Opublikowano 14 czerwca14 cze 57 minut temu, Jutrzen napisał(a):Czemu kłamiesz? Nie ma formy Hiroły. Heroes albo Herosi. To naprawdę nie jest trudne.To nie kłamstwo, to otwarta beka z tej krucjaty. Nie moja wina, że kojarzysz mi się głównie z czepianiem się soulsów czy innych gierkowych powiedzonek. Teraz jeszcze dorzucę do puli bekę z "GoW>DMC", heh.
Opublikowano 14 czerwca14 cze 1 godzinę temu, Nomen dubium napisał(a):Ja Cię sunę... Nie było mnie tu przez 11 miechów, a temu polonistycznemu trollowi wciąż się nie znudziło i dalej tu siedzi i przecinki poprawia... Ależ to trzeba mieć nudne życie, no cóż nie pozostaje mi nic innego, jak pokłonić się w pas za iście heroiczną wytrwałość i konsekwencję - keep up the good work, Jutrzenko!I kolejny kłamca. Chyba, że nie wiesz, co to jest przecinek? 2 godziny temu, Bzduras napisał(a):To nie kłamstwoSkoro mówisz nieprawdę, to kłamiesz. Innej definicji nie ma. Edytowane 14 czerwca14 cze przez Jutrzen
Opublikowano 14 czerwca14 cze Ano, kłamczuch ze mnie taki że aż mi się z uszu dymi, a o przecinku wiem - parafrazując klasyka - mniej niż zero, wiem za to czym jest sarkazm (Ty póki co jeszcze nie, ale głowa do góry; dowiesz się tego być może już w następnym roku szkolnym, o ile oczywiście uda Ci się uzyskać promocję do kolejnej klasy) no i przede wszystkim, w przeciwieństwie do Ciebie, nie pomyliłem forum o grach z kółkiem polonistycznym i z reguły staram się tu pisać właśnie nt. gier. W Twoich komentarzach natomiast treści związanych z grami jest chyba mniej, niż w aktualnym Si Di Ekszonie (tj. po ich transformacji w kwartalnik publicystyczny) co oznacza naprawdę niewiele...P.S. Walnij sobie może jakiegoś browca na rozluźnienie, bo spinasz się o byle co... Wyjeżdżasz z jakimiś "kłamcami" w reakcji na delikatną szyderę, WTF?
Opublikowano 14 czerwca14 cze Jutrzen vs Nomenomen O takie starcie forumowych osobliwości nic nie robiłem. Fight!
Opublikowano 14 czerwca14 cze Jutrzen, znawco - cala scena graczy w HoMM3 mówi, że gra w Hirołsy. Coś jeszcze? Nie musisz być tutaj z nami kolego, skoro aż tak bolą Cię te błędy językowe.
Opublikowano 14 czerwca14 cze Godzinę temu, LeifErikson napisał(a):Jutrzen vs Nomenomen O takie starcie forumowych osobliwości nic nie robiłem. Fight!
Opublikowano 15 czerwca15 cze Odnośnie Mixtape, już abstrahując od samej "gry", rozbawiły mnie 3 grosze od Dżuja. "Beatlesi, Pink Floyd, Bad Bunny czy Taylor Swift - jedni ich kochają, inni nimi gardzą".Wspominanie w tym samym zdaniu o Bad Bunny i Floydach czy Swift to naprawdę spora odwaga ;-) Rozumiem też, że ktoś może nie lubić Beatlesów, ale nimi pogardzać? ;-)Poprzedni felieton HIVa mnie zaintrygował. Z ciekawością zasiadłem do drugiego i… jestem lekko porażony jego dziecinadą. Facet wylewa żale, że został skrzywdzony i wywalony na zbity pysk. Mimo że był bardzo profesjonalny -- i nadawał się do pracy jak jasna cholera -- to odrzucona przez niego otyła kobieta zniszczyła mu karierę w CD projekt. Ja wiem, że kobiety potrafią być mściwe, i wredne jak mało kto, ale sposób w jaki on opisuje początek ich znajomości znamionuje zwykłego buca, który nie potrafi radzić sobie z relacjami z ludźmi na zupełnie podstawowym poziomie. Może jest w spektrum autyzmu? Nie wiem. Chce uchodzić za jakiegoś ekscentryka, ale chyba zapomina, że Muskiem to on nie jest – i na wiele to sobie pozwolić nie może. Znam całkiem nieźle absurdy korporacyjnych polityk, wewnętrznych gierek i toksycznej atmosfery jaka w nich panuje. Mimo to po części nie dziwie tej kobiecie, że robił mu pod górkę – o ile to jest prawda. Bo współpraca na dłuższą metę z mega burakiem jest męcząca i frustrująca. Edytowane 15 czerwca15 cze przez bobo84
Opublikowano 16 czerwca16 cze W dniu 14.06.2026 o 22:09, LeifErikson napisał(a):Jutrzen vs Nomenomen O takie starcie forumowych osobliwości nic nie robiłem. Fight!W dniu 14.06.2026 o 23:23, Konsolite napisał(a):Schować popkorn panowie, to była tylko dogrywka po konfrontacji z zeszłego roku; może kiedyś dojdzie i do rzutów karnych ale póki co zostawiam Jutrzenkę w spokoju i wracam do oglądania (zaraz powtórka Belgii z Egiptem) futbolu. Nawiasem mówiąc, ukłony dla Zielonych Świątków (czy jak im tam) za remis z Hiszpanią, that was so much fun! Edytowane 16 czerwca16 cze przez Nomen dubium
Opublikowano 16 czerwca16 cze W dniu 14.06.2026 o 14:26, Jutrzen napisał(a):lootowania - lutowania?Mam podejrzenie, a nawet pewność, że lutowali Ciebie
Opublikowano 16 czerwca16 cze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. 7 minut temu, MYSZa7 napisał(a):@Jutrzen a „rogaliki” to gry czy wypieki?Sprawa się komplikuje, gdy rogalik jest indykiem!
