Opublikowano 15 kwietnia15 kwi Idźcie sobie z tym pierd***** w inne miejsce. Szkoda, że nie można sobie muzyczki z odtwarzacza włączyć podczas chodzenia po lokacjach. Obawiam się trochę wtórności, ale póki co dobrze gra wchodzi, a widoczki po prostu wspaniałe.
Opublikowano 15 kwietnia15 kwi 2 godziny temu, Wredny napisał(a):Ale to żadna "dezinformacja" - Replaced jest robione przez białorusinów, to fakt.Mundfish też mieści się na Cyprze, więc co to za taryfa ulgowa?Piszę to nie żeby zdyskredytować Replaced - to chyba jasne, skoro gierkę zachwalam i polecam, ale dlatego, że śmieszą mnie takie podwójne standardy.OK, Sad Cat Studios potępiło wojnę, a Mundfish po prostu się odcięło, zasłaniając się byciem pokojowo nastawionym studiem developerskim - to praktycznie jedyna różnica, bo ich rzekomego współfinansowania wojny ze sprzedaży gierki nikt jakoś nie potrafi udowodnić, mimo wielu mocno nacechowanych emocjonalnie artykułów i filmików w sieci, tak chętnie tu przytaczanych przez oszołomów typu tego randoma na "s", który kąsa po nogawkach parę postów wcześniej.Argumentum ad Cyprum zawsze bawi. To, że firma ma wpisaną siedzibę na Cyprze, nie mówi praktycznie nic o tym, gdzie realnie działa, skąd ma pieniądze i do jakiego systemu jest podpięta. Cypr to od lat klasyczna przystań dla firm z Europy Wschodniej - wygodna podatkowo, wygodna prawnie, idealna do robienia struktur, które wyglądają dobrze na papierze. Dlatego korzystają z niej zarówno firmy, które faktycznie wyniosły się z lokalnego bagna, jak i takie, które tylko zmieniły adres, a cała reszta pozostała po staremu. Formalna rejestracja spółki na Cyprze nie oznacza automatycznie, że całość działalności została przeniesiona do tej jurysdykcji. I teraz najważniejsze: wrzucanie do jednego wora Sad Cat Studios i Mundfish tylko dlatego, że oba mają Cypr w papierach, to jest poziom analizy typu Elden Ring = Horizon, bo obie gry są open-worldem. Sad Cat Studios jawnie potępili Rosję i Białoruś. Nie żadne „potępili wojnę” lol, bo to określenie jest wentylem bezpieczeństwa dla osób, które chciałyby okazać poparcie dla jednej ze stron, ale w aktualnej sytuacji nie byłoby to dla nich zbytnio opłacalne, tylko jednoznacznie określili, że nie akceptują agresji ze strony Rosji. Mundfish, co łatwo zgadnąć, zrobili wręcz odwrotnie. Zamiast jasnego stanowiska wysrali jakiś korporacyjny bełkot w stylu: „nie mieszamy się w politykę, wolimy pokój” i wyjebka. Fajnie, że znalazłeś tu hipokryzję, ale może już przestań, bo propsowanie ziomków z Sad Cat Studios nie ma nic wspólnego z propsowaniem kacapów. @suteq wyjaśniłTeraz druga sprawa, którą próbujesz zmiękczyć implikacjami o braku dowodów na finansowanie wojny. No brawo mózgowcu, jeżeli miałeś na myśli to, że na ich koncie firmowym nie znajdziemy przelewu z tytułem NA DRONY BOJOWE, to jestem w stanie przyznać ci rację. Tylko że to jest chochoł, którego sam sobie postawiłeś, bo problem nigdy nie polegał na jawnym okazywaniu wsparcia. Problem polega na sieci powiązań, w której to studio funkcjonuje. Masz inwestora: GEM Capital. Czyli fundusz założony przez ludzi z kręgu Gazpromu. Gazprom