Soban
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Soban
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Problemem bardziej jest wątpliwa lokalizacja inwestycji developerskich pod Wawą, bo z rodzinnego domu do byłego mieszkania w centrum czy pracy to jestem w stanie dojechać w 45-50min od drzwi do drzwi dzięki kolejce, ale to co się nowego buduje to jest na totalnych wypizdowiach gdzie 15-20 lat temu grało się piłe i trzeba wszędzie jeździć autem albo tracić 30-40min by dojść z buta. Ostatnio asy pobudowały ładne osiedle przy pkp, ale tak ze 100m dalej jest oczyszczalnia ścieków i wieje gównem xd Pola to w większości obwarowane segmentami, a segment to dla mnie połączenie najgorszych cech mieszkania i domu.
-
Odżywianie
Od lipca jestem na keto albo pseudo keto low carb, bo może za dużo białka a za mało tłuszczy, ale tak czy siak wyzbyłem się węgli i jest spoko. Plusy: - schudłem - je się głównie mięso, jaja i ryby więc lux - bez węgli praktycznie nie pierdze i już nie ma bulgotania w bebzonie - tłuste jest sycące, więc nie mam ochoty podjadać - pośredni: dobre promki w lidlu na łososia i stejki - można o(pipi)ać camemberta grillowanego zawiniętego w bekon, bo makrosy się zgadzają z dietą - można zeżreć naprawdę dużo pysznego grilla jak się nie zapycha ziemniakami pieczonymi Minusy: - pierwsze 2 tygodnie to katorga, spać mi się ciągle chciało i ostre ssanie w bebechu - razem z dietką zacząłem chodzić do fitnes clubu i totalny brak siły na początku na adaptacji - żarcie na mieście praktycznie odpada - ze świecą znaleźć coś w knajpie lub na dowóz bez węgli - trzeba się suplementować ostro, bo owoce i warzywa w większości odpadają przez dużą ilość węgli i cukru - kuszą czasem cziperki i jak się siedzi ze znajomymi co żrą picke to się smutna żaba robi - awokado jest drogie, niedobre i (pipi) mu na pestke i matule - trzeba się nauczyć, że gastro jest w głowie i tak naprawdę nie potrzebujesz zeżreć tej tuby pringelsów do przeróbek makłowicza W combosie z abstynencją i ćwiczeniami za(pipi)iście mi się poprawiła sylwetka w niecałe 2 miechy co pomaga jeśli chodzi o motywację, więc ogólnie polecam
-
Kiszenie
O 3 w nocy na głównej yt wpadł mi filmik jak chińska baba naciera kapuste i pakuje do słoików co uważam za znak od niebios. Koreańska papryka dotarła i będzie kimchi robione we wikend, bo ceny za te słoiczki małe to po(pipi)one.
-
Eiyuden Chronicle: Hundred Heroes
Nie wiem czemu, ale nazwa kojarzy mi się z inkantacją pewnego czarodzieja
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Patrze po Warszawie. Sam pochodze z dojazdowa ~20km od wawy i jednak też zależy mi na tym by znajomi mieli do mnie dojazd jakiś znośny ztm - Warszawiacy są po(pipi)ani, bo jak mają pojechać metrem 45min z jednego końca na drugi to czill, a jak mają zrobić to samo albo i krócej pociągiem do podwarszawskiej miejscowości to im się error w mozgu wywala i kręcą nosem, że łeeeee to za daleko. Jakby ktoś mądry wpadł na pomysł skmek jezdzacych non stop z jakas przerwa 3-5 to bym ozlocil.
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Wynajem akurat potaniał w Wawie, bo studenty zniknęły i przez możliwość pracy zdalnej też dużo pracowników wróciło w swoje rodzinne strony na stałe. Niestety rynek pierwotny stoi w miejscu jak stał, a mi się już nie uśmiecha płacić za prlowską kawalerke 1500+ opłaty(niby centrum, ale po 1,5 roku mieszkania w centrum stwierdzam, że to prowadzi do alkoholizmu i upadku człowieczeństwa) dlatego od końca maja siedzę pod Warszawą u starych chomikując maksymalnie hajs na wkład własny, ale w takim układzie to dłużej niż do wiosny nie wyczymie psychicznie xd
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Ehh niech ten rynek nieruchomości chociaż trochę się załamie Chce kupić mieszkanie 60-70m2 w stolicy na początku 2021, a ceny to z bąkiem z dupy wyssane obecnie i stać mnie na Ursus albo Białołękę. Jakaś Praga Południe mi się marzy chociaż xd Ale nadal lepsza opcja, bo rata kredytu z wstępnych wyliczeń wyjdzie mi tyle co wynajem kawalerki, a jednak to zawsze swoje niż pieniądze wy(pipi)ane w jakiś skansen z meblami z sekcji oddam za darmo z olx
- Call of Duty Black Ops: Cold War
-
Champions League
- Champions League
Pawlacz to pizda a nie skoczek. Lewy może dołączyć na szczycie do Adama Małysza. Nudny dosyć ten finał- JoJo’s Bizarre Adventure
- Co Cię ostatnio wyje.bało z kapci?
Frank i Grzechotniki to taki przeokrutny sztos. 3 fantastyczne albumy, a koncerty to- Co było pierwsze - Senior czy Premium?