Opublikowano 16 czerwca16 cze Damn it... I tak oto niechcący rozpętałem powszechną "nagonkę" na Świteziankę, a pomyśleć że nie taki był zamysł gdyż moją intencją było tylko lekko tę forumową polonistkę podszczypać, chlip chlip...Edit: A Ty Adamus kłamczuchu jeden przestań kłamać, bo rogalik nie może być zarazem indykiem!! Piszesz nieprawdę, a zatem KŁAMIESZ!!!P.S. A, i jeszcze do Erika: osobliwość to ma czarna dziura, Tobie zapewne chodziło o osobistości; lepiej że ja Ci to wytknąłem niż miałby to zrobić Świtezian, bo wiesz ja to zrobię łagodnie a ten lingwista level 9999 za takiego babola to gotów byłby złamać na Tobie rózgę! Edytowane 16 czerwca16 cze przez Nomen dubium
Opublikowano 17 czerwca17 cze W dniu 14.06.2026 o 21:03, Nomen dubium napisał(a):Wyjeżdżasz z jakimiś "kłamcami" w reakcji na delikatną szyderę, WTF?W przypadku problemów z rozróżnianiem prawdy od fałszu mogę jedynie polecić lekturę Arystotelesa (logika dwuwartościowa), a później też Kotarbińskiego (logika trójwartościowa).
Opublikowano 18 czerwca18 cze I co tam Jutrzen, teraz będziesz wchodził na mój profil i reagował na każdy mój post? Nawet mi Cię nie żal, chłopie.
Opublikowano 18 czerwca18 cze W dniu 17.06.2026 o 19:33, Jutrzen napisał(a):W przypadku problemów z rozróżnianiem prawdy od fałszu mogę jedynie polecić lekturę Arystotelesa (logika dwuwartościowa), a później też Kotarbińskiego (logika trójwartościowa).To będzie musiało parę tyg. poczekać, bo tera to ja oglądam po 4 mecze dziennie. Anyway, let me ask you something: czy kiedy piszę, że w obecnej mutacji CD Akcjona mniej jest treści o grach niż w Pani Domu, to też trzeba wg Ciebie tę oczywistą hiperbolę traktować dosłownie i uznać ją za kłamstwo, a nie po prostu za kpinę? Edytowane 18 czerwca18 cze przez Nomen dubium
Opublikowano 18 czerwca18 cze Przeczytaj, wtedy sam sobie odpowiesz.PS Mecze się skończyły. Nowy Jork wygrał 4-1.14 godzin temu, TomciooPL napisał(a):I co tam Jutrzen, teraz będziesz wchodził na mój profil i reagował na każdy mój post? Nawet mi Cię nie żal, chłopie.A jednak poświęcasz mi uwagi na tyle, żeby pisać kolejne posty. Nie o grach, że tak pozwolę sobie dodać. Dziękuję zatem za poświęcony czas. A że dorosłeś do poziomu komunikacji obrazkowej, to pozostało mi jedynie się dostosować. Edytowane 18 czerwca18 cze przez Jutrzen
Opublikowano 22 czerwca22 cze W dniu 2.06.2026 o 11:26, MichAelis napisał(a):Ja się od razu rzuciłem na felieton HIVa i powiem tylko, że czekam na więcej.HIV kolejny świetny WC na koncie. Uważam, że jeszcze lepszy niż poprzedni - dajcie temu Panu więcej stron! Poza tym pochwały za teksty lecą do Majka, Adamusa i Graby - super się czytało. Teraz zacieram rączki i czekam na Konsolite unchained. :)
Opublikowano 24 czerwca24 cze To jeszcze ja. Numer w zasadzie skończyłem ponad tydzień temu, ale jakoś nie mogłem się zmobilizować do napisania paru zdań. Najwięcej weny do komentowania mam na początku czytania, na bieżąco, no ale nie będę przecież robił notatek w trakcie lektury, żeby potem wrzucać do to tego tematu xD. No, także wertując sobie teraz pismo, postaram się o parę luźnych uwag:Tekst o Bondzie: debiut (chyba) niejakiego Czartoryskiego, więc zacznę od czegoś, co już nieraz tutaj padło w tym kontekście: przy okazji takich występów, czy to gościnnych, czy to zapowiadających jakąś dłuższą/stałą współpracę, fajnie byłoby choćby na końcu artykułu wrzucić parę zdań o tym, kim jest autor i skąd się wziął. I jeśli jegomość faktycznie ma zostać na dłużej, to jak dla mnie można by od razu przywitać go Hyde Parkiem. Zresztą sądzę, że żaden czytelnik nie obraziłby się na gościnny HP, nawet jeśli autor pojawiać się będzie okazyjnie (jak ta dziewczyna od RPGów). No chyba, że ktoś nie chce, to oczywiście rozumiem. Sam tekst poprawny, choć nie ukrywam, że w zasadzie cały zestaw tytułów sprzed Goldeneye niezbyt mnie interesował i dopiero od piątej generacji konsol zaczęło być ciekawie.Anonim (lol) i FOMO: od zawsze (z małymi wyjątkami) wyznaję podobne podejście, czyli kupowanie gier taniej jakiś czas po premierze, bo raz, że zawsze jest w co grać i nie muszę "biec" po nowość day one, a dwa, że czułbym się frajersko płacąc obecnie ustalone, pełne ceny i coraz częściej dostając w pakiecie niedorobiony produkt. Ale jednocześnie rozumiem to gierkowe FOMO, porównałbym to trochę