Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Indywidualne podsumowanie roku w grach.

Featured Replies

Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

W tym roku bez fajerwerków w kwestii ilości, ale ważne że backlog się skurczył do już tylko 8 gierek.

1. Octopath Traveler II – w jedynkę nie grałem, więc wchodziłem w serię na świeżo i gra okazała się wspaniała. 8 bohaterów, 8 historyjek, niemalże wszystkie nieźle napisane i angażujące, kilka ciekawych systemów, ładna 2d–hd graficzka, świetny system walki, a i OST potrafi zaskoczyć kozak kawałkami. Polecam.

2. The Rise of the Golden Idol – druga część z serii, niestety słabsza niż jedynka. Co to jest? Cytując siebie z poprzednich stron: "dostajemy stopklatke sceny i klikając różne rzeczy musimy rozkminić kto jest kim, kto zabił kogo i o co chodzi w ogóle." Jeśli wam mało idola, to warto, jest kilka naprawdę topowych „spraw”, ale całościowo jednak nie dość, że gra jest bardziej nierówna, to jeszcze nie jest tak satysfakcjonująco zwieńczona jak jedynka.

3. God of War: Ragnarok – druga część z serii, niestety słabsza niż jedynka. Tak, jest więcej contetnu i bardziej rozwinięto gamplay, ale brakuje tego powiewu świeżości, są spore problemy z pacingiem, a i historia nie jest już tak zgrabnie opowiedziana. No męczyła już bułę ta gra w pewnym momencie. Jedynka jako całościowy ekspiriens była po prostu idealnie wyważona na niemalże każdej płaszczyźnie (tylko bossów brakowało) i po prostu bardziej elegancka, dwójka już się trochę chwieje i potyka o własne nogi momentami.

4. FF XIV: Endwalker – zwieńczenie wielkiej sagii FF XIV. Czy dobre? No tak pół na pół. Przynajmniej pamiętam, że tak się czułem po napisach końcowych w lutym, ale szczerze mówiąc, to niewiele pamiętam z tej gry, a najmniej z jej zakończenia. To chyba nie najlepiej świadczy o tym dodatku, tym bardziej że z takiego nielubionego Stormblooda pamiętam większość fabuły. Heavensward dalej peak fiction, a Shadowbringers zaraz za nim i te dwa dodatki polecam mocno.

5. Split Fiction – wspaniała gierka coopowa, ale chyba mi się mniej podobała niż It Takes Two. Tak czy siak, i tak no–brainer do kanapowego grania z gówniakiem, babą czy ziomalem.

6. 1000xResist – przygodówka w stylu symulator chodzenia z jakimś tam minimalnym pseudo–gameplayem. Fajny klimat i historia, ciekawy setting i ogólnie koncept. Jak ktos lubi unikalne, dobrze napisane historyjki, to polecam.

7. RE 4: Remake – wzorowy, aczkolwiek bezpieczny rimejk. Tylko tyle i aż tyle. Grało się bardzo dobrze, ale jakby ta gra nie powstała, to nie czułbym, że cokolwiek straciłem.

8. Clair Obscur: Expedition 33 – już się tyle o tej grze powiedziało, że nie ma co się powtarzać. Wspaniała gierka, której sukces mam nadzieje zrewitalizuje gatunek turowych jRPGów w mainstreamie. Siadło mi tu wszystko, aczkolwiek sama fabuła, a konkretnie jej finałowe etapy, mogły być trochę zgrabniej opowiedziane. Koncept był rewelacyjny i aż prosiło się o nieco więcej mięska, a nie takie hop siup do napisów końcowych.

9. Blue Prince – świetna gierka, o ile lubi się rogaliki. Łazimy po posiadłości, w której pokoje są generowane losowo, znajdujemy itemki, odkrywamy sekrety i schodzimy coraz niżej do króliczej nory. Na minus niestety to, że jest dużo fałszywych tropów, które na pierwszy rzut oka wydają się wskazówkami, a końcowo nic nie znaczą, ani dla gameplayu, ani dla fabuły. W grze, która wymaga dużej ilości rozkminiania i obserwowania wszystkiego dookoła jest to trochę chujowe, często marnujące czas zagranie.

10. Death Stranding 2 – jedynka, tylko wszystkie trochę lepiej, ale przez to że jest za łatwo, to bawiłem się ciut gorzej. Brak jakiekolwiek powiewu świeżości też dawał się we znaki.

11. Sword of the Sea – bardzo ładna rzecz audio–wizualnie, do tego przyjemny platformówkowo–jeżdzeniowy gameplay, polecam.

12. Hollow Knight: Silksong – piękna gra, aczkolwiek to uczucie zagubienia, które tak lubiłem w jedynce gdzieś wyparowało. Wzorowa metroidvania, ale nie robi już takiego wow jak pierwsza część.

13. Mouthwashing – pokręcony walking simulator. Jak macie ochotę na coś szybkiego i fajnego w tym gatunku, to na pewno warto sprawdzić

14. Hades II – no więcej Hadesa, bez żadnych większych ewolucji. Podobało mi się to, że progresowanie było naprawdę żwawe i odczuwalne w poziomie trudności, przez co można było całe main story ogarnąć w 50h bez żadnych problemów i pod koniec gry w zasadzie co drugi/trzeci run udawało się kończyć.

15. Star Wars Jedi: Survivor – moja ulubiona star warsowa seria. Lubię sobie biegać po ładnych lokacjach i szukać znajdziek, a tego w tej grze zdecydowanie nie brakuje. Szkoda że te znajdzki to śmieci w większości, no ale trudno. Fabuła bez szału, ale cutscenki są fajnie zagrane i czuć tu przygodowego ducha oryginalnej trylogii.

