Treść opublikowana przez łom
-
własnie ukonczyłem...
Okami (PS5) - przyjemny tytuł, można powiedzieć że aż za bardzo. W skrócie Zelda/Batman AA w sosie japońskich wierzeń. Mamy więc połączone ze sobą większymi hubami lokacje do których dostajemy się przez zdobycie i wykorzystanie nowych umiejętności. Skille te w większości aktywuje się przez namalowanie magicznym pędzlem odpowiedniego wzoru na ekranie, fajne i intuicyjne rozwiązanie, nie trzeba latać po menusach czy zmieniać ekwipunek i świetnie komponuje się z zagadkami środowiskowymi i walkami. Same walki niestety nie porywają, są zbyt proste. Przeciwnicy więcej czasu skaczą po ekranie i tauntują niż atakują, przy korzystaniu z malowania padają jak muchy. Szkoda bo ich design i animacja są zacne. Psuje to też impuls to dokładnego sprzątania lokacji bo jeśli znajdźki (exp i przedmioty) wzmacniają bohatera który i tak jest przepakowany to po co je zbierać? Trochę lepiej jest z elementami platformowymi, zagadkami i minigierkami, są proste ale dają jakąś satysfakcję z ich ukończenia. Kolejny wyróżniający element to oprawa. Największą zaletą jest muzyka z klasycznym japońskim brzmieniem i współgrająca z wydarzeniami na ekranie. Grafika to już mieszane odczucia, stylistyka jest świetna, nietypowy cel shading, z małą ilością detali w teksturach ale za to z atramentowymi 'wstawkami', wraz z rysowanymi efektami miejscami wygląda bajkowo. Problem z tym że na cały ekran jest wrzucony chamski motion blur, każdy szybszy ruch kamery rozmazuje otoczenie i daje ich powidoki co w połączeniu z 30 FPSami powodowało u mnie na początku ból oczu i głowy. Nawet po parunastu godzinach pierwsze 20 minut gry to zawsze było przyzwyczajanie się do obrazu. Już przy premierze na PS2 ludzie na to narzekali więc nie mam pojęcia jakim cudem edycja nr 4 nie ma nawet opcji wyłączenia motion blura (no i 60 FPSów też by się przydało). Z technicznych problemów denerwuje też masa loadingów i przeraźliwie niski zasięg rysowania większości obiektów. Wiem że to 'tylko' remaster/reedycja ale zabrakło postaranaka. Na plus zaliczam fabułę i postacie. Proste założenia, sympatyczne postacie, wstawki komediowe, ciekawy świat i lore. Nawet jeśli jakieś postacie mają podobne funkcje i charaktery to nie czuć mocno kopiuj>wklej. No i ożywianie świata daje satysfakcję bo zmieniają się dialogi u NPCów. Dobrze się bawiłem (nie licząc bólu głowy...) i kończąc miałem banana na ryju. Czuć duszę podobną do tej w Gravity Rush. Zostało trochę znajdziek ale je olewam, pewnie też nigdy nie powrócę do tego tytułu. 36h potrzebne do ukończenia jest bardziej niż wystarczające. 8/10
-
Awaryjność PS4
Tak, ja w tym roku aplikowałem i warto. Było o wiele ciszej niż po zaaplikowaniu Thermal Grizzly Kryonaut. Przy God of War w trybie do 60 FPS gdzie wcześniej odpalał się odrzutowiec po daniu PTMa co najwyżej był lekko słyszalny szum, w mniej wymagających grach w normalnej odległości od konsoli nic nie słychać.
-
Dead Island 2
Nawet jak ktoś ma taniego 6 letniego PCta to będzie zadowolony. Graficznie DI2 nie robi nic odkrywczego, korzysta ze sprawdzonych rozwiązań i nie ma RT ale za to działa elegancko.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Hola hola, a czy jakaś bijatyka na N64 mogła się równać z Tekken 3 albo Ehrgeiz? Wyścigi z CTR lub RR Type 4? Taki Vagrant Story robił mega wrażenie już nie wspominając o masie gier które przez kartridże nie mogła zostać wydana na N64 a kosiła graficznie (FFy, Legend of Mana, SFA3 itd.). No i tak jak wcześniej napisałem jak dzisiaj odpalam sobie na emu gierki to wolę wygląd tych z PS1 z detalami w teksturach niż bochomazy N64, a z gier w które pograłem na emu (bo w latach 90tych to na N64 grałem tylko w gralniach) to Conker i Banjo Tooie wyglądały na nieosiągalny przez PS1 poziom... tylko to już był 2000 i miałem wtedy PS2.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Dałem przykłady gier które miały podobną konstrukcję do SM a prezentowały się lepiej, więc to że SM był gównem na PS1 to nie wina tyle konsoli co developera który nie miał czasu na zrobienie porządnej wersji. Jest nawet materiał jak to wyglądało.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Shadow Man na PS1 to kaszana zrobiona na szybko bez żadnego postaranka, bez sensu takie porównanie tym bardziej że na PS1 był Soul Reaver czy TRy które wyglądały o wiele lepiej od SM na N64.
