Opublikowano 11 sierpnia11 sie Poczatek jest przytlaczajacy, jak to w grach tego typu, ale przynajmniej czuje sie rozwoj postaci i dosc plynny progres. Gdzies juz wspominalem o tym, ale raz jeszcze chcialbym podkreslic jak mocno Wuchang wzorowal sie na tej grze. Wulf nie porusza sie tak gibko jak Chinka, ale jego akrobacje potrafia wzbudzic dziki usmiech na ryju. Poruszanie sie daje wielka swobode taktyczna. Do starc mozna podchodzic dowolnie, ale bossowie jednak to zupelnie inna bajka. Tutaj bycie dobrym jest absolutnym minimum, a wejscie w rytm zadawania ciosow jak i parowania jest niezbedne.
Opublikowano 11 sierpnia11 sie Na tym forum jest taki burdel, że nie ma co doszukiwać się jakiegoś sensu w rozmieszczeniu tematów poszczególnych gier.
Opublikowano 12 sierpnia12 sie Bo to nie RPG soulslike? Tyle tu RPG co w prawie każdej grze akcji obecnie, ot jest parę skillów do wyboru najwyżej. From mówi że to nie RPG i każdy tak mówi bo to prawda.
Opublikowano środa o 15:295 dni Sekiro blizej do takiego Ninja Gaiden niz soulsow, choc NG zjada dynamika Sekiro na sniadanie. Stworzyli tutaj naprawde unikalny combat system gdzie maszowanie znaczy zgon, a rytmiczne bicie przyciskow w rytm uderzen przeciwnika prowaci do krwawej i widowiskowej egzekucji. Nie powiem, zebym sobie z tym swietnie radzil, ale dobrze jest miec wszystko czytelnie nakreslone, zeby nauka zadawania ciosow i uniki byly wyuczalne. No i pieknie to sie wszystko rusza.
Opublikowano środa o 15:575 dni Chcialem wrocic ostatnio i sobie popykac dla przyjemnosci i sie pieknie odbiłem jak jakis świeżak, a przeciez kiedys wbiłem przystkie dzbany. To nie jest gra na chwile. Albo masterujesz albo nie podchodz
Opublikowano środa o 17:445 dni Taki jest plan. Do wszystkich gier tak podchodze. Szczegolnie jesli w gre wchodza calaki/platyny.
Opublikowano niedziela o 12:181 dzień Sekiro rozkrecilo sie na niesamowitych obrotow. Nasluchalem sie bzdur o tym jak to Małpa jest trudna, Genichiro zbyt agresywny, Lady Butterfly bariara nie do przejscia i mam troche dosc tych cipkowatych dramatow. Za kazdym razem kiedy podchodze do baoosa mam tyle stuffu do wciagniecia nozdrzem, ze nie ma jak przegrac. Od momentu kiedy wpieprzylem pierwszy cukierek wiedzialem, ze te pierdolki, ktore wszedzie znajduje beda decydowaly o moim byc albo joe byc. Uwaznie czytam kazdy opis skilla wiec nie ma zaskoczen i wiem co uzywac, ale w pewnym momencie zauwazylem, ze gra dziwnie przyspieszyla i stala sie trudniejsza. Dopiero na drugi dzien zauwazylem, ze dzwon, w ktory zabilem dzien wczesniej naznaczyl mnie jakims pietnem. Zastanawialem sie dlaczego z denatow leci tyle badziewia. Zezarcie tego czegos co mialem w ekwipunku pozbywa sie “klatwy”. Dobrze wiedziec.Ale wracajac do bossow - od kiedy dorwalem Mortal Blade i (chyba) najwazniejszy skill w grze bossowie padaja jak kaczki. Przed walka zre cukierki, wpadam na arene i zamiatam. Motylowa padla za pierwszym razem, Genichiro za drugim, a malpa za trzecim, ale tylko dlatego, ze nie mieszkam sam i czasem jestem zmuszany do interakcji lub ktos przechodzi przed telewizorem. Gra sie kapitalnie. Gra jest kapitalna. Obym natrafil na jakas blokade w postaci mocarnego bossa.
Opublikowano niedziela o 15:441 dzień Kompletnie olałem te cukierki i te wszystkie skille, używałem tylko tych wstążek na bezgłowych.
Opublikowano niedziela o 15:451 dzień Nie no, z opisu wynika ze to jakis kozak wiec moze jak bedzie gral tylem do tv to poczuje wyzwanie.A z cukierkami to kazdy kozak.
Opublikowano niedziela o 16:231 dzień Bossowie potrafia byc intensywni, ale kiedy wejdzie sie w rytm parowania i ogarnie sie confetti oraz czerwone cukierki (za te lepsze redukujace pasek zycia nie chwytam) plus mortal blade niewielu wiekszych przeciwnikow ma cos do powiedzenia. Ponoc ostatni boss moze napsuc krwi. Zobaczymy.
Opublikowano niedziela o 16:431 dzień Nie no spoko, po prostu cukierki, konfetti i mb trywializuja te gre. Ale co kto lubi.
