Treść opublikowana przez Wredny
- NIER
-
Doom Eternal
No ja przed chwilą miałem glitcha, że jak trzeba zanurkować w tym radioaktywnym basenie to power-up chroniący przed promieniowaniem w niczym nie pomagał. Ze dwa dni wcześniej normalnie mi pojawiał się trzeci wskaźnik i chroniło, a teraz podnoszę, a tu nadal tylko zdrowie i armor - ledwo przeżyłem to nurkowanie.
-
NieR: Automata
Kupiłem i przeszedłem NIERa chwile przed premierą automaty i nie żałuję, mimo strasznego drewna w rozgrywce i trzech lokacji na krzyż oraz obrzydliwego backtrackingu. Z chęcią wrócę do tego na PS4, żeby zobaczyć co tam innego dorzucą, bo ten cały "Replicant" to chyba nie do końca to samo co NIER bez żadnego podtytułu. I NIE - nie chcę czytać książek, komiksów, oglądać streszczeń na YT - to wszystko ma być w grze.
-
Predator: Hunting Grounds
O k#rwa, jaki kupsztal Zagrałem jeden meczyk i nigdy więcej. Koszmarnie długi czas oczekiwania (nawet w menu jest wzmianka, że wiedzą o problemie - po prostu nikt w to me chce grać), a jak już się w końcu ukazało oczom... Tutaj idealnie nadaje się cytat z filmu "dżungla ożyła" - wszystko tutaj drga, migocze i ogólnie jest to przykład najbardziej dobitnego braku AA w historii gierek - oczy bolą po pięciu minutach. Do tego pływające celowanie, idiotyczne AI, a na koniec przekokszony Predator, czekający na graczy, którzy chcą się ewakuować. No k#rwa nie wiem, kto w Sony pomyślał, że dobrym pomysłem jest wyłożenie kasy na takiego crapa
-
Predator: Hunting Grounds
A ktoś obstawiał inaczej?
- Call of Duty: Warzone
-
Resident Evil 3 Remake
Jest też szansa, że spotkanie z Nemesisem zostało przygotowane spejalnie pod demko i w pełniaku odbędzie się zupełnie inaczej
-
GTA VI
please... Gruszczyk i news przekopiowany z innych pudelków... Właśnie przed chwilą żona przeczytała mi to wchodząc na jakieś "eska.pl" czy inny ch#j.
-
Następna generacja
A zwierzętom z CW domknąć klatkę bo smrodu po tych wys.rywach to i 3 strony rzeczowej debaty Hendrixa z Jareczkiem nie wywietrzą
-
Far Cry 5
Ja nie mogę odpalić kolejnej części od przejścia FC4 prawie 3 lata temu, a jestem tolerancyjny i grywam w UBI-szajsboxy - po prostu seria FC to najbardziej dobitny przykład lenistwa i "kopiujwkleizmu" ever. OK, jakiś miesiąc temu włączyłem FC5, obejrzałem intro, zaliczyłem pierwsze odsłonięcie mapy i... wyłaczyłem fpissdu. No kuźwa to znowu FC4! To samo pływające sterowanie, bronie z papieru i mapa zayebana g#wnem... Nie dam rady...
-
Spintires: MudRunner
Whaaat? Dla mnie to jeden z bardziej zayebistych motywów, a ile przy tym śmiechu, c'nie @LukeSpidey?
- Playerunknown's Battlegrounds
-
Doom Eternal
Miałem to samo i te mieszane uczucia odnośnie satysfakcji, ale usprawiedliwiałem się, że nayebali tych bossów jednego po drugim (a nawet trzecim), że w sumie nie czułem, jakbym oszukiwał. No i to jakiś czasowy boost jest, bo ta zbroja dalej nie przechodzi - nie wiem, czy po kilku zgonach z rzędu gra ją proponuje, czy jak...
-
Days Gone
Ale żeby na fizykę jazdy motorkiem narzekać?
