Opublikowano 3 sierpnia3 sie Zgrentgent o Mixtape jaki tag team Zax vs reszta Chłopak kiedy przeciwnik ma przewagę liczebną nie ucieka, tylko pyta kto następny. BESTIA
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Autor 2 minuty temu, Słupek napisał(a):czy dobrze widzę, że nie ma Myszaqa w tym numerze?Tak, bo na urlopie i pauza.
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Jeśli chodzi o firmę #2 w felietonie HIVa to chyba się domyślam o którą chodzi i teraz już rozumiem dlaczego pomysły na promocję tej gry były takie biedne W tej grze HIV nawet podkładał głos za lektora w multiplayerze, o czym się dowiedziałem pobierając wtedy demo z PS Store. Miał być Charlie Sheen, był Tomasz Kozieł aka pierdzący oszołom...
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Hiv za wcześnie trafił do bloobera. Dzisiaj podkładałby głos Jamesowi w rimejku SH2. Wtedy w deszcz i wiatr rozdawał energetyki na placu i promował jakieś crapiszcze.
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Wynurzenia Cymbała na 4 strony? O takie felietony nic nie robiłem. A we wstepniaku chyba roboczy tytuł sie zaplątał. Chociaż zawsze mozna stwierdzic, ze tak miało byc. ;)
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Właśnie też się zdziwiłem tym tatuażem. Gazetka niby o grach dla dzieci, ale czytelnicy to trzydziesto i czterdziestoletnie konie. Dziwnie bym się czuł, gdybym przykleił sobie taki tatuaż z czipsów na rękę i poszedł do roboty ;d
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Autor 1 minutę temu, Pix napisał(a):Właśnie też się zdziwiłem tym tatuażem. Gazetka niby o grach dla dzieci, ale czytelnicy to trzydziesto i czterdziestoletnie konie. Dziwnie bym się czuł, gdybym przykleił sobie taki tatuaż z czipsów na rękę i poszedł do roboty ;dTo taki dodatek dla Patronow. Akurat przy okazji Dawnwalkera. Na klate wrzuc, nie bedzie widac na miescie ;)
Opublikowano 4 sierpnia4 sie 24 minuty temu, Perez napisał(a):To taki dodatek dla Patronow. Akurat przy okazji Dawnwalkera. Na klate wrzuc, nie bedzie widac na miescie ;)Dzięki, szefie. Następnym razem jakiegoś browara dorzuć i też będzie dobrze ;)
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Ponoć trzeba się wystawić na działanie słońca, aby tatuaż było widać, więc trochę trolling ze strony twórców, bo gracze i słońce to zestaw niekompatybilny. https://www.instagram.com/reel/DNxT2o9UFHf/
Opublikowano 4 sierpnia4 sie Numer świeżutki, jeszcze ciepły, prosto z pieca. Znaczy, z paczkomatu. Można zacząć konsumować.
Opublikowano czwartek o 17:145 dni Konsolite już po kilku Guinnessach musiał być przy pisaniu recki Hyperwired. No trzeba przyznać, że chłopak jak to mówią Amerykanie "cooked" tym fragmentem
Opublikowano czwartek o 19:225 dni Well... Zgodnie z moimi obawami nota wystawiona Dominatorowi "nieco" rakowa, co o tyle zaskakujące że generalny wydźwięk recenzji jest bardzo pozytywny, a właściwie jedyny "mankament" (dla mnie największy atut, i jestem w nie lada szoku że Zg[red] uznał odwrotnie) wskazany przez Adama, to... hardcore'owy poziom trudności, gdzie poprzednik (Revenge) jest pod tym względem wręcz "zabawkowy", nie wzbudzając należytych emocji. No nic Piecho, nie przekonałeś mnie - pozostaję przy swoim 9,5 (czyli w ekstrimowej skali 10=) dla piątego Bernałta, a po uzasadnienie odsyłam do moich postów choćby z tematu dot. PE 346, bo tam napisałem o tym już chyba wszystko co się dało.P.S. A, no akurat z oceną wystawioną grafice w stu procentach się zgadzam, w sumie z notą dla oprawy dźwiękowej również, za to ocena grywalności to już niestety "trochę" raczysko i znacznie bliżej mi do tej przyznanej 19 lat temu przez AIDS'a. Niemniej jednak dzięki za przypomnienie czytelnikom tej gierki (co będzie następne z gatunku samochodówek, może jakiś Riczard Berns Relli albo Gran Pri Czelendż?) bo jest tego warta, to jedyny w swoim rodzaju generator hektolitrów adrenaliny, a tak przy okazji - będę mógł chwalić się, że pisałem o Dominatorze (a zacząłem już, bagatela, prawie 2 lata temu!) na forum Extrima, zanim stało się to modne! Edytowane piątek o 07:005 dni przez Nomen dubium
Opublikowano czwartek o 20:565 dni 3 godziny temu, Pix napisał(a):Konsolite już po kilku Guinnessach musiał być przy pisaniu recki Hyperwired.No trzeba przyznać, że chłopak jak to mówią Amerykanie "cooked" tym fragmentem Zabawa jest "niby", ale tak naprawdę jej nie ma. Gdzie tu zgrzyt?
