Opublikowano 31 grudnia 202531 gru Wiem, że te ogólnodostępne grupy fb to straszny rak, ale człowiek siedzi tu w swojej psxtremowej banieczce i nie ma pojęcia, że takie jednostki też uważają się za graczy:
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru Tak wygląda przeciętny gracz niestety. Silent Hill czy Resident Evil nie były jakimiś rozbudowanymi grami ale trzeba było kojarzyć fakty. Tu znaleźć korbę żeby coś otworzyć, tam dopasować odpowiedni klucz, zwykły ciąg przyczynowo skutkowy. Jak się coś nowego znalazło to na pewno jest potrzebne i gdzieś pasuje.Ja teraz pykam w Silent Hilla 2 i jest sentyment do takiego właśnie łażenia tam i z powrotem i zbierania elementów. Jestem teraz w tym apartamentowcu właśnie po klejeniu płyty i dla mnie klasa grę zrobili, ale boję się w to grać
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru Przecież remake dużo ułatwił praktycznie wszystko zaznaczone jest na mapie. Trzeba być naprawdę amebą, żeby się zgubić.
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru 27 minut temu, mario10 napisał(a):[...]Ja teraz pykam w Silent Hilla 2 i jest sentyment do takiego właśnie łażenia tam i z powrotem i zbierania elementów. Jestem teraz w tym apartamentowcu właśnie po klejeniu płyty i dla mnie klasa grę zrobili, ale boję się w to grać W tym budynku spotkasz nowy typ przeciwników. Uwierz mi - pokochasz te "stworki"
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru Na razie mnie atakują "bezkończynowe" manekiny, ale po prostu klimat ciągłego strachu na mnie ciężko działa. Kiedyś uwielbiałem teraz się boję
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru No to chyba dobrze, o to chodzi. Strach nie jest niebezpieczny, ja tam zazdroszczę takich doznań.
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru No taki stan powinny tego typu gry wywoływać ale dla mnie nie wiedzieć czemu w ostatnim czasie źle to wpływa dlatego staram się dozować po trochu rozgrywkę :)
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru 8 godzin temu, Wredny napisał(a):Wiem, że te ogólnodostępne grupy fb to straszny rak, ale człowiek siedzi tu w swojej psxtremowej banieczce i nie ma pojęcia, że takie jednostki też uważają się za graczy:Facebook to wylegarnia takich czubkow i dotyczy to wielu dziedzin zycia. Nie warto czytac. Chociaz widze, ze tam w komentarzach go jada, ze nie potrafi myslec, wiec jakas nadzieja na lepsze jutro jest. Edytowane 31 grudnia 202531 gru przez Lukas_AT
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru może to jakiś kompletny niedzielniak? Survial-horrory to specyficzne gry i nie polecałbym ich takim ludziom.
Opublikowano 31 grudnia 202531 gru Trzeba być chyba upośledzonym, żeby mieć problem z takimi grami. Jeszcze jakieś Sekira czy hollowy jestem w stanie zrozumieć, ale tu wystarczy być średnio ogarniętym.
Opublikowano 22 stycznia22 sty Ciekawe czym się kieruje Konami podejmując decyzje co do wydań fizycznych na Xboxa. W pudełku wypuścili MGS Delta i Silent Hill f, ale SH2R już nie. Cronos od Blooberów też nie wyszedł w pudełku, ale oni raczej nie mają nic do gadania w kwestii wydawnictwa SH2R. Nie żebym jakoś ubolewał bo mam już pudełko na PS5 i cyfrę na Steam, ale chciałbym wiedzieć dlaczego tak a nie inaczej.