16. Ball x Pit – kozak rogal-arkanoid. Co prawda mało tu skillowego grania i w zasadzie progres opiera się na levelowaniu, a nie nabywaniu manualnych umiejętności, ale dalej jest to przyjemne. Jest to kolejny rogal po Hadesie, który da się skończyć w rozsądnym czasie, co jest dla mnie ogromną zaletą, bo lubię rogaliki, ale nie lubię jak trzeba w nie wkładać setki godzin. Kompaktowe podejście siada mi idealnie.

17. The Drifter – klasyczny point and click a’la pixel art, nie za trudny, ale z dobrze napisaną, wciągającą fabułą i fajnymi bohaterami. Must play dla fanów gatunku, ale i Ci, którzy lubią dobre historyjki w grach też powinni się zainteresować.

18. Alan Wake II – jako gra jest taki sobie, ale jako ekspiriens to już sztosik. Mega klimat i oprawa AV. Jak się człowiek wkręci, to ciężko się oderwać, mimo że mechanicznie potrafi przynudzić.

19. The Talos Principle 2 – nie ukrywam, olałem fabułę w tej części. Jedynka była na tyle intelektualnie stymulująca, że wpędziła mnie w kryzys egzystencjalny, więc dla bezpieczeństwa skupiłem się po prostu na gameplayu. A ten jest elegancki. Gra jest jest łatwiejsza niż poprzedniczka i ma więcej mechanik, ale gra się to w zasadzie tak samo. Chociaż przyznam, że mogłaby być z 20% krótsza. Niektóre zagadki były na tyle proste, że mogłoby ich równie dobrze nie być i tempo gry by dzięki temu zyskało. Fragmenty pomiędzy kolejnymi biomami też do wywalenia, ale za to finałowa sekwencja była sztosik i szkoda, że więcej tego typu kompleksowych zagadek się w grze nie znalazło.

20. The Seance of Blake Manor – detektywistyczny symulator chodzenia, w którym łazimy po hotelu i próbujemy rozgryźć zagadkę zaginięcia pewnej kobiety. Szukamy poszlak i gadamy z ludźmi, a do tego mamy mapę faktów, na której łącząc kropki próbujemy wysuwać wnioski na różne pytania, aby końcowo wytypować, która z postaci jest głównym sprawcą całego zamieszania. Imponujący jest fakt, że do każdej osoby (a jest ich z 20) możemy zagadać na chyba 30 różnych tematów. Jednak każdy podjęty temat, a także każda akcja zbadania czegokolwiek w otoczeniu zabiera nam ograniczony czas (funkcjonuje jako waluta, nie tykający zegar), więc trzeba myśleć co się klika. Gra jest bardzo przyjemnie napisana, fabuła jest ciekawa, a wisienką na torcie jest intensywne skąpanie całości w Irlandzkim lore, więc można sie przy okazji dowiedzieć co nieco o ichniejszych legendach.

21. Silent Hill f – system walki lipa, zagadki potrafią czasami męczyć dupe, ale jednak fabuła i klimacik są eleganckie. Patent z wielokrotnym przechodzeniem gry średnio zrealizowany, jak drugie podejście jeszcze jako tako się broniło, tak finałowe to była straszna strata czasu. W kolejnych przejściach gra miała momenty, gdzie robiła się zbyt łopatologiczna, co średnio mi się podobało. Horror psychologiczny powinien opierać się dla mnie na niedopowiedzeniach i interpretacji, bo jak się tak wszystko wykłada kawa na ławę, to gdzieś się napięcie ulatnia.

22. Pipistrello and the Cursed Yoyo – bardzo fajny klon zeldy 2d. HUB, dungeony, sekrety, odblokowywanie nowych skilli. Gra jest ładna, pocieszna, ma dobry level design i ciekawe zdolności w motwie yoyo. Jak komuś mało zeld 2d, to warto sprawdzić.

23. Romancing SaGa: 2 Revenge of the Seven – bardzo przyjemny jrpg z ciekawym pomysłem na siebie. Gramy dynastią cesarzy i jeśli nasz cesarz zginie, następuje timeskip i zaczynamy grać jako jego potomek. Upływający czas jest bardzo umowny (niewiele zmienia się w świecie gry), ale jakiś wpływ na to co się dzieje ma. Gra dzięki temu ma pewną dozę nieliniowości. Pewne rzeczy mogą się wydarzyć, ale nie muszą, albo mamy więcej niż jeden potencjalny rezultat. Do tego dochodzi rekrutowanie postaci, które także jest zależne od naszych decyzji i czy jesteśmy w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. System walki to całkiem fajna turówka, a oprócz tego mamy jeszcze mechanikę rozwijania naszego królestwa, które służy jako HUB w grze. Dla fanów gatunku polecam, gra ma żwawy pacing, pomysł na siebie, a i mimo bycia dosyć generycznie wyglądającym AA, jest bardzo przyjemna dla oka. Na ciekawą fabułę i bohaterów jednak nie liczcie.