Czy będzie pośmiertne odznaczenie dla Masakratosa? Elegancki chłopak był. No i beka, że taki Kanabis czy Grzybiarz nie mają seniorka a mają go jakieś randomy albo ludzie co nie piszą nic od lat.- World of Warcraft !
Ziomeczki BfA wleci do tego startera jak wyjdzie Shadowlands i styknie tylko ten dodatek kupić i abo? Nie grałem od early WoD i już nie pamiętam jak to było, a że nowy exp w tym roku to już mi się nie chce inwestować hajsów w BfA.- Produkty z Biedronki
- Produkty z Biedronki
O Grzybi dobry news z kimchi. Planowałem ostatnio zrobić, ale podstawa ekonomi Animal Crossing i innych Harvest Moonow czyli rzepa jest jakimś białym krukiem u mnie. Ani w marketach ani na bazarze nie dostałem. Tydzień hiszpański w lidlu to chorizo wróciło yass. Wcześniej tylko takie w plastrach widziałem, a teraz normalne prawilne pęto.- Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Szkoda, że jak sami powiedzieli się wypalili i nie ma co liczyć na buu sage. Jakieś same suchary teraz wypuszczają nie wiadomo po co i dla kogo- Ekstraklasa + Puchar Polski
Losowy mistrz azerbejdżanu czy innego post jugolskiego (pipi)stwa xd- Fast food
Z tym kfc mieliście racje. Zjadłem wczoraj 1 raz od dawna i (pipi)a takie sranie dziś, że cały struty chodze.- Cyberpunk 2077
W Deus Exach jakoś umieli to zrobić i rzeczywiście HS kładły typów na raz, no i ogólnie poza bossami to tam wszyscy dość szybko padali. Jakoś nie wyobrażam sobie stealthu z koniecznością załatwiania każdego melee od tyłu jeśli heady z cichacza (pipi) robią.- Cyberpunk 2077
Mnie to puste miasto przeraża, w takim megapolis to powinny miliony ludzi żyć, zakorkowane ulice non stop, a tu aut pewnie mniej bedzie niz w gta3. To strzelanie z borderlands i koślawa walka wręcz też nie nastrajają optymizmem. Dziwi ta bardzo chłodna opinia gościa z GOL, ten serwis zawsze walił konia redom a tu między wierszami słychać takie 7/10. Gość nawet porównuje grę do W2 niż W3 z tym, że nie czuć gry AAA. A fakt, że build miał nawet game breaking bugi to też szkoda słów. Studzą hype redzi oj studzą.- Pokemon Unite
Nintendo to niech się ogarnie z poksami. Sprzedają się jak po(pipi)ane, a ilość wkładu finansowego w te gry to patrząc po stronie technicznej nie przekracza budżetów indyków. Ale w sumie skoro można minimalizować koszta, a nintendofagi i tak kupią to po co się męczyć. Gówniana moba niepotrzebna absolutnie nikomu.- własnie ukonczyłem...
FF XII Zodiac Age Unikałem tego Finala od czasu premiery, ale w końcu zachęcony remasterem z opcją przyspeszenia gry x4 siadłem, skończyłem i zrobiłem mine Stonogi po wyborach. Fabularnie balas straszny i najgorszy final w jakiego grałem. Postaci poza może 2 mogłyby zostać zastąpione AI tokenami z Dragon's Dogma i nic by to nie zmieniło dla przebiegu historii. Sam świata fajnie zbudowany pod względem artystycznym i strukturalnym, ale to jak wszystko jest traktowane po macoszemu woła o pomste do nieba. Ekspozycje fabularne pojawiają się w z dupy momentach(przeszłość Balthiera na która wszyscy mają wy(pipi)ane po 3min monologu, a zapowiadało się grubiutko), niektóre wątki pojawiają się by zostać olane za dosłownie chwilę, jeden twist jet tak głupi, że nie wiem jak przeszedł, a główny zły dla bycia złym. Sędziowie też tak za(pipi)isty koncept i design, a praktycznie nie odgrywają żadnej większej roli Kupsztal strasz, gram teraz w FF7 remake i tak w kilka godzin postacie są lepiej zbudowane niż przez całą 12. Do dziś nie wiem po co Vaan i Penelo brali udział w historii 12. Gameplay jest całkiem spoko, ale może to dlatego, że mam słabość do mmo style. Walki są naprawę przyjemne, a podkręcenie x4 przyspiesza grind i przebijanie się przez nudniejsze lokacje. Gambity to też super sprawa, która o dziwo działa naprawdę zmyślnie jak się do niej przysiądzie. Postaci wtedy nie są głupie i można na nich polegać. Gra na ps2 tutaj bije na głowe ff7r z ps4, gdzie ai towarzyszy to kpina. Technicznie to jak na ps2 to był majstersztyk graficzny, ale muzyka to już padaka i szczerze skończyłem grę z tydzień temu i nie pamiętam ani jednego kawałka. Niepotrzebnie grałem w tą papkę, jakby nie było przyspieszenia to na 99% bym nie skończył, bo końcowe dungeony są żmudne i nudne jak flaki z olejem ciągnąc się w nieskończoność. Fabularnie najgorszy final w jakiego grałem z postaciami do zapomnienia po 5min. 5/10- Sackboy A Big Adventure
- Ghostwire: Tokyo
- Champions League