Opublikowano 31 sierpnia31 sie Ładowanie z publicznych ładowarek to pomyłka, drogie i nie zawsze się uda od ręki połączyć. Ale jak wyżej wspomniano, można z własnego gniazdka. I raczej na codzień nie wyjeździsz tego co naładujesz w ok 8-10h.
Opublikowano 31 sierpnia31 sie 34 minuty temu, mozi napisał(a):Może głupie pytanie ale nie możesz w domu z gniazdka 230 ładować? Zajmie to całą noc przy plugin albo i dobę przy elektryku ale da się. Ten mini ma chyba baterie 55kw więc 20h i naładowane.nie mieszkam w domu :) jakbym mieszkał to by była całkowicie inna rozmowa. w bloku w garażu podziemnym jak się orientowałem u dostawcy to jest opcja montażu ale mocy dużo nie będzie, chyba poniżej 4 kW bo dużych rezerw nie mają, ale do codziennej jazdy taka moc byłaby bardziej niż ok, tylko koszt paręnaście tysi i walka ze wspólnotą o zgodę po mojej stronie.a Mini które patrzyłem miało baterię 36kWh ;) Edytowane 31 sierpnia31 sie przez gtfan
Opublikowano 31 sierpnia31 sie Wystarczy 2,2 kW bo z reguły takie dają ładowarki do gniazdka. Ale to dalej przez noc ładowania masz zasięg na ok. 150km Edytowane 31 sierpnia31 sie przez Marcin_wawa
Opublikowano 31 sierpnia31 sie 2 minuty temu, WisnieR napisał(a):Może niech żona po prostu coś sobie wybierze a ty tylko zapłać.jedyne auto jakie jej się faktycznie podoba to Audi e-tron GT, także może lepiej nie ;)
Opublikowano 31 sierpnia31 sie To ewentualnie możesz sprawdzić najpierw temat gniazdka i jeśli się uda, otwierają się nowe możliwości.
Opublikowano 31 sierpnia31 sie Liczyłem, nie opłaca się, zwrot inwestycji wg różnych kryteriów miałbym nawet w najbardziej optymistycznym wariancie po minimum 3 latach, realnie przynajmniej po 4-5. Przy przebiegach ok 800-900km miesięcznie które mógłbym zrobić po naładowaniu się prądem w taryfie nocnej (zakładam że będzie to 100% przebiegu w mieście i część trasy zrobię jeszcze na tym prądzie, ale i tak będę musiał się doładować w trasie) i koszcie instalacji ok 13tys PLN po prostu słabo się to kalkuluje.
Opublikowano 1 września1 wrz Ale mówisz o wallboxie czy żeby Wogle gniazdko było w garażu? I które to mini?
Opublikowano 1 września1 wrz Godzinę temu, mozi napisał(a):Ale mówisz o wallboxie czy żeby Wogle gniazdko było w garażu? I które to mini?komplet - cała osobna instalacja w garażu podziemnym + wallbox (są różne do wyboru), dostawca energii się tym zajmuje. a Mini miało być to podstawowe - MINI Cooper E, ale zrezygnowałem bo było ryzyko że w razie jakiejkolwiek drobnej obsuwy już bym się nie załapał na dopłatę (było w transporcie z Chin)
Opublikowano 1 września1 wrz 7 hours ago, gtfan said:Liczyłem, nie opłaca się, zwrot inwestycji wg różnych kryteriów miałbym nawet w najbardziej optymistycznym wariancie po minimum 3 latach, realnie przynajmniej po 4-5. Przy przebiegach ok 800-900km miesięcznie które mógłbym zrobić po naładowaniu się prądem w taryfie nocnej (zakładam że będzie to 100% przebiegu w mieście i część trasy zrobię jeszcze na tym prądzie, ale i tak będę musiał się doładować w trasie) i koszcie instalacji ok 13tys PLN po prostu słabo się to kalkuluje.No ale większy silnik dla samej przyjemności z jazdy też się słabo kalkuluje. Poza tym, czy 4-5 lat to dużo? Co przy kolejnym aucie, myślisz o przeprowadzce do tego czasu?
