Treść opublikowana przez łom
-
własnie ukonczyłem...
Resident Evil Village (PS5) - bardzo dobry ale nie wybitny resident. Dwie główne części na których wzoruje się Village to RE VII (bezpośredni prequel) i 4. Co to oznacza? Z RE VII mamy widok FPP, nacisk na body horror, ociężałe sterowanie do którego trzeba się przyzwyczaić i momenty gdzie musimy zwiewać przed wrogiem/pułapką. Elementy RE 4 które zostały przeniesione to kupiec który sprzedaje i tuninguje broń, zbieranie skarbów, duża różnorodność przeciwników i większe nastawienie na akcję. Wszystko to zostało wymieszane z klasycznymi horrorami (wilkołaki, wampiry itd.) i jak najbardziej działa. Przy pierwszym przejściu cieszy częsta zmiana tempa, od symulatora chodzenia, po osaczenie w tytułowej wiosce i ganianie za kluczami jak w klasycznym RE. Wiocha stanowi też główny hub którego eksploracja przynosi korzyści materialne. Cieszy też duża różnorodność przeciwników, lokacji i fajne walki z bossami. Sam koncept gry bardzo mi się podobał tylko że samo wykonanie nie ustrzegło się paru problemów. Pierwsza sprawa to ekonomia broni i ich tuningu. W czwórce każda broń z tej samej kategorii była unikalna i ostatni tuning dawał jakąś specjalną umiejętność, sprawiało to że z chęcią przechodziłem główny tryb parę razy pod rząd z innym uzbrojeniem. Tutaj właściwie każdy kolejny pistolet/shotgun to tylko usprawniona wersja poprzedniego i nie ma żadnej nagrody za trzymanie i pakowanie hajsu w starsze modele, lepiej je sprzedać i kupić nową wersję. Ilość kasy potrzebnej do upgrade'u też jest jakaś kosmiczna, po dwóch pełnych przejściach nie byłem w stanie dopakować na maxa 4 broni (nie korzystałem ze specjalnych). Nie wiem jakim cudem tak to zostało pokpione. Drugi problem, domyślne sterowanie. Tragicznie to ustawili, mega lag i celowanie jak by postać siedziała w smole. W RE VII to przeszło bo była to o wiele spokojniejsza gra, tutaj dosłownie nie da się grać, tyle dobrego że można wszystko poprzestawiać w opcjach. Czytelność oprawy. Capcom poszedł w realistyczny design z mocnymi cieniami i było by to ok gdyby nie przesadzona adaptacja kamery (oka), oznacza to że jeśli na ekranie jest jakiś jasny element (np. niebo) a jednocześnie coś jest w cieniu np. postać w domku to ta postać i praktycznie całe wnętrze domku robi się czarne i nieczytelne. Takie oświetlenie dodaje dramaturgii ale wpływa negatywnie na gameplay, tak samo jak mało wyróżniające się przedmioty do zebrania. Z jednej strony są dosłownie świecące skrzynki czy dzbany do rozwalenia, z drugiej czyściłem niektóre pomieszczenia minutę bo nie widziałem jakiegoś wytrychu na szafce. Grafika trzyma poziom. To co ważne to nawet w trybie bez RT nie spotkałem ohydnych odbić jak w posterunku w RE2R. Z negatywów to widoczny pop-in obiektów/ich ładniejszych wersji i wspomniane wyżej 'dramatyczne oświetlenie', przez 80% jest bardzo ładnie ale te 20% męczy. Mam też nadzieję że Capcom zamiast pakować jeszcze ładniejsze modele popracuje nad ich zniszczalnością i interakcją, wszystko jest pancerne, wybuchy niczego nie przesuwają, piękna makieta (trochę jak Callisto Protocol). Przedstawiony scenariusz jak na RE jest ambitny. Większy nacisk położono na motywacje bohatera i antagonistów. Nie jest to tylko zła korporacja z liderem psycholem VS gracz. Jest parę głupotek scenariuszowych (do których gra sama się przyznaje) ale ogólnie miałem motywację to zobaczenia jak to się rozwinie. Voice acting i animacja postaci/potworów świetne. Z bananem na twarzy kończyłem grę, gdyby tylko ekonomia była ciekawsza to spędził bym więcej godzin, a tak ukończone na Normalu, Hardzie, popykane trochę w Mercenaries i może jeszcze speedrun żeby pobawić się odblokowanymi broniami. Na pewno lepiej bawiłem się niż przy RE VII ale raczej nie będę masterował czy wracał po latach (jak do RE1R, RE2R, RE3, RE4, Rev2). 8+/10
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Jak ktoś nie ma dużej tolerancji na bardzo słabą jakość obrazu to może mieć ciężko z Fear Effectem. Ta gra ma animowane tła w jakimś 220p i z tego co widzę nie zostało to poprawione, bo musieli by albo renderować od nowa albo przepuścić przez AI i potem poprawić wszystkie błędy ręcznie.
