Treść opublikowana przez Josh
-
MIXTAPE
Tutaj na forum ktoś gnoił tę grę za wątki LGBT? Ktoś w ogóle coś o tym wspomniał poza Figaro? Bo ja widzę głównie narzekanie na brak gameplayu, słaby repertuar muzyczny, banalne story i krótki czas przygody. Jakaś większa internetowa drama mnie ominęła, raz tylko wyskoczył mi filmik Asmongolda ale tam też naśmiewał się tylko z sekwencji z wózkiem sklepowym i chyba nic nie mówił o żadnej gejozie. Największa beka i tak jest nie z samego Mixtape, a z tych pseudo-recenzentów, którzy mają problem z ukończeniem tutorialu w Cuphead, ale już trzygodzinna przygoda, w której praktycznie nie musisz trzymać pada to spełnienie marzeń i najmocniejszy kandydat do GOTY.
- MIXTAPE
-
MIXTAPE
Hmm, może jak nie chcą, żeby ludzie się śmiali z ich redakcji i traktowali ich jako pośmiewiska ogółem, to niech nie zatrudniają gościa, dla którego w doomowcu z myszą w roli głównej jest "za dużo sera" i że jest "zbyt wiele killromów" albo innego typka narzekającego na zbyt dużą ilość wody w grze, w której woda jest motywem przewodnim. U nich takie farmazony to standard. To tak jakbym miał się nie śmiać z PPE, bo Roger jest jedynym ogarniętym, który pisze sensowne recenzje, już mniejsza z tym że wszyscy pozostali to stado kretynów albo klepiących w klawiaturę po pijaku albo wyręczających się chatem GPT. Na opinię na temat redakcji pracują wszyscy, a nie tylko pojedyncze jednostki. Łatwy koncept do załapania czy niezbyt ziomeczku?
-
MIXTAPE
Ja nie muszę słuchać niczego, bo po tych kilku stronach tematu i obczajeniu gierki na YT dokładnie wiem, że to nie jest tytuł dla mnie. Przyszedłem tu się tylko pośmiać z tego 10/10 od IGNu (przypominam że nawet takie hity jak Requiem, Clair Obscur czy Silksong dostały mniej), czyli kolejnej już po Mouse:P.I. prowokacji tych klaunów, a że się niepotrzebne zasiedziałem to druga sprawa. Jak ktoś lubi samograje na 3 godziny z ładną muzyką i traktuje gry jako formę sztuki (którą być może ten tytuł jest) to szczerze życzę miłej zabawy
-
MIXTAPE
A co byś chciał jeszcze usłyszeć jak już wiesz, że to nie gra, tylko walking sim na 3 godziny z ładną muzyczyką i potężnym ładunkiem nostalgii dla pryków urodzonych przed 2000 rokiem? To nie wystarczy, żebyś wiedział czy chcesz już w to zagrać czy nie? I kim do cholery jest ten mityczny Forum, o którym tyle tu słyszałem??
- MIXTAPE
-
Konsolowa Tęcza
Nie wiem czy tam w Cocksteady został jeszcze ktoś kto umie robić gry, ale też bym chciał żeby to była prawda. Beyond świetna bajeczka.