Opublikowano niedziela o 17:361 dzień Ja jakoś nigdy nie korzystam z takich rzeczy bo może przyda się na później a kończy się na tym, że i tak nie używam
Opublikowano niedziela o 18:001 dzień Grę ogrywałem w okolicach premiery i pamięć już nie ta ale ja jedynie używałem coś z ekwipunku na tych bosów w postaci duchów.
Opublikowano niedziela o 19:441 dzień Dzis usieklem bezglowa malpe nawet nie ruszajac jej kompana. Zniknal nie zaznawszy walki. Polazlem pozniej do “magicznego” lasu gdzie kilku przeciwnikow mnie zaskoczylo, w tym jeden bezglowy, ktory na chwile obecna jest za silny. Ten nieopodal dzwonu, zaraz za sekretnym przejsciem, nie mial szans. Pozniej jakiegos mnicha a’la duch rozwalilem, za co dostalem umiejetnosc nurkowania. Odwiedzilem kazdy akwen wodny, zeby uzupelnic znajdzki, a teraz blakam sie troche bez celu. W zamku widze tylko jeden dostepny posag do teleportacji wiec pewnikiem tam mam sie udac.W grze jest cale multum smieci, ktore pomagaja w przeroznych sytuacjach. Moze dlatego ludzie czasem nie wytrzymuja i sie poddaja - nie wiedza jak i gdzie ich uzywac. Nawet fragmenty ceramiki mozna uzyc na Pani Motylowej kiedy wzbija sie w powietrze (czy tam wisi na czyms). Jesli ktos spamuje shurikeny i mu ich zbraknie, wlasnie glupie kawalki wazonow przydaja sie do zbicia babci na dol. Hehe, rewelka. Edytowane niedziela o 19:461 dzień przez Yap
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Z tym nastawianiem się na najgorsze przez czytanie opinii i komentarzy w necie to akurat podbijam Yapa, i nie chodzi tu o zgrywanie kozaka, bo sam ginąłem multum razy i wielokrotnie miałem dość Sekiro przy pierwszym playthrough, natomiast jak się człowiek naczyta tekstów typu "na małpie spędziłem tydzień prób" albo "Genichiro zabił mnie 400 razy" to się człowiek jedynie niepotrzebnie może zniechęcić, a różni ludzie różnie grają i niektórzy faktycznie mocno kaleczą xD. Ameryki nie odkrywam, ale w te gry (analogicznie było u mnie z BB, tam to już w ogóle każdy ma swój build i ekwipunek) trzeba grać po swojemu i iść na żywioł.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Mi zostalo jeszcze jedno zakonczenie do platyny. Wlasciwie moglbym wgrac savea i je wbic z marszu, ale chyba zrobie to legitnie na pozegnalnym przejsciu na ng3. Chociaz korci grac dalej i dobic do 99 sily. Tylko za kazdym razem zamiast leciec od bossa do bossa to wlacza mi sie syndrom zbieracza i musze podniesc kazdy swiecacy item co tylko wydluza run. Ale zdobylem wszystkie kostiumy i na kazdym przejsciu robie gauntlety. Kapitalny tytul, az nie wiem czy zagram jeszcze w cos tak dobrego. Mam na celowniku jedna gierke, ktora moze byc rownie udana, zobaczymy.Chociaz irytuje kilka rzeczy przy kolejnych przejsciach. Nie wiem czemu loot zbiera sie osobnym przyciskiem, co niby daje to, ze samemu trzeba go wessac? Nic. Zawodzi tez dragonrot. Niby NPCom blokuja sie dialogi ale handlowac mozna nadal. Mozna pol gry przejsc na niskim procencie szansy a potem w razie potrzeby odpalic blood droplet, ktorych ma sie juz caly worek. Tak samo z przedmiotami i zlotem. Jak na ng forsy brakowalo, tak teraz majac wykupione ugrade'y nie ma co z nia robic wiec gnije w portfelach, albo kupuje sie itemy ktorych sie nigdy nie zuzyje. Mocno tez zaczela mnie irytowac praca kamery, co ktos gdzies ostatnio poruszyl. Przy scianie to praktycznie zgadywanka na czuja bo robi sie straszny zoom. Zdarza sie tez, ze przy naglej zmiane jej kierunku odepnie sie namierzanie a to juz pewny oklep. Widac to najbardziej w Hiracie, szczegolnie w walce z Inner Father. Nie bez przyczyny prawie wszystkie starcia z bossami sa na otwartych przestrzeniach a tam mamy filary. Zmiana celu po zabiciu moba tez bywa uciazliwa. Zamiast namierzyc kogos blizej to bierze na cel jakiegos typa 100m dalej. A, no i nie wiem po ch.uj to polowanie na karpie takie utrudnione skoro one i tak sie respawnuja po chwili.Pewnie jeszcze cos tam bylo ale to sie przypomina w trakcie grania. Podtrzymuje 10- bo nie kazdy bedzie piz.gal tyle razy, choc dla mnie teraz ten minus jest troche wiekszy. Mimo wszystko jednak najlepsza gra od FS. Pogralo by sie w jakis prequel orangutanem.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. I jeszcze a propos kasy. Ktos kiedys cos sprzedal? Samemu nie uzylem tej opcji ani razu.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.