Opublikowano 19 grudnia 202519 gru Pomyslalem sobie a propos dzisiejszej dyskusji, ze niektorzy to by zaakceptowali nawet projekt domu z kuchnia na pietrze, wchodze z ciekawosc na strone jednego z wroclawskich deweloperow i jest to:Moze to rozwiazuje problem zapachow na parterze i pietrze.
Opublikowano 19 grudnia 202519 gru Otwarta kuchnia w mieszkaniu? Pierwsze o co spytali mnie kupcy ze wschodu, to czy można tutaj wstawić grube ściany. Ma to sens jak masz rekuperację z wentylacją intensywną on demand i 100 m2 wolnej przestrzeni z salonem.
Opublikowano 19 grudnia 202519 gru Godzinę temu, Mejm napisał(a):Pomyslalem sobie a propos dzisiejszej dyskusji, ze niektorzy to by zaakceptowali nawet projekt domu z kuchnia na pietrze, wchodze z ciekawosc na strone jednego z wroclawskich deweloperow i jest to:Moze to rozwiazuje problem zapachow na parterze i pietrze.Ja mam coś w ten deseń, na dole garaż kuchnia na pięterku i elo, brałem używkę 20 lat temu. W UK mamy domek z kuchnią na dole i nie widzę różnicy w użytkowaniu.
Opublikowano 20 lutego20 lut Leci mi już zaraz drugi rok mieszkania w bliźniaku i jakoś tak ciągnie jednak spowrotem do tego miasta. Fajnie było sprawdzić życie w miasteczku, ale gdybym teraz, po sprzedaniu wcześniej mieszkania ponownie stał przed wyborem to chyba poszedłbym w coś 4 pokojowego 70-75 m2.Mieć 98m2 + garaż do dyspozycji to super sprawa, zwłaszcza jeżeli nie ma się dzieciaków, jednak czas jaki trzeba poświęcić na sprzątanie i bujanie się co chwilę po parterze i piętrze jest męczące. Do tego dojazdy 30 min do miasta, żeby zobaczyć się ze znajomymi albo wyskoczyć do lekarza - kolejne godziny, które uciekają przez palce.Może to kwestia tego, że jednak po tej 30tce człowiek bardziej ceni sobie czas i chce go maksymalnie wykorzystać póki forma dobra... Edytowane 20 lutego20 lut przez ginn
Opublikowano 20 lutego20 lut Trawa zawsze bardziej zielona u sąsiada. Ja już nie mogę się doczekać wyprowadzki z bloku :/ a ta budowa się ciągnie i ciągnie. Zima totalnie nie sprzyjała w tym roku budowlance.
Opublikowano 20 lutego20 lut W dniu 19.12.2025 o 08:45, mcp napisał(a):Dotychczas, 100% ogłoszeń w nowym budownictwie = je.bany aneks kuchenny.To mnie wkurza + zamiast klasycznej piewki, w tych nowych blokach - garaże lub na dole są po prostu lokale usługowe. A ja chcę normalną piewke, normalną kuchnię, normalny balkon - a nie loggie. 15 minut temu, ginn napisał(a):Leci mi już zaraz drugi rok mieszkania w bliźniakuBliźniak na wsi? Może będzie fajnie na emeryturze.