-
GTA VI
Wiadomo że trollowanko. Raczej nie trzeba będzie 5x mocniejszego kompa (z nieistniejącymi podzespołami) od obecnych konsol żeby uruchomić na low. I jeszcze miejsce na dysku zmienili dla beki między low a ultra.
-
.:MGS2:SoL/Substance:.
Też ale mniej, bo nie było radaru, przeciwnicy bardziej zlewali się z otoczeniem i levele były bardziej skomplikowane. Między rozgrywką w MGS2 a 3 była przepaść.
-
.:MGS2:SoL/Substance:.
Dał 7+ w PS2 Extreme i tłumaczył że taką ocenę chciał też dać w oryginalnej recce ale Ściera mu przeprawił z 7+ na 8-.
-
.:MGS2:SoL/Substance:.
Trzeba też pamiętać że w przeciągu 4 lat przeszliśmy z THPS1 (29 IX 1999) na THUG (27 X 2003).
-
.:MGS2:SoL/Substance:.
DMC>DMC3, Burnout 1>3, T4>T5 (lub T2>T3), SSX 1 (lub Tricky) > SSX3, Timesplitters 1 >> 2, Tenchu >> Wrath of Heaven, Soul Blade >> Soul Calibur, Ratchet 1 >> 2, Motorstorm 1 >> Pacific Rift. W tamtych czasach rozgrywka tak gnała do przodu że w przeciągu 4 lat dostawało się i 2 sequele każdy o wiele lepszy od poprzedniego. Tylko to wszystko to są właśnie takie smaczki które przez 80% czasu rozgrywki nie mają znaczenia bo wpadasz, wyciągasz pistolet na strzałki i wszystkich usypiasz w widoku FPP.
-
.:MGS2:SoL/Substance:.
Fabuła ok, ciekawa. Część rozgrywki (szczególnie tankowiec) też, tylko co z tego jeśli spotykane postacie i bossowie to potężny downgrade względem MGS1. Do tego monotonność lokacji, problemy z tempem i pistolet na strzałki który moim zdaniem trochę psuje rozgrywkę, a z drugiej strony masa smaczków i wychodzi na to że te 7+ od Hiva to sensowna ocena. Wersja Substance jest trochę lepsza bo ma więcej gry w grze ale nadal do 96 na MC daleko.
-
Metal Gear Solid Δ: Snake Eater
W MGS1 jest auto aim więc wystarczy klikać spust jak celownik laserowy przyklei się do przeciwnika. W MGS2 przez tryb FPP i pistolet usypiający jest jeszcze łatwiej.
-
Nowa generacja, przyszłość gamingu
Ahh optymalizacja crossgenów pod 10 różnych konsol, gdzie najsłabsza ma moc tostera a najmocniejsza niezłego PCta. W tej generacji mamy 720p albo i mniej w gierkach próbujących dobić do 60 FPS, to w przyszłej przy odpowiedniej konsoli i beztalenciu devów wystarczy stary CRT bo i tak więcej niż 480p nie będzie
-
Gears of War RELOADED
Po pierwsze to mało kto ma napęd w PCtach a po drugie trzeba kombinować z instalką. W skrócie jak nie ma na Steamie/GoGu to ta gra jest niedostępna.
-
Gears of War RELOADED
Przecież to już stara gra. Dla kogoś kto zaczął grać w gierki po ~2010 i nie ma konsoli to nie było możliwości zagrania w pierwsze Gearsy w sensownej jakości. Gears 1 od People Can Fly było niedostępne a Gears Ultimate jest tragicznie zoptymalizowane.
-
Gears of War RELOADED
Nie na premierę. Gears Ultimate na PC nigdy nie zostało naprawione. Ogrywałem z ~3 lata temu na kompie i ta gra działała jak łajno bez względu na konfigurację czy ustawienia.
-
Gears of War RELOADED
Tak tylko przypomnę że port Gears Ultimate na PC to był techniczny śmieć. Jedna z najgorzej zoptymalizowanych gier, FPSy losowo latające od 30 do 100 i przycinki więc ten remaster remastera to i tak zbawienie dla graczy PCtowych.
-
PSX EXTREME 336
Retrocenzja. No tego to się nie spodziewałem, myślałem że Summoner to był dziwny wybór a tu Deathtrap Dungeon. Dajcie przynajmniej jakieś arty promocyjne do recki xd
-
Extreme Party 2025 - impreza Ekstrima w starym stylu
@Konsolite Jako że swoją obecność zadeklarowali Kali i Mutti to może mini turniej w Tekkena 3 na wyłonienie kto jest największą lamą bijatykową w redakcji?
-
Gears of War RELOADED
To był by chyba pierwszy przypadek gdzie gra z nieodpowiednią ikonką przeszła certyfikację, bo to sprawdzają i developerzy i właściciel platformy czyli Sony. A jak jest nie tak to gra nie przechodzi certyfikacji, wraca do developera i po wprowadzeniu poprawki leci znowu na (odpłatną) certyfikację.
