Opublikowano 2 lipca2 lip Aż zacytuję sam siebie, post z lutego:W dniu 14.02.2026 o 08:14, DarkStar napisał(a):Nie wiem co powiedzieć, bo (na szczęście) sam się nie identyfikuję z tym problemem. Gram od prawie 40 lat i mi się nie znudziło. Bywa tak, że biorę jakąś grę i mi się nie podoba i przez chwilę mam poczucie, że "nie mam w co grać", ale do tej pory zawsze było to chwilowe.Tak się złożyło, że już półtora miesiąca po tym co tutaj napisałem, dopadło i mnie :D Pierwszy raz w życiu miałem taki okres, że nie chciało mi się grać w gry. Trwało to około dwa miesiące. Wolałem zajmować się Linuksem (niedawno się przesiadłem), czytać książkę, albo robić cokolwiek innego. Przez dwa miesiące prawie nie grałem, nie udało mi się nawet ukończyć Bloom & Rage, która jest grą na kilkanaście godzin i w normalnym okresie bym to w tydzień machnął, a tu "grałem" półtora miesiąca i mi się XGP skończył. Dziwne, bo nigdy tak nie miałem, ale też nie miałem z tym problemu. Stwierdziłem "ok, nie chce mi się grać w gry, dziwne, ciekawe uczucie..." i przeszedłem nad tym do porządku dziennego robiąc inne rzeczy. Po dwóch miesiącach pojechałem na wakacje, również bez elektroniki, na wakacjach zawsze robię sobie detoks. Zero handheldów, zero forum, itd. W ostatnich dniach urlopu jakoś zaczęło się pojawiać takie uczucie, że kurde włączyłbym sobie Plejkę i w coś zagrał, bo jeszcze mam kilka dni wolnego w domu. No i włączyłem -- Horizon: Zero Dawn Remastered, a ja nawet nie lubię Horizona (grałem już na PS4 i nie skończyłem). I mnie mega wciągnęło tym razem, jak Ciebie @rafanus2 ten Mirage. To było ponad trzy tygodnie temu i wróciłem do grania. Trochę PS5, trochę Steam Decka, dostałem jeszcze na urodziny od lubej Switcha 2, więc na nim też zacząłem grać. No i na chwilę obecną jest ok, chociaż nieraz bywa tak, że w ciągu dnia w pracy myślę o tym jak to będę łoił na konsoli wieczorem, a potem przychodzi wieczór i nie mam na to siły/ochoty. :)
Opublikowano 2 lipca2 lip 6 minut temu, DarkStar napisał(a):że w ciągu dnia w pracy myślę o tym jak to będę łoił na konsoli wieczorem, a potem przychodzi wieczór i nie mam na to siły/ochotyNo to akurat znany temat, trzeba przeczekać do weekendu, albo się dobrze wysypiać w tygodniu :p
Opublikowano 3 lipca3 lip Ja tam lubię sobie dany tytuł odstawić na tydzień-dwa, zwłaszcza jak to taki moloch pokroju Crimson Desert. Powrót lepiej smakuje. Z drugiej strony, jak zobaczyłem ile jest znajdziek w nowym Lego Batman, to mi się odechciało tego zbierać. Może kiedyś wrócę.
