry video, a także bardziej zaawansowana prezencja. Aha, i naprawdę fajne postaci" (...) "Robimy właśnie 4 nowe stoiska mo-cap" "ręczne tworzenie każdego przedmiotu spodobało nam się w Baldurze, zawsze chcieliśmy to zrobić. Podczas robienia Divinity zauważyliśmy, że kompletnie randomowy loot jest często trudny do zrozumienia, więc dodawaliśmy coraz więcej reguł i wzorów, by efekty były sensowne. Ostatecznie, losowość nie oszczędziła dużo czasu" "co-op będzie na premierę. Ile graczy - to w sumie zależy od tego, jak ustalimy rozmiar ekipy. Ale to będzie można też modować, więc właściwie nie będzie limitu postaci w co-opie" "nowa wersja silnika? Zależało nam na zwiększeniu rozmiaru i gęstości gry, ale też podkręciliśmy grafikę, jakość materiałów, oświetlenia, rendering postaci"
-
Baldur's Gate 3
Zacytowałem dosłownie, nic więcej nie powiedział, więc można się tylko domyślać. Może to i nie być kwestia licencyjna. Ale już od dawna jest tajemnicą poliszynela, że mimo kolosalnego sukcesu gry, Larian nie był zadowolony z relacji z Wizards. Takie więc mam wrażenie. Dziś, gdy często mówią otwarcie z wielkim cynizmem, że nie chciało im się już robić kolejnej gry D&D, czuć w tym pewną niechęć i że po prostu wolą robić coś swojego, bez konieczności negocjacji dealów i zawartości. Zazwyczaj o takich sprawach się nie mówi, a Larian w każdym wywiadzie wydaje się zachwycone faktem niepracowania więcej nad Baldurem.
-
Baldur's Gate 3
W wywiadzie z użytkownikami Reddita, Swen stwierdził, że gra nigdy nie wyjdzie na Switcha 2. "Ta decyzja nie leżała w naszych rękach", powiedział tylko, sugerując być może kwestie licencyjne.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Switch 1 był bardzo popularną konsolą, a na Święta wyszedł Mario Odyssey - ogólnie przeskok względem 3DS-a był jakże odczuwalny - wynik 16% poniżej tego to tylko pasjonaci nazwą OSTRYM spadkiem. Nie brzmi to jakoś strasznie. Ogólnie Switch 2 kończy bardzo dobry sprzedażowo pierwszy rok kalendarzowy, znacznie przekraczając liczby Switcha 1 w 2017 r., chociaż wyszedł w czerwcu. Przy takim kalendarzu premier, wydaje się normalne, że Święta nie były topowym okresem. Mario Kart i Bananza wyszły wcześniej, i konsola biła wtedy rekordy brania, za to Kirby Air Riders to tylko mainstreamowy hit w Japonii i Nintendo musiało to wiedzieć. A propos "dużych zachodnich gier" - Jez Corden twierdzi z dość dużą pewnością siebie, że obiecane Call of Duty na Switcha w końcu wyjdzie w tym roku, jest już "kończone", po tym jak udało się zdobyć devkity. Oczywiście wątpię, by był to znaczący hit rynkowy, no ale. Trochę ludzi może pogra, jednak to Call of Duty. Xbox in 2026 — What to expect from Team Green in '26 and beyond | Windows Central
-
Premier League
Szeszko oddał 7 celnych strzałów lol. Prawie tyle, co przez resztę sezonu razem wziętą. Może to będzie PRZEBUDZENIE potężnego Słoweńca. Arsenal tymczasem musi być zachwycony tym, że stanął przy Gyoku. O Panie, co za nieużytek. 11 celnych strzałów na bramkę w całym sezonie, swoją drogą. W całym sezonie grania co mecz na szpicy w najsilniejszym klubie świata. Ale za to ładnie wystawia, co nie? No niezbyt, też prawie nigdy. Wygrywa główki jak jakiś Carroll? No rzadko. Angażuje się i podaje dokoła? Nie, podaje tyle co typowa dziewiątka. Jak Arsenal wygra mistrza z tym Gyokeresem w każdym meczu, to będzie jak odpowiednik Kazuba rozwalającego mnie w Tekkena z zamkniętymi oczami.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Nie mówię, jak bym to inaczej zrobił (bądźmy szczerzy - rzeczy są dziś czarne, albo białe, tak już poszło ze wszystkim), ale ogólnie średnio mi pasują te kolory. Pierwszego Switcha ostatecznie używałem kolorowego, początkowo myślałem że to strasznie wygląda jak dziecinna zabaweczka, ale potem właśnie z tego powodu uznałem, że nie ma co dołączać do tego nudnego świata, jaki mamy, i właśnie używać tego. Dwójeczka wygląda dość nudno - ale co w 2025 roku nie wygląda nudno. Najgorzej, że ten materiał tej łączącej części jest inny od powierzchni dotykanej, i zajebiście łatwo się brudzi, jeśli ktoś cały czas w różnych sytuacjach odpina joycony i je trzyma w rękach, a trudno czyści. Nie tylko rzeczy łatwo zbierają się wokół tych przycisków i stópek, ale też sam materiał łatwo ciemnieje. Dlatego umieszczenie akurat tam bardzo jasnych pastelowych kolorów to dla mnie średni fit.