Opublikowano piątek o 11:584 dni Przekartkowalem i biezacy numer tematycznie trafia w moja dziesiatke a kto wie moze i celniej, zero skipow: Gamecube, tBoD, a pozniej w artykulach kombo: piraci -> troja -> japonskie zycie costam -> gwiezdne wojny. Zajebiste kombo troche przerwane tym mikstejpem ale tam licze na Zaxa, ze wyjasni ostatecznie te kwestie :)
Opublikowano piątek o 12:254 dni Ja tam za Zaxem nie przepadam, ale po przeczytaniu nie wydaje mi się, żeby dążył do starcia. Bardziej Butcher się zachowywał jakby mu ktoś rodzinę obraził albo co gorsza the last of us Edytowane piątek o 12:254 dni przez Grześ
Opublikowano piątek o 19:084 dni W wątku z poprzedniego numeru nie brałem udziału w dyskusji o Burnoucie, bo to w tym numerze jest retrocenzja, a więc: Lubię Dominatora, to jest jedyny Burnout w którym mam 100% ukończenia. W zasadzie to lubię wszystkie części (poza jedynką), bo każda ma coś unikalnego do zaoferowania.
Opublikowano sobota o 11:243 dni Dużo tego Dawnwalkera w prasie ostatnio, już chyba ze 3 razy na okładce, mocno hypowane, no ale to dobrze, w końcu to polska gra :).
Opublikowano sobota o 12:013 dni Ponieważ jeszcze listonosz nie jechał obok mojej skrzynki, pobrałem na szybko PDFa #347, aby skonfrontować swoją opinię z opinią @Piechota odnośnie Dominatora. Ocena jaka jest, każdy widzi, natomiast gdybym ja miał pisać recenzję i wystawiać swoją notę - to byłaby co najmniej dziewiątka. Dziewiątka z plusem to może trochę za dużo (może z maleńkim), bo faktycznie w 2007 roku niektórzy mogli być dość zmęczeni formułą stworzoną przez Criterion, a przypieczętowaną przez to "studio B", ale to dalej - mocna dziewiątka z mojej strony. Trochę nie rozumiem oceny Sz. P. Redaktora, skoro w recenzji są niemal same peany - a to fajna muzyka, a to fajna grafika, a to rozkurwiające mózg i gałki oczne tempo rozgrywki. Czyli - zagrało wszystko, a tutaj takie cuda w oceniaczce? Mam nadzieję, że mieszkasz Pan w bloku, to bomby kurierem nie wyślę (mogliby zginąć niewinni ludzie).Odniosę się też trochę do jednego ze wskazanych minusów - czyli zaledwie kilku map. W Revenge miałem wrażenie, że tych tras jest... jeszcze mniej i są one mocno wyprane z kolorów. Dodatkowo na PSP - o czym nie było w recenzji, bo w tej jest błędna informacja, że gra wyszła na PS2, Xboxa, GC i PC - można pobrać (już niestety tylko z nieoficjalnych źródeł, long live PKGj) dodatkowe dwie trasy w formie DLC. Zresztą trochę Autor wyszedł od tego, że gra była robiona z myślą o PS2, co w mojej opinii trochę mija się z prawdą. Developerzy musieli brać siłą rzeczy pod uwagę mniejszą i młodszą siostrę, więc osobiście pamiętam, że wszelkie zapowiedzi były stricte pod PSP z wielkim zadowoleniem, że gra wyjdzie "też" na PS2. Zresztą trochę podobnie, jak moja druga ulubiona ścigałka ever, czyli Motorstorm: Arctic Edge (AHHHHH, ILE SIĘ W TO NACIORAŁEM; liczę na retro-reckę!), gdzie PS2 będąc w