Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czokosz

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Czokosz

  1. Czokosz odpowiedział(a) na Pupcio temat w Graczpospolita
    Moje backlogowe top3: 1. Black - leciwy FPS z ery ps2/xbox360, przy którym nie mogłem oderwać się od ekranu. Grafika nie straszy nawet dziś, super efekty cząsteczkowe, destrukcja otoczenia i efektowne wybuchy, przyjemny gunplay, płynne sterowanie, kilkugodzinna, intensywna kampania. W mojej opinii ponadczasowa strzelanka jak pierwszy F.E.A.R, do której fajnie będzie wrócić co jakiś czas. 2. Rule of Rose - drugi tytuł w zestawieniu może ma gówniany gameplay, ale nadrabia fabułą, którą spokojnie umieściłbym obok najlepszych odsłon serii Silent Hill. Marzy mi się ekranizacja historii Jennifer albo ewentualny remake tej gry. To jedna z tych opowieści, które jest pełna ciekawych pomysłów, nietypowych i nie jednowymiarowych postaci, wątków, które jednocześnie są mroczne i dołujące, ale też potrafią opowiadać w dojrzały sposób o relacjach i sposobach radzenia sobie z traumą. Szczególnie końcowe sceny są tak piękne i wzruszające poprzez pokazanie, że można zatrzymać spirale wzajemnego okrucieństwa. Wielki ukłon w stronę scenarzystów za ich pracę i warsztat. 3. Indiana Jones - najświeższy tytuł z tej trójki, bo z premierą pod koniec ubiegłego roku. Miałem sporo obaw, a wyszła gra ze świetną eksploracją, wciągającą historią i postaciami, które zapadają w pamięć, przyjemną/zabawną walką. Gdybym ograł tę grę w ubiegłbym roku, to może nie zostałaby moim GOTY 2024, ale umieściłbym ją zaraz za SH2 od Blooberów.
  2. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Lords of the Fallen 2023 To jedna z tych gier, która nie była miłością od pierwszego wejrzenia. Najpierw kupiłem pudło na ps5 blisko premiery i finalnie odbiłem się po kilkunastu godzinach, gierkę odsprzedałem jakiś czas póżniej i nie zamierzałem więcej wracać do tego tytułu, ale zaangażowanie twórców w naprawę stanu wyjściowego i walka o to żeby Lordsy uczynić lepszą grą zaimponowały mi na tyle, że postanowiłem spróbować jeszcze raz korzystając z promocji na pc. Konstrukcja fabuły to typowy soulslike, w którym postacie mówią jakimś szyfrem, który ciężko zrozumieć. Wiadomo tylko tyle, że są jakieś bóstwa, które walczą o władzę na światem, jest masa plugastwa do ubicia i parę lokacji od odwiedzenia, które pełnią główną funkcję narracyjną snując własną opowieść za pomocą obrazów, symboli, architektury i wielu innych artystycznych detali. To jest właśnie jedna z najmocniejszych stron nowego LotF. Od strony wizualnej jest to piękna podróż, w której dominują mroczne i duszne klimaty. Wielokrotnie lubiłem się zatrzymywać, żeby po prostu pogapić się na kolejny zapierający dech w piersiach krajobraz, czy na jakieś dziwne pokręcone rzeżby i posągi, których nie brakuje w zaprojektowanych przez twórców świątyniach. Ogólnie mamy tu pełen pakiet typu bagna pełne trujących oparów, mrożna i ognista kraina, świątynie, miasta, kaplice, opuszczone wiochy, kopalnie, lasy, stare zamczyska itd. Sam system walki może odstaje od topowych produkcji, do których przyzwyczaiło nas From Software, ale to nadal bardzo dobra pozycja, która absolutnie nie ma się czego wstydzić na tle innych gier z tego gatunku. Szczególnie podobała mi się magia, w której jest wiele różnych zaklęć nie tylko ułatwiających nieco starcia, ale również po prostu cieszących oczy, a to jest dla mnie bardzo ważny aspekt. Można zasypać wrogów deszczem pocisków spływających z nieba, przyzwać widmowy topór albo miecz i dupnąć nimi w ziemię co doprowadzi do serii wybuchów zadających obrażenia wrogom na daleki i bliski dystans, przyzwać trzy piekielne ogary, które otaczają wroga