-
Extreme Party 2025 - impreza Ekstrima w starym stylu
-
Extreme Party 2025 - impreza Ekstrima w starym stylu
-
Gears of War RELOADED
Na serio? Jakim cudem przeszło to certyfikację? Jeśli edycja na płycie ma takiego babola i można ją odpalić bez dostępu do internetu to powinna zostać wycofana ze sklepów bo nie wiem jak teraz ale jeszcze te ~5 lat temu symbole korespondujące z daną konsolą w grze były ważniejsze niż błędy krytyczne.
-
Mortal Kombat
A ja wolałem MK Special Forces od SubZero. Gra była słaba ale przynajmniej sterowanie było normalne i nie było tak tanich zgonów.
-
Wydania specjalne - temat ogólny
Wiadomo że jak Komodo to MGS, nawet na verbatimie to wpisał xd
-
własnie ukonczyłem...
The Division 2 (PS5) - bardzo dobra gra zepsuta przez wszystko co najgorsze w GaaSach/looter shooterach. Rdzeń rozgrywki to bardzo miły cover shooter. Postać porusza się płynnie, strzelanie ma kopa, headshoty mają specyficzny dźwięk, AI przeciwników jest ok (poza kosmiczną precyzją rzucanych granatów). Jest też pewna losowość w starciach bo do bitki dołączyć mogą różne grupy więc robi się pozytywny chaos. Zwiedzane lokacje też są niczego sobie, zaskakują różnorodnością i wielopoziomowym designem. Szczególnie wnętrza budynków prezentują się zacnie i są pełne detali. Jedyne czego mi brakowało to porządnej latarki bo nieraz jest aż czarno na ekranie i rozbłysków z wystrzeliwanej broni (co przecież było już w Tomb Raiderze 2...). Niestety fundamenty graficzne i gameplayowe są całkowicie zaśmiecone. Po kolei. Akcja dzieje się w realistycznym świecie ale skalowanie leveli i ekwipunku jest komicznie nie realistyczne. Przykładowo zaczyna się z bronią o mocy 150 a pod koniec gry można mieć o mocy 150 000. Tak samo z pancerzem i przeciwnikami. Co to oznacza? Ziomek który padał po jednym strzale w czerep, 3 levele później jeśli nie zmienimy broni łyka kilo ołowiu. Tragicznie to zostało rozwiązane i właściwie tylko na samym początku i na końcu (jak dobije się do max levelu) nie przeszkadzało mi to. Nie pomaga też chamskie skalowanie poziomów gdzie nigdy nie jesteśmy przepakowani względem przeciwnika nawet jeśli wracamy do początkowych lokacji. Jest pierdyliard systemów tuningu broni i statystyk. Każdy coraz głupszy od poprzedniego i właściwie przez 30h wyskakiwały tutoriale. Najlepszy jest 'zegarek' pod koniec który podbija staty co... 0.2% Ekwipunek też jest zasrany statami, przez co wszelkie menusy wyglądają jak jeden wielki śmietnik. Jedyne co mi się podobało to modyfikowanie broni, proste i przejrzyste, jak z całkiem innej gry. Początkowy podział misji jest czytelny, są główne, poboczne i mniejsze aktywności (odbijanie posterunków, zakładników itd.). Końcówka gry to dorzucanie kolejnych niby tych samych ale jednak trochę innych aktywności i z w miarę czytelnej mapy robi się typowa Ubi mapa ze znacznikiem na znaczniku. Ledwo co można się w tym połapać, tym bardziej że gra 'namawia' do zrobienia misji z płatnego DLC (którego nawet nie mam). Co też leży to różnorodność misji, właściwie każda polega na tym samym (wybij wszystkich wrogów) i tylko dwie były inne. Nie ma też żadnych ciekawych bossów, ci co występują to są standardowi przeciwnicy tylko z mocniejszym uzbrojeniem. Fabułę przemilczę bo poza paroma filmikami prezentującymi jak bardzo źli i niebezpieczni są nasi przeciwnicy to nic tam nie ma. Zapamiętałem dosłownie dwie postacie, prezydenta i agentkę która na pomaga i tyle. Strasznie zmarnowany potencjał. Strzela się fajnie, oprawa też na poziomie i wszystko skopane przez dziwne decyzje tylko po to żeby gracz się jarał tym że co chwilę w ekwipunku jest broń z inną rangą, która wygląda i strzela identycznie jak wcześniej ale ma moc 100 000 a nie 500. 6-/10
-
Extreme Party 2025 - impreza Ekstrima w starym stylu
Rozwiązaniem by były 2 stanowiska, jedno z padem, drugie z kierownicą. To z kierownicą było by też atrakcją po turnieju tak jak kiedyś (18tka PE) Driveclub na kierownicy. Bardziej się zastanawiam jak fani PESa zareagują na granie na padzie od Xa xd
-
Extreme Party 2025 - impreza Ekstrima w starym stylu
@MatekDM @Perez Ten turniej w Tekkena to w którą część? Nie ma numerku ale aż dziwne jeśli w jedynkę a nie 3.