do seansu w kinie: jasne, 2-3 miechy po premierze mogę obejrzeć nowy film na streamingach/zassać z "zatoki", ale jednak hype potrafi się udzielić i chciałoby się być obecnym "w dyskusji" na bieżąco, szczególnie, gdy z różnych miejsc atakują peany pochwalne, streamy i inne spoilery.Koso: trudno się nie zgodzić z diagnozą dotyczącą DMC, choć PRAWDZIWI fani slasherów będą czuć się dotknięci takim wnioskiem. Głębia głębią, ale niektóre gry, w tym przypadku GoW, po prostu lepiej się starzeją i po ~20 latach nadal po prostu wygodniej się w nie gra.Konsolite: zbierało mi się od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłem się przełamać, jednak w końcu musi to ode mnie wybrzmieć. Styl pisania pana Pasturczaka momentami mocno niedomaga, co boli tym bardziej, że to autor z tak dużym doświadczeniem. Nie wiem, jak to do końca ująć, ale zazwyczaj kiedy mam wrażenie, że tekst jest jakiś taki "niewygodny" w czytaniu i czasami muszę wracać się do początku zdania, żeby złapać sens, to już wiem, kto będzie autorem xD. Sorry, ale musiałem. I żeby nie było: ogólnie rzecz biorąc jest przynajmniej poprawnie, ale autor zalicza spadki formy, chyba głównie w krótszych reckach. Pojawiają się powtórzenia, dyskusyjne zastosowanie przecinków (czasami lepiej zadziałałby myślnik albo nawias), zdania wielokrotnie złożone z dosyć luźnym ciągiem myśli (albo z drugiej strony krótkie, niemal pourywane zdania, nie tworzące razem jakiejś spójnego ciągu narracyjnego), ale przede wszystkim dziwna konstrukcja zdań.. Może lepiej będzie, jak rzucę jakimś przykładem, sami ocenicie:"Jednak na dłuższą metę ludzie lubią to, co znają, kolejny Resident z automatu będzie na ustach wszystkich, podobnie z każdą kolejną odsłoną innego znanego tytułu."Bossowie nie są zbyt skomplikowani ani oryginalni, raczej meczący, zwłaszcza, gdy zbliżają się do zgonu, mają tendencję do plucia atakami""System staminy, reprezentowany przez farbę, bardziej przeszkadza, niż pomaga, robienie fotek, aby zaznaczyć na mapie miejsca do powrotu, nie ma tutaj większego sensu, wystarczyłyby znaczniki na mapie, a ulepszenia są tak błahe, że szkoda gadać" "Mechanika utraty waluty po śmierci wymusza ostrożność, ale na dłuższą metę czuć, że jest, bo Soulsy są popularne" To nie są jakieś straszne zdania-potworki, ale niewiele w nich poprawiając można by sprawić, że "brzmiałyby" lepiej. Co ciekawe, niedawny tekst o Stargate... w zasadzie nie ma tych problemów. Czytało się go naprawdę dobrze i chyba wtedy mnie tknęło, żeby napisać tutaj coś na ten temat. Wygląda to tak, że jak Konsolka ma czas na dopracowanie tekstu (a może i więcej chęci) i poświęcił się mocniej tematyce, to niemal wszystko jest cacy. Może to, o czym tu piszę, to efekt pośpiechu/nonszalancji przy produkowaniu bądź co bądź sporej liczby recek do każdego numeru? Z mojej perspektywy wygląda to tak, jakby przeczytanie ze dwa razy swojego tekstu przez samego autora mogło trochę pomóc. Bo tak to momentami mam odczucia, jakbym czytał jakiegoś forumowicza w temacie "właśnie ukończyłem". Czyli niby wszystko spoko, ale brakuje tego profesjonalnego sznytu.Tata Zgred: Materiał Partnera, a w sumie wyszło spoko i sympatycznie, ot takie poszerzenie Hyde Parku, tylko w konkretnej tematyce.Z recek zwróciłem uwagę na Inkonbini: ciekawostka, o której pewnie bym nie wiedział (albo nie zwróciłbym na nią uwagi), gdyby nie zachęcający tekst w PE, także fajnie i wskoczyło na listę. Podobnie z The Caribou Trail (tematyka IWŚ zawsze spoko). Co do Mixtape, który był chyba "najgorętszą" premierą jeśli chodzi o ogólnie pojętą otoczkę wokół gry i rozbieżność ocen: na tyle, co widziałem i zdążyłem się wcześniej zorientować na temat tego "dzieła", bardziej w tym temacie ufam Zaxowi. Na to, że to samograj na 3h mam akurat wywalone, bo nie takie gierki zaliczałem i potrafiły trafić w mój gust, ot kwestia uczciwego podejścia do tego, co dostajemy (ale też robienie z Mixtape objawienia w bądź co bądź opierającej się na interaktywności dziedzinie sztuki, jaką są gry, wydaje mi się mocno naciągane). Większy problem mam z bijącym z każdego momentu tej gry, który widziałem, pretensjonalizmem totalnie antypatycznych postaci, na czele z jej główną bohaterką. Sorry, ale to potrafi zepsuć najlepsze nawet w założeniach doświadczenie, i nic tu nie pomoże, że "taka konwencja". Z