  • Odpowiedzi 464
  • Wyświetleń 57,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Dobra, bez zbędnego pierdolenia lecimy z tematem.     Moje skończone gry w tym roku:   Lista skończonych DLC:   Szczegółowe statystyki:   Wyróżnienia (kol

  • Witam, z tej strony forumowy robot grający na etat Skończone gry W tym roku również z licznikiem godzin dla @balon Liczba bez nawiasu to godziny spędzone w tym roku, w nawiasie łącznie. Jest tak

  • 30 grudnia więc czas na podsumowanie 2025 roku w moim przypadku. Gram głównie na PS5 więc elegancko mogę sobie sprawdzić po trofeach ile dokładnie gier skończyłem. 42 tytuły, 12 platyn na koncie. Na

Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

No cóż... u mnie skromnie, patrząc na.... większość wpisów tutaj, to wręcz bardzo skromnie, bo tylko 9 gier. Kończę Alana Wake 2, ale do jutra raczej mi się już nie uda, więc wskoczy na przyszły rok ;)

Po części brak gierek, na które miałem jakieś ciśnienie, po części przez to, że większość czasu spędzonego przy konsoli pochłonęła gra w multi: COD:BO6, Tekken 8 i Worms W.M.D.

W kolejności ukończenia i ewentualna platyna / 100%

  1. Rabbids Party of Legends trophy_gold

    Świetna gierka party. Towarzyszy nam w prawie każdym mitingu ze znajomymi. Gramy 2 vs 2 i zabawa jest przednia. Polecam.

  2. Resident Evil 4 Remake

    Tego nikomu nie trzeba raczej przedstawiać. Świetny remake świetnego oryginału. Platyny nie chce mi sie niestety robić przez konieczność wielokrotnego powtarzania.

  3. ASTRO BOT platinum

    Czegoś takiego mi brakowało. Stosunkowo lajtowa ale satysfakcjonujaca zabawa. Różnorodność pomysłów i rozwiązań robi wrażenie. Jedna z niewielu gier, gdzie nie czeka się finału ale chciałoby się więcej i więcej kolejnych poziomów. Osobiste GOTY.

  4. Silent Hill 2 Remake

    Bardzo Dobry remake, chociaż mam wrażenie, że tego typu gry nie dają mi już tyle funu, co kiedyś.

  5. Brothers: A Tale of Two Sons Remake platinum

    Krótka, wle przyjemna gra z niezbyt przyjemną historią.

  6. Forza Horizon 5 platinum

    Mimo bardzo dobrego The Crew Motorfest, dzięki znacznie lepszemu modelowi jazdy, to właśnie FH5 jest tym czego oczekuję od arcade racera (arcade ale stosunkowo realistycznego). Czekam na FH6.

  7. Spiderman Remastered platinum

    Open worldy mi zbrzydły, ale w końcu wziąłem się za pajonka. Gra i platyna stosunkowo prosta i w miarę przyjemna, gdyby nie to, że aby zrobić 1 trophy trzeba się albo napocić, albo kupić DLC, albo drugi raz przejść grę do połowy.

  8. Split Fiction platinum

    Bardzo Dobra gra do przejścia we 2 osoby, ale nie rewelacyjna jak It Takes Two. Rozkręca się gdzieś os połowy, końcówka świetna. Brakuje głównie pobocznych aktywności i różnorodności, której w ITT było pełno. Mimo wszytko polecam.

  9. THPS 3+4

    No cóż, THPS3 odświeżony niemal bezbłędnie, THPS4 niestety mocno okrojony względem oryginału. Wo dodatku cenzura wszystkiego, co "niepoprawne". Mimo wszytko na bezrybiu.....

9,5.... Alan Wake 2 w trakcie.

Może przyszły rok będzie bardziej owocny.

Opublikowano
  • Autor
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

2025.png

Chyba lubię grać w gry. Gierki małe, duże, stare, nowe.

Nie wiem czy coś będzie widać w tej tabelce, ale "u mnie działa" (kliknąć na obrazek, a potem drugi raz prawym i otworzyć w nowym oknie). Albo TUTAJ.

Sumarycznie pokazuje mi 1380 godzin, ale w zestawieniu nie uwzględniono tegorocznych 168 godzin z Helldivers 2 (w sumie z zeszłorocznym wynikiem to ponad 500 godzin służby w Drugiej Galaktycznej Wojnie).

Opublikowano

Ja mam excela w robocie, piszę sobie w podręcznym kalendarzu na dany rok xd

Zbieram te kalendarze już 10 lat xd 90% to notatki z pracy ale notuje tam co w danym roku kupiłem i za ile. Listy życzeń na poszczególne konsole i pc. No i ukończone gierki.

Opublikowano
4 godziny temu, Szermac napisał(a):

Kurde w 2026 też odpalam Excelka D

leonardo-di-caprio-one-of-us.gif

Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

Wydawało mi się, że grałem mniej niż w 2024, a w sumie wyszło chyba tyle samo. Pierwszy rok w którym nie kupiłem żadnego sprzętu okołogrowego, czy też jakiejś konsoli. W sumie w tym też nie planuję, chyba że GTA 6 na PRO będzie warte świeczki.

1. Kingdom Come Deliverance 2 - Wielka i długa przygoda warta każdych pieniędzy. Kusi wrócić, ale tak od nowa ze wszystkimi DLC.

2. South of Midnight - obstawiałem totalnego woke kasztana. Bardzo byłem zaskoczony, bo uruchomiłem w sumie dla beki, a bardzo dobrze się bawiłem. Średniaczek gameplayowy, ale klimat mega.

3. Clair Obscure Expedition 33 - tutaj jak w przypadku Black Myth Wukong obstawiałem scam, a wyszło ArcyGOTY.

4. Doom The Dark Ages - Świetny Doom i w mojej opinii najlepszy z całej trójki ostatniej.

5.The Alters - Odpaliłem w GP na Xboxie i po 5 minutach poleciałem kupić na steam. Perełka roku dla mnie.