to nie jest prywatna firma od instalacji gazowych, tylko jeden z filarów rosyjskiego państwa i jego budżetu. Mechanizm finansowania w takich przypadkach nie jest ani szczególnie złożony, ani szczególnie wyjątkowy - to standardowy model funkcjonowania projektów inwestycyjnych. Podmiot inwestycyjny, taki jak w/w GEM Capital, zapewnia kapitał na etapie produkcji. Dzięki temu taki projekt jak AH w ogóle może powstać i wejść na rynek. W momencie komercjalizacji przychody generowane przez sprzedaż trafiają do spółki, a następnie są dystrybuowane w postaci zwrotu z inwestycji, dywidend, wynagrodzeń i tak dalej. Istotne jest to, gdzie te środki ostatecznie krążą dalej. Jeżeli inwestor lub część zaplecza operacyjnego funkcjonują w systemie gospodarczym silnie powiązanym z państwem, to generowany kapitał zasila właśnie ten ekosystem. Wobec tego nie musi wystąpić bezpośredni transfer środków do instytucji państwowych, aby mówić o realnym wpływie ekonomicznym. Wystarczy, że dzialalnosc komercyjna wzmacnia podmioty działające w danym systemie gospodarczym, które pozostają w relacji z danym państwem. Kumasz kontekst?Z mojej strony koniec, po prostu trzeba było rozbroić dezinformację sianą przez parówę wyżej. Replaced odpaliłem, pograłem godzinę i bawiłem się całkiem spoko, ale rzeczywiście niewiele rzeczy wydarzyło się od startu. Zobaczymy.
Opublikowano 16 kwietnia16 kwi O, to teraz jak kolega ładnie wyjaśnił to mogę odwołać swój post. Atomic Heart nadal jebać, Replaced sobie kupię po wypłacie @Wredny w tym momencie:
Opublikowano 16 kwietnia16 kwi @Wredny serio wchodzisz z butami upierdzielonymi polityką do tematów gierkowych?
Opublikowano 16 kwietnia16 kwi Nie mam czasu pograć za dużo innych tematów gierkowych, ale po demo na pewno polecam, zakupione i czeka na lepsze tzn. gorsze czasy :).
Opublikowano 16 kwietnia16 kwi Żebyście wszyscy tak rozkminiali pochodzenie produktów z których korzystacie na co dzień.
Opublikowano 16 kwietnia16 kwi Pograłem godzinkę. Początek jest beznadziejny: po prostu cały czas trzymaj strzałkę w prawo i czasem przez coś przeskocz, naprawdę cinematic experience godne największych hitów AAA Nie cierpię kiedy tutorial jest aż tak rozwleczony, mimo że mechanik jest tak mało, że w ciągu max 10 minut dałoby się to streścić. Ja wiem, że to nie jest metroidvania, ale przydałoby się nieco więcej swobody, jakieś ukryte pomieszczenia z upgrade'ami, opcjonalne ścieżki, więcej obiektów z którymi można wejść w interakcję czy coś, bo to chodzenie w jednym kierunku non stop, kiepski parkour i pokonywanie każdej lokacji dokładnie w taki sposob w jaki zaplanowali sobie to deweloperzy potrafi zmęczyć. Może później będzie lepiej? System walki za to mi pasuje, jest prosty, ale wymaga skupienia, na hardzie łatwo zginąć, fajnie że trzeba szybko reagować czy zrobić unik czy kontrę, animacje są eleganckie, jak później dojdą pukawki to powninno być jeszcze lepiej. Artstyle 10/10, cudownie to wygląda, niewiele gorzej brzmi, a praca kamery dodatkowo podbija wrażenia. Testuję sobie na lapku, ale nie wiem czy nie zaczekam na wersję PS5 i może wtedy dopiero skończę.