innych elementów też czuć lekki fałsz (tu wchodzi wątek snucia niespójnych wizji dotyczących nostalgii za latami 90 przez osoby, które nic z tymi czasami nie mają do czynienia). No taka trochę nadęta, sklejona cynicznie pod kątem grania na wrażliwych nutach boomerów, opowieść. ALE może zagram i zweryfikuję swoje zdanie, bo sfera audio-wideo może robić robotę.A propos przy strefy audio: tekst Echo w Kodzie jest ciekawy, tyle, że... praktycznie nie działa w formie pisanej. To zagadnienie, które wręcz prosi się o odpalenie Youtuba i sprawdzenie sobie po kolei opisywanych przykładów. A tak, to w sumie dosyć puste doświadczenie, bo skoro nie kojarzę danego kawałka/oryginalnej wersji, to co mi z tej lektury? Najciekawszym wątkiem pozostaje ten, najgłośniejszy, mianowicie motyw z MGSa. Cóż, kto słyszał "Winter Road", ten wie, w czym rzecz, bo podobieństwo bije w uszy. Niestety sprawę zakończono w najgorszy możliwy dla graczy sposób: całkowite odcięcie się od wybitnego (nawet jeśli "odgapionego") motywu muzycznego, kojarzonego ze wspaniałą trylogią, tuż przed premierą czwartej części serii, i tym samym jego nieobecność w sequelach/prequelach. Duża strata, choć jak rozumiem, utwór nie zniknął z reedycji starych części, więc chociaż tyle.Głaskanie Psa: no sympatyczna odskocznia od standardowych tematów, ale żeby"przepalać na to" talent Adamusa i aż 4 strony? No nie wiem xDReplay i Zgrentgen: już tu pisałem, wielki plus za te działy.Gotham City: jak już tu wspomniano, trochę vibe tekstu o Racoon City. Poprawny, ale jak dla mnie trochę niepotrzebny. Wyścig na Księżyc: no tutaj nie mogę nie pochwalić: raz, że tematyka to mój konik (stosunkowo niedawno zaliczyłem wspomniany w tekście serial "From The Earth to The Moon", polecam), dwa, że ze względu na wydarzenia IRL jest akurat na czasie, a trzy, że dowiedziałem się z niego o "Apollo 11 VR", które to wskoczyło na moją listę do ogrania (niestety, co standardowe dla cyfrowych edycji gier pod VR, mocno trzyma cenę).Street Fighter: dobry, lekko czytający się artykuł o filmie, do którego mam dosyć mocny sentyment i zwyczajnie go lubię, choć dawno go nie odpalałem. I kierunek, w którym poszli w przypadku nadchodzącej adaptacji, choć jakże odmienny, wydaje mi się całkowicie trafiony. BTW nie wiem, czy Ostasz tu zagląda, ale ciekaw jestem, czy był obecny na ostatnich Dniach Nowej Huty, bo przemknął mi tam gdzieś podobny koleś xDPodobnie z tekstem o MK2, choć tutaj miałem już trochę vibe materiału partnera (no offence, może to kwestia dosyć neutralnego, bardziej formalnego tonu), a sam film (jak i jego prequel) mnie zupełnie nie interesuje. No i trochę dziwne jest to wrzucenie screenów z rozmów Muszyna z ludźmi z obsady, bez jakiegoś większego nawiązania do tego w samym tekście. Felieton HIVa: cieszy fakt, że cykl jest kontynuowany, bo sam nawet tu wyrażałem swój sceptycyzm (a co będzie dalej, się okaże xD). HIV jak to HIV, pióro ma lekkie, czyta się to dobrze, choć pewne wtręty mogą wywoływać uśmieszek niekoniecznie w zamierzonych momentach. A sam przekaz trochę złośliwie mógłbym sprowadzić do "pan Tomasz poszedł do pierwszej poważnej pracy i jest w szoku, bo spotkał się z tym, z czym tysiące ludzie ma do czynienia w swoich kołchozach na co dzień". Taka trochę oblężona twierdza, "panie ja wszystko robił dobrze, ale mnie nie lubili i się na mnie uwzięli, a w ogóle to knuli za plecami, po podpadłem nieodpowiedniej osobie". ALE NIE JESTEM ZŁOŚLIWY, więc tak nie napiszę. Felieton Rogera: cóż, trochę "ciężko" się to czyta, bo zmęczenie i ból aż bije z tych stron, udzielając się wręcz czytelnikowi. Nie potrzebujesz od randoma z neta gadek typu "byku, zadbaj o siebie, bo to droga w złą stronę", tym bardziej, że dostałeś już żółte, jeśli nie czerwone światło od własnego organizmu, ale z drugiej strony jak skomentować choćby anegdotkę, że łyknąłeś sobie alko po zabiegu xD. Jestem nieco młodszy, a nie wyobrażam sobie zajeżdżać tak organizmu, sen krótszy niż 6h traktuję już jako mocno niezdrowy. Pracoholizm to szybka droga do grubych problemów, a jeszcze dodać do tego inne czynniki to efekt murowany. Zawodowo jestem w zupełnie innym świecie, ale u mnie też są osoby, które "nie biorą L4" myśląc chyba, że bez nich firma sobie nie poradzi, więc to takie trochę analogiczne podejście. Po pierwsze: własne zdrowie.
