Treść opublikowana przez Josh
-
Dragon Age: Veilguard
Gra z 2002 roku. Ale wiadomo, w 2024 to już jest animacja niemożliwa do osiągnięcia, zwłaszcza przy obecnej technologii.
-
Dragon Age: Veilguard
Co łączy brak dużych, dyndających cycków w grach wideo? To samo co brak odbić w lustrach: lenistwo dewelopera. Dziwnym trafem jest to problem głównie progresywnych zachodnich deweloperów, bo Azjaci radzą sobie z tym na luzaku.
-
Dragon Age: Veilguard
"Hej ziomeczku, chcesz sobie wybrać jakąś fajną fryzurę dla swojej postaci? Sorry, mamy tylko 4 do wyboru. Za to możesz przykleić kobiecie fiuta do czoła albo zrobić jej kozackie blizny, w miejscu gdzie kiedyś miała cycki " gaming 21 wieku...
-
Dead Rising Deluxe Remaster
RE4R fajnie rozwiązało tę kwestię, bo gierka naprawiła masę archaizmów oryginału, nie idąc jednak na kompromisy w kwestii poziomu trudności. Leon stał się bardziej mobilny i nie przyklejał się już super-glue do podłoża podczas strzelania? Ok, ale w to miejsce wrzucono również szybszych, inteligentniejszych i bardziej agresywnych wieśniaków. Nóż zyskał większy damage i można nim zdejmować wrogów po cichu? Spoko, za to teraz się niszczy i trzeba wydawać hajs na naprawę. Można wykonywać parry? Pewnie, ale tylko pod warunkiem sprawnego noża i za cenę mniejszej ilości klatek nieśmiertelności podczas wykonywania wielu czynności (w og nawet wchodzenie po drabinie dawało Leonowi nietykalność). Pominę już, że poza tym wszystkim mamy kilka różnych poziomów trudności do wyboru, więc każdy gracz może dostosować wyzwanie pod swoje preferencje. Da się więc rozsądnie zaprojektować grę, tym samym ją "uwspółcześniając"? Da, ale to wymaga odrobiny kompetencji i zaangażowania ze strony dewelopera.
-
Silent Hill 2 Remake
Zapał lekko ostudzony, ale preordera z takiego powodu nie wycofam, bo dobrych horrorów AAA na tej generacji jest bardzo mało i trzeba ten gatunek wspierać ile się da. Już się pogodziłem z tym, że Bloober to nie Capcom, a Silent Hill, to nie Resident Evil, a biorąc pod uwagę przepaść między tymi deweloperami i seriami (totalnie inny budżet, ilość ludzi dłubiących nad tymi grami oraz ich doświadczenie), to i tak na ten moment SH2R to najlepsze na co możemy liczyć. Niech się ta gra sprzeda jak najlepiej, żeby czasem nie było, że kolejnego Silenta zobaczymy za kolejne 15 lat.
-
Dead Rising Deluxe Remaster
Zawsze też można grać z zawiązanymi oczami albo przed sesją połamać sobie palce młotkiem, żeby było trudniej. Ale chyba nie o to chodzi. Pierwsze DR było trudne dwojako: w sposób zamierzony i niezamierzony. Wszelakie archaizmy i ewidentne błędy popełnione przez twórców skutecznie windowały poziom trudności w górę i nie sądzę żeby to było zaplanowane (np. sterowanie czy fatalne AI NPCów). W tym przypadku dobrze jeżeli wprowadzono jakieś zmiany wpływające na komfort grania, nawet jeżeli odbyło się to kosztem wyzwania. Jednak już przyspieszania czasu, autosave'a czy szybszego levelowania nie rozumiem. To znaczy rozumiem: jest to ukłon w stronę bardziej leniwych, słabszych lub też posiadających mniej czasu graczy. I spoko, przynajmniej niedzielniaki też się nacieszą grą, od której kiedyś być może się odbili. Szkoda tylko, że ta przystępność w kierunku szerszego grona odbiorców odbiła się kosztem weteranów serii, do których ta gra powinna być przede wszystkim skierowana i stąd jestem zdania, że dwa oddzielne tryby rozgrywki to powinien być mus.
-
Dragon Age: Veilguard
To nie szachy, tylko bierki. Oklepany i przewidywalny motyw, który stosowany jest w przypadku wtopy każdego tęczowego wysrywiska.
-
Dead Rising Deluxe Remaster
Czyli do cenzury i klękania przez współczesną poprawnością dokładamy jeszcze współczesny poziom trudności? Nie mogli tego zrobić jak w DR3, że masz dwa tryby do wyboru: jeden dla niedzielniaków, a drugi dla weteranów? Zagrać się zagra, ale mój zapał właśnie został mocno ostudzony.
- Anime - temat ogólny.