6. Lies of P DLC - nie pamiętam czy mi się podobało.

7. Death Stranding 2 - rozczarowanko roku, głównie w kwestii fabularnej.

8. Mafia The Old Country - gra totalnie na raz, ale tego się spodziewałem. Dobrze się bawiłem i w sumie tyle.

9. The Medium - dostałem w preorderze Cronosem. Polaki potrafią.

10. Shinobi Art of Vengeance - chyba jedyna gra w tym roku przy której kurwowałem.

11. Cronos - Potężny Bloober wbija do pierwszej ligi Survival Horror

12. Hades 2 - Mówię narkotyk, myślę Hades 2. Tak jak przy pierwszej części, trudno się oderwać. Bigger, Better more Women.

13. Ghost of Yotei - pora wydać więcej jak 60 mln na kolejną produkcję.

14. Borderlands 4 - ogólnie fanem serii nie jestem, ale tu bawiłem się bardzo dobrze. Myślałem, że tak otwarty świat mnie szybko znudzi, ale ukończyłem.

15. Dying Light The Beast - To jest kierunek serii. Nie potrzeba aż tak kombinować jak w DL2.

16. Silent Hill F - Wczoraj pierwszy raz ukończyłem i jadę kolejne przejście. Gdybym grał wcześniej i nie odchodził do tej gry z dystansem to mogła by zamieszać w osobistym top 3.

17. Arc Raiders - Wielki hajp na necie to i ja sprawdziłem. Pograłem ponad 30h i w sumie stwierdziłem, że tyle mojego. Rozumiem fenomen, ale takie gry na dłuższą metę nie dla mnie.

18. Battlefield 6 - Tutaj zaś obstawiałem 1000h, a entuzjazm opadł po 50h.

Cały czas gram w Path of Exile 2. CoD tym razem mnie zawiódł, ale pewnie MW4 dowiezie.

Ogólnie rok mega, ale jak patrzę co przyniesie 2026 to jaram się mocno. Oby bez żadnych opóźnień ( gta6 ). Sonka może dać Sarosa i zamykać rok jak dla mnie, bo Wolverine mnie nie jara ( sprawdzi się i tak ).

MS wiadomo, chociaż FH6 i Gears of War D-Day to bardzo ciekawe propozycje i oby faktycznie w tym roku.

Opublikowano

Poprzedni rok w giereczkowie minął mi tak:

83 ukończone gry, z czego 66 po raz pierwszy, a 17 było powrotami. Podział na platformy wygląda w ten sposób:

OG Xbox - 2

Xbox Series - 1

NES - 7

SNES - 1

N64 - 1

Wii - 1

WiiU - 5

Switch - 8

Switch 2 - 2

Gameboy/Color - 7

GBA - 3

Saturn - 7

Dreamcast - 6

PS1 - 13

PS2 - 2

PS3 - 3

PS4 - 4

PS5 - 5

PS Vita - 3

PC - 2

Niektóre z nich skończyłem w tym roku więcej niż raz, ale zaliczałem tylko pierwsze ukończenie. W 2025 zrobiłem sobie listę wszystkich skończonych gier, i wychodzi coś koło 600. Pewnie trochę pominąłem, ale na bieżąco uzupełniam jak mi się coś przypomni.

Edit: Gier do których wróciłem było 17, nie 16, stąd poprawka

Opublikowano

U mnie jak co roku, różnorodność platform, praktycznie brak multi online i unikanie jak się da open world

  1. Call of Duty space ops XSX GP

  2. Kirby Forgoten Land   NS - kupiony fizyk

  3. Syberia 4    PS5 kupiona cyfra na promo

  4. Callisto Protocol   PS5 PS+

  5. The Messenger   PS5  PS+

  6. Little Nightmare 2   PS5 - kupiona cyfra na dużym promo

  7. Robocop PS5  PS+

  8. Stanley Parable PS5 PS5

  9. My First Gran Turismo ) PS5 - free

  10. Tomb Rider 2 Remastered  PS5 kupiona cyfra na dużym promo w 2024

  11. TLOU Part 1 PS5 PS+

  12. Kangurek Kao  PS5  kupiona cyfra na dużej promo

  13. The legend of Zelda echos of wisdom  NS2 - kupiony fizyk

  14. Donkey Kong Banzana  NS2 - kupiony fizyk

  15. Alone in The Dark   PS5  PS+

  16. South of Midnight XSX GP

  17. Banishers PS5  PS+

  18. Keeper XSX GP

  19. The Casting of Frank Stone  XSX GP

  20. Metroid Prime Remastered 32:00  NS2  - kupiony fizyk

  21. Luigi Mansion NS2 NSO

  22. Sea of the Sword l PS5 PS+

  23. Still wake the Deep  XSX GP

  24. Talos Principle 2   PS5  PS+

  25. Prince of Persia Lost Crown PS5  PS+

    +2 x DLC do Alan Wake PS5

Ponadto gram ciągle co jakiś czas w Mario Kart World, Króliki Party i Buzzy.

Patrząc na powyższe to skończyłem:

  • 14 gier na PS5

  • 5 na XSX

  • 3 na NS2

  • 1 na NS1

Co znamienne to przeszedłem jedynie kilka gier, który kupiłem (nie abo):

  • 3 wersje fizyczne (tylko Nintendo)

  • 4 cyfry, ale to na dużych przecenach

Reszta to abonamenty… to był pierwszy rok gdzie nie kupiłem żadnego fizyka na PlayStation, mimo że lubię fizyczna wydania…

W tym roku rozpocząłem i porzuciłem:

  • Sonic Frontiers

  • Assassin’s Creed Mirage

Co do godzin przegranych, to nie za dużo m, ale sumienie ;) Szok jaka regularność, bo w tym roku ok 426 h przegranych :)

W dniu 1.01.2025 o 16:34, balon napisał(a):