i zioną w niego ognistą salwą. Sporo tego jest i każdy fan używania mocy spoza naszego świata znajdzie coś dla siebie. U mnie to było połączenie dużego dwuręcznego miecza z magią naprzemiennie z bronią dystansową w postaci kuszy. Warto jeszcze nadmienić, że mamy do wyboru magię umbralu, piekła i blasku oraz katalizator, który pozwala nam używać dany typ żywiołu. Nie musimy ograniczać się do jednej z nich, bo w świecie są do odnalezienia amulety, które pozwalają korzystać z magii, do której katalizatora nie posiadamy albo nie możemy go wyposażyć, bo już z jednego korzystamy. Co mogło wyjść lepiej ? na pewno świat umbralu, do którego przenosimy się w celu poszukiwania sekretów, odblokowywania niedostępnych ścieżek czy walk z bossami, których możemy spotkać tylko tam. Plusy tego są takie, że po zgonie dostajemy drugą szasnę i odradzamy się w alternatywnej rzeczywistości kontynuując dalej walkę, niektóre drogi prowadzące do ukrytego skarbu są pomysłowo zaprojektowane. Niestety twórcy skonstruowali to tak, że zbyt często jesteśmy przymuszani do korzystania z lampy i przenoszenia się do umbralowej krainy. Lokacje w niej wyglądają jakoś tak pusto i jałowo, czasem jedynie pojawiają się ciekawe i niepokojące widoki odległych sylwetek tytanów i kościstych konstrukcji jakby żywcem wyjętych z dzieł Beksińskiego albo Gigera, ale do dupy jest to, że kolorystycznie wszystko zlewa się w jedno i po jakimś czasie nie chciało mi się tam wracać. Walki z bossami zostały mocno poprawione od premiery. Pamiętam jak mnie wtedy szczególnie denerwowały zrypane hitboxy, na szczęście ten problem został zażegnany. Design bossów jest super, zdarzają się starcia, które są wymagające, ale na ogół szybko idzie się z nimi uporać. Zresztą doszedł ostatnio tryb weterana, w którym bossowie zyskują nowe ataki, mają przyśpieszone animacje, są bardziej wytrzymali. Sprawdziłem ten tryb, bo chciałem sobie utrudnić grę za drugim przejściem i muszę z rozczarowaniem przyznać, że i tak jest to dalej jeden z najłatwiejszych soulslikeów pomimo tych zmian. Dla lubiących wyzwanie, którzy będą brać się za bary z Lordsami pierwszy raz polecam od razu wjeżdzać w ten tryb. Zdarzały się bossy, które będę miło wspominał i z którymi fajnie mi się walczyło (szczególnie ten ostatni w zakończeniu Umbralu), zdarzają się takie typowe przeciętniaki, których nie brakuje też w grach od From Software, no i zdarzyły się też lipne sztuki, o których chce jak najszybciej zapomnieć. Sporo jest pod tym względem do poprawy w kontynuacji, ale też daleki jestem od stwierdzenia, że twórcy kompletnie zawiedli na tym polu. Warto jeszcze wspomnieć, że ostatni boss w tym podstawowym zakończeniu był jednym z najgorszych jakich spotkałem w swojej karierze gracza. I tu wielki plus dla twórców, bo go podmienili na nowy model i teraz jest to zupełnie inna walka, która została przebudowana od zera. Tak samo warto ich pochwalić za masę różnych modyfikatorów rozgrywki, w których każdy gracz może albo mocno ułatwić sobie grę, albo znacznie ją utrudnić. Jest nawet tryb Ironman, który sprawia, że souslike przeradza się w rougelike, bo po śmierci w świecie umbralu zaczynam rozgrywkę od nowa, ale zachowujemy obecny poziom postaci i dotychczas zdobyte wyposażenie. Z plusów jeszcze dodam społeczność, bo super mi się grało z innymi graczami. Nawet rozgrywka z randomami w 90% przypadków to była przyjemna współpraca. W niektórych grach zdarzają się spoceńcy, którzy zawsze lecą przed siebie do przodu i mają w dupie kompanów z tyłu, a w razie jakiegoś niepowodzenia mają pretensje do wszystkich wokół. Tu nawet po porażce wykonywaliśmy bojowe gesty w swoim kierunku i lecieliśmy zemścić się na bossie za poniesioną porażkę. W Lordsach jest to tak