Opublikowano 24 czerwca24 cze 56 minut temu, kotlet_schabowy napisał(a):Głaskanie Psa: no sympatyczna odskocznia od standardowych tematów, ale żeby"przepalać na to" talent Adamusa i aż 4 strony? No nie wiem xDSam proponowałem :D I temat, i ilość znaków. Czasami człowiek potrzebuje odskoczni, pobawić się trochę tekstem, ugryźć coś innego. Nie żebym takie artykuły traktował jakoś po macoszemu i poświęcał im mniej uwagi (cenie Wasz i swój czas), ale raz za czas człowiek musi zmienic parametry w mózgu, żeby nie utknąć w schemacie. Spokojnie - w 346 jest już normalniej ;)
Opublikowano czwartek o 08:375 dni 12 godzin temu, kotlet_schabowy napisał(a):To jeszcze ja. Numer w zasadzie skończyłem ponad tydzień temu, ale jakoś nie mogłem się zmobilizować do napisania paru zdań. Najwięcej weny do komentowania mam na początku czytania, na bieżąco, no ale nie będę przecież robił notatek w trakcie lektury, żeby potem wrzucać do to tego tematu xD. No, także wertując sobie teraz pismo, postaram się o parę luźnych uwag:Nic na siłę, DL nie masz ;)12 godzin temu, kotlet_schabowy napisał(a):Konsolite: zbierało mi się od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłem się przełamać, jednak w końcu musi to ode mnie wybrzmieć. Styl pisania pana Pasturczaka momentami mocno niedomaga, co boli tym bardziej, że to autor z tak dużym doświadczeniem. Nie wiem, jak to do końca ująć, ale zazwyczaj kiedy mam wrażenie, że tekst jest jakiś taki "niewygodny" w czytaniu i czasami muszę wracać się do początku zdania, żeby złapać sens, to już wiem, kto będzie autorem xD. Sorry, ale musiałem. Nie przepraszaj ;)12 godzin temu, kotlet_schabowy napisał(a):I żeby nie było: ogólnie rzecz biorąc jest przynajmniej poprawnie, ale autor zalicza spadki formy, chyba głównie w krótszych reckach. Pojawiają się powtórzenia, dyskusyjne zastosowanie przecinków (czasami lepiej zadziałałby myślnik albo nawias), zdania wielokrotnie złożone z dosyć luźnym ciągiem myśli (albo z drugiej strony krótkie, niemal pourywane zdania, nie tworzące razem jakiejś spójnego ciągu narracyjnego), ale przede wszystkim dziwna konstrukcja zdań.. Może lepiej będzie, jak rzucę jakimś przykładem, sami ocenicie:Z krótkimi reckami itp, to jest taki problem że zaczynasz i już musisz kończyć, więc pisze się zazwyczaj w ramach "streszczenia", jest jakaś metoda w tym szaleństwie ;)12 godzin temu, kotlet_schabowy napisał(a):To nie są jakieś straszne zdania-potworki, ale niewiele w nich poprawiając można by sprawić, że "brzmiałyby" lepiej.To chyba uwaga do korekty?12 godzin temu, kotlet_schabowy napisał(a):Co ciekawe, niedawny tekst o Stargate... w zasadzie nie ma tych problemów. Czytało się go naprawdę dobrze i chyba wtedy mnie tknęło, żeby napisać tutaj coś na ten temat. Wygląda to tak, że jak Konsolka ma czas na dopracowanie tekstu (a może i więcej chęci) i poświęcił się mocniej tematyce, to niemal wszystko jest cacy. Dziękuję.12 godzin temu, kotlet_schabowy napisał(a):Może to, o czym tu piszę, to efekt pośpiechu/nonszalancji przy produkowaniu bądź co bądź sporej liczby recek do każdego numeru? Z mojej perspektywy wygląda to tak, jakby przeczytanie ze dwa razy swojego tekstu przez samego autora mogło trochę pomóc. Wszystko jest kwestią momentu/elementu, z czytaniem po przeczytaniu to akurat norma - nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek nie czytał tego co napisał.Nie będzie chyba tajemnicą że o pewnych rzeczach pisze się lepiej niż o innych - niektóre gierki odpalasz i po godzinie już wiesz co napisać, natomiast o innych to często masz w głowie tylko "rant", ale wypada nieco konkretów dodać. Inna sprawa że wiele pozycji ostatnimi czasy to coś, o czym się zapomina po zagraniu, a czasami nawet w trakcie ;)Wspomniane StarGate to praktycznie napisałem z "automatu" (podobnie jaki pewne Extreme+), tylko kilka informacji musiałem potwierdzić ze swoją pamięcią. Podobnie z GGS2.0