Łącznie ok 430h grania

Opublikowano

Listy nie robię, bo o poszczególnych gierkach pisałem w miarę na bieżąco we "właśnie ukończyłem" i zwyczajnie mi się nie chce tego wstukiwać. W skrócie: w ubiegłym roku zaliczyłem pierwszorazowo 35 gier plus 2 powtórki retro (Spyro 3 i Donkey Kong Country, wpadłyby jeszcze dwie, ale zabrakło mi do oficjalnego skończenia dosłownie paru leveli). Liczba sama w sobie raczej satysfakcjonująca, oczywiście mając na uwadze, że zawierają się w niej zarówno gierki na dziesiątki godzin, jak i króciutkie indyki czy popierdółki na VR na 2-3 godziny. Nie doliczam nawet rzeczy, które sobie odpaliłem na dłuższą lub krótszą chwilę czy to ze względów nostalgicznych, czy to dla sprawdzenia i ewentualnie do powrotu w bliżej nieokreślonej przyszłości (dałem szansę choćby Okarynie Czasu i potencjał jest, ale "to trzeba na spokojnie"). A no i w grudniu zupełnie spontanicznie wróciłem do pykania w CS 1.6, co byłoby chyba ostatnią rzeczą, jaką jeszcze niedawno spodziewałbym się tutaj umieścić xD. Cóż, gra ponadczasowa i nieustannie wciągająca (szczególnie kiedy gram ze znajomymi), ale z moim skillem można się zniechęcić po nieudanej partii, więc uzależnienie mi nie grozi. Tak czy siak, fenomen.

Na nowy rok przeskakują Skyrim (tu będzie dłuższa zabawa) i Super Mario Galaxy (lada moment finisz "fabuły").

Dwa tytuły z listy wyszły w 2025 (DKC Returns na Switcha, czyli i tak port starocia, oraz THPS 3+4, czyli remake staroci xD), ale wpadło parę względnych "nowości" z lat '23-'24, przemieszanych z typowym retro (PS1 i PS2) i tytułami z backlogu z poprzedniej generacji. Grałem głównie na PS4 i Switchu, do starszych gier odpalałem PS3 (która "obsługuje" trzy pierwsze generacje konsol Sony) podpięte do CRT, okazyjnie racząc się oryginalnymi maszynkami. Tu niestety jedna z tegorocznych akcji na minus, mianowicie padł mi laser w szaraku. Wymiana na chiński zamiennik przyniosła żenujące rezultaty (praktycznie nic nie czyta), a że trochę brakowało mi czasu i werwy na takie sprawy, to na razie temat ucichł i muszę do niego wrócić. Miałem też zamiar zakupić trochę starych konsolek (na czele z Dreamcastem) i mało brakowało, a by się to udało, no ale wyszło inaczej i temat przeskakuje na kolejny rok.

Tytułem, z którym pewnie będę kojarzyć rok 2025, a na pewno jego początek, jest Kingdom Come: Deliverance. Potężna przygoda, na którą przeznaczyłem, wg podsumowana Sony, ponad 120 godzin. Raczej rzadko w ostatnich latach poświęcam tyle czasu na jedną giereczkę, ale tutaj (po trzech nieudanych podejściach xD) wessało mnie mocno i robiłem nawet DLC. Żywy, immersyjny świat, satysfakcjonujący gameplay, niezłe postacie i dialogi: to tylko kilka zalet KCD. Szkoda, że w wersji konsolowej to techniczny koszmarek.

W okresie letnim wróciłem do PS VR i bawiłem się świetnie- po paromiesięcznej przerwie efekt nadal robi wrażenie i odpowiednio zaimplementowany zapewnia niesamowitą immersję. Wyróżnienie dla Blood and Truth oraz Job Simulator.

Z innych skończonych tytułów wyróżnienie wręczam Super Mario Wonder (rozpoczęty w poprzednie Święta i skończony na początku roku): wspaniały tytuł i najlepszy Mario w 2D. Dla kontrastu, jako chyba największy zawód roku, Super Mario Sunshine, no nie bawiłem się zbyt dobrze, zawiodło sterowanie, kamera, irytujący poziom trudności. Żeby jednak nie było niesmaku, w wakacje bawiłem się z NSMBU2, który to świetnie sprawdza się w coopie i ogólnie jest fajną, sympatyczną gierkę, a rok zakończyłem z Super Mario Galaxy który jest świetnym platformerem i z grubsza nie mam do niego zarzutów. Miodzio.

Jak już o zawodach mowa, to dorzucam Metroid Prime: Remastered. No nie siadło zupełnie.

Kolejne wyróżnienie na plus dla Psychonauts 2, niedawno pisałem coś więcej w wiadomym topicu. W każdym razie to śliczna, wciągająca przygoda pełna odjechanych pomysłów i absurdalnych motywów fabularno-wizualnych, no a w tym wszystkim zwyczajnie przyjemnie się w to gra.

W kategorii retro wyróżnienie dla Silent Hill 3, głęboki backlog (choć wyciągałem w tym roku pozycje z jeszcze odleglejszego okresu, np. Dave Mirra z roku 2000, notabene lekki zawód). Gra, która się właściwie w ogóle nie zestarzała i nadal zarówno wygląda rewelacyjnie, jak i gra się w nią dobrze.

No także taki to był rok, może niespecjalnie ekscytujący (szczególnie w porównaniu do 2024, kiedy to wszedłem w posiadanie dwóch mocno odmieniających oblicze mojego gierkowania sprzętów), ale konsekwentnie sobie odhaczałem tytuły, które od dłuższego lub krótszego czasu miałem na liście, ale wrzucając też coś spontanicznie. Nie trafiłem na nic naprawdę słabego (co dosyć naturalne, skoro sięgałem po wysegregowane pozycje), nie miałem też jakiegoś wielkiego zawodu (ale parę niewypałów było). EDIT: no przecież był Resident 6 xD. Nie skończyłem i chyba prędko nie skończę, no odpadłem po godzinie, dosłownie nic mi tu nie grało.

