Treść opublikowana przez rafanus2
-
Legion Go - kolejny handheld PC
Ja dużo grałem na decku oled w samochodzie i wyjazdach (w sezonie dorabiam trochę jeżdżąc autokarem) i dobrze to wspominam, natomiast ostatnio oglądalem serial na ipadzie siedząc w autobusie to musiałem wszystkie zasłonki dookoła pozasłaniać. Ja nie chcę Wam obrzydzić sprzętu, bo każdy ma inne potrzeby, ale ja na pewno głównie używałbym hh poza domem i patrząc po tym ipadzie to ten ips średnio się u mnie sprawdzi.
-
CLUTCH
Zajebiście wygląda, niech tylko fabuła nie będzie wymemlanym family friendly chujostwem i w końcu będzie fajna ścigałka na rynku. Do tego mam nadzieję, że skoro w środku auta można będzie dodawać takie pierdółki jak kubek po kawie czy zmieniać wygląd siedzeń, to zewnętrzny tuning też będzie rozwinięty.
-
Legion Go - kolejny handheld PC
Mam dla porównania ipada air m3, szczytowa jasność w legionie go s jest taka sama (przynajmniej na papierze), tego ipada się nie da praktycznie używać poza pomieszczeniem, dla mnie to trochę skreśla sens przenośnego hh.
-
Legion Go - kolejny handheld PC
No poczytałem sobie troszkę o nim, kurde no wszystko fajnie, ale nie ma oleda, a mi to mocno przeszkadza. Tak na dobrą sprawę to tylko poczciwy dziadek deck ma oleda, ale tam bebechy trochę już nie domagają. Poczekam chyba sobie na coś innego, nie spieszy mi się.
-
Legion Go - kolejny handheld PC
A nie lepiej zwykłego legiona go? W czym jest lepszy go s? Sprzedałem rok temu decka, ale kusi od czasu do czasu jakiś hh. Edit. A doczytałem już sobie, że można mieć to samo cpu co w legionie go, a w s jest dodatkowo vrr.
-
własnie ukonczyłem...
Właśnie skończyłem Space Marine II, kurde no fajna to była przygoda. Trochę w szoku jestem, bo grałem w to na premierę i zwróciłem, bo wydawało mi się to bezmyślnym siekaniem wrogów. I w gruncie rzeczy tak właśnie jest, ale jakie to siekanie jest przyjemne, a do tego okraszone atmosferą epickości samego uniwersum. Bardzo prosta kampania, prosta historia, dialogów jak na lekarstwo, ale kurde naprawdę przyjemnie się w to grało. Cinematici, z których wręcz wylewa się hasło pt. "jestem wielkim groźnym skurwysynem, który odda życie za swoje ideały i braci", bardzo nastrajały do gry i generalnie budowały na nowo chęć do zabawy, kiedy pojawiała się nutka nudy. Nudy dlatego, bo w gruncie rzeczy arsenał broni nie jest szeroki, wrogów mamy tak naprawdę dwa rodzaje i same mapy raczej nie wyróżniają się niczym szczególnym. Nasz bohater Titus za to z pewnością da się lubić, tak samo jak dwójka naszych towarzyszy. Na ps5 gra chodziła tragicznie, bo żeby utrzymać 60 fps to rozdzielczość spadała do jakichś tragicznie niskich wartości, a to dopiero był początek gry, przeniosłem się więc na pc i tutaj chodziło pięknie i naprawdę całkiem całkiem ładnie wyglądało. Mamy także możliwość ograć tryb pve i pvp, tam jest trochę więcej broni do wyboru, plus można je ulepszać. Jak chwilowo nie macie nic innego do ogrania to naprawdę warto spróbować, gra jest w GP.
-
Onimusha: Way of the Sword
dla mnie goy to najnudniejsza gra generacji, za to got mi się bardzo podobało, ale wiadomo gust jak dupa
-
Onimusha: Way of the Sword
bo goy to gówno jebane śmierdzące starym chujem?
-
Onimusha: Way of the Sword
Nie wiem czy ważniejsza, ale na pewno ważna. Nie każda gra musi się opierać na tych samych założeniach, różnorodność jest fajna.