Opublikowano 16 kwietnia16 kwi 3 godziny temu, Josh napisał(a):Ja wiem, że to nie jest metroidvania, ale przydałoby się nieco więcej swobody, jakieś ukryte pomieszczenia z upgrade'ami, opcjonalne ścieżkiTej swobody później jest trochę więcej, są opcjonalne odnogi z upgrade'ami, które można przeoczyć, ale ogólnie jest dość liniowo.Z tymi pukawkami póki co nie nastawiam się na zbyt wiele, bo jak na razie to mamy jednostrzałowca, który działa na zasadzie specjala - bijesz pałką to zapełnia się wskaźnik i jeśli uda się dojechać do pełnej miarki (otrzymywanie obrażeń, uniki i kontrataki ją uszczuplają) można oddać jeden strzał, zabijający przeciwnika na miejscu (czasem z fajną animacją wykończenia, godną Johna Wicka).
Opublikowano czwartek o 22:142 dni Na liczniku 5h, skończyłem 5 rozdział, gram na normalu.Na grę czekałem mocno kiedyś kiedy nie było zbyt wiele wiadomo. Potem pojawiły się informacje o walce, normalne filmiki z rozgrywką i hype mocno opadł. Zagrałem w demo, było OK ale troszkę potwierdziło moje obawy. Pełniak niestety mojego zdania nie zmienił.Zacznę od tego, że historia czy zawiązanie akcji może i jest całkiem interesujące natomiast całkowicie nie trafia do mnie jej przedstawienie. Rozumiem nieme dialogi i scenki, brak budżetu natomiast dużo dialogów jest dosłownie o niczym, scenki są tak wyreżyserowane, że męczy mnie ich oglądanie, konstrukcja dialogów troszkę na poziomie chataGPT. No naprawdę walczę ze sobą aby nie skipować cutscenek ale nie wiem jak długo wytrzymam bo tej historii to się tak kompletnie mi nie chce śledzić przez sposób w jaki jest podana. W takich grach uważam że jakość, nie ilość i jak udowodniło Limbo czy Inside - historię można przekazać bez dialogów. Może niekoniecznie tę tutaj ale jakby te informacje były szczątkowe i dawane w małych ilościach w jakiś notatkach albo np. scenkach stylizowanych na komiks to mogłyby sprawdzić się znacznie lepiej.No ale rozgrywka. Kto grał w demo ten mniej-więcej wie czego się spodziewać. Zacznę od słonia w pokoju czyli walki. Niestety jak bardzo bym chciał ją pochwalić to średnio mi pozwala na to sumienie. Wszyscy wiemy jak wygląda idealny system - system z Batmana gdzie jest płynność, finezja, responsywność akcji, widowiskowość. Tutaj niestety ani nie ma płynności bo animacje nie są do końca płynne (o tym za chwilę w innym segmencie), nie ma finezji bo jednak to jest 2D, nie ma responsywności bo wielokrotnie zdarzało się że chciałem w trakcie animacji/w ostatniej chwili wykonać akcję i po naciśnięciu przycisku postać jej nie wykonała (klasycznie cios ale widzę błyskawicę to chcę kontrę w ostatniej chwili). Za to jest odrobina widowiskowości bo te finishery pistoletem są całkiem ładnie wykonane i jak uda nam się zabić kilku przeciwników bez straty życia to jakaś tam satysfakcja na koniec jest. Ciosów pałką kompletnie nie czuję aby uderzała w jakiekolwiek mięso. Wielokrotnie też miałem tak, że w jednym momencie miałem z jednej strony wroga z kontrą, z drugiej unik do zrobienia a daleko po którejś stronie wróg mierzył do mnie z pistoletu i wtedy często bylo tak, że wykonywałem np. unik od wroga i chciałem zaraz po tym odbić pocisk ale po kliknięciu przycisku odpowiadającego za odbicie pocisku nic się nie działo, jakby postać mimo tego że widziałem że skończyła animację to jej nie skończyła. To wyglądało jakby postać po animacji potrzebowała jeszcze 1-2s na 'odsapnięcie' aby móc wykonać kolejną animację. W konsekwencji dostawałem obrażenia. Boli mnie też to że kiedy chcę wykonać atak hakiem aby zdjąć osłonę lub zniszczyć tarczę przeciwnika to muszę stanąć w odpowiednim