Skocz do zawartości

Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40


_Red_

Rekomendowane odpowiedzi

Tez zależy jaką się siłę przebicia. U mojego brackiego w klatce, od kiedy mu się berbeć urodził, jest wybitnie cichutko :D Sam mu wytykałem nie raz, że jest (pipi)anym hipokrytą, bo tym co ma za skórą obdarzyłby wielu innych ludzi i jeszcze by mu zostało,  ale z czasem mi się odechciało.

Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, ragus napisał:

jj ma rację, można tylko określonego użytkownika

 

avatar + nick w prawym górnym -> ignorowani użytkownicy -> dodaj użytkownika wpisujesz "milan" -> zaznaczasz tylko checkbox przy "sygnatura" -> :banderas: 

Odnośnik do komentarza

Dzięki za pro tipy :lapka:

 

Dlatego już strategicznie oglądałem plany tego budynku i wybrałem mieszkanie na skraju (rogu), na dole jest mój garaż, a potencjalny sąsiad jest na górze i z jednej strony.

Hałasowania nie zniesę, to ma być mój azyl, w którym mam odpoczywać i czuć się dobrze, a nie tolerować czyjeś odchyły i zaciskać zęby, jak to często było przy wynajmowanych przeze mnie mieszkaniach. Jeśli jest możliwość uniknięcia tej loterii pod względem sąsiadów i dołożenia paru groszy, by sobie chociaż w minimalny sposób zapewnić komfort, to przeboleję i na te dodatkowe materiały wydam kasę.

 

Odnośnik do komentarza

Wszystko zależy od stopnia natężenia. Jak w Krakowie mieliśmy biuro w kamienicy to jakieś mlony je.bane tak walili po kilka godzin dziennie bassem słuchając jakieś dubstepu to szło się wku,rwić bo wiesz możesz założyć słuchawki ale drgań nie zniesiesz jak pracujesz i chcesz się skupić. 

Odnośnik do komentarza

Daj Pan spokój, nie po to kupuję mieszkanie, by łazić ze stopperami lub się wkur.wiać. Już to przerabiałem na różnych wynajmach np. jako student. Raz miałem zaje.biste otoczenie i fajne mieszkanie w Gdyni, to mi na ost. 3 miesiące przed ustaniem najmu i wyprowadzką wprowadzili się studenci - Ukraińcy (piętro niżej) i  mieli ciągle otwarte okno, siedzieli na parapecie (1 piętro, nawet z niego spadali O_o) i to był hardkor. Poje.busy wychodzili przed klatkę palić fajki i z każdego strony hałas. A te stare dziadki z klatki jak ich pytałem (szczególnie tych z tego samego piętra co oni), czy im to nie przeszkadza, to mówili, że się ich boją (!) i że mogą im drzwi podpalić :potter:

Także tak jak napisałem wyżej - sąsiadów debili się najbardziej boję, ale na to nie mamy wpływu, szczególnie kupując mieszkanie z rynku pierwotnego. Wystarczy, że Ktoś w ciężkich buciorach będzie nad łbem łaził i dla mnie to już jest uciążliwe.

Edytowane przez [InSaNe]
Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, milan napisał:

Tej,  ale bez przesady,  jeżeli ja miałem  okres ze sąsiedzi  balkon  w balkon naprzeciwko latem napier,,dalali disco/techno w biały dzień czasami  po  5 godzin,  gdy ludzie chcieli  wyjsc  i  sobie np.  na hamaku polezec w ciszy, albo porozmawiac to ja pier,dole, to jest ta wolność? Sorry,  to już wole dzbanów co mają szacunek do innych. Ale też każdy ma prawo czasami  sobie jakiś ulubiony kawałek yebnac na cała epe,  bo tez (pipi)a to nie kościół.

 

plus dla milana, co to się dzieje z tym forum ojojoj

Odnośnik do komentarza

No pewnie zwierzątko dla tych bachorów, 2+2, pies, kot i rodzinka jak z filmu. Nowe bloki to przeważnie wspólnoty mieszkaniowe, pójdzie na pierwsze spotkanie i się okaże co za ludzie tam mieszkają. Zawsze się jakieś cymbały trafią. Zawsze można kupić dwupoziomowe w narożniku na ostatnim piętrze :potter:

Odnośnik do komentarza

swoją drogą nie ma też nic przeciwko chlaniu, o ile ktoś się zachlewa we własnym M, nie drze mordy, nie sika ci na drzwi i nie wywala butelek do zsypu codziennie między 1:00 a 2:00