Opublikowano piątek o 19:124 dni @kotlet_schabowy nie dam ci być ostatnim. Dołączam do spóźnialskich którzy już nikogo, ale co zrobić, nie mogłem napisać nie czytając tego co chciałem: Ohayo Nippon/Mazzi - są japońskie dziwy (reklama z sephirothem), są kryminalne akcenty (Mario i meta, grożenie bombą). Dane o top 10 w Japonii są dla mnie lekko szokujące, że aż tak silna jest pozycja Nintendo względem Sony. Jak to wytłumaczyć?Dobre bo polskie/Kroolik - wszystko git, przeczytane z zaciekawieniem, nawet się uśmiechnąłem na wieść o akcji reklamowej KFC, aczkolwiek nic nie znalazłem na ten temat na YT.James Bond/Czartoryski - na wstępie pytanie, czy to nowy felietonista, czy gościnny występ? Dlaczego nie może być krótkiego objaśnienia w jakiejś małej ramce? Fajnie wiedzieć kto coś pisze, czy to dziennikarz, fan gier, badacz uniwersum Bonda itp. Co do tekstu - spodziewałem się historii Bonda, powstawania książki lub ogólnych danych o uniwersum, a tu w zasadzie od razu o grach. No i dobrze, prosto z mostu, inna formuła niż najczęściej występująca w PE (gry najczęściej jako wisienka na torcie ogólniejszego zagadnienia). Sam tekst wydaje się ok, uniwersum aż tak mnie nie grzeje, żebym wnikliwie czytał o grach sprzed ponad 30 lat, więc trochę pobieżnie przeleciałem te fragmenty, ale już końcówkę o bardziej współczesnych odsłonach już przeczytałem wyraz po wyrazie.Tata też czyta/materiał partnera - super panowie, super, świetna akcja i fajnie was poznać od tej innej, prywatnej strony.FH6/HIV - doceniam kunszt gry i nie mam się do czego przyczepić w recenzji, ale sam raczej nie skorzystam, pewnie b chciał, ale wchodzenie w kolejną wielką piaskownice na którą nie będę miał czasu to nie będzie dobry pomysł. Z Forzą miałem do czynienia z jedynką na Xboxa pierwszego i to była świetna zabawa, może kiedyś jak wyjdzie nowe FM na PS5 (pewnie małe szanse), to wtedy spróbuję.Batman/Muszyński - na początek nie wiedziałem o co tyle szumu, potem forumek mi wskazał, że warto się zainteresować tą grą, a teraz potwierdził mi to autor recenzji. Wszystkiego się dowiedziałem, nie mam się do czego przyczepić, daję plusa.007/Roger - trochę rzadko widuję ostatnio recenzje Rogera, może lekko szkoda, bo potrafi w to. Ostatnio nakręciłem się na tę grę i upewniłem się, że to obowiązkowy tytuł, aczkolwiek poczekam na jakąś promkę.Mina the hollower/Konsolite - już co nieco o grze słyszałem, na pewno będę ją miał na uwadze, ale póki co raczej taka ciekawostka dla mnie.Yoshi/Majk - ogólnie traktowałem grę jako ciekawostka, ale wyłapałem w tekście, że jest potężne replayability oraz, że gra jest bardzo pomysłowa. Dodatkowo w audycji Gramy Na Maxa recenzent też bardzo się cieszył z pomysłów, jakie są w grze. Także skłania mnie to do dodania tytułu do wishlisty, natomiast cena dosyć absurdalna, zdecydowanie poczekam na promki.Muminek/Komodo - oj bardzo mnie zachęcił autor do zagrania, tyle że i tak pewnie zacznę od włóczykija. Jakoś tęskno mi do takiej przyjemnej gry, po tych wszystkich hardkorowych wyzwaniach.Zero Parades/Ranafe - w Disco niestety nie miałem jeszcze przyjemności grać, na pewno kiedyś nadejdzie ten dzień. Dlatego z zaciekawieniem przeczytałem o kolejnej ich grze, zwłaszcza zachęca wysoka ocena. Fajnie że Ranafe ponownie napisała recenzję do PE, mam nadzieję że będzie częściej gościć na łamach.Tales of Arise/Aysnel - dzięki za recenzję, nie znałem akurat, a że super mi się gra w rpgi na S2 to chętnie sprawdzę opisywaną grę.Directive 8020/Mazzi - słyszałem że gra nieco zawiodła i recenzja chyba to potwierdza. Faktycznie statyczna kamera robiła robotę w Until Dawn, dziwna decyzja że zmianą.Mixtape/Ostasz - jestem team "grałem, podobało mi się, nie mam bólu du.py o wysokie oceny". Sam dałbym takie 7/10 (bardzo dobrze się bawiłem i rozumiem zamysł gry), ale gdybym miał zrecenzować mixtejpa to chyba lepiej bym wszystkiego nie ujął. Myślę