Treść opublikowana przez Josh
-
007 First Light
Najlepsze jak się skradasz białym jak kreda Brytolem po jakiejś kryjówce przemytników w samym sercu Afryki, otoczony z każdej strony przez ciemnoskórych jegomości w turbanach i w przypadku wykrycia możesz skorzystać z wymówki, że ty tu tylko pracujesz jako konserwator i Bawma kazał ci sprawdzić napięcie w gniazdkach czy inny chuj: - "Ok friend, have a nice day" Fenomenalna mechanika.
-
LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
Wziąłem to pod uwagę, dlatego ocena nie jest niższa. Niestety kiepskiego systemu walki, umownej fizyki i niewykorzystanego potencjału samych klocków nie można tym usprawiedliwić. Wolałbym dzieciakowi odpalić Ratcheta albo Astro bota.
-
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Jejciu, coś im nie ufam. Na pewno jakieś fioletowowłose onu/jemu się nie obraziło że Lara jest zbyt ładna i że ma za duże cycki?
-
God of War Laufey
"Community engagement" i wszystko jasne. Chyba żadna gra z tej listy nie była tak dyskutowana (jebana) na każdym forum jak nowy GoW.
- Saros
-
LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
Skończone. W sumie nie wiem po co to w ogóle kupiłem (moja pierwsza gra z Lego ever), chyba po prostu za bardzo stęskniłem się za Batmanem. Gameplay = seria Arkham, ale dla dałnów, naprawdę bardzo trzeba się tu postarać żeby gdzieś zginąć albo utknąć na jakiejś zagadce, wszystkie mechaniki z tamtych gier zostały spłycone, wybranie poziomu hard nic nie zmienia, walki nudzą po 15 minutach, bo każda jest dokładnie w ten sam deseń, jest za mało rodzajów przeciwników i gadżetów, dynamika nie istnieje, platforming też bo nigdzie nie da się spaść (postacie automatycznie do wszystkiego się przyklejają), no i w sumie fizyka również jest bardzo umowna, autem się nie rozwalisz, bo wszystko się od niego odbija :) Jest też krótko, 10h i lecą napisy końcowe. Najbardziej rozczarowało mnie to, że gra opierająca się na klockach... nie ma żadnego budowania. Tak, wiem że to gra dla dzieci i klepanie jakichś skomplikowanych konstrukcji jak w ostatniej Zeldzie by je przerosło, ale chociaż coś? Cokolwiek? Nawet z kilku elementów? Jednak tematyka wydaje mi się że trochę zobowiązuje. Z plusów masa zróżnicowanych postaci z unikatowymi skillami, kilka fajnych bossfightów, niezłe streszczenie najważniejszych wydarzeń z historii Gacka. Nie ukrywam, że grałem głównie dla humoru (kilka razy srogo śmiechłem, np jak zaczęli kręcić bekę z Batman vs Superman) i dlatego, że dziewczyna mnie zmusiła zmotywowała, bo uwielbia animacje z tymi klockami, niemniej chyba nie jestem targetem tego typu produkcji. 6/10
-
007 First Light
Czyli w następnej części będzie spoiler
- Kaczi, i co Ty na to?
- 007 First Light
- Fable
- Fable
-
007 First Light
Relacja tej babeczki z Jamesem od razu skojarzyła mi się z Leonem i Adą, jest dużo podobieństw między nimi spoiler Top 3 moich ulubionych dupeczek w grze: Isola > Cressida > ta w czerwonej sukni w klubie
-
007 First Light
Zaciśniesz zęby i jakoś ukończysz te całe trzy sekwencje jeżdżone. Na szczęście nie musisz się nawet starać, bo praktycznie przechodzą się same.
-
Zakupy growe!
Tymczasem Figs: Niemniej scenografia bardzo ładna.
