Opublikowano 14 lutego14 lut W dniu 10.02.2026 o 20:14, rafanus2 napisał(a):Plague tale Innocence - kurde naprawdę fajna historia, bardzo ładnie zrobiony świat ale kurde nie dam rady tego skończyć. Jak zobaczyłem kolejną sekwencję, która polega na ominięciu strażników, a potem szczurów to odpuściłem. Myślałem, że pociągnę jeszcze te kilka godzin do końca, ale tak mnie już nudzi ten gameplay, że nie ma co na siłę się zmuszać.Aż mnie kusi użyć Twojej własnej porady Spróbuj sobie pograć jeszcze trochę jak dasz radę, te pierwsze misje faktycznie są trochę słabe, ale potem walki z bossami są świetne, bardzo "filmowe".Z tym że "pierwsze misje" zamień na "pierwszą część", a "walki z bossami" zamień na Requiem - warto przemęczyć się przez jedynkę, bo dwójeczka to już yebany majstersztyk.
Opublikowano 14 lutego14 lut 50 minut temu, Wredny napisał(a):Aż mnie kusi użyć Twojej własnej porady Z tym że "pierwsze misje" zamień na "pierwszą część", a "walki z bossami" zamień na Requiem - warto przemęczyć się przez jedynkę, bo dwójeczka to już yebany majstersztyk.Spróbowałbym się przemęczyć gdyby w dalszej części jedynki chociaż troszkę zmienił się gameplay, a niestety cała gra opiera się na 1. Zacznij rozdział 2. Omiń żołnierzy 3. Omiń szczury 4. Koniec rozdziału. Powtórz wszystko od nowa. No ale może kiedyś dokończę, bo jestem w połowie. W kolejnej odsłonie gameplay został jakoś urozmaicony?
Opublikowano 14 lutego14 lut Tak, to skok porównywalny z Uncharted 2 w stosunku do pierwszej części.A historia w dwójce jest jeszcze lepsza (ale wypada znać jedynkę, bo jednak to bezpośrednia kontynuacja).
Opublikowano 14 lutego14 lut 22 minuty temu, Wredny napisał(a):Tak, to skok porównywalny z Uncharted 2 w stosunku do pierwszej części.A historia w dwójce jest jeszcze lepsza (ale wypada znać jedynkę, bo jednak to bezpośrednia kontynuacja).No może spróbuję, a jak nie dam rady to przeczytam fabułę jedynki i zacznę dwójkę skoro tak zachwalasz.
Opublikowano 15 lutego15 lut W dniu 12.02.2026 o 12:36, MEVEK napisał(a):Jestem zly na siebie bo odpakowałem ta nowa edycje specjalną - Legacy of Kain: Soul Reaver Remastered 1+2 (wykonanie jej jest wyśmienite), a nie jestem w stanie w to zagrać i ukończyć ponownie. Giera sie strasznie imo postarzała nawet w tej edycji i sobie ja po prostu odpuszczam. No topornie sie przez to wszystko przedziera. Gdybym wiedział to bym nie ruszał Może kiedyś jeszcze spróbuje ale nie obiecuje sobie Tez kupilem ten zestaw. Mam podobne zdanie, ale zdolalem chociaz jedynke ukonczyc. Gra jest toporna, rozwoj postaci dzis wydaje sie bezsensowny, polowe gry spedzamy na nudnym przesuwaniu blokow, walke mozna smialo omijac, a eksploracja dzis ssie. Odpuszczam juz kompletnie wracanie do tych starych gier, bo czlowiek sobie wspomnienia tylko psuje. Klimat sie nadal trzyma, ale tytul zawodzi jako gra. Dlatego odpuszczam dwojke, ktora zawsze chcialem ukonczyc, ale do tego juz nigdy nie dojdzie. Do jedynki chociaz mialem sentyment, wiec zdolalem ja ukonczyc, ale z dwojka jest inaczej. Po gameplayach widze, ze to podobna gra, wiec daje sobie spokoj. Wole Nioh 3 teraz kupic. No gry sie rozwinely, sorry Raziel.Widzialem zapowiedz remastera Legacy of Kain: Defiance i znow serduszko na chwile zaczelo szybciej bic, ale chyba tez dam spokoj. Edytowane 15 lutego15 lut przez Lukas_AT
Opublikowano 16 lutego16 lut Far Cry 4 - Potrzebuję no-brainera po całym dniu, gdzie nieraz 8-miesięczny niemowlak tak daje popalić, że nie mam ochoty na nic z sensowną fabułą. Czasem nawet czytać mi się nie chce, więc takie pew pew pew jest idealne dla mnie. Niedawno skończyłem FC5, z rok temu ograłem FC3, więc, siłą rzeczy, wypadałoby zahaczyć też o czwartą część. No i nie mogę. Po prostu nie mogę przez to, jak praca w korporacji IT mi obrzydziła każdego, kto ma na imię Rasheed, Pajeet, Deepak i gada do mnie z akcentem.Teraz sobie cisnę przed snem FC6 i jest spoko. Do czwórki nie wrócę nigdy.
