Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Ghost Recon Future Soldier (PC)Kolejne przejście, nawet nie wiem które, bo niemal co roku sobie ten tytuł ogrywam. Przyjemna strzelanka z systemem osłon i strzelaniem synchronicznym w głowy przeciwników. Tak, wiem, że to w sumie skradanka, ale wydaje mi się, że więcej tutaj mamy otwartej wymiany ognia, niż eliminowania wrogów po cichu. Tzn różnica zbyt wielka nie jest, ale nasz team to nie Sam Fisher, więc trup i tak ściele się gęsto.Wycieczka po całym świecie to klimatyczne miejscówki- afrykańskie państewko gdzie zaskakuje nasz burza piaskowa, śnieżna zamieć na dalekiej północy czy rosyjskie więzienie. Graficznie nadal daje radę, choć sporo tekstur już razi niską rozdzielczością. Mamy tutaj całą gamę gadżetów- kamuflaż rodem z Crysisa, drony, różne rodzaje wizji- noktowizor czy gogle magnetyczne. Także arsenał jest spory, do tego można go customować- lunety, magazynki, tryby ostrzału. Można się zdać na domyślny zestaw pukawek, lub samemu sobie złożyć set.wydawanie komend naszym towarzyszom to głównie oznaczanie im wrażych łepetyn. kiedy mamy zielone światło, można zdmuchnąć na raz całą grupę wrogów bez podnoszenia alarmu. Niestety, albo stety nasi kumple zawsze trafiają, czasem z miejsc, z których nie powinni. Przynajmniej nie psuje nam to rozgrywki, jak gramy samemu. A jak nieopatrznie padniemy podczas ostrzału, to podbiegną i dadzą nam leczniczego klapsa.Pomimo już niemal 14 lat na karku GRFS jest nadal grywalny i wart uwagi dla tych, którzy są sobie postrzelać i trochę poskradać, a mają dość rozwleczonych sandboxów na kilkadziesiąt godzin.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Disco ElysiumDawno (nawet nie wiem czy kiedykolwiek tak było) nie miałem tak, że tak bardzo wstydziłem się za to co odwalił bohater, którym przyszło mi grać. Co chwilę ktoś wypominał stłuczoną szybę, zdemolowane pomieszczenie, granie muzyki do 3 nad ranem, bieganie bez koszulki po mieście i wymachiwanie bronią przed wystraszonymi hotelowymi gośćmi. Potem na domiar złego okazuje się, że brakuje odznaki, broni, munduru, pieniędzy i jednego buta. Było tak, że raz chciałem zapaść się pod ziemię, innym razem śmiałem się z przeszłych wyczynów detektywa, a bywało i tak, że jednocześnie wstydziłem i śmiałem się z tych opowieści, których autorami były osoby postronne. Detektyw sam nic nie mówił na temat swojej przeszłości , bo doznał amnezji w wyniku zażywania sporych ilości alkoholu, substancji psychoaktywnych i chronicznego niedoboru magnezu.To nie jest kolejna sztampowa historia o genialnym detektywie na wzór Sherlocka Holmesa, który prowadzi uporządkowane śledztwo i od samego początku do końca wie co robi. W ogóle Disco trochę przełamuje strukturę klasycznego kryminału, w którym największą ciekawostką jest tożsamość mordercy. W Disco największą ciekawość budzi tożsamość głównego bohatera, która stała się tajemnicą nawet dla niego samego. Oczywiście są te wszystkie składowe w postaci przesłuchiwania świadków, badania miejsca zbrodni, szukania poszlak, skomplikowanego procesu dedukcji, wyciągania mądrych (nie tak rzadko również głupich i abstrakcyjnych) wniosków. Na szczęście szybko na miejscu zjawia się wysłany przez konkurencyjny komisariat partner dla naszego detektywa, Kim Kitsuragi, który stanowi tę bardziej trzeżwą cześć detektywistycznego duetu.Amnezja głównego bohatera pozwala kształtować jego osobowość według własnego upodobania. Można być komunistą, centrystą, miłośnikiem wolnego rynku, można kochać to co nowe albo tęsknić za starym porządkiem. Można też unikać tematów politycznych za wszelką możliwą cenę wychodząc z założenia, że to wszystko na samym końcu i tak nie ma sensu. Można również przepraszać za swoje błędy albo w ogóle za nic nikogo nie przepraszać i być bucem, szaleńcem, miłośnikiem teorii spiskowych, imprezowiczem, który wcale nie chce się zmieniać i nie ma ochoty niczego prostować w swoim życiu. W ogóle można wywalić odznakę do kosza i stwierdzić, że chuj w to całe śledztwo, koniec z pracą w policji i zabawą w detektywa.Możliwości jest sporo i każda wypowiedż, decyzja albo to jak rozdamy punkty w drzewku rozwoju postaci mają wpływ na tę historię. Również elementy ubioru mają wpływ na różne statystyki, którymi dysponuje detektyw. Można z niego zrobić abstrakcyjnego myśliciela, można rozwijać percepcje i logiczne obszary mózgu, odpowiedni czas reakcji, empatie, przekonywanie. Można też zrobić z niego typowego osiłka, który hołduje starej policyjnej tradycji według której gliniarz musi przede wszystkim potrafić wyważyć drzwi. Jest w tej grze wszystko to co się kocha w tych wszystkich RPG-ach, czyli każdy możliwy wybór, który otwiera jakieś ścieżki i jednocześnie zamyka inne. Wiele spraw domknąłem i zakończyłem je tak jak chciałem, inne spieprzyłem i podjąłem decyzję, których póżniej żałowałem. I właśnie to, że póżniej żałowałem niektórych decyzji sprawia, że uwielbiam Disco, bo to znaczy, że twórcy stworzyli tytuł, który potrafił mnie zaangażować emocjonalnie do samego końca.Dialogi są świetnie napisane i jest dużo postaci, które zapadają w pamięć. To jest ogólnie jedna z najlepiej napisanych gier w jakie miałem okazje zagrać w swoim życiu. Jedynie gubiłem się gdy zaczynały się te wszystkie polityczne dygresje i masa nazw własnych stworzonych na potrzeby tego uniwersum. Jakieś okscydentalne ludy na semeńskich ziemiach postanowiły wyzwolić się spod imperialnej władzy Aeoposolokańczyków, którą ci z kolei przejęli od pradawnego ludu Persykonów wywodzącego się w prostej linii od Maoazpagejczyków. Trochę polityczno-historycznych tematów jest, często są dobrze poddane, sporo fajnych rzeczy można było się dowiedzieć i rozumiem, że są niezbędne, ale nie będę udawał, że wszystko dobrze zrozumiałem.Kocham Disco za humor, za ściany świetnie napisanego tekstu, za tego łajdaka, którym musiałem sterować, za nie jednowymiarowe postaci, za konstrukcję tego świata, za eksplorację, za tę całą detektywistyczną robotę, która sprawiała dużo frajdy oraz za zrozumienie, że jedyną wadą słońca jest to, że oświetla nie tylko nas, ale również naszych wrogów. Edytowane 1 godzinę temu1 godz. przez Czokosz
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.