że ta recenzja to dobra zachęta, żeby samemu się przekonać. I doceniam że pojawiły się aż dwa 3 grosze, również zaxa z jego oceną, uważam, że z du.py są jego argumenty (żenujące dialogi, what? Czego się mamy spodziewać po dialogach nastolatków?), ale dobrze aby czytelnicy mieli jakąś alternatywną opinię. PS: miałem taką refleksję, że nie kojarzę poprzednich recenzji Ostasza, właśnie przeczytałem HP i faktycznie. Gratulacje debiutu!Echo w kodzie/Majk - garść ciekawostek o powstawaniu muzyki do gier 30-40 lat temu i różnych inspiracjach i zrzynkach od innych artystów. Ja chyba jestem głuchy, odpaliłem te Lip up fatty, na którym miał się wzorować znany utwór z Cannon Fodder I kurcze ja w ogóle nie słyszę podobieństwa.Złole/Kochaniec - interesujący tekst, skupia się na kilku bardziej znanych grach jako podstawie do przemyśleń. Z uwagi na to w co sam grałem to siłą rzeczy najbardziej porusza mnie historia gangu w RDR2, trzeba przyznać że piękna i nieco smutna historia. Aż zacząłem się zastanawiać jak wyglądały poszczególne dekady xix wieku na dzikim zachodzie pod kątem band, stosunków społecznych. Nieco skojarzeń i wyobrażeń mam (Deadwood, Krwawy Południk), ale dalej trochę to wszystko chaotyczne dla mnie.Głaskanie psa/Adamus - tekst zostawiłem sobie prawie na koniec (tego samego dnia oddaję tekst do druku na forum!) z uwagi na lajtowy vibe, w sam raz na obecne upały. Przyjemny tekst. I tak, pogłaskałem swoje kotki!Gotham City/Graba - masa ciekawostek na temat owego miasta, chyba nie miałem świadomości że to tak szczegółowo ktoś skonstruował. Jak coś to może ktoś by się wziął za Kaczogród w kolejnym takim felietonie?Księżyc/Buczyński - bardzo fajny tekst, taka synteza tego co się działo po programie Apollo. Uwaga do fragmentu o wpływie pełni księżyca na nastrój oraz na liczbę narodzin dzieci. Nie mogę wyłapać z kontekstu tekstu, czy to jest napisane z przymrużeniem oka, na zasadzie że ludzie w taki coś wierzyli historycznie, czy też sam autor w to wierzy i pisze swoje poglądy.Zgrentgen - redaktorzy podzielili się po równo na entuzjastów i bardziej rozczarowanych, także załapały się różne spojrzenia na grę. Niezmiennie cieszy powrót tej rubryki i trzymam kciuki, żeby ukazywała się co miesiąc.Lost Odyssey/Kubica - muszę to w końcu powiedzieć, te making of jrpg od Kubicy to mój ulubiony kącik. Kojarzę grę jak przez mgłę, Kubica mi ją teraz sprzedał. Jeśli by powstał jakiś remaster na PS5 albo switcha 2 to na bank biorę.BAKA/Konsolite - o, fabuła bardzo interesująca, podobają mi się takie nietypowe ujęcia, co się dzieje z drużyną po pokonaniu final bossa. Dodane do obejrzenia na prime, ale nie mam Crunchyroll, a o dziwo na netflixie mintego nie wyszukuje, może już usunęli.Super Pisario - wyważony głos, nawet nie o samej grze Mixtape, ale o aferze wokół niej. W zasadzie trochę nie ogarniam, jak taka gra może wywoływać skrajne emocje. Powtórzę się, grałem, podobało mi się, czas zdecydowanie nie był stracony. Nie wiem dlaczego hejterom tak się palą du.py, tak jakby taka gra zabierała im przestrzeń na ich ulubiony typ gry. A przecież tak nie jest.Replay - instant classic. Potrzebowałem takie działu, nieco dłuższe opinie niż 3 grosze, a do tego mam pewność, że autor tekstu mógł sobie na spokojnie pograć, przejść, a nie pędzić, aby tylko coś skrobnąć do wspomnianych groszy. Jestem 3 x tak i czekam na kolejne.DZTWynurzenia cymbała/HIV - jakoś nie prosiliśmy, a chyba potrzebowaliśmy takiej rubryki, po bandzie, bez cenzury, kulisy branży oraz sama historia autora, która wydaje się być po prostu ciekawa. Skoro jest na ostro to i ja sobie pozwolę na ostry komentarz, w sprawie CD Projekt i multipli - to trzeba mieć jakiś autyzm społeczny, żeby tak rozegrać sytuację w nowym miejscu pracy, zwłaszcza w korpo. Nie chodzi o wchodzenie ludziom w D, ale to jest normalna społeczna sytuacja - jesteś swieżak, to jak nie jesteś jakiś geniusz