Opublikowano 20 lutego20 lut 6 minut temu, grzybiarz napisał(a):To mnie wkurza + zamiast klasycznej piewki, w tych nowych blokach - garaże lub na dole są po prostu lokale usługowe.A ja chcę normalną piewke, normalną kuchnię, normalny balkon - a nie loggie.Bliźniak na wsi? Może będzie fajnie na emeryturze.No właśnie nie taka wieś, wszystko pod ryjem - lidl, biedra, netto, Dino, nawet polo market się znajdzie i stomatolog u którego prostuję sobie zęby. Aa, no i jeszcze stadion z bieżnią po której można napierdalać interwały, więc absolutnie nie ma na co narzekać.19 minut temu, Ukukuki napisał(a):Trawa zawsze bardziej zielona u sąsiada.Ja już nie mogę się doczekać wyprowadzki z bloku :/ a ta budowa się ciągnie i ciągnie. Zima totalnie nie sprzyjała w tym roku budowlance.Też pamiętam to uczucie. Nagle zacząłem nienawidzić wszystkich sąsiadów i negować każdy aspekt mieszkania w bloku Edytowane 20 lutego20 lut przez ginn
Opublikowano 20 lutego20 lut 6 minut temu, ginn napisał(a):Aa, no i jeszcze stadion z bieżnią po której można napierdalać interwały, więc absolutnie nie ma na co narzekać.no ale narzekasz
Opublikowano 20 lutego20 lut 18 minut temu, ginn napisał(a):Też pamiętam to uczucie. Nagle zacząłem nienawidzić wszystkich sąsiadów i negować każdy aspekt mieszkania w blokuZ tym, że ja mieszkałem w domu, miałem tego dość i wyprowadziłem się do miasta xd Więc robię pełne koło. Na pewno przyjemniej mi się mieszkało w Rzeszowie niż Krakowie ( 3 lata) , nie ma takich korków, no i lepiej i szybciej porusza się komunikacją ale to z uwagi na bardziej zwartą zabudowę. Chociaż wiele się zmieniło przez te 6 lat. Na gorsze. Najmilej wspominam Ateny ale to przez klimat a nie faktyczny komfort życia, no i spędziłem tam tylko 6 miesięcy.
Opublikowano 20 lutego20 lut Godzinę temu, ginn napisał(a):Może to kwestia tego, że jednak po tej 30tce człowiek bardziej ceni sobie czasA po 40 bedziesz sobie cenil spokoj. Siedz na dopie i ciesz sie ze nie slyszysz jak somsiad spuszcza kloca w kiblu.52 minuty temu, grzybiarz napisał(a):garażeA potem narzekanie na zime bo trzeba okna skrobac.52 minuty temu, grzybiarz napisał(a):loggieLoggia > balkon. Nie wiem jak w ogole tu sie mozna zastanawiac.
Opublikowano 20 lutego20 lut No to jest po prostu barierka od drzwi balkonowych. Do zaorania oczywiscie.
Opublikowano 21 lutego21 lut 12 godzin temu, ginn napisał(a):Leci mi już zaraz drugi rok mieszkania w bliźniaku i jakoś tak ciągnie jednak spowrotem do tego miasta. Fajnie było sprawdzić życie w miasteczku, ale gdybym teraz, po sprzedaniu wcześniej mieszkania ponownie stał przed wyborem to chyba poszedłbym w coś 4 pokojowego 70-75 m2.Mieć 98m2 + garaż do dyspozycji to super sprawa, zwłaszcza jeżeli nie ma się dzieciaków, jednak czas jaki trzeba poświęcić na sprzątanie i bujanie się co chwilę po parterze i piętrze jest męczące. Do tego dojazdy 30 min do miasta, żeby zobaczyć się ze znajomymi albo wyskoczyć do lekarza - kolejne godziny, które uciekają przez palce.Może to kwestia tego, że jednak po tej 30tce człowiek bardziej ceni sobie czas i chce go maksymalnie wykorzystać póki forma dobra...Lokalizacje masz spoko. Mam kumpli co mają dom trochę wcześniej- Niepruszewo.Dzieci chyba nie ma, bo byłaby inna gadka ;) To są uroki tej mitycznej kawy w gaciach na własnym ogrodzie. Wszyscy z dziećmi narzekają- wyjazd do miasta to wyprawa. Problemy logistyczne w stylu- jesteś taxi dzieci xx lat. Kuzynka beka totalna. Mieszkała tak i narzekała że nikt do nich nie wpadał (nie jak w bloku i wszyscy się znają dookoła) I co? I chujow 100 xD zrobiła dokładnie to samo, 1:1. Mieszkają za Poznaniem, na urodziny jednej nie przyjechali