Opublikowano 23 stycznia23 sty Jak macie kindle'a, to jest fajna książka za free: https://www.amazon.com/Silent-Hill-Terror-Engine-Landmark-ebook/dp/B0100RBEES/ref=tmm_kin_swatch_0
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. W erze PS2 ominal mnie SH2 oryginalny, a SH1 w czasach PSX wydawal mi sie jakis dzwiny, nudny, no ogolnie nie to co RE2-3 z super akcja, postaciami, miejscowkami... Stad tez podejscie do remake'u bylo moim pierwszym kontaktem z gierka.Generalnie bawilem sie bardzo dobrze, gierka wydaje mi sie super nastrojowa pod katem klimatu, designu miejscowek (wiezienie i hotel), niektore co bardziej abstrakcyjne zagadki niezbyt chcialo mi sie rozkminiac, stad tez bralem poradnik. Bardzo satysfakcjonujaca walka wrecz legendarna gazrurka, fajne 3 spluwy zamiast 2137 odmian broni. Na standardowym jednak sporo naboi, lekarstw i ogolnie poziom moim zdaniem bardziej skrecajacy w strone easy.Poza tym bardzo sycace walki z bossami, w tym najlepsza z E. Dombrowskim oraz Abstract Daddym. Postaci w calej historii niewiele, co nie rozmywalo linii fabularnej, kazda z nich interesujaca na swoj sposob. Oprawa A/V wedle obecnych standarow, muzyczka trafiajaca w punkt. Bieganie z mapa najpierw troche upierdilwe, z czasem jednak wpasowujace sie w klimat, podobnie jak rozwalanie scian, szyb, szukanie naboi w autach i przeczesywanie miejscowek.Ogolnie wszystko super, jednak liczylem glownie na te legendarna gniotaca beret fabule, czytam ostatnio sporo Kinga, mysle ze klimacik calkiem calkiem w te tematy sobie zapodaje regularnie, ale... czuje sie rozczarowany, albo zbyt malo chce mi sie angazowac w przemyslenia dotyczace fabuly, zapraszam do dyskusji:James wpadl do Silent Hill otrzymawszy list od zmarlej przez 3 laty zony, odnajuje jej bardziej wyuzdana wersje, z czasem okazuje sie ze ta zona jednak naprawe przebywa(la) w miasteczku, napisala mu nawet list i z tego co wynioslem byla smiertelnie chora, a on czul do niej jakas odraze i ja porzucil. W koncu po otrzymaniu listu pojechal, podkreslajac wszem i wobec jak to jednak za nia teskni, a gdy ja juz spotkal i rozwalil po przemienieniu sie w potwora, siedzial z nia przy lozku rozmawiajac o jej chorobie i w sumie tyle. Specjalnie splycam, ale nie napotkalem tu zadnych koszacych motywow i mega fabularnej glebi. Tak wiem, te zmieniajace sie srodowisko, te niektore potwory mialo to symbolizowac jego rozterki i traumy, ale szczerze mowiac troche to gornolotne i pretensjonalne. Ktos wyprowadzi z bledu? Edytowane 2 godziny temu2 godz. przez Bud
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. spoiler2 minuty temu, Bud napisał(a):z tego co wynioslem byla smiertelnie chora, a on czul do niej jakas odraze i ja porzucilNo to trochę mało wyniosłeś.spoilerów dwóchJames jej nie porzucił tylko ją zabił, a dokładnie to udusił poduszką. Stąd wyjście do całej fabuły, James wypierający z głowy to co zrobił pojawia się w miasteczku. Maria ma być uzewnętrznieniem jego frustracji seksualnej, to jest ta Mary której chciał, a która przez swoją chorobę nie mogła nią być. Seksowna, gotowa na małe czikiriki pod kołderką kiedy mu się tylko zachce, dostępna. W tle jeszcze można doszukiwać się głębszego lore (jak to, że James przyjechał do Silent Hill popełnić samobójstwo), w trakcie całej gry są przeróżne malutkie detale wskazujące na stopniowe zderzanie się Jamesa z rzeczywistością (coraz bardziej widoczne zmęcznie na twarzy, hotel zmieniający się z pięknego obiektu w zrujnowany po zaakceptowaniu prawdy etc.), a ostateczna scena którą ująłeś jako "siedzenie na łóżku" jest tak naprawdę rozliczeniem się z własnym poczuciem winy.Bardzo dużo ominąłeś, ale jeśli chcesz pokopać głębiej to znajdziesz o wiele, wiele więcej niż to co napisałem.
Opublikowano 18 minut temu18 min 48 minutes ago, Czokosz said:@Bud a historię Angeli jak zrozumiałeś ?wykorzystywal ja albo znecal sie nad nia ojciec, czego projekcja byl Abstract Daddy, ktorego forma miala wyrazac jej traumy, podobnie jak jej stosunek do niego gdy grasowal po hotelu i po tym jak James go zatlukl w tej formie. Sama smigala z nozem, za pomoca ktorego sie od tego ojca uwolnila. Poszukiwala w Silent Hill matki, ktora miala byc dla niej ochrona, jakims odwolaniem sie, a ktorej ostatecznie tam nie znalazla, popadla w obled i poszla sobie w p. Generalnie kolejna historia majaca w metaforyczny sposob ukazywac jakies ciezkie przejscia.A ty jak?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.