Opublikowano 15 godzin temu15 godz. 6 minut temu, Rtooj napisał(a):Oczywiście że chodzi o ten motyw. Przepiękna piosenka, autorska. Jedna z najlepszych w historii wg mnie. To jak napisać że MGS3 nie ma motywu przewodniego.Snake Eater z intra to nie jest motyw przewodni. Tak samo jak nie jest nim Best is yet to come.To jest motyw przewodni MGS3:Melomani psia mac.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Dla mnie motyw przewodni to również piosenka która przewija się w trakcie utworu gry/filmu, do tego w różnych aranżacjach, a nawet w formie nucenia przez bohatera.Z tymMGS3 masz chyba rację, po prostu źle kojarzyłem że w trójce motyw z intra powtarzany jest bodajże podczas wspinaczki na drabinie i w trakcie któreś walki. Ale ten co wskazałeś to zdecydowanie bardziej podąża za graczem cały czas. Edytowane 15 godzin temu15 godz. przez Rtooj
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Nie zgadzam się ze wszystkimi wypisanymi wadami, ale jebanie Death Stranding zawsze docenię plusikiem. Kojima, idź już na emeryturę. Edytowane 5 godzin temu5 godz. przez Josh
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Ja tam się bawiłem przy DS wybornie, ale każdy ma inne podejście do gry. Ja nie mogłem się doczekać każdej sesji a kumpel porzucił po 2 dniach. Co kto lubi.
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Tytuły, które mogą cię zainteresować po ograniu Death Stranding <dodaj do koszyka>
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Gameplay mozna jeszcze by przelknac gdyby dostarczala fabula, postacie i nie bylo tego ciaglego pier.dolenia o jednoczeniu sie i laczeniu bo to wazne i potrzebne.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Looknij na ostatnie zdanie w moim opisie, jak zgrabnie wplotlem niechec do grania w MGS 5 z ocena DS. Sam Kojima by sie nie powstydzil takiego ukrytego znaczenia.Pewnie kiedys zagram ale juz mna telepie na mysl o ROZBUDOWYWANIU bazy. W PW byl to najgorszy element rozgrywki.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. V? Czasami puszczam scenę z lustrem by sobie przypomnieć o geniuszu Kojimy. Wspaniała gra, ale bazy nie rozbudowywałem. Za mało czasu w życiu.Jak widzę filmiki co ludzie tam pozdobywali w tej grze to wydaje się że dotknalem tylko powierzchni. Jeżdżenie na mechu, jakieś strzelające rękawice. Edytowane 2 godziny temu2 godz. przez Rtooj
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Wychwyciłem wszystkie smaczki, ale źle zacząłeś. Nie w tej kolejności, co trzeba. Nie musisz tego robić tj. bazy po prawdzie, ale powinieneś, PONIEWAŻ...i tak to zostawie.