drodze do kostnicy jeszcze przypadkiem dostało fajny i zgrabny tytuł, ale (chyba) już bez online. No i ten poziom trudności. Myślałem, że piszesz, że gra jest za łatwa, ale dopiero po przeczytaniu dwa razy zrozumiałem, że wydawała Ci się za trudna. Jak jedziesz na tytułowym burnoucie przez większość trasy to jasne, że SI i tak będzie Ci siedziało na dupie, ale cały pic na tym polega - aby nie dać się "zdominować" ;] Dla mnie, ale jak mówię - przegrałem w to co najmniej pod setkę godzin, a i zaraz odpalę na PSV - jest to dość prosty już tytuł, to chyba pierwsza gra, w którą gram na pamięć i przy której wykształciłem tę mityczną pamięć mięśniową, znając niemal już każdy zakręt (nawet pod latach jak w zeszłym roku odpaliłem zdziwiłem się, że udało mi się pyknąć 100k w Maniacu, gdzie było 30k potrzebne na złoto). Co jeszcze? Niepotrzebne narzekanie na to, że to Burnout nie od rodziców Burnouta. Developerzy dostali wszystkie klocki gotowe, wystarczyło sklecić fajną budowlę - i sklecili. Gram sobie ostatnio w takie Oracle of Seasons i dla mnie kompletnie nie jest minusem fakt, że stoi za tym Capcom, który jednak gotowe assety dostał w spadku po Link's Awakening. Tutaj to nawet plus, bo autorzy mając gotowe materiały podeszli do tworzenia gry bez większej presji.Także w ramach krótkiego podsumowania - oceny Sz. P. Redaktora nie rozumiem i nie szanuję, dla mnie jest zdecydowanie za niska, bo to top racerów tamtej generacji - ale dziękuję za podjęcie rękawicy do wspólnej dyskusji! Tymczasem wracam odkrywać kolejne skróty!
Opublikowano sobota o 12:433 dni O kurczę... Dzięki, Tomciu! Już się obawiałem, że wszyscy "wystrzelaliśmy się" w poprzednim temacie i nie będzie żadnego wznowienia dysputy nt. Burnouta 5, a tu taki nalot dywanowy w Twoim wykonaniu - no no no, kto wie czy to Twoje bombardowanie nie spowoduje, że Dominator zdominuje (heh) kolejny wątek!25 minut temu, TomciooPL napisał(a):w recenzji, bo w tej jest błędna informacja, że gra wyszła na PS2, Xboxa, GC i PCKurna, fucktycznie! Dopiero teraz to sprawdziłem i rzeczywiście jest tak jak piszesz, pewnie byłem zbyt zszokowany oceną (IMO jest mniej więcej równie miarodajna, co 89 na MetaKritiku dla znacznie od Dominatora słabszego NFS'a Hot Pursuit'a 2 z PlejStejszyn 2) żeby zwrócić uwagę na tego babola.25 minut temu, TomciooPL napisał(a):Niepotrzebne narzekanie na to, że to Burnout nie od rodziców Burnouta.Dla mnie to wręcz zaleta a nie wada, bo gdyby twórcy byli ci sami, to znów mogliby zaserwować poziom trudności dla przedszkolaków, jak było w Riwendżu.P.S. Panowie Zg[Redzi] - dawać Zgrentgena tej retrorecki, to byłoby przetarcie szlaków (pierwsza szpila z retrocenzji poddana Zgrentgenowi!) i tym samym historyczna, wiekopomna chwila! Edytowane sobota o 13:063 dni przez Nomen dubium
Opublikowano sobota o 12:563 dni W sumie ta okładka by bardziej pod recenzję pasowała. Ciekawe co za miesiąc na niej zawita.