- Marathon
-
Marathon
Nie chcę bronić jednych czy drugich ale w przypadku ND to się zdarza bo tam chodziło o concept art który był wykorzystany w formie obrazu na ścianie w trailerze, i taka wtopa mogła wynikać z tego że ktoś wrzucił randomowy obrazek na wcześniejszym etapie produkcji który zapomniano później podmienić. W przypadku Marathon też może być podobnie tylko teraz pytanie czy to tylko niedopatrzenie czy zaraz się okaże że ta cała (gówniana jak mało co) stylistyka jest MOCNO inspirowana czyjąś pracą.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Jak anulują albo zamkną po miesiącu Fairgames to będę mógł napisać że Sony zamiast wyrzucać kasę w szambo GaaSowe mogło nadal trzymać nie tylko Evolution ale też London Studios, Japan, Liverpool i Zipper Interactive (pewnie by zostało też na kupno np. Ready at Dawn), i jeśli te studia nadal robiły by to co wcześniej to mogli byśmy już mieć Driveclub 2, Motorstorm 4, Gravity Rush 3, nowego Wipeouta, parę gierek na PS VR2 i strzelankę (być może GaaS) od Zipper (który na PS3 zrobił MAGa na 256 osób...). Zastanawia mnie czy ofensywa GaaSow już pochłonęła ponad milard $ bez żadnego zwrotu.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
A to nie będzie maszynka do streamingu? Bo jakoś nie wyobrażam sobie że za 2 lata czy kiedy to ma wyjść jakiś Snapdragon będzie w stanie emulować gry z Xbox Series a tym bardziej wątpię że każde studio przygotuje build pod nowe urządzenie.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Czy ja wiem? Teraz jak przez emu można wyeliminować bolączki oryginałów to gry z PS1 z detalami w teksturach wyglądają dla mnie lepiej niż rozmyte z N64. Nawet te 25+ lat temu jak grało się w gralniach to nie czułem przepaści między np. Mario Kart a CTR czy Mario 64 a Spyro tym bardziej grając na CRT 21 cali. W grach dedykowanych na pewno, w multiplatformach nie bardzo.
-
PPE.pl - portal graczy
Z jednej strony dobre wyniki a z drugiej trzeba zauważyć że Shadows był robiony 2 lata dłużej niż Valhalla (5 vs 3 lata) a sprzedał się w mniejszej ilości egzemplarzy. Więc wątpię że zarząd jest zadowolony tym bardziej że przed premierą było ciśnienie na jakąś kosmiczną sprzedaż.
-
Silent Hill: Początki - części 1-4
Głupszych przykładów nie mogłeś wybrać. Seria SH nie jest ani kontrowersyjna ani bardzo popularna, jak ktoś po 2010 wystawił ocenę którejkolwiek części to znaczy że był tym tytułem faktycznie zainteresowany a nie wpakował 0 aby polecieć za review bombingiem lub 10 aby zrobić tego przeciwieństwo (bo pewnie 80% ocen TLOU2 tak wygladała). Z resztą nie gadamy ogólnie gierkach tylko konkretnie serii SH więc co tu robi TLOU i CoD? Patrząc na losowe tytuły można znaleźć nieskończoną ilość przykładów i potwierdzających i zaprzeczających temu co napisałem. No i myślę że gdyby miały wyjść dwie książki jedna na temat CoD BO II a druga na temat TLOU2 to jednak TLOU2 cieszył by się większym zainteresowaniem bo jaki był to był ale paru fanatyków ma.
-
Właśnie zacząłem...
Okami podejście nr 2. Kiedyś grałem w wersję na PS3, odpuściłem po godzinie, tym razem kupiłem pudełeczko żeby na pewno ograć. Po 8 godzinach czuć dobrą gierkę ALE osoba odpowiedzialna za ten blur-niewiadomo co który pojawia się podczas ruchu kamery powinna dostać kopa, tak samo ludzie którzy nie wprowadzili w kolejnych wersjach jakiegoś suwaka żeby zmniejszyć albo wyłączyć ten bełt na ekranie. Najgorsze (najlepsze?) jest to że podczas cutscenek nie ma tego efektu a podczas grania jak najmniej używam prawej gałki bo głowa mnie boli od patrzenia na to.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Nie pomaga też ilość wydawanych gier przez Sony bo jeśli tworzą 2-3 gry rocznie to sprzedażą czego mają się chwalić?