-
Onimusha: Way of the Sword
chyba zależy kto czego oczekuje Dla mnie ta onimusha to będzie po prostu fajna gierka do pomachania mieczykiem, klimat pewnie będzie gęsty, walka zręcznościowa plus jakieś upgrejdy postaci - po prostu git gierka żeby miło spędzić czas, jednocześnie nie oczekuje od niej jakiegoś realizmu, wystarczy mi to co tam jest zaserwowane. Szczerze mówiąc nawet nie wiem czemu tak dzielę gry, że w jednej zachwycam się realizmem i fizyką, a w drugiej mam to totalnie gdzieś, chyba zależy to od samego charakteru gry? Mimo że nie grałem w poprzednie części to ta Onimusha wydaje mi się po prostu produkcją, która ma sprawić jakąś tam radość, może czasem postraszyć, ale odkąd tylko zobaczyłem ją na swoim ekranie to wiedziałem, że żadnego realizmu i fizyki tu nie będzie i w ogóle mi to nie przeszkadza.
-
Właśnie zacząłem...
a kurde też spróbuję jak skończę space marine II, odbiłem się od wuchanga na ps5 na premierę, ale tam chodziło jak kupa, zobaczę na pc edit. kurde nie no, odpaliłem to, ale albo nie ma ochoty na soulslike albo ta gra jest po prostu nie dla mnie, jakoś odruch wymiotny mam jak widzę co tam się dzieje ale zacząłem za to Hadesa, bo grając kiedyś kiedyś nie dociągnałęm do prawdziwego zakończenia, więc jeszcze raz sobie zagram. kurde niesamowita jest ta gierka, poziom grywalności to jest jakieś top topów, do tego piękna oprawa graficzna i genialne dialogi
-
Soundbar do PC
Chyba nie zadziała, bo projektor nie odczyta sygnału z usb, bo nie ma sterowników, ale może się mylę. Jeszcze zostaje Ci kabel optyczny, może masz wejście na niego.
-
Soundbar do PC
jak Twój projektor ma hdmi arc to chyba bez problemu
-
Soundbar do PC
Patrzyłem ten Twój zestaw ale za mały pokoik i biurko mam na takie cuda. Ale też z racji, że pokój nieduży to ten głośniczek plus sub będą dawać radę. Generalnie to jeszcze słuchawki popatrzyłem od nich, wydają się spoko i kosztują na promce 5 stówek. Wyleczyłem się chyba ze słuchawek za 2 koła i doszedłem do wniosku, że jak dostanę "zapgrejdowane" logitechy g733, które mam obecnie to mi styknie, model o którym mówię to Cage Pro. Jednak co niemiaszki zrobią to kurde się doczepić nie można. Ten cinebar też ma kartę dźwiękową wbudowaną, generalnie nie myślałem, że to jakiś rzadko spotykany ficzer.
-
Soundbar do PC
teufel cinebar one no dobra przyszedł, trochę potestowałem 1. jakie to jest małe - dosłownie maleństwo 2. jak na takie małe gówno to gra mega głośno, wręcz absurdalnie 3. niestety im głośniej tym bardziej ucina basy, mniej więcej do połowy głośności jest bardzo w porządku, a potem już tylko wysokie 4. na początku chciałem w sumie tylko głośnik, ale tak mi się podoba ten maluch, że kupię chyba suba do niego, miejsce w sumie mam, będzie elegancko 5. na minus brak kabli jakichkolwiek oprócz zasilania 6. na plus pilocik, fajny intuicyjny, diody na głośniku też fajnie i czytelnie informują o wszystkim polecam
-
CLUTCH
Ja to w sumie co do modelu nie mam obawy, na pewno nie będzie to symulacja, ale to co jest obecnie w forzie to zupełnie wystarczyłoby, żeby sobie przyjemnie pograć z padem w ręku. Bardziej mi zależy na systemie progresji, fabule i modyfikacjach.
-
Dom czy mieszkanie? Dyskutujmy.