-
Pytania różne i różniste
No jak te koniki w Assassin's Creed II (albo Brotherhood, nie pamiętam, kiedy się pojawiły). Takie kaleczne te animacje, wielgachne kobyły, nogi nieskoordynowane - od zawsze miałem bekę z tego konia w SotC - uwielbiam grę (ogólnie wszystkie gry Uedy), ale animację, a także toporne sterowanie tym Qniem bardzo źle wspominam.
-
Pytania różne i różniste
Kiedyś RDR i długo, długo nic... A teraz RDRII - nie ma innych poprawnych odpowiedzi. Argo w oryginale kolosów to był jakiś ebany paralityk, te kulasy latały ma na wszystkie strony, w sumie remake'u wciąż nie odpaliłem, ale nie ma opcji, żeby ktokolwiek przebił mistrzów z Rockstar. Wieśmin? Raczysz Pan żartować Podobnie jak z Assasinami - w każdej części spyerdolone. I jeszcze ten drewniany kuń w Uncharted 3 - to było straszne. W TLoU się trochę poprawili, ale też słabizna, ciekawe czy w dwójce będzie lepiej...
-
Doom Eternal
To ja mam lepszy - recenzja od SkillUP - mądry chłop, idealnie w punkt:
-
Resident Evil 3 Remake
Ale zdajecie sobie sprawę, że "dekapitacja" to pozbawienie głowy?
-
Call of Duty: Warzone
Nienawidzę kitrania po kątach, chyba że chwilowo, jak akurat słyszę sporo kroków w okolicy i kombinuję, jak tu ubić jednego, żeby drugi mnie nie dziabnął. Zawsze wkurza mnie, jak dołączę do znajomków, którzy chcą wygrać za wszelką cenę i planują cały mecz przesiedzieć cicho pod kamieniem - wolę mieć z 5 killów i zginąć niż wygrać mecz z jakimś biednym wynikiem - zero frajdy.
-
Ranking kampanii CoDów
Brak CoD4? Serio? Dla mnie to było coś niesamowitego wtedy - nie dość, że wreszcie współczesny konflikt to jeszcze te misje i miejscówki
-
Call of Duty: Warzone
Jedyna rada to znaleźć sobie team, bo z randomami gra się słabo (choć akurat moja jedyna wygrana osiągnięta została z randomami). Mimo wszelkich ułatwień i zapożyczeń z APEXa to jednak z randomami gra się dużo gorzej niż w gierce Respawn, więc nieodzowna jest komunikacja i zaufany team.
-
Doom Eternal
Biorąc pod uwagę jak bardzo były zglitchowane trofki do poprzedniej części to nie robiłbym sobie nadziei
-
Doom Eternal
Restart w sensie - zgon. Jeśli latasz pomiędzy zbuffowanymi przeciwnikami i zamiast do nich strzelać (co nie ma w tym momencie sensu), rozglądasz się za totemem to zbierasz obrażenia i w konsekwencji giniesz. Pod taką presją słabo widzę koncentrację na czymś i spokojną eksplorację - lata się jak bezgłowy kurczak, nierzadko mijając miejsce docelowe, bo zewsząd wszystko do ciebie nak#rwia. Jasne, jeden był widoczny, ale za "kratami" i trzeba się było do niego dostać, ale drugi przy lawie to już wyższa szkoła jazdy i całkiem dobrze ukryty na zupełnie innym poziomie.
-
Days Gone
Znam to z autopsji @XM. - wrogie motorki to tylko do zebrania z nich złomu, ewentualnie można je sabotować po cichaczu.
-
Doom Eternal
Obaliłem Ch.5 (Super Gorenest) no i ku#wa to było to! Fajnie poukrywane sekrety, dobrze zaprojektowana miejscówka i te resztki naszego świata, jako podwaliny pod design Tylko te buffujące totemy to jakiś sadysta wymyślił, bo są bez sensu ukryte i człowiek zamiast walczyć to lata jak kot z pęcherzem, próbując najpierw ten szajs znaleść, zbierając tony damege'u i restartując checkpoint - nie wiem, gdzie w tym zabawa - niepotrzebna frustracja.