Opublikowano 1 września1 wrz 5 minut temu, Mustang napisał(a):większy silnik dla samej przyjemności z jazdy też się słabo kalkulujewłaśnie dlatego właśnie mam te wszystkie dylematy :D ehh jakby tylko Civic miał pamięc foteli to pewnie bym jakoś przeżył resztę jego braków... 8 minut temu, Mustang napisał(a):Poza tym, czy 4-5 lat to dużo? Co przy kolejnym aucie, myślisz o przeprowadzce do tego czasu?jest spora szansa że zmienię mieszkanie. no i ta kalkulacja dotyczyła elektryka który na ten moment nie jest dla mnie opcją na jedyne auto, w przypadku plug-in będzie to nawet więcej bo w trasie nie wykorzystam baterii naładowanej w domu.
Opublikowano 1 września1 wrz To weź ZR-V. Będziesz miał fotele z pamięcią, ten sam układ napędowy, większy prześwit na miasto oraz dużo pojemniejszy bak na trasy.
Opublikowano 1 września1 wrz 6 minut temu, Mustang napisał(a):To weź ZR-V. Będziesz miał fotele z pamięcią, ten sam układ napędowy, większy prześwit na miasto oraz dużo pojemniejszy bak na trasy.myślisz że nie rozważałem? :) ale niestety - po pierwsze to suv którego chcę uniknąć, po drugie ma za mały bagażnik, do tego ta jego specyficzna uroda mi kompletnie nie pasuje.ale nawet jakbym otworzył się na suvy to nie wiem czy w tej cenie jaką wołają za wersję z fotelami z pamięcią (175k) to czy nie wybrałbym chociażby hybrydy od Kia/Hyundai (w tej cenie taki Sportage będzie i większy i lepiej wyposażony, osiągi będą podobne), ewentualnie rozszerzył poszukiwania na inne marki bo pewnie opcji o których nawet nie myślałem będzie dużo więcej.
Opublikowano 1 września1 wrz W Audi jeździ się tylko w trybie S albo jedzie do tunera i zmienia oprogramowanie skrzynki do tego sama skrzynia jest trwalsza niż w VW. Sam mocno się zastanawiałem na A4 albo A5 używanym, ale BMW w tej klasie moim zdaniem wygrywa.
Opublikowano 1 września1 wrz Tak tylko że w nowych vagach się już nie da zrobić adaptacji skrzyni i softu silnika przez sfd2 i tcu
Opublikowano 2 września2 wrz W dniu 31.08.2026 o 21:37, Marcin_wawa napisał(a):Wystarczy 2,2 kW bo z reguły takie dają ładowarki do gniazdka. Ale to dalej przez noc ładowania masz zasięg na ok. 150kmTo 2.2 kw wynika z tego, że to kompromis przed nadmiernym przegrzaniem podczas długotrwałego ładowania: ludziom się często gniazdka topiły, wybijało korki itp jak leciało "na pełnej" czyli ponad 3kw
Opublikowano piątek o 06:075 dni On 9/1/2026 at 10:20 AM, mozi said:Tak tylko że w nowych vagach się już nie da zrobić adaptacji skrzyni i softu silnika przez sfd2 i tcuFaktycznie :( roczniki 2019-2021 mniej więcej ostatnie gdzie można grzebać. W BMW jest to samo. Ja będę i tak w używkę celował, ale nie ułatwia to zadania
Opublikowano piątek o 06:105 dni Nie wiem na ile to jest do ogarnięcia bo problem jest taki że mapę się da przygotować zgrać soft i poprawić ale nie da się jej załadować bo trzeba mieć token który podpisuje producent. Bez tego jest blokada zapisu. Może kiedyś ktoś to obejdzie ale na ten moment się nie da.
Opublikowano piątek o 08:125 dni 1 hour ago, mozi said:Nie wiem na ile to jest do ogarnięcia bo problem jest taki że mapę się da przygotować zgrać soft i poprawić ale nie da się jej załadować bo trzeba mieć token który podpisuje producent. Bez tego jest blokada zapisu. Może kiedyś ktoś to obejdzie ale na ten moment się nie da.Wiem, że niektóre roczniki już po blokadzie da się ogarnąć, ale trzeba rozbierać ECU, wysłać do nich, oni go otwierają, kodują, wysyłają do Ciebie i dopiero możesz wgrać chip, więc chujnia, a nie robota. No i skrzyni tak nie ruszysz.