-
Silent Hill: Townfall
Typowy, styrany kołchozem Polak wygląda jak James pod koniec SH2, więc nawet z modelem postaci nie będą musieli się męczyć, niech tylko zmienią fryz i dodadzą wąsa
-
Resident Evil Veronica
Na Antarktydzie najlepsze lokacje to były te które kopiowały pomieszczenia z RE1, mogliby dać ich więcej, mielibyśmy przedsmak remaku pierwszego Residenta. No i może jakieś fragmenty na zewnątrz podczas zamieci śnieżnej? Jakaś mechanika odmrażania sobie dupy? Jest potencjał.
-
Kingdom Hearts 4
Kiedyś dziewczyna poprosiła mnie o streszczenie fabuły Kingdom Hearts. Zapytałem czy zamiast tego mogę jej streścić Zagubionych albo One Piece.
-
Final Fantasy Resonance
Ależ petarda. Grałem w Octopath 1 i 2, bardzo mi się podobały poza fabułą, jeżeli przeniosą do tej gry mechaniki z Octo, ale dowalą typowo Finalowym scenariuszem to jestem kupiony jak dziecko w Nigerii przez handlarzy organami.
-
Kingdom Hearts 4
Birth by Sleep też miało względnie prostą fabułę i świetnie łączyło anime-ludki ze światami wujka Walta. Niestety później doszło u scenarzysty do obrzęku mózgu i się trochę pokomplikowało. Ktoś tam w SE powinien nad nim stać i sprzedawać mu bitchslapa za każdym razem kiedy wymyśli coś głupiego.
-
Fire Emblem: Fortune's Weave
No to już mam jeden dobry powód, żeby zaopatrzyć się w Switcha 2.
-
Kingdom Hearts 4
Heh, chyba już się nie doczekam tak dobrego KH jak 1 i 2, to były naprawdę magiczne gierki. Ale i tak kupię, bo lubię tę serię i jestem ciekaw jak bardzo Nomura jeszcze popierdoli w tej fabule.
-
Onimusha: Way of the Sword
To Ty pierwszy napisałeś o kolizji miecza ze ścianą, więc śmiało założyłem że miałeś na myśli fizykę: to już jest powiązane z grywalnością i realizmem. Dopiero później sprecyzowałeś, że chodziło Ci o dźwięk. No pod tym względem jeszcze mogę się z Tobą zgodzić, że leniuszki z Capcomu się nie popisały.
-
Onimusha: Way of the Sword
Kurcze, a w RE9 i Pragmacie jak wystrzelisz 1000 pocisków w ścianę to nie ma 1000 dziur, a włosy Leona się nie przetłuszczają i nie trzeba ich myć szamponem :( Cóż za brak przywiązania do detali, lieralnie NIEGRYWALNE.
-
Onimusha: Way of the Sword
Różnorodność mi nie przeszkadza, są gry w których realizm ma sens (walking simy, skradanki), ale tutaj mówimy o akcyjniakach, więc nie widzę za bardzo pola do negocjacji: fun z grania > realizm. Jeżeli deweloper stawia na to drugie kosztem gameplayu, no to mamy mały problem. Prosty przykład jaki od razu przyszedł mi do głowy, to jak Leon w RE4 "schodzi" po drabinach, a w zasadzie to z nich skacze i niezależnie od wysokości nie otrzymuje obrażeń. Może i mało realistyczne, ale dzięki temu rozgrywka jest bardziej dynamiczna, a gracz może się skupić na tym co faktycznie istotne, czyli na szybkim przemieszczaniu się z jednego punktu do drugiego oraz eliminowaniu przeciwników. Takie samo zdanie mam na temat broni haczącej o elementy otoczenia i wielu innych elementach/mechanikach które są totalnie zbędne i jedyne czemu służą to flexowaniu się deva jakie to on ma przywiązanie do detali.
-
Resident Evil Veronica
Nawet etap w Raccoon City miał swoje momenty: walka z pająkiem, sieczka na stacji benzynowej, wrzutnie rakiet na dachach, akcja z zombiakami gdzie strzelamy w szyby zrzucając ich w przepaść. Zdecydowanie gorszy fragment niż klinika z Grace, ale ani razu nie miałem tam wrażenia, że gierka zwalnia tempo i zanudza mnie jakimiś durnymi skryptami.