skonstruowane, że możemy razem współdzielić progres od samego początku do końca kampanii. Sam nie korzystałem z tej opcji, bo swoją kampanie wolałem przejść solo, ale to fajna opcja dla kogoś, kto chciałby całą grę przejść ze znajomym. Konkluzja jest taka, że to franczyza z dużym potencjałem, o ile twórcy wyciągną wnioski z błędów, które popełnili. To jest o wiele klas lepsza gra od Lordsów z 2014 roku i liczę na to, że zrobią krok dalej w przyszłorocznej kontynuacji. Do poprawy większa różnorodność zwykłych przeciwników, doszlifować walki z bossami i zrobić ich mniej, ale lepiej. Bez tych wszystkich zapychaczy, które sprawiają, że twórcy się póżniej chwalą 30 bossami w grze, z których może połowa jest warta uwagi. Lepiej przemyśleć alternatywny świat Umbralu (może trochę mniej go dać po prostu?) bo na papierze to pewnie wyglądało super, ale w ruchu już nie prezentowało się tak dobrze. Ode mnie 8-/10 w końcowym rezultacie, bo pomimo paru mankamentów przeszedłem Lordsy dwa razy pod rząd i jeszcze będę wracał. Czuć na każdym kroku, że twórcy włożyli sporo serca w ten projekt i zrobili wszystko, żeby naprawić premierowe błędy. Tym bardziej warto polecić teraz, bo LotF jest często do wyrwania na promocjach za parę dyszek.
  3. Goty: 1.Ekspedycja 33 2. Cronos The New Dawn 3. Doom The Dark Ages Średniak Roku: Atomfall Rozczarowanie roku: THPS 3+4 Najbardziej wyczekiwany tytuł: Blood of Dawnwalker, The Expanse: Osiris Reborn, Control Resonant Na czym grasz: PC, PS5
  4. Czokosz odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Zdarzyło mi się w Dark Souls zagrać parę razy w w co-opie z randomami, którzy przyzywali po dwóch graczy do pomocy z bossem (nieraz z jakimś początkowym, który był banalny do pokonania) i to też trywializuje rozgrywkę. Nie mam z tym żadnego problemu, bo gra na bazowym poziomie trudności jest wymagająca, a tego typu rozwiązania są opcjonalne. Co mnie obchodzi, że ktoś gra z poradnikiem, gotowym buildem, nabija poziomy czyszcząc tę samą lokację tysiąc razy, a potem jeszcze idzie naklepać bossa grupowo, skoro gra mnie do tego nie przymusza w żaden sposób. Niech po prostu w następnych grach od Blooberów hard będzie odpowiednio wymagający, dodadzą jeszcze jakiś tryb hardcore i nikt się nie obrazi, że jest poziom easy do wyboru. Jak to ma się przełożyć na lepszą sprzedaż, wyższe oceny na meta, większy rozgłos, to co mam się obrażać na twórców. Jakoś w RE jest easy, w Dead Space też, w SH nawet poszli dalej i dodali poziom casual po jakimś czasie, więc świat się nie skończy jak mistrzowie z Krakowa też to zrobią. We wspomnianych grach jest miejsce dla ulungów i dla hardkorowych graczy, którzy za 100 razem przechodzą grę z opaską na oczach, jajami podpiętymi pod akumulator i po dwóch dobach bez snu w trybie permadeath.
  5. Czokosz odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    W moich nie, bo rozumiem, że to biznes i wszystko się musi finansowo spinać na koniec dnia. Niech sobie w przyszłych grach dodają easy od premiery, ale niech hard będzie odpowiednio wymagający i niech dodadzą dla żądnych wyzwań tryb hardcore wzorem serii RE albo tryb Impossible jak w Dead Space, w którym zgon oznacza koniec gry.
  6. To jest wątek poświęcony nowej odsłonie, która będzie miała premierę w 2026, a drugi wątek jest o Lordsach z 2023 roku. Harmonogram był taki: Lords of the Fallen 2014, potem 2023, i nowa część 2026. Technicznie rzecz biorą przyszłoroczne Lordsy powinny mieć 3 z przodu, ale odsłona z 2023 jest traktowana jako reboot serii i stąd masz w nawiasie "aka dwójka", bo oficjalnie to pierwsza odsłona nowej sagi lużno powiązanej z najstarszym tytułem z 2014 roku, który nie jest wliczany do kanonu i twórcy traktują go jako oddzielny byt.