Opublikowano wtorek o 21:451 dzień W dniu 13.07.2026 o 11:22, rafanus2 napisał(a):Może ktoś miał doświadczenia z ep3 i fn2 (type r 7 i i gen.) i chciałby się nimi podzielić? Pomyślałem, że zanim będę miał dzieci chciałbym kupić sobie jakieś nie do końca rozsądne autko do 40k i drogą eliminacji do wyboru zostały te dwie generację Civica. Przemawia za tym fakt, że kiedyś kiedyś miałem 6 gen. i bardzo ciepło wspominam te autko (niska masa, prosty silniczek, słabe wygłuszenie, pozycja za kierownicą).Na korzyść ep3 przemawia fakt, że auto jest bardziej analogowe, lżejsze, z przepustnicą na lince, pewniejsze w prowadzeniu. Tylko wygląda trochę jak minivan, z jednej strony lubię jak auto jest "brzydkie i stare" jak np. wspomniany 6 gen., ale przy 7 genie jestem już blisko powiedzenia, że te auto nie wygląda tak czy siak. Na korzyść fn2 przemawia wygląd w środku i na zewnątrz, ale auto jest cięższe, zawieszenie z tyłu jest na belce, a przepustnica jest elektroniczna. No i 8 gen jest podobno lepiej zabezpieczony przeciw korozji, chociaż po tylu latach nie wiem czy ma to znaczenie.No to wracam już po zakupie, udało się kupić fn2. Po przemyśleniu odstawiłem ep3 i skupiłem się tylko na fn2, nie wiem czy dobrze czy źle na tym wyjdę, ale...kurde jak to jeździ. Tak naprawdę nigdy nie jeździłem hot hatchem, moje poprzednie auta miały oba po 170 koni wolnossak r6 i 1.4t, tutaj jest niby tylko 30 koni więcej, ale to zupełnie nie ma porównania. Okazjonalnie jeździłem vw z kompresorem i turbiną, oplem z biturbo i to są mocne auta, ale emocje były zupełnie inne. Nawet nie chodzi o to że Honda jest dosyć twarda (mniej niż myślałem, zupełnie mi to nie przeszkadza), ale to jak ona się prowadzi, jak zachęca do robienia durnych rzeczy, szok kurde. Buda się praktycznie nie przechyla w zakrętach, trzyma się drogi jak pojebana i idzie jak po sznurku, to brzmi oklepanie dopóki się tego nie sprawdzi na żywo, już moja poprzednia Alfa bardzo ładnie trzymała się w zakrętach, ale to jak ta Honda pewnie jedzie to mnie naprawdę dziwi, niby prosta konstrukcja, ale bardzo bezpośrednia. No i oczywiście silnik, k20z4, to chyba moje największe zaskoczenie. Wolnossak, dwa litry, cztery gary, ale jak on pięknie ciągnie z dołu, już trochę czasu minęło odkąd jeździłem r6 w bmw, ale przysiągłbym, że te dwa litry w Hondzie idą lepiej z dołu, niż te 6 garów w szwabowozie. No i wiadomo, im wyżej się kręci - tym ciekawiej, nie wiem nawet za bardzo jak to opisać jak te auto wchodzi na obroty, przez dwa miesiące oglądałem filmiki z przyspieszenia fn2, ale to trzeba usiąść w środku i samemu poczuć jak ta wskazówka chętnie idzie ku górze. Twarde zawieszenie, bezpośredni układ kierowniczy, błyskawiczna reakcja na gaz, krótki skok lewarka, siedzenia z trzymaniem bocznym i ten dźwięk, kiedy wskazówka minie 5 tysięcy obrotów - to wszystko składa się na czystą, naprawdę! czystą frajdę z jazdy. Nawet mój ojciec, który jest po chorobie, przez którą trochę mentalnie "zdziadział", miał banana na twarzy przez całą jazdę za kierownicą. A co najśmieszniejsze to ten civic ma 6.6 do setki, a realnie daj Boże zrobić poniżej 7, a mimo to odczucie kopa jest niesamowite, śmieszna sprawa, nie wiem jak te japońce to zaprojektowali, ale ja na razie jestem pod ogromnym wrażeniem, ciekawi mnie jak to auto musiało jeździć po wyjeździe z salonu 20 lat temu. Trochę tego tekstu wyszło, mógłbym dalej pisać, ale dopóki człowiek się tym nie przejedzie to tak jakby opisywać ślepemu kolory. Oczywiście to moja bardzo subiektywna opinia, bo nigdy nie miałem styczności z innym hot hatchem, więc jest to dla mnie coś zupełnie nowego.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. To zaraz pora na mody bo takie 220 koni pęka szybko w tym motorze Ufo nigdy nie jechałem, kiedyś EP3 właśnie tylko i jest jakaś magia w tych silnikach, że odczucia są, jakby były dużo szybsze. Chociaż i tak największe wrażenie zrobiło na mnie kiedyś żelazko z włożonym B16A2 z jajka, przy wadze na poziomie 900kg to kosmos był. A później znajomy tam jeszcze kompresor włożył.