z klasy, bo daleko. Nosz xD Nie wspominam o finansach. Dwa auta itp to oczywiste. Aczkolwiek młodej koleżanka się wyprowadziła za miasto, bo raz ją odwoziłem. Ost usłyszałem że wrócili do miasta- dojazdy, koszty…A na starość sie robi problem w postaci lekarza. Dzieci uciekają, sypialnia schodzi na parter i piętro nie jest w ogóle używane. U mnie w rodzinie kto miał dom tak skończył. A wnuki przyjeżdżają i kosza trawnik za kasę, bo nie te lata już. Plus trzeba być fanem ogrodu żeby przy tym rzeźbić. Plusy i minusy nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nas nie stać na budowę domu, bo sam osobiście bym chciał- poddasze gdzie bym miał klitkę na modele i pokój do audio/gier. Ale ziemia droga, budowa droga, nie na nasze finanse. Musiałbym mieć sporo hajsu żeby uciekać za miasto. Wtedy miałbym ludzi od ogrodu itp. Ja jestem fanem parterowki- 120m i elo. Do tego użytkowe poddasze. Powyżej tych metrów i piętro spoko jak się ma 30 lat i chata pełna. Jak zostaniemy w dwójkę ten dom za duży będzie. Ale to moje zdanie :) Aczkolwiek na forum jak czytam to wszyscy mają wszystko pod ręką, do „miasta” 10 minut i tylko metra brakuje. Wszystko jest. Jak chodzi o WLKP podobają mi się rejony Rogalinka, Mosina i dalej jeszcze. Wtedy jest działka, za oknem na las, pole. Puszczykowo to dom na domie i patrzenie sobie w okna. Tu nie wiem czym się różni od chowu klatkowego jak mawiają na necie. Tyle że brak sąsiada za ścianą.Ale i tak kibicuję forumowym budowlańcom i lubię oglądać jak powstaje dom.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Bylismy w Sulejowku kolo Wawy, obejrzec jak tam sytuacja z segmentami I dwa nam wpadly w oko, fajna okolica i dosc blisko do SKM (kolo 1 km)Generalnie to budow segmentow jak Psow, ceny rosna i zainteresowanie jestSzkoly i przedszkola tez sa. Gorzej z galeriami czy wiekszym sklepem ale do Wawy mozna podjechac w te 20-30 min i zrobic zakupyTroche mnie tylko martwi czy rzeczywiscie te plusy to plusy. Ten segment mimo ze wyglada spokoto jest 108 m2 z podaszem uzytkowym (z ogrzewaniem podlogowym) 20 m2. Na dole jest niewiele miejsca i troche po przypomina takie dwie kawalerki 40 m2 na dole i gorze. No ale, mieszkamy teraz w 62 m2 wiec skokpewnie jakosciowy duzy. Bylby koniec gniezdzenia sie w sypialni z biurem.Garaz w bryle i to jest wliczane w metraz tez ( lekki scam moim zdaniem)
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. 49 minut temu, Alpha Trion napisał(a):Bylismy w Sulejowku kolo Wawy, obejrzec jak tam sytuacja z segmentamiI dwa nam wpadly w oko, fajna okolica i dosc blisko do SKM (kolo 1 km)Generalnie to budow segmentow jak Psow, ceny rosna i zainteresowanie jestSzkoly i przedszkola tez sa. Gorzej z galeriami czy wiekszym sklepem ale do Wawy moznapodjechac w te 20-30 min i zrobic zakupyTroche mnie tylko martwi czy rzeczywiscie te plusy to plusy. Ten segment mimo ze wyglada spokoto jest 108 m2 z podaszem uzytkowym (z ogrzewaniem podlogowym) 20 m2. Na dole jest niewiele miejscai troche po przypomina takie dwie kawalerki 40 m2 na dole i gorze. No ale, mieszkamy teraz w 62 m2 wiec skokpewnie jakosciowy duzy. Bylby koniec gniezdzenia sie w sypialni z biurem.Garaz w bryle i to jest wliczane w metraz tez ( lekki scam moim zdaniem)oglądałem kiedyś z żoną segmenty-doszliśmy do wniosku, że łączą wady domu i mieszkania jednocześnie :)