Dobry rok, który był jednocześnie ósmym rokiem z PS4, niesamowity sprzęt.

Edytowane przez kotlet_schabowy

Opublikowano

Te lasery z Ali to loteria, szkoda się w to bawić, lepiej wychodzi kupić drugiego szaraka i zrobić przeszczep. Przynajmniej zostaje kilka dodatkowych części zapasowych.

Opublikowano

W 2024 sam zacząłem robić sobie gierkową listę, ale szybko o niej zapomniałem. W minionym nawet nie robiłem. Rok to w sumie KCD2 (PC), na PS5 zaś Forza Horizon 5, Ghost of Yotei i Skate. No i starsze gry na obu.

Ale o tym coś więcej skrobnę w niedzielę, bo z telefonu mi niewygodnie. No i muszę sprawdzić co tam się jeszcze grało.

Opublikowano
W dniu 31.12.2025 o 22:31, suteq napisał(a):

leonardo-di-caprio-one-of-us.gif

W tym roku dodałem nawet ficzerki z AI :D.

Opublikowano

Od 31.12.25 nie mogę jakoś niczego odpalić i konsola służy za odtwarzacz YouTube, więc to chyba znak, żeby rozliczyć się z poprzednim rokiem zanim będę mógł ruszyć z następnym.
Jak zwykle dużo więcej gier kupionych aniżeli ukończonych (134>17) przy czym wiadomo, że piszę tylko o zakupach pudełkowych, bo cyfry wpadają jakoś tak bezwiednie w jakichś promocjach i nawet nie podejmuję się liczenia tegosweat

PS Wrapped pokazało mi ponad 1400h spędzonych na PS5, sporo gier odpalonych, sporo czasu spędzonych na tytułach, których ukończyć się zbytnio nie da, ale które dały mi sporo frajdy.
Do tego oczywiście solidna dawka godzin w PUBG, niestety z racji braku XBOXowych statystyk w tym roku nie mam pojęcia ile tego było faktycznie i choć na pewno mniej niż w 2024 (wtedy najlepsze Battle Royale ukradło mi z życia ponad 500h) to przypuszczam, że przynajmniej te 300 mogę dorzucić do ogólnego wyniku.

Gier ukończonych 17, niektóre dwukrotnie, a jedna nawet 3,5 raza, więc może i ogólna liczba niezbyt imponująca, ale trochę czasu poświęciłem tym tytułom, które zdecydowałem sie ograć "dogłębniej".
Platynowych pucharków wpadło 12, więc średnia jednego na miesiąc zachowana, co cieszy, bo to takie moje minimum, które sobie wyznaczyłem.

OK, lecimy chronologicznie:

1.Atomfall.png


Sympatyczna gierka od Rebellion. Nie jest żadnym arcydziełem, ale jest dość oryginalnym, nieco mniejszym projektem, który przywodzi mi na myśl czasy siódmej generacji konsol, gdzie liczył się przede wszystkim pomysł i fun z gry, a reszta składowych była temu podporządkowana.

Czuć tu ducha mniejszego, nieskrępowanego korpo-sznurami studia, które robi coś swojego, a nie coś, co nakreślił im smutny pan w garniturze, któremu tak wyszło ze słupków w Excelu i choćby za to warto zaliczyć ten tytuł.
Ukończone dwukrotnie, było 100%, doszły jakieś DLCki, więc została tylko platynka.

2.South of Midnight.png


Całkiem fajny, klimatyczny tytuł action-adventure w bardzo fajnym settingu z kapitalną oprawą A/V.
Sekcje platformówkowe nawet spoko, eksploracja odpowiednio nagradzana i jedynie drewniana walka mocno psuje końcowe wrażenie.
Tak czy siak warto sprawdzić, chociażby w GamePassie.
Miał być calak, ale jeden aczik za ubicie bossa no damage to coś, na co zabrakło mi cierpliwości i samozaparcia.

3.Clair Obscur Expedition 33.png


W temacie tej gry wszystko zostało już napisane - yebany majstersztyk i również moje GOTY 2025.
Przepiękna przygoda, zwieńczona wbiciem wszystkich pucharkówwub

4.MindsEye.png


Tutaj z kolei ciężko coś pochwalić, ale zagrałem z premedytacją, choć jeszcze godzinę przed wyjęciem z paczkomatu byłem nastawiony na zwrot do nadawcy.
Miałem jednak wtedy strasznie ch#jowy dzień i stwierdziłem - "yebać! chcę się upodlić" i rozfoliowałem pudełko.
Biorąc pod uwagę zapowiedzi i marketing można śmiało uznać MindsEye za scam - recenzje nie pozostawiały wątpliwości, więc nie będę pisał, że sam chciałem się przekonać, ale była w tym pewna perwersyjna przyjemność własnoręcznego uczestnictwa w tym cyrku.

5.SpiderMan Miles Morales.png

Fajna gierka z zajebiście ch#jową warstwą fabularną.
Owszem, czuć tu bardziej DLC niż pełnoprawną odsłonę, ale ogólnie miło się "pająkowało" i tylko szkoda, że to taka woke-spierdolina, po której człowiek wręcz czuje się brudny i musi wziąć prysznic.