-
Video shows o grach
Wywiady z (byłymi) gamedevami. Oprócz technicznej gadki są też ciekawe informacje jak np. to że z powodu długiego cyklu developerskiego TLOU2, Uncharted: Lost Legacy jest oddzielną mniejszą gierką a nie DLC, tak samo jak niektóre remastery/remake'i dostają zielone światło aby graficy/animatorzy itd. mieli co robić przed pełną produkcją następnego dużego tytułu.
-
własnie ukonczyłem...
Mi XII kompletnie nie przypasowała (a grałem w poprawioną edycję Zodiac Age). Niewykorzystany potencjał świata i bohaterów, system jak w MMO gdzie nie czuć było szlagów i obok fajnych dungeonów i półotwartych lokacji były też najgorsze w gierkach ever (jak np. Great Crystal).
-
własnie ukonczyłem...
Nie no, każde nowsze FF to praktycznie inna gra, no i przed FF XIII zdarzały się niewypały/średniaki gorsze od FFXIII.
-
GTA IV
Bully potrzebował by pełnoprawnego remake'u, jak GTA IV dostanie porządny remaster a nie tylko 4k/60 FPS to z chęcią ogram żeby tylko pobawić się fizyką.
-
własnie ukonczyłem...
Ograłem FF XIII w 2015 i nie jest to straszny crap. System walki jeden z lepszych w jRPGach, oprawa na bardzo wysokim poziomie. To co mocno kuleje to level design, rynny jak w FFX i brak miast do odwiedzenia, praktycznie nie ma z kim zagadać i gra cały lore (z nazwami typu fal'cie, el'cie...) wrzuca w cutscenki i encyklopedię. Pacing jest skopany, pierwsze 15 godzin to dosłownie liniowy tutorial, część postaci słabo napisana, fabuła zamotana a mimo wszystko bawiłem się całkiem dobrze, na pewno lepiej niż w FFVIII i FFXII. Takie 7/10, można ograć ale nie jestem zaskoczony jak ktoś odpuszcza po pierwszych 10h.
-
Silent Hill: Początki - części 1-4
User score chyba nie był od początku MC albo była czystka koło 2010 bo nie ma starszych ocen niż z 2010.
-
Silent Hill: Początki - części 1-4
Ehhh.... popularność poszczególnych części ma mało wspólnego ze sprzedażą bo może z 20% osób które kupiły kiedyś SH nadal interesuje się grami. Już lepiej spojrzeć na ilość wystawionych ocen w MC i tam mamy SH2 (2200) > SH1 (1200) > SH3 (840) > SH4 (520) co praktycznie idealnie pokrywa się z ilością sprzedanych okładek.
-
własnie ukonczyłem...
Trochę nie infantylnych jRPGów było w międzyczasie. Valkyrie Profile 2, Resonance of Fate, Shadow Hearts, Valkyria Chronicles 1 i 4 (tylko to bardziej strategie), Folklore (action rpg). Pewnie jeszcze coś by się znalazło tylko pytanie czy infantylność to styl graficzny, jednowymiarowe postacie czy żelki jako przeciwnicy.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Jak gra nie jest zoptymalizowana bezpośrednio pod NVMe albo nie korzysta z wbudowanych w konsolę bajerów to nie korzysta nawet z 20% dostępnej prędkości. To samo jest na PC, między zwykłym SSD (500MB/s) a NVMe (5000) jest może z 20% różnicy w loadingach a to i tak przy korzystaniu z mocnego procka (czym słabszy procek tym mniejsza różnica). Żeby to się zmieniło to silniki multiplatform musiały by kompletnie porzucić HDD i SSDki i założyć że każdy ma w kompie NVMe.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Na pewno nie tyle ile cart 64GB do Switcha 1 w 2017 ale na 100% droższy niż te same 64GB do S1 dostępne teraz, bo prędkość jest z 8x wyższa. Bardzo dziwna sprawa bo nawet jeśli produkcja czegoś mniejszego niż 64GB jest niemożliwa to mogli by przecież zrobić mniejsze carty w starszym formacie (coś w stylu UHS II 300 MB/s) dla gier które nie potrzebują tak dużych prędkości (a w przypadku indyków i portów z PS4 to będzie 99.9%).