dystansie aby nie zostać trafionym przez wroga ale żeby też jakimś cudem postać podczas animacji zahaczyła o tego wroga, aby gra wyłapała że chcę wykonać tę czynność. W przypadku ciosu postać doskakuje do wroga nawet jak jest oddalony o 2-3 metry, tutaj też by się to przydało. Tak więc koło systemu walki z Batmana i jego przezajebistości ten z Replaced nawet nie stał blisko.Są walki z bossami. Na razie miałem dwie. Pierwsza była banalna i jakby walka odbywa się drugi raz po zbiciu całego paska, a druga walka to jakieś kuriozum było bo przy zbiciu pierwszego paska z 3 nagle coś się jakby zawiesiło po czym boss się pojawił znienacka, dostał w mordę i był koniec walki. Jakby gra sama z siebie skipnęła mi 2/3 walki bo aż z ciekawości sprawdziłem na YT i tam ona była dłuższa, wleciały miniony potem i ogólnie wszystko inaczej się potoczyło. Nie czuję abym cokolwiek stracił tak że +1 do oceny za tego skipa.Postać porusza się wolno poza sekcjami akcji. Jest to ten trucht, a często też zwykły, wymuszony na dodatek, chód i to boli. Boli, że nie ma wyboru biegu pod klawiszem. Sekcje platformowe nie są płynne przez animacje. Dosłownie grałem godzinę temu gdzie miałem sekcję gdzie uciekam przed dronem śledzącym i musiałem wykonać wszystko perfekcyjnie aby moja postać pokonała przeszkody w postaci jakiś porzuconych worków, wspinania się na gzymsy, przeskakiwanie z nich na drugą stronę, bujanie się na drążkach. Bardzo widoczne jest to, że nie da się szybko wspiąć na gzyms, jednocześnie bardzo szybko skoczyć na drugi i potem się odbić równie szybko. Postać musi wykonać PEŁNĄ animację, zrobić pauzę i dopiero wtedy może zrobić kolejną animację. To samo drążek gdzie jak klikam przycisk skoku tuż przed lub w momencie złapania drążka to postać powinna wykonać płynny skok - chyba ani razu takie coś mi się nie zdarzyło. W innych grach platformowych to norma. Niemniej, jak nie goni nas nic, to same sekcje platformowe, skakanie, eksploracja a dodatkowo małe puzzle sprawiają przyjemność i bardzo chętnie spędzam przy nich czas.Do tej pory 2 razy pojawiłem się na stacji kolejowej która jest takim mini-hubem gdzie są drobne misje poboczne, gadamy z mieszkańcami, można pograć na automatach u dziewczynki no i wykonać kolejne fabularne kroki. Od początku byłem na nie i zdania nie zmieniam. Totalnie niepotrzebne sekcje tylko pożerające czas, a poruszanie się po niej jest tak niesamowicie wolne i nużące, że ja naprawdę jestem ciekaw czy oni robili jakiekolwiek wewnętrzne playtesty bo to jest do wyjebania na start.Graficznie uważam że tytuł wygląda znakomicie. Ten pixel art jest tak niesamowicie piękny, dokładny, klimatyczny. Przepięknie wyglądają zarówno bliskie plany jak i dalsze, światło, miasta w tle, pola, domki, ogrodzenia. Poezja, niesamowicie mi się to podoba. Podobnie duży szacun za podręczne urządzenie gdzie zbieramy znajdźki, wpisy i możemy podejrzeć cele misji. W innych grach byłoby to normalne, oderwane od świata gry menus, a tutaj postać wyciąga z kieszenie urządzenie, kamera się przybliża i na małym ekraniku możemy to wszystko przeczytać. Świetnie to jest wplecione.Grać będę dalej grał bo jednak troszkę mi ta gra sprawia przyjemności w niektórych momentach, a też jestem troszkę ciekaw co wyniknie z tej całej historii. Natomiast cały czas czuję że w pewnym momencie zostały podjęte złe decyzje projektowe przez co nie dość, że na grę czekaliśmy dłużej to jeszcze nie do końca wszystko się udało. No ale to moja opinia, komuś może gra siadła całkowicie. Edytowane piątek o 04:232 dni przez suteq
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.