Opublikowano 22 lipca22 lip W dniu 2.07.2026 o 10:11, DarkStar napisał(a):Aż zacytuję sam siebie, post z lutego:Tak się złożyło, że już półtora miesiąca po tym co tutaj napisałem, dopadło i mnie :D Pierwszy raz w życiu miałem taki okres, że nie chciało mi się grać w gry. Trwało to około dwa miesiące. Wolałem zajmować się Linuksem (niedawno się przesiadłem), czytać książkę, albo robić cokolwiek innego. Przez dwa miesiące prawie nie grałem, nie udało mi się nawet ukończyć Bloom & Rage, która jest grą na kilkanaście godzin i w normalnym okresie bym to w tydzień machnął, a tu "grałem" półtora miesiąca i mi się XGP skończył. Dziwne, bo nigdy tak nie miałem, ale też nie miałem z tym problemu. Stwierdziłem "ok, nie chce mi się grać w gry, dziwne, ciekawe uczucie..." i przeszedłem nad tym do porządku dziennego robiąc inne rzeczy. Po dwóch miesiącach pojechałem na wakacje, również bez elektroniki, na wakacjach zawsze robię sobie detoks. Zero handheldów, zero forum, itd. W ostatnich dniach urlopu jakoś zaczęło się pojawiać takie uczucie, że kurde włączyłbym sobie Plejkę i w coś zagrał, bo jeszcze mam kilka dni wolnego w domu. No i włączyłem -- Horizon: Zero Dawn Remastered, a ja nawet nie lubię Horizona (grałem już na PS4 i nie skończyłem). I mnie mega wciągnęło tym razem, jak Ciebie @rafanus2 ten Mirage. To było ponad trzy tygodnie temu i wróciłem do grania. Trochę PS5, trochę Steam Decka, dostałem jeszcze na urodziny od lubej Switcha 2, więc na nim też zacząłem grać. No i na chwilę obecną jest ok, chociaż nieraz bywa tak, że w ciągu dnia w pracy myślę o tym jak to będę łoił na konsoli wieczorem, a potem przychodzi wieczór i nie mam na to siły/ochoty. :)Mam tak samo właśnie od roku. Tyle planów a potem nawet konsoli nie włączę 😂
Opublikowano 22 lipca22 lip Ja z kolei praktycznie nie kończę gier. Gdzieś tak przy 80procentach odpuszczam i najczęsciej nie wracam. Czekają gdzieś tam sejwy z mega wypasionymi i bogatymi bohaterami, a nie chce się w to już grać.
Opublikowano 22 lipca22 lip Gry to nie praca, nie ma co się zmuszać. Ja większości rozpoczętych gier nie kończę ale odpuszczam po 1-2h. Jakbym już był przy końcu to bym jednak domknął tytuł skoro zainwestowałem tyle czasu to mi się musiało podobać. Jedyne co odpuściłem pod koniec ostatnio to Amid Evil, znużyła mnie ta gierka.
Opublikowano 22 lipca22 lip Mam ogromną chcicę, ale nie mam czasu. Bąbelek i tematy około-domowe zabierają ostatnio tyle zasobów, że na wieczór, gdy już mam chwilę, często jestem zjebany i nie mam siły. Niemniej niedługo już trochę tematów odejdzie i powinienem znów móc więcej cisnąć Dżakuzi i poprzechodzić kolejne giereczki, bo backlog nieustannie rośnie
Opublikowano 22 lipca22 lip 9 minut temu, Boomcio napisał(a):Czekają gdzieś tam sejwy z mega wypasionymi i bogatymi bohaterami,Jak za mocno dopakowana postać to może za bardzo starasz się min/maxować i zbierasz wszelkie możliwe śmieci z mapy i nudzi cię głowna oś fabularna. Jak pykam w Skyrima to już nie patrzę na wiki żeby wykonać wszystkie możliwe questy w danym miasteczku tylko robię na co mam ochotę i tak się gra o wiele lepiej.
Opublikowano 22 lipca22 lip 39 minut temu, ProstyHeker napisał(a):Mam ogromną chcicę, ale nie mam czasu. Bąbelek i tematy około-domowe zabierają ostatnio tyle zasobów, że na wieczór, gdy już mam chwilę, często jestem zjebany i nie mam siły. Niemniej niedługo już trochę tematów odejdzie i powinienem znów móc więcej cisnąć Dżakuzi i poprzechodzić kolejne giereczki, bo backlog nieustannie rośnie Człowiek często nie zdaje sobie sprawy ile miał wolnego czasu i jakie zasoby siły przed pojawieniem się dziecka. U mnie przez pierwsze dwa lata nie grałem prawie w ogóle, dopiero jak bąbel trochę podrósł to pojawiło się krótkie okno przed 7:00 i po 22:00 kiedy mam okazję w coś pograć.
Opublikowano 22 lipca22 lip 37 minut temu, GearsUp napisał(a):Jak za mocno dopakowana postać to może za bardzo starasz się min/maxować i zbierasz wszelkie możliwe śmieci z mapy i nudzi cię głowna oś fabularna. Jak pykam w Skyrima to już nie patrzę na wiki żeby wykonać wszystkie możliwe questy w danym miasteczku tylko robię na co mam ochotę i tak się gra o wiele lepiej.Dokładnke tak to wygląda. Grać słabiakem, jak jakiś Pawciokratos się nie chce i dąży się do rozwinięcia drzewka umiejętności, a pozniej ochoty brak na ending .