  7. Czokosz odpowiedział(a) na Rayos temat w Graczpospolita
    Fran Bow super gierka. Zagadki są fajnie zaprojektowane, fabuła jest pełna mrocznych i porąbanych motywów, design lokacji też cymesik. Kupiłem parę miesięcy temu w sklepie Gabena wrzucając różne indyki na promce do koszyka i Fran Bow wleciało jako ostatnie na doczepkę, żeby równo dwie paczki wydać. Jakiś czas później odpaliłem z nudów i nie mogłem się oderwać.
  8. Czokosz odpowiedział(a) na Figaro temat w Ogólne
    Dla mnie dyszka, ale zgadzam się co do wymienionych przez ciebie wad. Może z tą różnicą, że Maria od Blooberów w mojej opinii nie została jakoś totalnie zepsuta i wyszła im całkiem spoko. Też uważam, że pierwowzór był lepszy, ale daleki jestem od stwierdzenia, że ta wersja Marii jest do bani. Ileż musiało tam być zwrotów akcji na tych 164 stronach : ) Początkowe niedowierzanie, że Konami oddało remake kultowej marki w ręce jakichś wyrobników z Krakowa, teaser dający nadzieję (nie wszystkim, niektórzy jeszcze bardziej zwątpili) po dłuższym czasie wyszedł ten nieszczęsny gameplay trailer na state of play i totalne zwątpienie, że coś tego będzie. Potem już była tylko tendencja zwyżkowa z każdym kolejnym materiałem przedpremierowym, a sama premiera i finalna jakość gry chyba wszystkich zaskoczyła. Jeśli nie grałeś to polecam ci również Cronosa od potężnych Blooberów.
  9. Czokosz odpowiedział(a) na Kre3k temat w Graczpospolita
    From Software mogłoby się obudzić i w końcu coś zapowiedzieć, bo od premiery Eldena w lutym stuknie 4 lata, a Nightreign to raczej nie był projekt, w który było zaangażowane całe studio. Jak nie jakiś kolejny soulslike, to niech dadzą chociaż Armored Core 7.
  10. Czokosz odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Dociśnij gierkę do końca i dopiero ograj dodatki. Jeszcze fajne rzeczy cię czekają na końcu i nie ma co niepotrzebnie rozwadniać klimatu.
  11. Czokosz odpowiedział(a) na Plugawy temat w Graczpospolita
    Jakby ubi robiło RE4 to wiocha powtarzałaby się 200 razy i w końcu człowiek miałby odruch wymiotny na widok kolejnego zadnia w stylu "oczyść wiochę z zarażonych" i to jeszcze obowiązkowe by było, bo fabularne zadania wymagałby odpowiedniego poziomu doświadczenia. Mogliby dodać jeszcze tego ptaka skanującego wioskę i oznaczającego lokalizacje przeciwników. Do tego nie mogłoby zabraknąć flagowej mechaniki ubi, w której Leon skaczę z dachu w stóg siana, żeby się ukryć i wciągnąć do niego jakiegoś nieświadomego zagrożenia zmutowanego wieśniaka, który zostałby tam zaciukany nożem.
  12. Czokosz odpowiedział(a) na Kre3k temat w Graczpospolita
    Brak nominacji dla potężnych Blooberów w kategorii Best Audio Design to jakiś żart. Już w SH2 pokazali kunszt, a w Cronosie tylko potwierdzili, że udżwiękowienie w ich wykonaniu to pierwsza liga. Niech chociaż na osłodę zapodają jakiś teaser SH1, w którym Harry się rozdupca samochodem i wkracza w zamglone uliczki Silent Hill szukać Cheryl, na koniec data premiery 2026 (pewnie bardziej realny jest 2027, ale nie szkodzi pomarzyć) i tyle wystarczyłoby do szczęścia.
  13. Wychodzi dodatek 15 grudnia
  14. Czokosz odpowiedział(a) na Ukukuki temat w Seriale
    Paramount przebiło ofertę Netflixa o 26 miliardów. Z tą różnicą, że ta oferta obejmuje również Discovery Global, a nie tylko studia filmowe i HBO. Życzę im wygranej, bo to zawsze kolejny liczący się gracz na rynku i konkurencja dla takich molochów jak Netflix czy Disney, które chcą zagarnąć wszystko. Chuj wie czy im się uda, ale zawsze to jakiś zwrot akcji.