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Ma kozackie momenty(dużo więcej niż DS), samo Ground Zeroes jest 10/10. Skradanki, to do dzisiaj - po ponad dekadzie - nikt nie zrobił lepszej, i pewnie do premiery jego gry widmo z PS6, nikt nie zrobi. No, ale oczywiśćie nie jest dokończona jeśli chodzi o zawartość i są braki w departamencie bossowo-fabularnym, ale to jak u niego. Rzuci ci sporo grafomanśkiego syfu, ale oprócz tego dorzuci coś co będziesz pamiętał na zawsze. Dlatego to jest taki unikat mimo wszystko. Najbardziej zmarnowany potencjał generacji, ale to co jest i tak robi, tylko jest rozmemłane przez różne rzeczy jak otwarty świat, czy ten syf z PW, więc tego się tak nie docenia jakby było skondensowane.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. GZ ogralem jeszcze na ps3 i mocno mi siadlo, ale PP chcialem juz zrobic na ps4. Chociaz wiem ze nie dowiozlo fabularnie tak jak sie tego spodziewalbym po pamietnym trailerze na e3 ogladanym na forumie o 3 w nocy i szczytujacym milanem.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. No to jak tak samo miałem, tylko zamiast ps3 - 360. W TPP tylko liniowy prolog wjechał na starej generacji, a później zaprzestełem, bo wiedziałem, że nie chce sobie tego robić w otwartych lokacjach. Nie przy czymś tak wyczekiwanym.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Astral Chain - To chyba najdłuższa gra Platynowych, oprócz Nier Automata, u mnie blisko 30 godzin, ale lizałem troszkę ścian. Ogółem gra jest dosyć super. Czujesz platynowe DNA, w dodatku nie jest to czysty slasher. Gra ma dziwną strukturę, połowa misji to detektywistyczna porcja, gdzie szukasz poszlaków i gadasz z ludem. Druga porcja to akcja za akcją. Nie każdemu podejdzie taka segmentacja, ja akurat to polubiłem.Muszę pochwalić to, że grę musisz się nauczyć, bo ma bardzo niezwyczajne sterowanie, co ja szanuję. Pamiętam jak kiedyś kupując nową grę musiałeś się jej uczyć. Teraz podnosisz kontroler i w każdej grze jest to samo. Tutaj gra wymaga od Ciebie zaangażowania bo jest dużo opcji. Szarżujesz sobą, szarżujesz swoimi robocikami i łatwo się zagubić. Tutaj od razu namawiam, aby każdy kto ma zamiar zagrać, zmienił w opcjach schemat sterowania na typ C. Jest on sto razy lepszy.Kilka uwag co mi nie podeszło:- szanuję brak skoku i że rozwiązano to w inny sposób. Ale za często kończyło się to frustracją i utratą energii.- fabuła jest tak sztampowa jak może tylko być.- zazwyczaj nie wadzi mi główny bohater niemowa. Ale to chyba pierwsza gra ever, gdzie to w ogóle nie zagrało. Przez co połowa dramatycznych scen wyszła płasko.- czemu na ostatnim levelu gra musi mi podpowiadać, że może "otworzę te drzwi za pomocą Legiona X", albo "o patrz, tam jest platforma, którą możesz przesunąć Legionem Y!", kiedy wszystkie te rzeczy robiłem już 100 razy podczas gry i zdecydowanie poradziłbym sobie i rozwikłał tę zagadkę w 5 sekund samemu, własnym rozumem, szczególnie że to ostatni level. Boże jakie te gry czasem są irytujące.Kilka uwag co mi podeszło:- klimat i wizualia tych miast i slumsów. Włożono tutaj serio dużo pracy. Te lokacje z astral plain już mi się nie podobały.- ilość contentu, side questów, minigierek, dziwnych, quirky japońskich momentów, typu szukanie kotków i dawanie im jedzonka, szukanie papieru toaletowego dla jednego typa czy noszenie kartonów.- muzyka, mmm.- system walki mimo wszystko jest bardzo satysfakcjonujący, jak go załapiesz, pomimo wariującej kamery i średnio wykonanych uników. Owijanie kogoś łańcuchem, potem podlatywanie do przeciwnika, combosik plus wyczucie wyrwania mu serca by zregenerować swoje HP, daje dużo frajdy i satysfakcji.To tyle. Ja jestem bardzo wyrozumiały wobec Platynowych (ja nawet Mad World uważam za jedną z top gier na Wii), akceptuję że niektóre ich elementy są mniej dopracowane, bo tutaj liczy się MIĘSKO czyli soczysty gameplay. A tutaj w dodatku wrzucili dużo pracy w inne rzeczy. Coś czuję, że jak na Platynowych nie było tu małego budżetu. Gra jest jednak na mój gust nieco za długa, ale ja po prostu lubię gierki na 6-10 godzin. Tutaj gra się czasem serio nie spieszy i też to potrafię docenić.7/10
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.