-
Premier League
Nie no, muszę powiedzieć, trzymam kciuki za nich mocno, bo jak Arsenal nie zdobędzie teraz mistrza (co nie byłoby dziwne - łatwo to wygrywać każdy mecz?), to w necie ludzie będą już na wieczność po nich srać. W necie ludzie srają się do dzisiaj z wrażenia, że Borussia Dortmund nie wygrała mistrza z Bayernem, chociaż ma połowę jego budżetu, to jakimś cudem to BVB jest przegrywami, a nie Bayern że tylko jednym punktem ich pokonał. Z Arsenalem, byłoby to nie do wytrzymania. Tak że
-
NBA
Dziwnie się o tym rozmawia z ludźmi, bo technicznie nie ma nic "złego" do wykazania w LeBronie, w sensie indywidualnego boxscore'u. Koleś albo rzuca za 3 albo wjeżdża pod kosz, to drugie praktycznie zawsze kończy się punktami. Podaje, zbiera, jest silny fizycznie, robi wszystkie rzeczy, nie notuje strat. Mówienie, że są jakieś wady grania nim, wydają się szaleństwem społecznym. Masz taki mecz jak dzisiaj - brak Reavesa, Smart cały czas na parkiecie, słaby przeciwnik - i wygląda jak mistrz. Reaves chyba jeszcze miesiąc straci przez kontuzję, więc temat tym bardziej może się skomplikować.
-
Xbox Game Pass - gry w abonamencie
No o tym mówię, sporo osób ma takie coś, że "musi od początku" ale tak naprawdę po prostu nigdy nie zaczyna bo za dużo tego lol. Niemniej wiele osób gra nadal w jedynkę, choć to najsłabsza odsłona. Fenomen dzisiejszych czasów. Zwłaszcza w przypadku serii Final Fantasy, gdzie naprawdę części są kompletnie niezależne i szczerze to ja jestem fanatykiem tej serii a i tak nikomu nie polecam pierwszych części, bo po co.
-
Xbox Game Pass - gry w abonamencie
Pierwszy Fajnal to PO CICHU jest teraz wielki retro hit, jak na tak starą grę to naprawdę masa osób w niego gra na pecetach, komórkach, Switchu, często też na różnych starszych sprzętach nadal sobie odpalają, widzę to w necie. Raczej chęć zobaczenia, jak się zaczęła seria, jednak pcha, "żeby zaliczyć". Większość jest zaskoczona, jak prosta z dzisiejszej perspektywy jest jedynka. Tak naprawdę to chyba zdecydowanie najsłabsza dziś część serii, przyznajmy (zwłaszcza, że odnowiona podobnie trójka to w sumie podobna gra, tylko lepsza we wszystkim). Widać, że pierwsze części były inspirowane głównie D&D, i postaci były nieco "pustymi naczyniami", a gra była tworzona bardziej z myślą o przechodzeniu jej wiele razy różnymi ekipami, niż o przekazaniu nam jakiejś opowieści. Dopiero FF4 to pierwszy taki Fajnal, jak dzisiaj kojarzona jest seria. Kolekcja remaster części 1-6 sprzedała już ponad 5 mln sztuk, jak na gry sprzed 30-40 lat to naprawdę sporo. Żadna tak stara gra nie jest tak popularna obecnie. Pewnie ta dostępność na GamePassie jedynki ma zachęcić od kupna kolekcji czy innych części. Gra jest lekka i przyjemna w tej wersji, jest fajnie wykonana graficznie i dźwiękowo. Możliwość podbicia ilości expa i kasy niweluje obecny oryginalnie grind i skraca grę. Ponadto ulepszono pewne wady, np. gdy zabijemy przeciwnika, to następna postać automatycznie targetuje następnego, a nie traci turę. Jest mapa itd. (choć nadal myślę że większość osób dziś sięgnie po poradnik). Grywalne - jak najbardziej, nic wielkiego ani w gameplayu ani w historii, gra się w to dla tytułu, ale jak na 1987 to bardzo grywalne. No ale dzisiaj są na rynku LEKKO lepsze gry za 54 zł hehe.
-
Xbox Game Pass - gry w abonamencie
Brew & Bastards - po demku wygląda na ciekawą opcję dla fanów Diablo, Trine'owania itd. Eternal Die to mocno przegapiona gra z dobrymi recenzjami. Pomysł, żeby w ramach "serii" Lost in Random zrobić kompletnie inną grę może nie wypalił promocyjnie. Jest to gładziutka gierka chcąca być jak Hades-lite, ale może wciągnąć poważnie. Na MIO bardzo czekam, nie mam pojęcia jak będzie z poziomem, ale po demku to jedna z najciekawszych "metroidówek" ostatniego czasu. Powalająca grafika i wciągający gameplay. W sumie od dawna jestem bardzo ciekaw tej gry.