  15. Czokosz odpowiedział(a) na Bzduras temat w Ogólne
    Ale się te Chilijczyki guzdrają z premierą na Gogu. Najpierw przełożyli na początek listopada, teraz styczeń przyszłego roku. Tyle dobrego, że może coś jeszcze zdążą połatać do tego czasu i się ogra gierkę bez większych błędów. Już to pisałem jakiś czas temu w wątku poświęconym pierwszej części Tormented Souls, ale jak powtórzę moją afirmację, to może się zmaterializuje kiedyś. Fajnie jakby tam w tym THQ poszli po rozum do głowy i dali tej ekipie zrobić nowe Alone in the Dark w podobnym stylu do TS. Po co przepalać kasę na aktorów z Hollywood i zlecać robotę jakimś studiom z łapanki, które nie potrafią w takie gry. Dać jakiś rozsądny budżet, zadbać o marketing i może kokosów by z tego nie było, ale zawsze to jakiś nowy start dla tej marki. Dual Effect byłoby stać na wysmażenie czegoś w klimatach The New Nightmare i to na znacznie wyższym poziomie pod kątem samej rozgrywki. Tym bardziej, że oni kiedyś wspominali, że inspirowali się tą serią, więc zrobienie czegoś nowego w tym uniwersum, to pewnie byłaby dla nich fajna rzecz. No ale to tylko marzenia, trzeba zejść na ziemię, kupić swój egzemplarz w styczniu i dorzucić coś zdolnym programistom z Chile na trzecią odsłonę.
  16. Bardzo spoko gierka i przystępna pod względem poziomu trudności. Większość lokacji jest mocno korytarzowych, ale trafiają się też takie, w których można się zgubić i jest co pozwiedzać. System walki podobał mi się (gorszy niż w soulsach, ale trzyma poziom) ogólnie jest bardziej dynamiczny niż w pierwszej odsłonie. Wyzwanie zbliżone do Dark Souls 3 (wykluczając dodatki, bo te były znacznie trudniejsze) jeśli chodzi o całokształt to po prostu średnia półka. Widoki ładne, graficzka na plus, super się gra w co-opie, jest dużo zajebistych zbroi i broni, magia też spoko im wyszła, klimat duszny i mroczny. Z bossami jest nierówny poziom, bo trafiają się fajniejsze sztuki (głównie ci fabularni, ci opcjonalni to różnie) oby w następnej części bardziej skupili się na jakości, a nie ilości. No takie 7/10 dla mnie. Spędziłem z tym tytułem jakieś 50 parę godzin i zdecydowanie było warto. Tym bardziej, że teraz sporo rzeczy poprawili, niektóre przebudowali, dodali nowe funkcje. Głównie odblokowuje niewidoczne wcześniej ścieżki (sporo fajnych sekretów się tam kryje) pozwala nabić więcej doświadczenia, nieraz i jakiś opcjonalny boss się trafi. To bardzo prosty system tylko nie możesz tam za długo przebywać, bo pojawiają się coraz silniejsze jednostki i coraz ciężej przetrwać.
  17. Czokosz odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Mało jak na tak dobry tytuł ( nowe IP i do tego survival horror, więc i tak tragedii nie ma) ale cieszy fakt, że pomału idzie do przodu. Chciałoby się jakieś DLC od Blooberków, które naświetliłoby nieco lepiej niektóre wątki.
  18. Czokosz odpowiedział(a) na Chewie temat w Ogólne
    Ja się od początku nastawiałem na to, że będzie można sobie trochę postrzelać. Znalazłem strzelbę, od razu władowałem 6 naboi w napotkanych przeciwników, bo byłem pewny, że zaraz znajdę kolejne. No i znalazłem, ale dwa rozdziały póżniej. Ta gierka to naprawdę miłe zaskoczenie. Jeszcze w przyszły czwartek premiera Routine na dobitkę, więc szykuje się fajne zakończenie roku.