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. 33 minuty temu, Hanza71 napisał(a):Wady domuXD jakie to są jak można wiedzieć?Dla mnie mieszkanie w domu obok miasta ma jedną główną wadę - tracenie czasu na dojazdy. To nie jest oczywiście wada domu, tylko bardziej lokalizacji, ale nie oszukujmy się działki w miastach są kosmicznie drogie to raz, a dwa po cholerę mi dom w mieście skoro za trzy lata wybudują mi blok za oknem? Poza tym dom to super sprawa i spełnienie marzeń większości ludzi.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 2 minuty temu, rafanus2 napisał(a):Dla mnie mieszkanie w domu obok miasta ma jedną główną wadę - tracenie czasu na dojazdy. To nie jest oczywiście wada domu, tylko bardziej lokalizacji, ale nie oszukujmy się działki w miastach są kosmicznie drogie to raz, a dwa po cholerę mi dom w mieście skoro za trzy lata wybudują mi blok za oknem?Poza tym dom to super sprawa i spełnienie marzeń większości ludzi.No ale to są wady tak jak wspomniałeś lokalizacji a nie domu. Równie dobrze możesz mieszkać w centrum a pracę mieć na obrzeżach miasta i z centrum jechać 40 minut a z domu 10.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 2 minuty temu, Ukukuki napisał(a):No ale to są wady tak jak wspomniałeś lokalizacji a nie domu. Równie dobrze możesz mieszkać w centrum a pracę mieć na obrzeżach miasta i z centrum jechać 40 minut a z domu 10.Praca, lekarz, zakupy, szkoła, zajęcia dodatkowe, imprezy itd. - trochę tego jest. Te dojazdy to jest wada z mojego punktu widzenia i mojego miejsca zamieszkania, każdy ma inną sytuację, np. nie planuje dzieci, więc duża część wyjazdów do miasta mu odpada.
Opublikowano 17 minut temu17 min Godzinę temu, rafanus2 napisał(a):Praca, lekarz, zakupy, szkoła, zajęcia dodatkowe, imprezy itd. - trochę tego jest. Te dojazdy to jest wada z mojego punktu widzenia i mojego miejsca zamieszkania, każdy ma inną sytuację, np. nie planuje dzieci, więc duża część wyjazdów do miasta mu odpada.Tylko nic z tych rzeczy nie jest w centrum. Cały czas jak ktoś mówi dom to nie wiem ma na myśli chatkę 50km od miasta? Pewnie niektórzt to kochają jak znajomy który wybudował się w Żywcu. Ja wiem, że pod Warszawą to 40 km jest dla ludzi pod miastem ale realia w innych częściach Polski są inne. Wiem, że Rzeszów to słaby przykład ale ja się wybudowałem 20 minut od centrum. Za to przez tyle czasu mieszkania w Krakowie to przejechanie z Azorów na drugi koniec miasta poza godzinami szczytu to jest 40 minut autem, komunikacją ponad 50 minut. To jest dopiero dramat życia w takim mieście. Całe życie tak planować żeby omijać godziny szczytu.
Opublikowano 3 minuty temu3 min 5 minut temu, Ukukuki napisał(a):Tylko nic z tych rzeczy nie jest w centrum.Ale to nie chodzi o centrum. Mieszkasz teraz w Krakowie, więc trochę inaczej to widzisz niż ja. Ja mieszkam w Białymstoku, blisko centrum i bez problemu samochodem dostanę się wszędzie w przeciągu 10/15 minut. Jakbym mieszkał pod miastem to te 10 minut tracę na dojazd do "granic" miasta. I oczywiście, że lekarzaa mogę mieć 5 minut od domu, bo akurat tak się zdarzy - no i fajnie. Ale oprócz lekarza jest 10 innych miejsc, do których będę jechał dłużej niż gdybym mieszkał w bloku. Wszystko zależy od perspektywy - ja mieszkam całe życie w centrum/blisko centrum i patrząc po ludziach z pracy, którzy mieszkają w domach i dojeżdżają do pracy 40 minut, a ja 7 to różnica jest ogromna. Wiadomo, że można kupić dom w np. Choroszczy obok Białegostoku, która jest coraz lepszym miejscem do życia i tam mieć szkołę, sklep, lekarza itp. ale nie zawsze uda się pobudować w takim miejscu. Ja nie próbuję Cię przekonać, że dom jest be, a mieszkanie super, bo sam chciałbym w przyszłości mieszkać w domu, ale patrząc na znajomych i współpracowników to mieszkanie w domu pod miastem z dwójką dzieci jest dla nich męczące i ma to swoje wady - głównie przez marnowanie życia na dojeżdżanie.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.