Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Nie zobacze bo juz zobaczylem. Ale nie powiem, jak ktos tu o niej wspomina to mam pokuse przypomniec ja sobie bo calkiem wyparlem.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. W dniu 11.01.2026 o 13:16, łom napisał(a):Unicorn Overlord (PS5) - tym razem Vanillaware zaserwowało oryginalne połączenie jRPGa i strategii. Na polu walki ustawiamy własne, wcześniej dobrane drużyny (max 5 postaci na polu 3x2), podczas aktywnej pauzy wydajemy komendy gdzie kto ma iść a jak wpadniemy na wroga to oglądamy zautomatyzowane starcie na oddzielnej planszy 2d. Na początku wydaje się to prostackie ale z każdą godziną dochodzą kolejne niuanse i przed oczami staje jeden z najlepszych systemów w RPGach (zwykłych i taktycznych). Wynik starcia jest zależny od masy czynników na który mamy wpływ: od tego jakie klasy są w danej jednostce, ich ekwipunek (niektóre przedmioty dają dodatkowe ruchy), rozmieszczenie na polu, kto przewodzi drużynie, aktywne skille czy zżycie danych bohaterów ze sobą. Walka też nie zawsze kończy się zgonem naszym lub przeciwnika i przegrany zostaje odepchnięty i ma parę sekund cooldowna podczas którego każda walka zaczyna się od tury przeciwnika (a nie prędkości pojedynczych jednostek). Do tego dochodzą też indywidualne skille które uruchamiamy na mapie, przeszkody terenowe, balisty, garnizony które możemy obstawić itd. W skrócie jest to połączenie najlepszych cech potyczek Suikodena z Valkyrie Chronicles.Wielkim plusem jest też różnorodność starć, każde ma jakiś twist związany z mapą po której się poruszamy, jednostkami wroga, celem itd. Część starć kończymy w 5 minut inne trwają godzinę.W przerwach od bitki zwiedzamy mapę świata, zbieramy zasoby, skarby, rekrutujemy postacie i odbudowujemy miasteczka. W tych ostatnich oprócz zrobienia zakupów możemy kogoś zostawić aby zbierał pobliskie zasoby czy wpaść do baru. Pętla rozgrywki strasznie wciąga i każde działanie gracza jest premiowane kasą, punktami honoru i renomą. Renoma odblokowuje możliwość rozbudowy a honor to waluta potrzebna właśnie do tunningu (drużyn, postaci itd.).Nad grafiką nie ma co się rozwodzić bo już 20 lat temu Vanillaware tworzyło oprawę 2d 10/10. Nadal wszystko prezentuje się bajecznie i właściwie jedyny zarzut to taki że Dragon's Crown wygląda lepiej. Muzyka też jest elegancka trochę powtarzalna i brakuje bangerów takich jak ten z pierwszego starcia ale ogólnie bardzo dobra. Aktorzy głosowi dali radę zarówno angielscy jak i japońscy.Jedyny odstający element to fabuła. Główny wątek jest zbyt prosty i ciekawe postacie nie zostały należycie wykorzystane. Są różne zakończenia, dodatkowe dialogi między bohaterami (część nawet śmieszna) ale zabrakło niejednoznacznych wyborów i charakterów. Z drugiej strony przy 60+ grywalnych hipkach lepiej poznajemy drużynę niż w Suikodenie.Świetna, wciągająca gra na 60+ godzin. Miałem dać w minusach jeszcze 'zbyt prosta' (pierwsze przejście robiłem na hard) ale do odblokowania jest wyższy poziom trudności na którym nie można spamować przedmiotami i skillami. Właśnie go ogrywam i jest idealnie. Polecam sprawdzić demo nawet jak ktoś nie lubi takich gier. 9/10Wspaniała jest ta gra, polecam jeszcze Wojny Krwi z tego typu, może nie grałeś, wiem tamto to karcianka, tutaj z kolei autocombat gambitowy ale ta mapa świata bardzo podobna i podobne vibe historii, swoją drogą szkoda, że CDP nie robi niczego w tym stylu, bo świat Wiedźmin pasuje mi do tego typu sztosów idealnie.Nie wiem czemu, ale takie gry zawsze powodują u mnie jakiś dziwny stan emocjonalny :).
Opublikowano 15 minut temu15 min 1 godzinę temu, Mejm napisał(a):Dwojke dmc trzeba ukonczyc obowiazkowo zeby samemu sie przekonac czemu wszyscy ja odradzaja.A to fakt. Jedyne dobre co wyniknęło z tej części to design Dantego i to, że Itsuno czuł potrzebę zrehabilitowania się za projekt do którego ściągnęli go za pięć dwunasta, a w którym nie udało mu się nic odratować i tak powstała trójka. W zasadzie jedyna dobra walka z bossem (ostatnia) to jego jedyny wkład własny w tę grę, ale i tak wrzucili go w creditsach jako producenta bo formalnie był nim (to, że przez miesiąc i na sam koniec developingu to już mało kogo obchodziło). Chociaż na Switchu przeszedłem i nie cierpiałem tak jak na dużych konsolach no to jednak nie stoi to nawet koło średniej gry.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.