6.ANTHEM.png


Nic tak nie motywuje do powrotu, jak wiadomość o rychłym wyłączeniu serwerów (chyba jakoś za 2 tygodnie).
Warstwa fabularna ukończona dawno temu, więc trochę tak na wyrost dorzucam w tym roku, ale jakieś 30h spędziłem, dobijając, co mi brakowało, więc niech będzie.
Obecnie to naprawdę spoko looter-shooter, a sam gameplay loop bardzo przyjemny, no ale za chwilę płyta będzie tylko bezużytecznym kawałkiem plastiku na półce.

7.Outriders.png


Po zakończeniu zabawy z ANTHEM wciąz miałem niedosyt podobnego schematu, więc wreszcie na poważnie wziąłem się za polskiego looterka od PeopleCanFly.
To co mnie zaskoczyło to całkiem fajna warstwa fabularna i zupełnie spierdolone udźwiękowienie - serio, chyba nigdy w życiu nie grałem w coś z tak przytłumionym dźwiękem praktycznie wszystkiego.
Do platyny zostało mi jeszcze trochę grindu, a do 100% sporo rzeczy w DLC, więc jeśli kiedyś się za to wezmę to nie będę miał oporów przed ponownym wrzuceniem tej gry w jakimś kolejnym podsumowaniu.

8.Mafia The Old Country.png


Nie miałem wielkich oczekiwań, ale i tak się zawiodłem.
Symulator chodzenia ze śladowym gameplayem i makietą, udającą otwarty świat.
Całkiem fajna fabułka, sympatyczne, świetnie zagrane postacie, kapitalny klimat, nawet nie najgorsze strzelanie, ale cała reszta grubo poniżej średniej.
Doszło jakieś DLC, ale szczerze wątpię, żebym się skusił na powrót.

9.RoboCop Rogue City Unfinished Business.png


Kontynuacja/rozszerzenie poprzedniej odsłony.
Nadal fajny, klimatyczny średniaczek, ale jednak klasę niżej niż Rogue City.

10.Split Fiction.png


Nie jestem targetem tego typu gierek, bo ogólnie nie lubię co-opów w grach nastawionych na fabułę - przez konieczność zgrywania się z ziomkiem na przestrzeni tygodni czy nawet miesięcy, doświadczenie się rozwadnia i ciężko mi utrzymać koncentrację.
Tak czy siak uważam, że to zajebisty tytuł i jak dla mnie najlepsza gra od Hazelight - ciepła historyjka, naprawdę sympatyczne dziewuchy w rolach głównych i masa odjechanych pomysłów, po których człowiek cmokał z uznaniem nad kreatywnościę ekipy Faresa.

11.Hell is Us.png


Jedno z większych zaskoczeń ubiegłego roku i mój numer 2, tylko za Ekspedycją.
Jasne, ma parę umowności czy nawet ułomności, ale też od cholery własnego charakteru i chyba najlepsze oddanie poczucia odkrywania czegoś starożytnego, jakie kiedykolwiek udało się wywołać we mnie gierce video.
Mocno niedoceniony tytuł, który niezasłużenie przeszedł zupełnie bez echa.

12.MAFIA III.png


Kiedy pojawiła się nadzieja na wbicie platynki, powróciłem, przechodząc ponownie podstawkę i po praz pierwszy zaliczając 3 DLCki.
Po The Old Country strasznie doceniłem wolność, którą oferuje ten tytuł i nawet jeśli ma od cholery za uszami to i tak jest zdecydowanie lepszą odsłoną od tej najnowszej.
Czas oczywiście skumulowany na przestrzeni lat - normalne przejście, później próby ponownego przechodzenia, kombinowania bez patcha itp i tak się uzbierało.

13.CRONOS The New Dawn.png


Po Silent Hill 2 wiadomo było, że bloobery dostarczą kolejnego sztosa, więc zakup w ciemno i moje Top 3 2025.
Świetny survival horror w zajebistym settingu.
Przy okazji pokazujący jak bardzo "zkażualizowała" się społeczność graczy, albo inaczej - jakie "janusze" uzurpują sobie prawo do zaliczania się w poczet tej społeczności.
Przeszedłem dwukrotnie, platynka wbita, czekam na więcej od "mistrzów horroru z Krakowa" i piszę to bez krzyty złośliwości.

14.Silent Hill f.png


Nowy Silent Hill to ciekawy przypadek gry, która zyskuje z każdym kolejnym przejściem i którego największa bolączka (walka) z biegiem czasu przestaje przeszkadzać, bo warstwa fabularna i klimacik sporo rekompensują.
Zaliczone 3 i pół raza, ale do platyny nie chciało mi się już męczyć, bo nawet z przypakowaną Hinako walka na najwyższym poziomie trudności to absolutnie nic przyjemnego.
Tak czy siak bardzo udana odsłona i w Top 5 gierek zeszłego roku bym umieścił.

15.Ghost of Yotei.png

More like Ghost of Wokei... Warstwa fabularna typowo dla zachodniej developerki skażona sporą dawką promowania ideologii (silne baby) zamiast skupić się na kreacji bohaterów czy opowiadaniu fajnej historii.
Gameplayowo to wciąż Tsushima, ale jako całość to po prostu gorsza jej kopia bez własnej tożsamości. Tytuł, który powstał chyba tylko po to, żeby Sony miało jakąś zapchajdziurę od wewnętrznego studia.