Opublikowano sobota o 13:103 dni Przy okazji gier na PSP które wyszły też na PS2, to była jeszcze jedna ścigałka - Wipeout Pulse. Nie wiem ile tam godzin nabiłem, ale sporo w to grałem, bo wiadomo - Wipeout.
Opublikowano sobota o 13:173 dni 25 minut temu, Nomen dubium napisał(a):P.S. Panowie Zg[Redzi] - dawać Zgrentgena tej retrorecki, to byłoby przetarcie szlaków (pierwsza szpila z retrocenzji poddana Zgrentgenowi!) i tym samym historyczna, wiekopomna chwila!W sumie dobrze byłoby zrobić taki RetroZgrentgen dla niektórych gier, niekoniecznie od razu dla Dominatora (zdaję sobie sprawę, że nie każdy w Redakcji może lubić gry arcade - mi to zostało jeszcze z czasów DeCe, dlatego mam tak gigantyczny sentyment do dzieł Criteriona i pochodnych i do dzisiaj mam żal do wydawcy, że ani jedynka, ani dwójka nie zawitały na Makaronie, ale to temat na inną dyskusję). Chociaż gdyby jednak Szanownej Redakcji się chciało, to pewnie, chętnie poczytam! 27 minut temu, Nomen dubium napisał(a):O kurczę... Dzięki, Tomciu! Już się obawiałem, że wszyscy "wystrzelaliśmy się" w poprzednim temacie i nie będzie żadnego wznowienia dysputy nt. Burnouta 5, a tu taki nalot dywanowy w Twoim wykonaniu - no no no, kto wie czy to Twoje bombardowanie nie spowoduje, że Dominator zdominuje (heh) kolejny wątek!O Dominatorze to ja mogę długimi godzinami prawić, także lepiej nie zaczynajmy w przyszłym wątku dotyczącym #348!30 minut temu, Nomen dubium napisał(a):Dla mnie to wręcz zaleta a nie wada, bo gdyby twórcy byli ci sami, to znów mogliby zaserwować poziom trudności dla przedszkolaków, jak było w Riwendżu.Czyli Tobie również tak się wydaje, że tam jakoś było łatwo? Ano było, pamiętam. W Dominatorze faktycznie, poziom trudności jest dość dokręcony, ale wystarczy szybki reset, żeby zacząć idealny run w Maniacu czy po prostu pilnowanie drogi, żeby w nic nie walnąć jak jedziemy na 10-tym dopalaczu z rzędu. No mało jest gier, które tak pompują adrenalinę, oj mało. A tak jak już tu jesteśmy zgromadzeni wokół Burnouta. Mam PSVitę i w sumie na niej gram sobie w Dominatorka, ale powiedzcie mi, jak najlepiej w 2026 odpalić tę wersję z PS2 na TV? Akurat mam 77'', więc wypadałoby ogarnąć dobrze wygładzanie itd. Jak to najlepiej zrobić? Przerobiona PS3/PS4 czy po prostu PS2 Slimka z jakimś modułem pod HDMI? Chciałbym w tym życiu jeszcze zobaczyć ten tytuł w jednak ładniejszej formie, na większym ekranie. 8 minut temu, Mari4n napisał(a):Przy okazji gier na PSP które wyszły też na PS2, to była jeszcze jedna ścigałka - Wipeout Pulse. Nie wiem ile tam godzin nabiłem, ale sporo w to grałem, bo wiadomo - Wipeout.No to prawda, fartnęło się starej Czarnulce pod koniec życia. Dominator, Arctic Edge, Wipeout Pulse, Ratchet, Secret Agent Clank... Czyli jak ktoś kupił na premierę, miał szansę grać w naprawdę mocne tytuły przez... 10 lat! Dostajesz konsolę na komunię, a potem do 18-tki wlatują same bangery. Ale to była petarda-konsola.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.