Treść opublikowana przez Josh
-
Crimson Desert
Wygląda jak Dragon's Dogma 2, tylko w mniej gównianej wersji. Podoba mi się, że jak na chińsko-koreańsko-wientamską grę design jest europejski i nawet postacie mają normalne proporcje. Będę miał na oku.
-
PSX EXTREME 323
Walkiewicza się kiedyś kompletnie nie dało czytać przez te przeintelektualizowane słownictwo, wręcz miałem wrażenie że ziomek w ten sposób pręży muskuły, żeby wszyscy widzieli jaki to on jest oczytany i ile fajnych wyrazów podłapał z encyklopedii. Ale jak kupiłem PE z ostatnim kalendarzem i rzuciłem okiem na jakiś jego felieton to od razu zauważyłem zmianę stylu na plus. Resztę ekipy ocenię jak kupię kolejne kalendarzowe Psx Extreme.
- Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
-
Cinema news
Jack Black, Kevin Hart i Ryan Reynolds - święta trójca spierdolenia w Hollywood. Jeżeli jeden z tych typków gra w filmie, to już wiesz, że nic dobrego z tego nie wyjdzie (ok, Deadpool to wyjątek).
- Concord
- Concord
-
Concord
O, to trochę jak z Akolitą, że się lewaki zesrały o skasowanie 2 sezonu i to też była wina białych heteroseksualnych mężczyzn, a jakby ich zapytać czy w ogóle obejrzeli ten serial, to by powiedzieli, że nie i nawet nie wiedzą o czym to.
- Concord
-
Star Wars: Outlaws
Bardzo duży plus dla Ubisoftu za trzymanie się lore i wierne odtworzenie celności tych wojaków. Chociaż jednej rzeczy nie spieprzyli w tej grze.
-
Concord
World record speedrun w paleniu pieniędzy i wpis do księgi rekordów Guinnessa za najszybciej zamknięte serwery gry multiplayerowej, to moim zdaniem akurat dobre powody do "roztrząsania sprawy". Wiadomo, że Sony najbardziej zaboli strata hajsu, ale poza tym gracze powinni dać im bardzo wyraźny sygnał co myślą o podobnych produkcjach, żeby na przyszłość nikomu już nie przyszło do głowy wypuszczać podobnego wysrywiska.
- Concord
-
Star Wars: Outlaws
Nie no, trochę dobrych gierek w tym roku wyszło, np. nowy Prince of Persia (i to od Ubisoftu, olaboga!), Like a Dragon, FFVII, Alone in the Dark, Małpolud, tona kozackich indorów, a zaraz ukażą się Silent i Metaphor. Jest w co grać, po prostu trzeba ostrożnie stąpać po tym wielkim polu, żeby przez przypadek nie wdepnąć w jakiegoś krowiego placka i nie dać zarobić bezdusznym wyrobnikom, produkującym bezduszne gry. Sam się dałem porobić z Dragon's Dogmą 2 i od tego czasu bardzo uważam.
- Concord
- Concord
-
Star Wars: Outlaws
Akurat teoria FIIIlpa zakłada, że ludzie w Ubisofcie mają jakiś rozum i strategię działania, a nie że są po prostu partaczami, więc fanboje tego deva spokojnie mogą to łyknąć.
-
Star Wars: Outlaws
Pewnie chodzi o to, żeby łowcom trofików nie przyszło do głowy, żeby pozbyć się gierki zanim Ubisoft zdąży ją spaczować. Ale i tak wszyscy wiemy, że to nie był zamierzony błąd, tylko kolejna klasyczna wtopa tego dewelopera.
-
Dragon Age: Veilguard
Doliczamy do długiej listy crapów 2024?
-
własnie ukonczyłem...
Speedrun? Żartuję. Wyleczyłem się z grania w produkcje Team Ico przy okazji Shadow of the Collosus.
- Concord
- Concord
-
Concord
Ten miesiąc to chyba jakieś święto dla graczy - Concord zaraz znika z mapy Giereczkowa - Rocksteady powoli pakuje manatki - Dustborn nikt nie kupuje i nikt w to nie gra poza youtuberami, którzy cisną bekę z tego szamba - Star Wars Outlaws nie przynosi Ubi takich pieniążków jakie by chcieli, ergo openworldowa formuła powoli się wyczerpuje Wychodzi na to, że największym wygranym jest małpa biegająca po korytarzykach i tłukąca demony. Mam nadzieję, że studia, które jeszcze nie zdechły i mają pieniądze na kolejne projekty robią właśnie notatki
-
Star Wars: Outlaws
https://gamingbolt.com/star-wars-outlaws-uk-physical-sales-are-55-percent-lower-than-star-wars-jedi-survivor Kurde, smutne
-
Energy Drinki
Dla zwiększenia fancy-efektu polecam przelać do kieliszka
-
Energy Drinki
Piłem, syf jak większość Tigerów. Smak kiwi to tam będziesz miał jak sobie dolejesz soku z kiwi.
-
The Legend of Heroes Trails of Cold Steel
Trails through Daybreak Zjecie mnie, ale... kurde, nie podoba mi się ta gra. Po fenomenalnych czterech odsłonach Cold Steel + Reverie, gdzie skala wydarzeń, epickość fabuły oraz ilość mechanik i opcjonalnych aktywności przyprawiały o zawrót głowy, Daybreak to jest downgrade do czasów Trails from Zero. Nawet story jest podobne, bo w Zero/Azure mieliśmy komórkę policyjną zajmującą się pierdołami na terenie Crossbell, a tutaj mamy agencję detektywistyczną, która działa na bardzo podobnej zasadzie, tylko że w Calvard, a główny bohater wygląda jak Rean, tylko z inną fryzurą Postacie w porównaniu do class VII czy class VIII to lipa straszna, niesamowite generyki, copy-paste z najgorszych animców, nie lubię nikogo i w ogóle mnie nie interesuje co się z tymi bohaterami będzie działo. Ogólnie czuć już trochę wyczerpanie pomysłów Falconu. Gameplayowo też jest mocno średnio. Dungeony w tej serii nigdy nie były zbyt interesujące, ale tutaj to już w ogóle mam wrażenie, że zrobiono je na odpierdol. Menusy są strasznie nieczytelne. Zamiana w demona i walka pod tą postacią to jakaś niedojebana odmiana mechów z Cold Steel. Brak jakichś świeżych pomysłów, co najwyżej walki w czasie rzeczywistym mogę uznać na plus, bo dzięki temu o wiele szybciej leveluje się postacie (mimo wszystko dobrze, że starcia z bossami są wyłącznie turowe, nie chciałbym żeby poszli w full-action rpg). Brak jakichkolwiek minigierek. Szczytem lenistwa i bezczelności jest konieczność wykonywania zadań pobocznych, żeby ruszyć dalej z fabułą, a niestety jest tego sporo Cut-scenek o niczym nawalone tyle, że po 10 godzinie grania zacząłem połowę z nich skipować... Po 20 godzinach grania (pewnie jakaś połowa gry) stwierdzam, że zdecydowanie nie tego się spodziewałem, ale jest szansa, że jeżeli ktoś polubił przygody ziomków z oddziału SSS i nie przeszkadza mu regres względem TfCS, to może mu się Daybreak spodoba. Sam zamierzam przejść tę grę, ale chyba będę musiał trochę zacisnąć zęby. To już przyznam, że z większym zapałem czekam na remake Trails in the Sky.