-
Dragon Age: Veilguard
A będzie się dało w tym kreatorze stworzyć mężczyznę w stanie zaawansowanej ciąży? Bo jak nie to niestety gra nie jest wystarczająco progresywna
-
Dragon Age: Veilguard
Rynnowe RPG wyglądające jak Fortnite ma zostać GOTY? Skisłem.
- Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
-
10 gier 10/10
Zawsze mnie ciekawi jaki byłby odbiór Łiczera 3 w naszym kraju, gdyby to nie była polska gra zrobiona przez polskie studio. Tzn wiadomo, że Dziki Gon jest hitem i tu nie ma się co kłócić, ale tak wysokie miejsce w naszych rankingach, to musi być trochę zasługa wrodzonego patriotyzmu i faktu "polskości" tej gry. Oczywiście cieszy wysoka pozycja RE4 i MGS3, najlepsze odsłony najlepszych japońskich giereczek. Z zaskoczeń chyba tylko Heroski.
-
10 gier 10/10
Ja bym się jeszcze wstrzymał aż Greg będzie miał nieco więcej luzu i znajdzie czas, żeby samemu podliczyć. Czyli tak do 2044 roku jak przejdzie na emeryturę, a dzieciaki już będą dorosłe.
-
Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
Poza Galadriel, która pełni funkcję GirlBoss oraz osadami hobbitów rozsianymi po całym świecie, gdzie każdy mieszkaniec ma inny odcień skóry (świetnie to wpływa na wiarygodność świata fantasy). Ależ Sauron musiał przeprowadzić czystki w Śródziemiu, skoro we Władcy pieścieni nie ma po nich śladu
-
Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
O to to. Tyle pieniążków spuszczonych w kiblu, a pomyśleć tylko ile by zarobili, gdyby zrobili to tak jak trzeba. Daliby do zrobienia ten serial jakimś kumatym ziomkom albo nawet wysłaliby ciężarówki hajsu do Petera Jacksona, a ten by wysmażył murowany hit. No, ale po co. Lepiej zapłacić aktywistom, żeby wysrali na szybko jakieś dziadostwo, oczywiście z PRZEKAZEM, które i tak zostanie zaraz anulowane, bo - SZOK - "nowoczesna widownia" do której to coś zostało skierowane jednak nie istnieje, a fani twórczości Tolkiena, którzy wytrwali do tego momentu więcej odchodów w płynie pompowanych w nich przez lejek już nie zniosą. Dokładnie tak samo jak było z The Acolyte, coś się chyba Disnejowi nie kalkulowało wydawać kolejnych 200 mln dla tych wszystkich czterech zainteresowanych osób. Na szczęście jest tak jak piszesz i widać, że małpy już się powoli uczą. Jeszcze kilkaset wtopionych milionów i będziemy mogli się żegnać z podobnymi produkcjami.
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
- Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
- Rings Of Power - 2022 - Amazon Prime
-
własnie ukonczyłem...
To nawet lepiej. Brakuje mi takich strzelanek TPP, że po prostu idziesz i klepiesz wszystko co się rusza. Jeszcze walka przy użyciu ostrza, parowanko itp? I to granie nasterydowanymi koksami? Jestem kupiony jak czeska prostytutka za dwie paczki papierosów
-
własnie ukonczyłem...
Jest split czy tylko online?
-
własnie ukonczyłem...
Mocny Gears vibe po tych screenach. Nie śledziem tej gry, a samo uniwersum średnio mnie zawsze interesowało, jednak po ostatnich wypowiedziach deweloperów, opiniach ludków na necie, no i właśnie przez podobieństwa do GoW chyba też się skuszę.
-
Dead Rising Deluxe Remaster
Była tak fajna, że w dwójce ją powtórzyli
-
Konsolowa Tęcza
Jak dla mnie gaasy mogą zdechnąć na amen, a z singlami niech wrócą do czasów szóstej generacji, kiedy gry były prostsze i mniej rozbudowane: mniej sinematik ekspiriens, mniej "głębi", ograniczyć ilość mechanik, bo nie zawsze więcej znaczy lepiej, te co zostaną niech dopracują do perfekcji, pogoń za ultra realistyczną grafiką też mogą sobie odpuścić, szkoda budżetu i czasu produkcyjnego. No i oczywiście wyjebać tych wszystkich aktywistów, bo gra ma przede wszystkim sprawiać frajdę gameplayem, a nie stanowić polityczny wysryw. Pewnie dlatego tak popularne są remastery i remaki staroci, bo gracze lubią wracać do czasów, kiedy giereczki były prostsze i robione przez pasjonatów nie kierowanych żadną ideologią i mających chociaż odrobinę swobody twórczej zamiast kierowanych tabelkami z excela wysranymi przez smutnych panów w krawatach, którzy sami pewnie nigdy nie trzymali pada w łapie.