-
TRANSFERY
No, taki Prpić to bardzo utalentowany 21-letni stoper, i w ogóle nie gra, bo polski duet gra w każdym meczu. A przecież jak ten Prpić przychodził, to jeszcze trzeci stoper w klubie był, Nehuel, który doznał koszmarnej kontuzji we wrześniu. A chłopak i tak nic nie gra. Pietuszewski chyba ma łatwiej, bo skrzydłowy to zazwyczaj pozycja do rotacji, skrzydłowy się męczy bardziej niż stoper. A Porto ma chyba tylko 3 graczy w rotacji obecnie, jest Sainz, Pepe i młody Gomes. Gracze wysoko ponad Pietuszewskim, ale teoretycznie jeśli jest 4. skrzydłowym, to w pucharkach pogra, coś z ławki często wejdzie na "podmęczonego przeciwnika". O ile uznają, że się nadaje... Na pewno jak mu nie wyjdzie, to ludzie będą krzyczeć, że odszedł za młodo, że mógł jeszcze pograć w Polsce trochę. Ale nie ma weryfikacji. Myślę, że bycie w Polsce nic nie daje przy takim talencie. Ktoś powie, że Kozłowski nieco zawiódł nadzieje jak na największy polski talent - no ale co, ma nadal tylko 22 lata i jest solidniakiem w Turcji, nie lepiej niż grać w polskiej lidze? Nadal jest młody, i są pogłoski, że topowe kluby z Turcji, grające w LM z ogromnym budżetem, mogą po niego niedługo sięgnąć. Większe szanse niż zostając w Szczecinie. Milik nie wypalił w Niemczech, nawet wypożyczony do Augbsurga. Półtora roku rozczarowań, ale nic, w Ajaksie wypalił. Chyba lepiej niż siedzieć w Polsce. Dawidowicz poszedł do rezerw Benfiki mając 19 lat. Niby miał wiele rozczarowań, przez wiele lat czekał, by zagrać w ogóle w najwyższej klasie rozgrywkowej - ale teraz w wieku 30 lat może powiedzieć, że zagrał ponad 100 meczów w Serie A. Na pewno szanse miał.
-
Premier League
No, pisałem niedawno, że Man City gra tą samą jedenastką dwa razy w tygodniu i ciekawe jak im pójdzie hehe. Ciekawe, co teraz. Wychodzi, że wskakują Ake i Chusanow na stopera (na ławkę 20-letni Max Alleyne, któremu cofnięto wypożyczenie z Watfordu). Trudno jednak o nich coś powiedzieć, bo przecież praktycznie nie grali do tej pory. Może nie będzie tak źle. Na ten moment, City ma nadal jedenastu piłkarzy do wystawienia, tyle że z Ake i Chusanowem. Zawsze mogą też jeszcze kogoś kupić w styczniu, to jest Manchester City. O Haalandzie jak słyszę że "przestał strzelać", to spodziewam się 6 goli w następnych trzech meczach hehe. Grali z Chelsea i Sunderlandem, dwiema defensywnymi ekipami. Nie wiem, nie grzebałbym ich jeszcze.
-
Dragon Quest VII reimagined
Tradycyjnie już niemal dla Square-Enix, za dwa dni ma być dostępne demo z początkiem gry i możliwością kontynuacji save'a w pełnej grze.
-
TRANSFERY
Chyba żaden Polak nie poszedł w dużym klubie grać w wieku 18 lat, ani nawet blisko lol. Chyba najlepiej wypadli ci, co sobie odbili w nieco słabszym klubie, np. Kamiński w Kolonii czy Kozłowski w Gaziantepie. Szymański sobie poradził w Dynamie Moskwa, miał 20 lat... W skrócie mówiąc, jeśli w ogóle usłyszymy o Pietuszewskim w tym roku, to znaczy że dobrze mu idzie.
-
Premier League
Telegraph pisze, że los Amorima był przesądzony już przed meczem. Spotkał się parę dni temu z Wilcoxem w celach niby niewinnych, ale podczas dyskusji, na sugestię że może warto nie trzymać się 3-4-3, Amorim miał "wybuchnąć", co przekonało klub, że to się nie uda. Tak więc wychodziło by, że Wilcox postanowił zwolnić Amorima, a jego komentarze publiczne były tylko pożegnaniem ściętej głowy. Tak czy siak, powiedziałbym, że odchodzi na własne życzenie. Sam dobrze wiedział, że taki będzie efekt. Odprawę chyba dostanie, za jakiś czas gdzieś pójdzie, bo jednak jego w wyniki w Portugalii były zbyt zajebiście dobre, by to wszyscy zapomnieli.