Opublikowano 16 lutego16 lut Można mieć różne poglądy ale piękne jest to jak łączy nas wszystkich niechęć do hindusów.
Opublikowano 16 lutego16 lut Najlepiej jak zamykają tickety w korpo i daja status "resolved" a powiedzieli tylko do Ciebie "hi" na teamsach w godzinach jak nie ma Cie juz w pracy.
Opublikowano 24 lutego24 lut Jakieś takie meh, zrobiłem parę runow i jakoś nie chce się dalej grać, design bosow to jakiś śmiech na sali, nie znam lore Blazblue ale jakoś to do mnie nie przemawia, no i gra mi się też wykrzaczyla parę razy, na S2 grałem jak co.
Opublikowano 8 marca8 mar Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Clair Obscur: Expedition 33 Porzuciłem grę w połowie 2 aktu. No nie chce mi się w to grać. Fabuła nudzi, mimo ciekawego początku wszystko się gdzies rozmyło, co chwila pojawiają się jacyś randomowi Bossowie bez backgroundu. Świat mimo różnorodności nudzi mnie, chyba przez wszechobecny ekspresjonizm, dziwaczność, wszystko unosi się w powietrzu, mało co jest wytłumaczone jeśli chodzi o konstrukcję świata i panujące w nim zależności. System pikto i lumin męczy, z jednej strony jest bardzo rozbudowany, ale z drugiej wydaje się że twórcy poszli na łatwiznę, rzucili setki umiejętności i powiedzieli "macie, bawcie się".Menu jest dla mnie nieczytelne.Eksploracja jest sztywna, ograniczona, łatwo się zgubić, wszystko zlewa się, i na mapie świata i w lokacjach, nie zachęca do lizania ścian. A sekcje zręcznosciowe to jakiś żart.Walka, mimo że lubię system uników i parowania, nie daje satysfakcji, nudzi, jest chaotyczna pod pozorem rozmachu. W Mario i Luigi miałem większą satysfakcję z rozgryzania przeciwników.Muzyka jest przepiękna. Tyle z zalet.Jak na grę roku to mało. Nie rozumiem hajpu.
Opublikowano 16 godzin temu16 godz. Dead island 2 - po 5h poleciała z dysku. Po pierwszych zachwytach po czasie po prostu pojawiła się nuda, ubijanie zombi już nie sprawiało radochy, czasami zamiast iść do przodu z to skupiłem się tylko na zbieractwie, a jest tego od (pipi)a i jeszcze więcej, co doprowadziło do znużenia. Gwoździem do trumny okazały się respy przeciwników, szlag mnie trafiał jak elegancko sobie wyczyściłem dany teren, idę za uliczkę wracam i co? Wszyscy zombie pojawili się dokładnie w tym samym miejscu, co byli za pierwszym razem.Czeka mnie jeszcze Dying light 1. Mam nadzieję że nie będzie powtórki z rozrywki.
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. Dying light to jest totalnie inaczej zaprojektowana gra. Ja mialem takie odczucia w dead Island 1. Wytrzymałem 2h a w dying light zrobiłem wszystko.