16.DOOM The Dark Ages.png


Rzutem na taśmę wleciała dwunasta platynka AD 2025, czego zupełnie nie miałem w planach, bo te nowe DOOMy były raczej problematyczne w platynowaniu.
The Dark Ages jest jednak banalny, zarówno pod względem trudności pucharków, jak i takiej zwykłej, samej w sobie.
Eternal sprawiał, że zastanawiałem się nad odpaleniem najniższego poziomu trudności, a tutaj z marszu przeszedłem grę na "normalu", do ostatniej misji nie robiąc nawet żadnych upgrade'ów.
Jako że skill i refleks nie jest moją mocną stroną, jestem z tych, którym Dark Ages podobał się bardziej niż Eternal, ale ogólnie uwielbiam wszystkie trzy odsłony i mega szanuję id software za to, że mimo wspólnych fundamentów, każda ma nieco odmienną, własną tożsamość.

17.ARC Raiders.png

Ciężko pisać tu o "ukończeniu", ale władowałem ponad 150h, zaliczyłem wszystkie 72 questy, wykupiłem 2 decki i wbiłem zdecydowaną większość pucharków.
W sumie te, co są nie wbite, aktualnie są zepsute i cholera wie, czy developerom kiedyś uda się je naprawić.
Tak czy siak fenomenalna gierka, oferująca od cholery zajebistych (a czasem i dołujących) wspomnień.
Co jakiś czas będę zaglądał, ale na pewno już nie będzie takiego "maniaczenia".

Oprócz powyższych, jak co roku mam też sporą porcję tytułów rozgrzebanych w mniejszym lubi większym stopniu, które chciałbym kiedyś domknąć.
Najwięcej czasu z takowych zajęło mi chyba DEADSIDE, ale trochę mnie wk#rwiły kacapy, zamykając mój serwer i robiąc wipe wszystkiego.

Deadside.png


Sporo czasu (około 100h, bo reszta była nabita w okolicy premiery) poszło na pierwsze Kingdom Come Deliverance w ramach planu odpalenia dwójki, ale porzuciłem w okolicach klasztoru i plan się nie powiódł.
Obiecuję wrócić, bo mam straszną ochotę poznać "dwójkę".

Kingdom Come Deliverance.png


Nie mogę natomiast zagwarantować chęci powrotu do bardzo mocno rozgrzebanego AVOWED.
Chciałbym to kiedyś chociaż ukończyć, ale zupełnie bezjajeczna warstwa fabularna skutecznie studzi mój zapał.

AVOWED.png


Podobnie mam z BANISHERS, od którego odpycha mnie ten cały woke szajs, w którym DONTNOD się tak rozkochało.
Spoko gierka, fajny klimat, ale dość mam tych wszędobylskich silnych bab i usilnego wciskania politycznej poprawności do gierek.

BANISHERS Ghosts of New Eden.png


Na pewno chciałbym wrócić do Death Stranding 2, które dość mocno mnie zawiodło i bez żalu odstawiłem, ale jednak gdzieś tam wciąż dobija się wyrzut sumienia, żeby dać temu tytułowi drugą szansę.

Death Stranding 2.png

No i mój najczęściej porzucany tytuł 2025, który paradoksalnie uważam za jedną z ciekawszych pozycji, wydanych w zeszłym roku.
Blades of Fire od mercurysteam to naprawdę kawał nietuzinkowej gierki, która potrafi wciągnąć na długie godziny i dać od cholery satysfakcji z uzyskiwanych postępów.
Naprawdę nie mam sensownego wytłumaczenia, dlaczego tak łatwo przychodzi mi porzucanie tego tytułu, ale obiecuję, że kiedyś wrócę tak na dobre i wreszcie zobaczę napisy końcowe.

Blades of Fire.png


Trochę pograne było również w multi Battlefield 6, ale mocno zawiodłem się tym, że RedSec to wręcz chamska zżynka z casualowego Warzone, a do tego ma parę debilnych pomysłów typu czołgi i pojazdy z zamontowanymi giwerami, co skutecznie psuje balans w endgame.

Battlefield 6.png


Parę godzin zeżarło mi również multi w F1 2021 - chciałem wbić pucharki, póki serwery działają. Udało się, więc teraz na spokojnie mogę sobie wbijać singlowe pucharki, jeśli najdzie mnie taka ochota.

F1 2021.png

Byłbym zapomniał - wreszcie ruszyłem z miejsca w RETURNAL i niemal z marszu pokonałem pierwszego i drugiego bossa, a w trzecim biomie dotarłem do trzeciego i... dostałem wpierdol...
Jako że miałem spoko wyposażenie, giwerę, artefakty itp, było to bolesne i do dziś się nie otrząsnąłem, ale jest opcja, że jeszcze powrócę, więc wrzucam swój dotychczasowy progres, jako przypominajkę dla samego siebie.

RETURNAL.png

I tak to by z grubsza wygladało u mnie, jeśli chodzi o 2025.
Niewiele ukończonych tytułów, ale ogólnie grane było dość sporo, więc wszystko sprowadza się do samodyscypliny i stawiania na doprowadzanie spraw do końca - zdecydowanie nad tym muszę popracować.

Opublikowano
W dniu 1.01.2026 o 21:48, Mari4n napisał(a):

Te lasery z Ali to loteria, szkoda się w to bawić, lepiej wychodzi kupić drugiego szaraka i zrobić przeszczep. Przynajmniej zostaje kilka dodatkowych części zapasowych.

Zdawałem sobie z tego sprawę i właśnie przeszczep był moją pierwszą myślą, ale zrobiłem na odwrót xD. No ale postaram się naprawić ten błąd.

W dniu 28.12.2025 o 11:23, Atherius napisał(a):


No i UV ma jeszcze jednego istotnego skilla, śpi po 3h i to mu wystarczy.

Typ serio głosi tezy, że starcza mu 3h snu xD? To powodzenia życzę.

Edytowane przez kotlet_schabowy

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.