- MIXTAPE
- MIXTAPE
- MIXTAPE
- MIXTAPE
-
- Growe Szambo
- Resident Evil 9 Requiem
Tak samo jak przechodzisz przez świecące drzwi do kolejnej lokacji, to też zmieniają się dostępne perki. Przydatna rzecz jeżeli wylosowały się kiepskie i nie chcesz marnować punktów na kolejne losowanie. Na razie pass, bo mam inne gierki, ale na pewno wrócę do tego trybu, bo a) chcę mieć zaliczone wszystkie czelendże b) granie Leonem jest lepsze od seksu i każdy pretekst się nada- Resident Evil 9 Requiem
Przecież przejście tych wszystkich lokacji, przynajmniej na 1 randze to jakieś 2-3 godziny gry. Druga sprawa czy warto przechodzić wszystkie, bo na wyższych rangach taki Super Tyrant przed finałowym bossem to raczej średnia opcja i wszystko sprowadza się koniec końców do wybierania najbardziej optymalnej ścieżki i modlenie się do bogów RNG o dropnięcie sensownej giwery.- Resident Evil 9 Requiem
Jest mało lokacji. Dlaczego nie dali RPD? Laboratorium? Piwnicy pod kliniką? Sierocińca? Hotelu? Dosłownie mieli te wszystkie miejscówki już gotowe, wystarczyło je wcisnąć do tego trybu, tworząc 2x więcej ścieżek, dać więcej bossów (pająka, roślinkę, Chunka) i już byłoby lepiej i mniej na odpierdol. Granaty są bardzo słabe w tym trybie (nawet po zgarnięciu kilku perków zwiększających ich moc) i faktycznie nie ma ich zbyt wiele, więc nie radzę w nie inwestować. Jeden jedyny perk z nimi związany jaki jest spoko to ten który automatycznie rzuca w przeciwników granatem (nawet jeżeli nie masz żadnego w ekwipunku) kiedy pozbywasz się niepotrzebnej broni.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Gdyby te ploty od CwelGolema faktycznie się sprawdziły, to fani Claire by mieli jak w raju: nie dość, że remake CV to jeszcze nowy występ w REX? Jezu jak mi stoi.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Dawaj. Nikt Cię nie będzie lubił ani traktował poważnie, ale za to będziesz miał miliony wyświetleń.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Na 100% w remaku 0 dadzą skrzynki. I bardzo dobrze. Najbardziej ciekawi jednak czy skuszą się na coop, wtedy musieliby drastycznie przebudować całą grę.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Dusk? W takim razie jedyne co się z tego sprawdzi, to to że powstają nowe Residenty. Jakieś na pewno. Czekam na bardziej sprawdzone info od GraczDari- PPE.pl - portal graczy
Oni chyba zbyt dosłownie wzięli sobie pociski, że robią gównonewsy o niczym.- własnie ukonczyłem...
Shadows of the Damned? Zajebista giereczka, zwłaszcza w mrocznych czasach kiedy Residenty się opuściły z poziomem. Faktycznie lepiej jakby protagonista miał zamkniętą mordę przez całą grę, ale żeby z tego powodu jej nie skończyć? Chyba już wolę preteksty Manora. O, mam nazwę dla nowego tematu "Dziwne powody, dla których nie ukończyłeś gierki". Pewnie każdy z nas by coś naskrobał.- własnie ukonczyłem...
"Gry, które ukończyłem w 99%" lub Giereczki, które złamały mnie psychicznie"- Ostatnio widziałem/widziałam...
Smile 2 -nie powiem, jedynka mi się podobała (nawet mimo faktu, że była zwyczajną zrzynką z The Ring), była dobrze zagrana, miała spoko niepokojący klimat i potworek też dawał radę. Do kontynuacji mi się nie spieszyło, bo spodziewałem się wypalenia formuły i wałkowania tych samych motywów, no i dokładnie tak się stało. Identyczny przebieg wydarzeń, kropka w kropkę te same motywy straszące (straszące można wziąć w cudzysłów), wszystko prowadzące w ten sam sposób do niezbyt zaskakującego zakończenia, jedyne co się zmieniło to główna bohaterka i miejsce akcji (oba na gorsze). Nie rozumiem czemu ten film trwa ponad 2 godziny, po 45 minutach widziałeś już dosłownie wszystko i wiesz jaki będzie finał. Te uśmiechnięte niby-creepy ryje zamiast wywoływać dykomfort i przerażać co najwyżej irytują, temu dzieciakowi w warkoczykach bym zajebał lepę na miejscu bohaterki jakby się na mnie tak patrzyła. To co jednak najbardziej mi przeszkadzało w sequelu to spoiler Przynajmniej cliffhanger dobry, bo zwiastuje znacznie większą skalę wydarzeń w trzeciej części, ale jeżeli ta ma być tak straszna i nieprzewidywalna jak Smile 2, to raczej podziękuję. 4/10- własnie ukonczyłem...
Znajdźki to jest akurat kurestwo w jednej i drugiej grze, nawet w GTA nie ma tyle syfu do zebrania. - Growe Szambo