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. Z tych wszystkich kapiszonów z zombiakami w otwartym świecie grałem tylko w Dying Light 2 i jezu jakie to było gówno. Brak broni palnej (może później dodali w jakimś patchu, ale na premierę nie było), anemiczny parkour, zbieranie tony jakiegoś chujstwa do craftingu jak w jakiś Asasynie czy innym Horizon Zero Dałn, zero uczucia mocy w machaniu bronią białą, nudne miasto, nudne zadania, nudna fabuła. Musiałem się upewnić, że Ubisoft nie zrobił tej gry, takie to było złe, wytrzymałem przy niej całe 3 godziny zanim poleciała z dysku.Jak zombie to tylko Residenty, ewentualnie Dead Rising. Edytowane 11 godzin temu11 godz. przez Josh
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. Dying light spoko, duża daje ten parkour chociaż później przez linke mocno to kuleje. Tego nowego dead island szybko olałem chociaż obrażenia zombiaczków robiły wrażenie no, ale czegoś mi tam zabrakło. Jedynke graną w coopie z ziomkiem będę zawsze miło wspominał
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Dead Island 2 wypasiona gierka w której właśnie zbieranie śmieci jest średnio przydatne bo z każdą kolejną misją dostaje się lepszy sprzęt czy modyfikatory. Walka, różne typy zombiaków, miejscówki, długość rozgrywki (to NIE open world), bronie, wszystko mi zagrało. Nie jest to jakiś mega sztos ale grywalne 8/10.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. 21 minut temu, Josh napisał(a):Z tych wszystkich kapiszonów z zombiakami w otwartym świecie grałem tylko w Dying Light 2Czemu nie zacząłeś od jedynki ? przecież to dużo lepsza gra pod każdym względem. No może poza fabułą, bo w jedynce to też było gówno.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Od tego studia to tylko dying light 1, reszte możesz olać jak widać.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Kilka razy się zastanawiałem czy nie kupić bo w promce jedynka chodzi za 20-30zł, ale jakoś tak wyszło że najpierw zagrałem w dwójkę i mam po niej taki odruch wymiotny na samą myśl, że trochę się boję ruszać cokolwiek z tej serii. No, ale jak piszecie że jest dużo lepsza (mogę w to uwierzyć skoro tam są giwery), to może w końcu się do niej przekonam.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Teraz, Josh napisał(a):Kilka razy się zastanawiałem czy nie kupić bo w promce jedynka chodzi za 20-30zł, ale jakoś tak wyszło że najpierw zagrałem w dwójkę i mam po niej taki odruch wymiotny na samą myśl, że trochę się boję ruszać cokolwiek z tej serii. No, ale jak piszecie że jest dużo lepsza (mogę w to uwierzyć skoro tam są giwery), to może w końcu się do niej przekonam.W jedynce też za dużo sobie nie postrzelasz gwoli ścisłości, z 90% gry to było meelee z tego co pamiętam. Jedynkę wspominam miło, natomiast dwójkę niby mam, ale jakoś brak mi motywacji, żeby do tego siąść.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Eh, ja to bym po prostu chciał Dead Rising 5 z takim gameplayem jak w DR1/2 i oprawą zrywającą czapy z głów tak jak to robiła swego czasu jedynka na x360. Duża (ale nie ZA DUŻA) lokacja pełna zgniłków, presja czasu, questy z którymi trzeba się uwijać, umiejętne omijanie przeciwników, ciekawie zaprojektowani psychopaci i nic więcej nie potrzebuję. Zachodnie podejście do gier z zombiakami to niestety nie moja bajka.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. 15 minut temu, Jukka Sarasti napisał(a):W jedynce też za dużo sobie nie postrzelasz gwoli ścisłości, z 90% gry to było meelee z tego co pamiętam.Kiedy grałeś ? jakoś blisko premiery ? bo z tego co pamiętam to sporo było broni palnej i szło trochę postrzelać, ale ja grałem jakieś 2-3 lata temu. Na przestrzeni lat trochę nowych broni dodali. 14 minut temu, Josh napisał(a):lokacja pełna zgniłków, presja czasu, questy z którymi trzeba się uwijać, umiejętne omijanie przeciwników, ciekawie zaprojektowani psychopaci i nic więcej nie potrzebuję.W Dying Light w nocy masz dużo większą presję niż za dnia. Pojawiają się Volatile (szybsi i silniejsi przeciwnicy) ścigają cię przez całe miasto i wraz z czasem trwania pościgu pojawia się ich więcej. Pamiętam, że jak zaczynała się noc, to upewniałem się, że najbliższa baza jest w bezpiecznej odległości, bo się bałem tych skurwieli.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. 6 minut temu, Czokosz napisał(a):Kiedy grałeś ? jakoś blisko premiery ? bo z tego co pamiętam to sporo było broni palnej i szło trochę postrzelać, ale ja grałem jakieś 2-3 lata temu. Na przestrzeni lat trochę nowych broni dodali.Jakoś chwilę po wydaniu The Following, pamiętam, że był pistolet, potem karabin i to chyba tyle.
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. 3 godziny temu, Josh napisał(a):Eh, ja to bym po prostu chciał Dead Rising 5 z takim gameplayem jak w DR1/2 i oprawą zrywającą czapy z głów tak jak to robiła swego czasu jedynka na x360. Duża (ale nie ZA DUŻA) lokacja pełna zgniłków, presja czasu, questy z którymi trzeba się uwijać, umiejętne omijanie przeciwników, ciekawie zaprojektowani psychopaci i nic więcej nie potrzebuję. Zachodnie podejście do gier z zombiakami to niestety nie moja bajka.Yakuza dead souls chyba jeszcze miala podobny vibe na zasadzie ze duzo przeciwników i arkejdowy system walki na ulicach kamuroczo ze spluwami.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.