Ale to nie chodzi o centrum. Mieszkasz teraz w Krakowie, więc trochę inaczej to widzisz niż ja. Ja mieszkam w Białymstoku, blisko centrum i bez problemu samochodem dostanę się wszędzie w przeciągu 10/15 minut. Jakbym mieszkał pod miastem to te 10 minut tracę na dojazd do "granic" miasta. I oczywiście, że lekarzaa mogę mieć 5 minut od domu, bo akurat tak się zdarzy - no i fajnie. Ale oprócz lekarza jest 10 innych miejsc, do których będę jechał dłużej niż gdybym mieszkał w bloku. Wszystko zależy od perspektywy - ja mieszkam całe życie w centrum/blisko centrum i patrząc po ludziach z pracy, którzy mieszkają w domach i dojeżdżają do pracy 40 minut, a ja 7 to różnica jest ogromna. Wiadomo, że można kupić dom w np. Choroszczy obok Białegostoku, która jest coraz lepszym miejscem do życia i tam mieć szkołę, sklep, lekarza itp. ale nie zawsze uda się pobudować w takim miejscu. Ja nie próbuję Cię przekonać, że dom jest be, a mieszkanie super, bo sam chciałbym w przyszłości mieszkać w domu, ale patrząc na znajomych i współpracowników to mieszkanie w domu pod miastem z dwójką dzieci jest dla nich męczące i ma to swoje wady - głównie przez marnowanie życia na dojeżdżanie.
-
Zakupy growe!
Nawilżacz z pompką i chusteczki już leżą przygotowane, wiadomo jaki film będzie oglądany jako pierwszy.
-
Dom czy mieszkanie? Dyskutujmy.
Praca, lekarz, zakupy, szkoła, zajęcia dodatkowe, imprezy itd. - trochę tego jest. Te dojazdy to jest wada z mojego punktu widzenia i mojego miejsca zamieszkania, każdy ma inną sytuację, np. nie planuje dzieci, więc duża część wyjazdów do miasta mu odpada.
-
Dom czy mieszkanie? Dyskutujmy.
Dla mnie mieszkanie w domu obok miasta ma jedną główną wadę - tracenie czasu na dojazdy. To nie jest oczywiście wada domu, tylko bardziej lokalizacji, ale nie oszukujmy się działki w miastach są kosmicznie drogie to raz, a dwa po cholerę mi dom w mieście skoro za trzy lata wybudują mi blok za oknem? Poza tym dom to super sprawa i spełnienie marzeń większości ludzi.
-
Valor Mortis
Na pewno ten wrzesień się trochę przerzedzi, bo jest po prostu za dużo tytułów. Według mnie już chyba lepiej uciekać na grudzień lub styczeń, a nie wszystko pchać przed gta. Wolverine Onimusha Dawnwalker Valor Mortis Silent hill Control Dodatkowo na początku października Ace combat Rayman Star Wars Galaxy Racer I pewnie coś pominąłem. Dajcie spokój, a dalej w październiku też są gry, np. No Rest for the Wicked. Ja to będę wszystko ogrywał do wiosny 2027.
-
Targi: E3, GC, TGS
Wątpię, że zepsuły. Swego czasu mówili chyba, że pracują nad kilkoma grami oprócz tego multi na switcha. No ale faktycznie dziwi trochę taki brak informacji odnośnie przyszłych produkcji. Też bardzo żałuję, że dalej nic wiemy.
-
Blood Message
No właśnie liczyłem na coś w stylu Ghost of Tsushima tylko może z bardziej zamkniętym światem. Trochę entuzjazm opadł :/
-
Blood Message
Podczas SGF razem z Clutch najbardziej mi się spodobała ta gierka, ale ten gameplay jest dziwny. Oczywiście wygląda niesamowicie tu nie ma co mówić, ale czy tu każda walka jest oskryptowana? Bo jakim cudem walczysz z dwoma na raz, potem wycierasz kimś stół, a potem ptaki kogoś alarmują? Trochę jak film, a nie gra.
-
No Rest for the Wicked
To poczekaj na pełniaka. Według mnie gierka top.