ze znanym nazwiskiem, to siedzisz cicho, obserwujesz i uczysz się wewnętrznej struktury, relacji, kto jest kim. Ja w robocie staram się być bezkonfliktowy i z każdym jako tako dobrze żyć. ile ja spraw dzięki temu załatwiłem (jednocześnie słuchając bardziej buntowniczych obok siebie jak to się w tej firmie nic nie da załatwić i nikt nie chce pomóc). Także trochę na własne życzenie przekreśliłeś swoją karierę, ale mam nadzieję, że twój model się sprawdził i pognał cię w nowe, ciekawe rejony. Nie ukrywam, czekam na kolejne odcinki :)Fabularna tawerna/Zax - znowu Mixtape. Nie zgadzam się z tezą autora, że bohaterowie nie dojrzewają, uważam że końcówka to jednak jest w jakiś sposób dojrzewanie do nowej sytuacji. Po drugie, dlaczego niby za każdym razem ma być jakaś sztampa z wielką przemianą bohaterów? Dlaczego niby mają przechodzić jakąś wielką zmianę charakterów? To w końcu jest raptem jeden dzień z życia.Savepoint/Walkiewicz - moi znajomi się śmieją przy mnie, że wyszedł tylko jeden film Mortal Kombat, a to dlatego że zawsze chce ich namówić na ten pierwszy, wybitny, a dwójkę skrzętnie omijam. Oczywiście oglądałem, ale jest to o tyle traumatyczne, że w moich wspomnieniach to był mój pierwszy film oglądany w kinie, brat mnie zabrał. I już wtedy coś mi nie grało. Ból jest do tego stopnia, że do dzisiaj nie oglądałem tych nowych, po reboocie. Powoli dojrzewam do decyzji o obejrzeniu, również niesławnej dwójki. Co do Street Fighter - chętnie bym obejrzał ponownie, chyba nigdy nie powtarzałem seansu od czasów dzieciństwa.DZT - czy jest szansa żeby Norby częściej pisał, czy to tylko jeden wyjątek?Mielu - trzeci raz w numerze wątek gry Mixtape, co tylko pokazuje, jak rozpoznawalna i kontrowersyjna jest to gra. Propaguję szerokie spojrzenie na pojęcie gry.Story mode/Adamus - trzeźwa ocena podejścia do gier, ja chyba mam podobnie, fajnie zagrać w nowe, innowacyjne tytuły, jednocześnie szansa zagrania w Silent Hill 2 w dzisiejszych standardach było przeżyciem niecodziennym. Większość z nas ma raczej pojemne mózgi i docenia różnorodność, może poza tymi, co sami chcą się szufladkować (patrz płaczki w temacie Mixtape).Norby - fajnie że pismo daje szansę weteranom, trochę jak akcja aktywizacji emerytów w zakładach pracy. Oczywiście to głupi żarcik, sam felieton bardzo ok i dziwię się że jakoś nikt wcześniej nie poruszył tak oczywistego tematu, czyli zanikaniu imprezowych gier. Ja do dzisiaj nie mam pojęcia dlaczego zniknęło to jesteś ty, wiedzą to potęga itp. To były jedyne gry, w które grali znajomi, totalnie nie grający w gry video, w pewnym momencie odpalenie tych gierek to był już rytuał, tak jak wcześniej planszówki.Po odejściu Marcellusa jakoś odruchowo szukam myśli przewodniej i stylu autora, bo po poprzedniku zawsze było wiadomo czego się spodziewać. Oczywiście po jednym tekście nie sposób tego stwierdzić. Ciekawe jaki pomysł na na to Norby, czy po prostu co miesiąc zbiór luźnych przemyśleń na losowy temat.Graczpospolita/Mazzi - garść ciekawostek, przeczytałem z zainteresowaniem, brak zapychaczy. I nawet nie było badań o pozytywnym wpływie grania na życie!OGDG/Mazzi - przeczytałem z zaciekawieniem, dobra rozkminka na temat charakterności głównych bohaterów. Wyobrażam sobie, że to mógłby być obszerniejszy tekst do hardkoru, na 4 strony.Okiem maniaka/Roger - ciężko coś mądrego napisać na tak ciężkie tematy. Mogę tylko to, że sam zbliżał się do tej magicznej bariery, nas szczęście na pogrzebie żadnego rówieśnika z paczki czy z rodziny jeszcze nie byłem, ale trendy zdrowia, badań i różnych schorzeń to u nas się zaczął po 30-tce. Na nowotwory itp. mamy mały wpływ, ale zdrowy tryb życia prowadzić zawsze warto. Współczuję też sytuacji dziennikarskiej i takiej orki, która zmusza do pracy nawet w trudnych zdrowotnie sytuacjach, no niefajnie ten świat jest skonstruowany.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.