Odnośnik do komentarza

Przesadne hałasowanie to nie tylko domena patoli. Czasami zwykła, "normalna", ale głośna rodzina potrafi zamienić Twój docelowy raj na ziemi w piekło ;]

Jak kiedyś byłem w związku na odległość, to jeździłem co tydzień na weekendy do dziewczyny 300 km w jedną stronę i w pewnym momencie zacząłem tego unikać, bo... miała takie lokum, że wszystko było słychać, a ja wypompowany po całym tygodniu oraz samą podróżą potrzebowałem chociaż odrobiny normalnego odpoczynku i snu.

A tam było tak, że jakiś typ napierdalał techniawki, że nawet nie można było zebrać myśli, natomiast piętro niżej chrapanie w nocy sąsiadów i jingle reklamowe z telewizora (np. słoneczko Polsatu) od 6-tej rano też robiło swoje. Dochodziło do tego, że czasami wyglądałem jak zombie i zasypiałem na siedząco, co również przekładało się na to, że miałem zje.bany humor ;] Oczywiście księżniczka tez ruszała d. w drugą stronę, ale rzadziej (z różnych powodów).

Reasumując - sąsiedzi potrafią być uciążliwi i czasami nawet jakby się chciało, to się na da z tym nic zrobić. No ale kupowanie mieszkania z pierwotnego, to niestety loteria i trzeba być na takie ryzyko przygotowanym.

Odnośnik do komentarza

Jakoś hałasy normalnych ludzi mnie nie irytują. W sumie to nawet lubię jak się obok coś dzieje, bo przynajmniej wiem, że nie mieszkam na jakimś wy(pipi)ejewie w puszczy lasu. Co innego jak te hałasy nie są normalne. Głośna muzyka między 6 a 22, pies szczeka, dziecior płacze? No luz, przeżyję, nie będę się triggerował przecież, że pies szczeka, bo co ma zrobić? Dzieciak też nie płacze celowo, żeby w(pipi)iać. 

 

Gorzej właśnie jak już ten hałas jest specjalnie czy z czyjejś głupoty. Nic chyba mnie nic nie wkurfia bardziej niż brak wyobraźni i to przekonanie, że jesteś sam na świecie. Jak jakieś chu-je ci staną pod balkonem o 24 z taterką i zaczną pyerdolić, albo co gorsza śpiewać i wydzierać ryje. 

2 minuty temu, krupek napisał:

Psa nie można mieć xd

Ciekawe czy Czeskiemu pozwalają kolegów zapraszać czy robi to za plecami wspólnoty 

Edytowane przez gekon
Odnośnik do komentarza

Opowiadalem chyba kiedys te anegdotke, ale przypomne.

Pewnego dnia ktos puka, myslalem, ze kurier z gierkami, a tam sie okazuje, ze ksiezulek po koledzie. Otwieram odliczajac kapuste, patrze na typa i nagle konsternacja:

- (chwila ciszy) w czym moge Panu pomoc?

- A to Pan nieprzygotowany?

- nie - niewierzacy.

-  (ostentacyjnie) A TO SZCZESLIEGO NOWEGO ROKU PANU ZYCZE

:pawel:

 

Generalnie rzecz biorac ksiadz po koledzie musi sie wpisac na liste, nikt obcy nie moze lokatorom zawracac dupy. A ten cwaniaczek postanowil pukac po kolei. Patrzylem przez judasza jak nekal sasiadow z takim samym rezultatem jak u mnie :cool: 

Takze o sasiadach wiem tyle, ze sa swiatli i przykro mi sie robi, ze w 2017 roku ludzie wspieraja mafie w sutannach :(

 

@sebix

psa nie mozna miec, bo to k.u.restwo ujada i smierdzi. Chcesz miec psa, to miej go sobie na osiedlach gdzie mozna.

  • Lubię! 1
Odnośnik do komentarza

Rozwin krupek, bo w twojej wypowiedzi jest blad logiczny.

Nie zeby to byla jakas nowosc.

Wiesz, ze zeby podbudowac ego w kontekscie tej sraki, ktora wyszla spod twoich palcow, potrzebna jest interakcja z ludzmi? A u mnie tego nie ma, kazdy zyje wlasnym zyciem - rzecz pewnie dla kogos takiego jak ty niepojeta.

Odnośnik do komentarza

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...