  19. Czokosz odpowiedział(a) na Wredny temat w Ogólne
    No pewnie, że za dużo, bo to Kolonia Górnicza, a nie wyjazd na wakacje do Tajlandii. Kilof w łapę, wydobywanie rudy cały dzień, na kolację potrawka z chrząszcza, potem jedyna dostępna rozrywka, czyli bagienne ziele i ryżówka do popitki z ziomkami przy ognisku i po wszystkim spać, bo rano znowu do roboty. Tam się trafia za popełnione przestępstwa, więc nikt nie będzie wysyłał za barierę setek kobiet, żeby każdy więzień mógł się popluskać z trzema babkami wyglądającymi jak te wyidealizowane laski z chińskich bajek. Zresztą gdzie ty byś chciał się pluskać z tymi kobietami ? może w tym ścieku na bagnach gdzie się rdest bagienny przykleja do dupy i cię może wąż błotny wpierdolić przez chwilę nieuwagi ? inna rzecz jest taka, że kobiety w Gothicu był dostępne wyłącznie dla przywódców, a Bezi szansę na romans miał jedynie z Wrzodem. Nawet lepiej, że te niewolnice takie brzydkie zrobili, bo nie będzie człowiek żałował, że one tylko dla zarządu, a zwykłemu zjadaczowi mięsa ze ścierwojada zostaję romans z jakimś męczybułą z wodogłowiem.
  20. Czokosz odpowiedział(a) na Wredny temat w Ogólne
    To jest po prostu znak obecnych czasów. Za dzieciaka grając w Gothica 2 zawsze miałem obawę przed zapuszczeniem się zbyt daleko na leśnej ścieżce, przed wejściem do jaskini, póżniej przed wizytą w Górniczej Dolinie itd. Było wiele takich miejsc, które potrafiły wzbudzać niepokój i które wolałem omijać szerokim łukiem (przynajmniej do czasu odpowiedniego wzmocnienia postaci) teraz coś czuje, że jeśli sprzeda im się Gothic 1 i zrobią remake 2, to najstraszniejszym miejscem od odwiedzenia w całej grze będzie Czerwona Latarnia.
  21. Czokosz odpowiedział(a) na Plugawy temat w Graczpospolita
    Ellie w tym zestawieniu to jakaś przesada, przecież to nie jest brzydka dziewczyna.
  22. Vavra od Kingdom Come to wrzucił na X. Singlowa gra, nie jakieś kolejne gówniane mmo, polskie studio, z opisu na steam "Vernyhorn to trzecioosobowe RPG z otwartym światem, inspirowane ponadczasowymi tytułami: Baldur’s Gate, Wiedźminem czy Icewind Dale. Jesteśmy małym zespołem — dzięki temu skupiamy się nie na skali, lecz na tym, co najważniejsze: historii, atmosferze i emocjach". Może drewno, ale bardzo ciekawie się to zapowiada.
  23. Czokosz odpowiedział(a) na Chewie temat w Ogólne
    Zdaje sobie sprawę z bogatszej zawartości, większej skali produkcji, lepszego systemu walki i poziomu animacji niż w Total Chaos, ale Atomfall spokojnie podpiąłbym pod tag "drewno". Drewno wyższej jakości, ale nadal drewno. Zresztą to było tylko tak lużno rzucone, bo w jednej i drugiej gierce czuje pewną toporność, ale jednocześnie przyjemnie mi się w nie gra. Tym skojarzeniem się kierowałem, a nie tym, że pod kątem jakości stawiam je na równi.
  24. Czokosz odpowiedział(a) na Chewie temat w Ogólne
    Póki co to takie przyjemne drewno jak Atomfall. Fajnie się eksploruje, trzeba zbierać złom, wytwarzać zasoby i szukać żarcia dla chłopa, bo co 5 minut się głodny robi. Była jedna zagadka środowiskowa, oby coś tam więcej dorzucili, bo dobrze dla odmiany chociaż przez minutę nad czymś pogłówkować. Na pc wszystko chodzi płynnie, zero przycinek. Normal przyjemny, wszystko idzie bez większych problemów, ale też nie można lecieć na hurra, bo raz chciałem wyjaśnić na szybko dwóch chamów i mnie prawie zaciukali. Postać porusza się bardzo szybko (albo ja mam takie wrażenie, bo właśnie skończyłem leciwy tytuł, gdzie było mega powolne tempo) od początku łatwo uciec przeciwnikom, którym się specjalnie nie śpieszy i chodzą sobie spacerkiem. Może póżniej pojawiają się jacyś szybsi zawodnicy. Podobno gierka na około 10 godzin i dobrze, bo dłużej to by mogło zmulić.

Account

Navigation

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.