Opublikowano 22 lipca22 lip 8 minut temu, ASX napisał(a):Człowiek często nie zdaje sobie sprawy ile miał wolnego czasu i jakie zasoby siły przed pojawieniem się dziecka.Z żoną parę lat temu potrafiliśmy narzekać na brak czasu, a człowiek po prostu rozmemłany był i się opierdzielał Niemniej nie narzekam, bo nie przepalam tego na byle co, tylko na dalsze ogarnianie chałupy i innych obowiązków. I człowiek jakoś bardziej docenia, gdy już ma wolny wieczór, wszystko odwalone na tip top i można sobie wyczilować
Opublikowano 22 lipca22 lip Ja nie narzekam, dom ogarnięty jak młoda rozrabia, idzie spać między 19 a 20 więc mam na lajcie od 3 do 4h grania dziennie przy spaniu 8h. No ale gram z 2-3h bo resztę przeznaczam na serial albo film czy głupoty na necie. Czasem jak mnie coś wciągnie to siedzę 4h. Wczoraj grałem ponad 3h w This War of Mine.
Opublikowano 22 lipca22 lip Ja pewnie gdybym od kilku lat nie robił pieniędzy na życie zdalnie to nie grałbym w ogóle, a tak czas jest na wszystko, prawdziwa życiowa zmiana na lepsze (dla mnie i rodziny).2 godziny temu, GearsUp napisał(a):Jak za mocno dopakowana postać to może za bardzo starasz się min/maxować i zbierasz wszelkie możliwe śmieci z mapy i nudzi cię głowna oś fabularna. Jak pykam w Skyrima to już nie patrzę na wiki żeby wykonać wszystkie możliwe questy w danym miasteczku tylko robię na co mam ochotę i tak się gra o wiele lepiej.Też się tego oduczyłem, wolę grać dla story i eksploracji, niż maksowania czegokolwiek, szczególnie w dużych RPG.
Opublikowano 22 lipca22 lip Odkopaliście wątek, to powiem, że znowu mi się nie chce grać. Było dwa miesiące przerwy, potem wróciłem do grania na 5 tygodni i mi wystarczyło.W Tales of Arise na Steam Decku utknąłem na drugim (w zasadzie to chyba trzecim bossie, ale drugim Lordzie) bossie, nie mam ekwipunku, który mi jest potrzebny i nie chce mi się wracać przez dungeon.W Xenoblade Chronicles X na Switchu 2 rzygam zadaniami z MMO (ale wiedziałem na co się piszę) i mi się nie chce już biec po jakieś śrubki.Bawi mnie tylko odgrzewany Horizon Zero Dawn Remastered na PS5 Pro, ale tę kobyłę włączam raczej tylko w jeden dzień w weekend. Handhelda łatwiej odpalić z doskoku, a do PS5 potrzebna jest cała gra wstępna.Mam za to teraz mocną fazę na czytanie książek.
Opublikowano 22 lipca22 lip Gorzej jak sobie ponownie jakiś tytuł przechodzisz i się męczysz początkową słabą postacią.Ogólnie ostatnie miesiące to trochę grania jest- Crimson, Lego Batman, teraz Black Flag. Częściej też jeżdżę w ATS. No i znowu WRC Generations.Ale to takie błędne koło. Tak jak najpierw grałem tylko w Crimsona i nie chciało mi się grać w nic innego, tak teraz wchodzi tylko BF i WRC. Crimson sobie czeka, Gacek też. A jeszcze mam ochotę na tego Bonda, ale to pewnie bliżej jesieni. Kiedyś człowiek nie miał w co grać, teraz jest w co, tylko doba nie jest z gumy. A szkoda całą niedziele przepierdzieć w fotelu i nadrabiać.
Opublikowano 22 lipca22 lip W sytuacji gdy nie chce sie grac to trzeba sie zmusicZawsze sie troche zmusza
Opublikowano 22 lipca22 lip Warto sie czasem zmusić do grania, ale jak sie jest z początku gry, często tak mam w serialach i grach że marudze jak to mi sie nie chce, ale przekrocze te magiczną bariere kilku godzin i później te rzeczy stają sie moimi ulubionymi. A w tym roku olewam gry jak sie tylko pojawi cień znudzenia nawet jak mi została godzina gry do napisów, wywalone jaja, wole sobie 20 raz przejść rdra i sie przy tym dobrze bawić niż męczyć przy grze wideo, nie po to one są
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.