Opublikowano 16 godzin temu16 godz. Godzinę temu, Bartg napisał(a):To zaraz pora na mody bo takie 220 koni pęka szybko w tym motorze No w planach jest dolot karbon, wydech 2,5" i kolektor, ale to odległa przyszłość. Najpierw trzeba podwozie zabezpieczyć, bo zima się zbliża, potem blacharsko ogarnąć parę rzeczy, świece, oleje, odmę, jest w co się bawić.Godzinę temu, Bartg napisał(a):Ufo nigdy nie jechałem, kiedyś EP3 właśnie tylko i jest jakaś magia w tych silnikach, że odczucia są, jakby były dużo szybsze. Ja wczoraj jadę pod wiaduktem, dwójeczka już się wkręca, morda się cieszy, patrzę na licznik, a tam 64 xD Edytowane 16 godzin temu16 godz. przez rafanus2
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. 5 minutes ago, rafanus2 said:Ja wczoraj jadę pod wiaduktem, dwójeczka już się wkręca, morda się cieszy, patrzę na licznik, a tam 64 xDSamo życie:Dlatego coraz bardziej zastanawiam się czy warto silnik zmieniać u siebie w MX5, teraz przynajmniej można jeździć pełnym ogniem i nie stracić prawka w 5 sekund xD Po modach powinno być jeszcze przyjemniej, pamiętam ludzie narzekali, że bardzo łatwo "wypaść" z vteca, dlatego po lekkich modach obniża się nawet o 1000 obrotów punkt przełączania vteca i jeździ się dużo przyjemniej.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. 1 minutę temu, Bartg napisał(a):Po modach powinno być jeszcze przyjemniej, pamiętam ludzie narzekali, że bardzo łatwo "wypaść" z vteca, dlatego po lekkich modach obniża się nawet o 1000 obrotów punkt przełączania vteca i jeździ się dużo przyjemniej.można reflash zrobić i obniżyć nawet do 3800 (normalnie od 5400), ciśnienie oleju jest już wtedy wystarczające, myślałem nad tym, ale to też już pewnie w następnym roku jak ogarnę wszystko na tip topczy ja wiem czy łatwo, jak zmieniasz biegi już koło 7k to raczej cały czas jesteś w vtecu, ale jakby brał np od 4500 to wiadomo że byłoby przyjemniej
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. 12 hours ago, Bartg said:Samo życie:Dlatego coraz bardziej zastanawiam się czy warto silnik zmieniać u siebie w MX5, teraz przynajmniej można jeździć pełnym ogniem i nie stracić prawka w 5 sekund xDPo modach powinno być jeszcze przyjemniej, pamiętam ludzie narzekali, że bardzo łatwo "wypaść" z vteca, dlatego po lekkich modach obniża się nawet o 1000 obrotów punkt przełączania vteca i jeździ się dużo przyjemniej.Nie zmieniaj, poza jazdą na torze albo niemiecką autostradą na odcinku bez ograniczeń ani ruchu, to nie ma sensu.Imo ostatnio moce sportowych aut już kompletnie odleciały w kosmos i poza jazdą torową, ciężko sensownie zracjonalizować ich zakup. Jeszcze elektryki ujdą, można korzystać sobie z mocy, podczas gdy zużycie prądu przy spokojnej jeździe pozostaje racjonalne, ale benzyny powyżej 300 koni dla ludzi z klasy średniej? Spalanie większe o minimum dwa litry, żeby kiedy droga wolna urwać dwie sekundy czasu przyspieszenia?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.